Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 9

2926 słów15 minut czytania

Ten łobuz z klanu Kato od zawsze miał stalowe nerwy, więc nawet przed patriarchą potężnego klanu Hyuga z Konohy nie czuł strachu.
Czego tu się bać! W poprzednim życiu uciekałem z lekcji nawet od wychowawcy, a trzeci staruszek najwyraźniej teraz mnie ceni. Czy Hyuga naprawdę mogą mnie tu zmiażdżyć? Wziął głęboki oddech, postanawiając przerwać milczenie i uderzyć mocno w Hiashiego.
— Patriarcho Hyuga — głos Kato Taki zabrzmiał wyjątkowo donośnie w pokoju gościnnym, niosąc ze sobą nutę beztroskiej odwagi. — Rok temu… sprawa twojego brata, lorda Hiashi… Przepraszam, że o tym przypominam. Ale chciałem tylko zapytać, czy ty i lord Hiashi… byliście blisko?
Słowa te sprawiły, że powietrze zgęstniało. Ciało Hyuga Hiashiego nagle zesztywniało, a jego czyste, białe oczy natychmiast stały się lodowato zimne. Aura grozy, mieszanina żalu i wściekłości, niemal eksplodowała z jego ciała!
Hiashi wpatrywał się w Kato Takę, a jego knykcie trzaskały, gdy zaciskał pięści. Brat… brat bliźniak, który oddał za niego życie… był wieczną, niezagojoną raną w sercu Hiashiego! Wspomnienie jego ówczesnej bezsilności, wspomnienie jego żartobliwej «buntowniczej próby», która ostatecznie kosztowała brata życie… Ogromny ból niemal pochłonął rozsądek Hiashiego.
Shisui obok poczuł narastające napięcie! Myśląc o sobie, wiedział, że gdyby to dotyczyło ich klanu Uchiha, zmarły brat oznaczałby dla starszego brata szaleństwo! Całe jego ciało zesztywniało, gotowe do natychmiastowej interwencji, by chronić Kato Takę.
Klatka piersiowa Hiashiego gwałtownie się uniosła kilka razy. Ostatecznie, potężna wola stłumiła szalejący gniew.
Był patriarchą klanu Hyuga! Ograniczenia ze strony starszyzny, presja wioski, a obok nieznany z siły Uchiha Shisui… Wszystko to sprawiało, że nie mógł uderzyć tego bezmyślnego, nieszczęsnego dziecka. Hiashi zamknął oczy. Gdy otworzył je ponownie, w jego spojrzeniu pozostała tylko zimna chęć zabicia i niewymuszona odraza.
— Jeśli nie macie nic więcej do powiedzenia — głos Hiashiego stracił uprzejmość i spokój. — Proszę, wyjdźcie. — Wstał, gotów zakończyć to absurdalne i niebezpieczne spotkanie.
Widząc, że Hiashi ma odejść, Kato Taka był oszołomiony! To nie tak miało być! Dlaczego się nie wściekał? Dlaczego nie zapytał, co miał na myśli?
Kompletna klapa! Kato Taka spanikowany spojrzał na Shisui, a jego oczy wyrażały zdumienie: „Gdzie się pomyliłem?”
Kato Taka był w panice, ale Shisui był w jeszcze większym chaosie! Klan Uchiha znajdował się w niebezpieczeństwie, a to mogła być ostatnia i najlepsza okazja! Widząc, jak Hiashi się odwraca, natychmiast źle zrozumiał intencje Kato Taki — musiał go zatrzymać!
— Wybacz mi! — Shisui krzyknął nisko, natychmiast zrzucając maskę i wracając do swojej prawdziwej postaci! Jego sylwetka zniknęła jak duch, pędząc prosto na Hyuga Hiashiego! Cel: pojmanie!
— Hmph! — Hiashi był już przygotowany! Jako patriarcha klanu Hyuga, niełatwo go było pokonać! Nie odwracając głowy, odruchowo wykonał potężny cios Pustej Dłoni! Gwałtowna fala uderzeniowa chakry wystrzeliła z jego dłoni!
— Bum —!
Solidna ściana pokoju gościnnego rozpadła się, tworząc wielką dziurę! Cegły i kamienie posypały się, pył i dym wypełniły pomieszczenie! Ogromny hałas natychmiast zaniepokoił całą siedzibę klanu Hyuga!
— Patriarcha!
— Atak!
W kilka chwil pojawiło się kilka postaci, wydających ostry świst powietrza, otaczając pokój gościnny. Charakterystyczne dla ninja Hyuga Byakugan miało się zaraz aktywować, namierzając wroga na polu bitwy!
Źle!
Zrobiło się za głośno!
Nie można pozwolić nikomu dowiedzieć się, że Uchiha Shisui jest na terenie klanu Hyuga! Kato Taka, Shisui i Hiashi, wszyscy trzej poczuli nagły alarm! Zimny pot natychmiast przemoczył im plecy!
— Shisui, wujku Hyuga, proszę, szybko przestańcie! Nie bijcie się więcej! — krzyknął Kato Taka z załamanym głosem.
— Patriarcho Hyuga, mam pilny powód do użycia siły, proszę, przestańcie! — głos Shisui brzmiał z niepokojem.
— Wszyscy! Nie aktywować Byakugana! Nie zbliżać się! — Hiashi również wydał niepodważalne rozkazy ninja na zewnątrz!
