W starożytnym i majestatycznym budynku Imperialnej Straży Bezpieczeństwa w zachodniej dzielnicy stolicy, gdy wszyscy członkowie Imperialnej Straży zebrali się w komplecie, cała przestrzeń zamarła, było tak cicho, że słychać było upadek igły.
Słońce przez szpary w dachu, plamami padało na kamienną posadzkę, dodając temu uroczystemu wydarzeniu nieco powagi.
Meng Wangjin miał surową twarz, jego oczy były ostre jak u sokoła, jakby potrafiły przeniknąć najgłębsze sekrety ludzkich serc.
Stał na wysokości, zimnym wzrokiem przeszywał stojących prosto członków Imperialnej Straży, jego spojrzenie jakby przenikało wszelkie pozory, sięgając do głębi dusz każdego z nich.
„Wczoraj wieczorem."
Meng Wangjin mówił niskim i mocnym głosem, każde słowo uderzało jak młot w serca zebranych wokół ludzi: „W naszej Imperialnej Straży wydarzyło się coś strasznego."
Jego ton był pełen niepodważalnej władzy i gniewu, sprawiając, że atmosfera na całym placu nagle spadła do odczuwalnego zera.
Członkowie Imperialnej Straży spoglądali po sobie, zadając sobie w duchu pytania, co Meng Wangjin powie dalej.
Li Muqing stał w tłumie, jego twarz była blada, na czole pojawiły się drobne kropelki potu, ręce miał zaciśnięte w pięści, był tak zdenerwowany, że prawie słyszał bicie własnego serca.
Gdy Meng Wangjin wspomniał o „wczorajszym wieczorze", w jego sercu nie mogło nie wzbudzić się silne przeczucie, to przeczucie niczym czarna chmura spowiło jego serce, niemal uniemożliwiając oddychanie.
Spuścił wzrok, nie śmiał spojrzeć w ostre oczy Meng Wangjina, po jego twarzy przemknął cień przerażenia.
„Dowódca Li Chengqi, jako członek naszej Imperialnej Straży, powinien był pilnować obowiązków i strzec spokoju dworu, jednak wszedł w zmowę z Magicznym Kulty, zdradził wiarę, wydał towarzyszy z Imperialnej Straży, jego czyny są obrzydliwe i niewybaczalne!"
Głos Meng Wangjina rozbrzmiewał na placu, każde słowo uderzało jak młot w serca zgromadzonych.
Jego oczy były pełne gniewu, jakby czuł się głęboko zraniony zdradą Li Chengqi.
„Jednakże, sieć Nieba jest szeroka i mimo to można ją przeoczyć. Na szczęście silny Jiang Chen rozpoznał podstęp Li Chengqi i go zabił, usuwając szkodnika z naszej Imperialnej Straży."
Meng Wangjin powiedział do tego momentu, w jego głosie pojawiła się nuta pochwały.
Spojrzał na Jiang Chena, a w jego oczach błyszczał podziw.
Następnie zmienił ton, jego spojrzenie stało się surowe, spojrzał na Li Muqinga i odezwał się niski i mocny głosem: „Li Muqing, Li Chengqi jest twoim siostrzeńcem i twoim podwładnym. Jako jego starszy i przełożony, powinieneś był go surowo nadzorować, by zapobiec jego zejścia na złą drogę. Jednak twój nadzór był niewystarczający, pozwoliłeś mu bezkarnie szaleć, a nawet tuszować jego zbrodnie. Twoje czyny również są nieodpowiedzialne!"
Twarz Li Muqinga nagle zbladła, spuścił wzrok, nie śmiał spojrzeć w oczy Meng Wangjina.
„Dlatego postanowiłem obciąć ci roczny żołd, zdegradować do stopnia Oficera i przez trzy lata nie będziesz mógł awansować, czy masz jakieś zastrzeżenia?"
„Podwładny nie śmie!"
Głos Li Muqinga drżał lekko, głęboko wiedział, że Meng Wangjin jest teraz w gniewie, wszelkie usprawiedliwienia tylko pogorszyłyby sytuację i wpędziły go w jeszcze większe kłopoty.
Spojrzenie Meng Wangjina jak ostrze oderwało się od Li Muqinga i skierowało się w stronę Jiang Chena.
W jego oczach widać było zarówno podziw, jak i oczekiwanie.
„Jiang Chen."
