„Yu Canghai!” Ling Yi spojrzał na prychatego karła przed sobą.
Na dźwięk własnego imienia Yu Canghai zadrżał, przepełniony żalem i strachem.
Gdyby tylko wiedział, jak potężny jest ten dzieciak, nie przyszłoby mu do głowy mieszać się w to nawet za cenę życia.
Co gorsza, Lin Pingzhi najwyraźniej dołączył już do Bramy Promienia Słońca, co czyniło zdobycie Bixie Sword Manual niemal niemożliwym.
Co więcej, Bixie Sword Manual był tak złowieszczy, że teraz Yun Canghai wcale już o nim nie myślał.
Nikt nie chciałby tego robić, chyba że byłby zmuszony. Nawet jeśli Yun Canghai był brzydki, nie był to powód, by mu to robić.
„W kręgach Jianghu przemoc i walka są od zawsze czymś normalnym. Dobro czy zło to tylko kwestia słów silniejszych. Czy to, co robię, nie jest prawdziwym Jianghu?” Yu Canghai powiedział z gorzkim uśmiechem.
„Masz rację, widzisz sprawę bardzo przenikliwie, dlatego nie musisz się martwić o życie lub śmierć.” Ling Yi nigdy nie spodziewał się, że Yu Canghai wypowie coś takiego.
Jak można się było spodziewać, wśród tych, którzy zostali przywódcami sekt, nie było głupców.
Ling Yi spojrzał na Lin Pingzhi'ego: „Masz dwa wyjścia: albo teraz pomogę ci go zabić, albo poczekasz, aż ukończysz kultywację i sam go zabijesz”.
Lin Pingzhi bez wahania odpowiedział: „Chcę sam pomścić moją rodzinę i ponad sto osób z Biura Ochrony Fortuny i Siły”.
„Bardzo dobrze. Udaj się do Bramy Promienia Słońca, przejdź przez Wieżę Prób, a będziesz miał siłę, by go zniszczyć”.
Lin Pingzhi bardzo chciał podążyć za Ling Yi, ale skoro Ling Yi tak powiedział, musiał najpierw udać się do Bramy Promienia Słońca. Wiedział, że to jego szansa, a zbyt wiele żądając, okazałby się niewdzięczny.
Ling Yi pogłaskał go po ramieniu, wzmacniając jego Ducha Słońca, po czym odwrócił się i zniknął w kilku błyskach.
Yu Canghai westchnął bezradnie, czując gorycz w sercu, a gdy spojrzał na Lin Pingzhi'ego i Starego Yue, poczuł ukłucie zazdrości.
„Liderze Sekt Yue, gratuluję, mistrz wrodzonej siły! Metody Lidera Sekt Ling są po prostu niewiarygodne. Zuo Lengchan prawdopodobnie czeka wielki kłopot.”
Stary Yue skinął głową. Pogardzał Yu Canghai'em. Chociaż Stary Yue zazwyczaj udawał przyzwoitego i skromnego dżentelmena, w tej chwili nie miał już nastroju do udawania.
Co gorsza, Stary Yue doskonale wiedział, że Yu Canghai musi umrzeć.
„Młody przyjacielu, odwiedź nas na Huashan, kiedy będziesz miał czas.” Stary Yue powiedział do Lin Pingzhi'ego.
„Dobrze!”
We trójkę szybko się rozstali. Stary Yue nie miał ochoty dłużej zwlekać. Musiał wrócić na Huashan, aby omówić następny plan ze swoją młodszą siostrą.
Lin Pingzhi udał się do Bramy Promienia Słońca na Górze Lu, podczas gdy Yu Canghai bez zwłoki powrócił do Sektu Qingcheng.
Ling Yi podążał na południe, co zajęło mu kolejne pół miesiąca.
W podróży Ling Yi podziwiał krajobrazy, postępując zgodnie ze swoimi pragnieniami.
Spotykając niegrzecznych bandytów, bawił się w ich eliminowanie. Odwiedzając małe sekty i szkoły, rzucał im wyzwania.
Zabił też wielu tych, których nie lubił.
Punkty nieustannie rosły. W ciągu pół miesiąca zdobył ponad 5000 punktów. Ling Yi nie aktywował nowych pasywnych aur, jedynie ponownie ulepszył Pasywną Aurę Kultywacji.
