Jego przyprowadzenie tutaj było dla Jiang Chena gestem desperacji.
W końcu oni czterej dawno już się porozumieli, by oddać ten zaszczyt Tiě Jūnzhuó, w zamian za wsparcie rodu Tiě. Dlatego też przyprowadził ze sobą kogoś na chybił trafił, jedynie jako wyraz szczerości.
A dlaczego padło na Jiang Chena? Po prostu dwa dni temu zapadł mu w pamięć. Gdyby teraz Jiang Chen zaczął mówić, a jego odpowiedzi okazałyby się niepokojące, czyż nie wyszłoby na jaw, że przyprowadził kogoś na chybił trafił?