Meng Wangjin mówił niskim głosem, każde słowo było pełne powagi: „Zabiłeś demonicznego mnicha Jue Minga i wykryłeś zdrajcę w Imperialnej Straży, dzięki czemu zyskałeś wielkie zasługi. Teraz zastąpisz Li Muqinga na stanowisku, czy masz pewność?"
„Mam!"
Jiang Chen natychmiast zrobił krok do przodu, jego głos był donośny, jakby potrafił przebić się przez chmury, ukazując jego wewnętrzną pewność siebie.
Spojrzał jang Meng Wangjinowi prosto w oczy, jakby swoimi czynami udowadniał, że zdecydowanie ma zdolność do objęcia nowego stanowiska i nie zawiedzie oczekiwań Meng Wangjina.
Meng Wangjin spojrzał na zdecydowane spojrzenie Jiang Chena i lekko się uśmiechnął: „Cóż! Rób dobrze, nie zawiedź mnie."
Po tych słowach, Meng Wangjin lekko postawił stopę, całe jego ciało jakby zamieniło się w strumień światła i wzbiło się w niebo, po czym zniknęło w chmurach.
Jego postać zniknęła, ale jego głos wciąż zdawał się odbijać w powietrzu.
Jiang Chen spojrzał na tę scenę, czując ogromną zazdrość.
Podniósł głowę, wpatrując się w niebo, w jego oczach błyszczało pragnienie.
Słyszał, że tylko osiągając Sferę Niebiańskiej Istoty i przechodząc przez Pięć Upadków Niebiańskiej Istoty, można latać w powietrzu jak nieśmiertelni.
Nie wiedział, kiedy i w jakim roku będzie w stanie to osiągnąć.
Li Muqing spojrzał na Jiang Chena, a w jego oczach przemknęło złowrogie spojrzenie.
Przecież nie zrobił nic, a ktoś inny odebrał mu stanowisko, jak mógłby tego nie nienawidzić?
Jednak teraz nie śmiał mieć żadnych zastrzeżeń, w przeciwnym razie Meng Wangjin mógłby naprawdę zdecydować się na czystkę w szeregach.
Wu Tao podszedł i skinął głową do Jiang Chena: „Nie spodziewałem się, że Pan Meng od razu awansuje cię na probationary commandera, widzę, że masz pewne kroki i niezłą moc, jeśli w przyszłości zdobędziesz jeszcze trochę zasług, stanowisko commandera na pewno będzie twoje."
„Pan Wu mnie schlebia!"
Jiang Chen uśmiechnął się lekko i z pokorą odpowiedział.
Chociaż sam miał tę pewność, nadal trzeba było zachować pozory.
„A tak! Musisz ostatnio uważać, ludzie z Magicznego Kulty są bardzo pamiętliwi, jeśli dowiedzą się, że to ty zepsułeś im dobre plany, na pewno będą chcieli się zemścić."
„Dziękuję za przypomnienie, Panie."
Po kilku grzecznościowych słowach, Jiang Chen opuścił Imperialną Straż Bezpieczeństwa z dużymi krokami.
Ponieważ w tym świecie mundury Imperialnej Straży były szyte na miarę, jego oficjalna odznaka i mundur miały zostać dostarczone za trzy dni.
Jiang Chen się nie spieszył, właśnie wtedy zebrało się wokół niego kilku silnych ludzi, którzy zostali razem z nim odurzeni.
„Gratulacje, Panie Jiang!"
Siłacze Imperialnej Straży podeszli ze szczerymi gratulacjami w głosie, w których mieszała się też subtelna nuta pragnienia i oczekiwania.
Głęboko zdawali sobie sprawę, że awans Jiang Chena nie tylko oznaczał podniesienie jego osobistej pozycji, ale także dawał im szansę zostania jego podwładnymi i wspólnej służby dworowi.
W hierarchicznym systemie Imperialnej Straży, władza probationary commandera była rzeczywiście bardzo duża.
Mógł nie tylko samodzielnie wybrać trzech dowódców, ale także wybrać pięćdziesięciu oficerów na swoich podwładnych.
Oznaczało to, że Jiang Chen miał teraz kontrolę nad trzema stanowiskami dowódców i pięćdziesięcioma miejscami do regularnego zatrudnienia, a rozdzielenie tych miejsc bezpośrednio wpływało na ich przyszłe losy i karierę.