Posiadacz: Ling Yi
Życie: 999
Wewnętrzna Siła (Duchowa Siła): 999
Poziom kultywacji: Szczyt Mistrza
Techniki kultywacji: „Kult Spokojnej Energii Słońca” (Doskonałe), „Technika Szermiercza Płomiennego Słońca” (Doskonałe), „Technika Dłoni Liyang” (Doskonałe), Fragmenty Taizu Long Fist (Doskonałe), Lv Family Springing Leg (Doskonałe), Fragmenty Mantis Fist (Doskonałe), Tang Family Flying Sword Technique (Doskonałe), Liu Family Yin-Yang Leg (Doskonałe), Fragmenty Willow Leaf Movement Technique (Doskonałe), Water-Breaking Sword Art (Doskonałe), Primordial Breathing Technique (Doskonałe)...
Postęp w fuzji technik kultywacji: Techniki serca (28%), Techniki pięści (3%), Techniki dłoni (21%), Techniki nóg (8%), Techniki ruchu (15%), Techniki szermiercze (25%), Broń ukryta (6%), Techniki miecza (2%)...
Umiejętności: Brak
Punkty: 71.
Postęp fabuły: Śmiech w Wietrze (25%).
Pasywna Aura Kultywacji lv3 (71/8000) (Aktywna): Po aktywacji, wszystkie nauczone techniki kultywacji i umiejętności przechodzą w stan automatycznego treningu. Obecnie 4-krotny bonus do prędkości treningu, automatycznie aktywowana funkcja fuzji technik kultywacji. Podobne techniki kultywacji i umiejętności są automatycznie łączone w formy wyższego poziomu, bez ograniczeń pułapu.
Pasywna Aura Podróży lv1 (Aktywna): Po osiągnięciu 30% zaangażowania w fabułę bieżącego świata, można się przetransportować. Świat transportu jest losowy, a linie czasowe świata transportu są punktami początkowymi fabuły.
Po tym ulepszeniu interfejs systemu znacznie się zmienił.
Dodano katalog umiejętności, a aury kultywacji nie ograniczają się już tylko do sztuk walki. Wyraźnie widać, że Pasywna Aura Kultywacji stała się bardziej wszechstronna.
Jeśli chodzi o to, jakie aspekty obejmują te umiejętności, wymaga to dalszego potwierdzenia. Zwykłe zdolności najwyraźniej nie kwalifikują się jako umiejętności.
Najważniejsza jest jednak funkcja fuzji.
Ling Yi w ostatnich czasach zebrał wiele technik kultywacji z różnych sekt. Wszystkie te techniki pod Pasywną Aurą Kultywacji osiągnęły doskonałość.
Niektóre techniki brzmiały imponująco, ale w rzeczywistości były tylko podstawowymi technikami oddychania lub bardzo niepopularnymi technikami pięści, dłoni, miecza i innych broni.
Łącznie było prawie sto technik. Chociaż te techniki nie mogły podnieść limitu poziomu Ling Yi, znacznie wzmocniły jego podstawy, czyniąc go niemal nieprzeniknionym od wewnątrz i na zewnątrz.
Jednak posiadanie zbyt wielu technik również sprawiało kłopot, czasami podczas ich wykonywania pojawiało się uczucie chaosu.
To tak, jakbyś musiał rozwiązać zadanie matematyczne, a w głowie pojawia się dziesięć różnych metod rozwiązania, każda z własnymi wadami i zaletami. Gdyby te techniki można było połączyć, tworząc prostą i wydajną metodę rozwiązywania, byłoby to idealne.
I pojawienie się funkcji fuzji idealnie rozwiązało ten problem Ling Yi.
Ling Yi instynktownie czuł, że po zakończeniu fuzji wszystkich technik jego siła z pewnością doświadczy fundamentalnego skoku.
Może nawet uda mu się przełamać obecny impas.
Aby poczekać na zakończenie fuzji technik, Ling Yi postanowił tymczasowo nie biegać nigdzie indziej, lecz zatrzymać się w karczmie.
Była to karczma w mieście Hengshan. Ling Yi codziennie, oprócz snu, siedział w kącie karczmy, słuchając rozmów przechodzących przez ludzi Jianghu.
Trzeba przyznać, że plotki wśród ludzi Jianghu są naprawdę interesujące.
Tego dnia, jak zwykle, Ling Yi zamówił małe przekąski i dzbanek wina. Jedząc, słuchał rozmów.
Jednak jego wzrok błądził po ludziach na ulicy, piastując świadomie, zachowując spokój.
Właśnie wtedy, stary mnich z białymi brwiami, odziany w szaty i trzymający laskę, pojawił się przed stołem Ling Yi, nie pytając o nic, usiadł naprzeciwko niego.
„Amitabha. Boddhisatva powinien uważać, że wszystko jest pożywieniem, które pochodzi od rodziców, jest nieczyste od krwi i ropy, czystość od rozłąki, i rodzi nieczyste ciało.”
Ling Yi odwrócił się i spojrzał na starego mnicha z wyraźną odrazą. W odrazie było też trochę zabójczej intencji.
„Trzymaj się ode mnie z daleka, nie zmuszaj mnie do zabicia cię.”
Stary mnich zmarszczył brwi. Spojrzenie Ling Yi go irytowało, ale nie zamierzał odejść. Zmarszczył brwi i zapytał: „Dlaczego pan Ling chce zabić tego biednego mnicha?”
„Heh, nie lubię was, mnichów.”
„My, ludzie z Buddy, nie walczymy o świat ani o życie obecne czy przyszłe. Nie mam z tobą nic wspólnego, ale ty chcesz mnie zabić, co czyni cię demonem.”
„Czy jestem demonem, czy buddą, czyż nie wy sami to mówicie? Skoro już przyszedłeś, mam pewien problem, który mnie nurtuje, i chciałbym zapytać was, mnichów.” Ling Yi wziął pałeczkę i zaczął nią stukać po stole.
„Proszę mówić, panie Ling. Jeśli będę w stanie rozwiać pańskie wątpliwości, nie pójdę na marne.”
„Co by się stało z tym światem, gdyby wszyscy ludzie na świecie zostali mnichami?”
Stary mnich zamarł, po czym zaśmiał się: „Amitabha. Budda ratuje świat. Jeśli wszyscy ludzie wejdą do naszego Buddyzmu, nikt nie będzie walczył, nikt nie będzie zazdrosny, nikt nie będzie chciwy, nikt nie będzie zły. Wtedy świat będzie w pokoju.”
„To ma sens. Więc zapytam cię jeszcze raz, czy mnisi nie mogą zawierać małżeństw?”
„Seks jest jak nóż nad głową.”
„Czy zastanawiałeś się kiedyś, że jeśli wszyscy ludzie na świecie zostaną mnichami i wszyscy będą powstrzymywać się od seksu, to czy za dziesięć czy sto lat ten świat nie będzie miał żadnych potomków i nikt się nie urodzi?”
Stary mnich nagle zamarł, a okoliczni goście również na chwilę zastygli.
To pytanie, choć pozornie proste, nigdy nie zostało przez nikogo potraktowane poważnie.
„Wy, mnisi, nie pracujecie, a otrzymujecie ofiary. Nie płacicie podatków, a zajmujecie ogromne połacie ziemi. Jedną frazą o 'porzuceniu świeckiego życia' niszczycie całe rodziny. Niezależnie od tego, jak wielkie zło wyrządzicie, wystarczy powiedzieć 'zwróć się do naszego Buddy', aby uwolnić się od wszelkiej kary.”
Ling Yi podniósł głos, jego oczy pełne zabójczej woli spojrzały na starego mnicha i krzyknął: „Powiedz mi, czy ci, którzy zostali zranieni przez złych ludzi, zasłużyli na to? 'Odłóż rzeźniczy nóż, a staniesz się Buddą'. Czy tak łatwo jest odłożyć ten nóż? Nawet jeśli go odłożysz, kto ci daje prawo do stawania się Buddą? Czy nie trzeba odpokutować za popełnione zbrodnie? To po prostu śmieszne.”
Stary mnich zmarszczył brwi i złożył dłonie: „Słowa pana Ling są nieco jednostronne. Buddyzm prowadzi ludzi do dobra. Zachęcanie do zła jest cnotą. Spożywanie wegetariańskich posiłków i czytanie sutr, szczera modlitwa za przeszłe błędy przyniesie zbawienie.”
„Heh, po prostu bredzisz. Nie chce mi się z wami gadać. Początkowo nie zamierzałem sprawiać kłopotów Shaolin Temple, ale skoro sami szukacie śmierci, to najpierw zniszczę wasz Buddyzm. Jeśli was nie zabiję, wrócicie i powiecie Fang Zheng, żeby dobrze umył kark i czekał, aż go zabiję.”
Stary mnich mógł jasno wyczuć zabójczą aurę Ling Yi i w duchu jęknął. Jego celem było nakłonienie Ling Yi do Buddyzmu za pomocą swojej daru przekonywania.
Chociaż wiedział, że szanse są niewielkie, gdyby udało mu się go oszukać, byłoby to ogromną korzyścią dla Buddyzmu.
Co więcej, powstanie Bramy Promienia Słońca i pojawienie się Ling Yi zniweczyło plan Shaolin dotyczący tego świata, sprawiając, że tracili kontrolę nad światem sztuk walki, czego absolutnie nie chcieli.
Jednak nie spodziewał się, że Ling Yi żywi tak wielką wrogość do Buddyzmu. Gdyby działał powoli, być może miałby szansę, ale tym razem wydaje się, że efekt jest odwrotny do zamierzonego.