Trzy okrzyki rozległy się niemal jednocześnie. W zasłonie dymnej ruchy atakujących i broniących się natychmiast ustały. Trzej mężczyźni spojrzeli na siebie, widząc w oczach drugiego lekkie przerażenie i lęk.
Po krótkiej ciszy Hiashi odzyskał równowagę pierwszy, przywołał zaufanego podwładnego, który przyprowadził Kato Takę i Shisui, i rzekł stanowczo: — Zaprowadź ich do tajnego pomieszczenia! Natychmiast! Będziesz tam pilnował. Bez mojego rozkazu nikt nie ma prawa zbliżać się do wejścia do tajnego pomieszczenia!
— Tak! — Podwładny ninja, z niepokojem spoglądając na Shisui, który powrócił do swojej pierwotnej postaci. „Co za dziwne upodobania u tego młodzieńca, lubi być małą dziewczynką… Ale rozkaz patriarchy musi być wykonany.” Natychmiast dał znak Kato Tace i Shisui, aby poszli za nim.
Kato Taka, zanim opuścił zrujnowane miejsce, dostrzegł pospiesznie zbliżający się tłum. Na czele stał starszy z siwymi włosami i brodą. Ten starzec miał ponurą twarz i nieprzyjazne spojrzenie. Jego czoło było gładkie, bez znaku klątwy „Ptaka w klatce”. Wyraźnie należał do Głównej Rodziny.
Kato Taka zrozumiał: „Tsk, wygląda na to, że pozycja patriarchy nie jest łatwa, starszy wcale nie słucha rozkazów patriarchy.”
Na zewnątrz sali konferencyjnej Hiashi, tłumiąc gniew, dogadywał się ze starszyzną z Głównej Rodziny. W obliczu lawiny pytań ze strony starszyzny, Hiashi musiał odpowiadać niejasno, zbywając ich słowami o tajemnicy i obietnicą szczegółowego wyjaśnienia później.
Siwowłosy starszy prychnął, a jego wzrok był ostry jak nóż: — Panie Patriarcho, mam nadzieję, że później udzieli nam pan przekonującego wyjaśnienia! W przeciwnym razie… — Nie dokończył, ale groźba była oczywista. Ostatecznie, pod niezwykle stanowczą postawą Hiashiego, starszyzna tymczasowo ustąpiła.
......
W tajnym pomieszczeniu panowała przygnębiająca atmosfera.
Po załatwieniu spraw na zewnątrz, Hiashi wszedł do środka, wciąż pełen gniewu. Zamknął od tyłu ciężkie kamienne drzwi. To miejsce było chronione przed zakazami, a Byakugan nie mógł łatwo przeniknąć. Spojrzał zimno na Kato Takę i Shisui jego wzrok był złożony: — Teraz, natychmiast powiedzcie mi wasz prawdziwy cel. Jestem bardzo, bardzo niezadowolony z tego, że narobiliście tyle hałasu na terenie klanu Hyuga!
Kato Taka wziął głęboki oddech, postanawiając zaryzykować i rzucić największą przynętę: — Mamy sposób, który pozwoli panu naprawdę przejąć pełnię władzy w klanie Hyuga! Przynajmniej w tej generacji, klan Hyuga będzie szanował pana jako najwyższego przywódcę, nikt nie będzie mógł pana powstrzymać!
Kato Taka pomyślał, że kto nie kocha nieograniczonej władzy? Zwłaszcza ten, który właśnie został upokorzony przez starszyznę z Głównej Rodziny.
Ale ku jego zdziwieniu, Hiashi powoli potrząsnął głową, a w jego oczach nie było widać ani śladu chciwości na władzę: — Nieograniczona władza? To tylko pożywka dla korupcji, która ostatecznie sprawi, że cały klan straci energię i popadnie w ruinę.
Shisui nie mógł się powstrzymać od wtrącenia, jego głos był nieco ostry: — Czy obecny klan Hyuga ma energię? — Spojrzał znacząco na kamienne drzwi tajnego pomieszczenia, jakby mógł przejrzeć je na wylot i zobaczyć rozpaczliwych ninja z Rodziny Pobocznej na zewnątrz. — Uwięzieni przez „Ptaka w klatce”, jak chodzące trupy, czy to jest stabilność?
Spojrzenie Hiashiego było jak spojrzenie sprowokowanego lwa, który nie ustępował Shisuiemu: — Przynajmniej jest stabilnie! — Równie znacząco wskazał palcem na wewnętrzny konflikt między umiarkowanymi a radykalnymi frakcjami klanu Uchiha, który prawie stał się znany w całej Konoha.
Kluczowe postacie dwóch rodów z potężnymi dōjutsu, toczyli w tajnym pomieszczeniu małą pyskówkę, która prawie przerodziła się w szarpaninę...
Kato Taka patrzył na ich starcie, czując jak cierpnie mu skóra: „Cholera! Czy to właśnie jest świat dorosłych?”
— Wystarczy! Kłótnie o tym są bezsensowne! — Hiashi uniósł rękę, brutalnie przerywając to odbiegające od tematu spięcie, i ponownie skupił wzrok na Kato Tace. — Nie chcę już słuchać bzdur, mówcie o waszych metodach.
Kato Taka szybko wyszedł naprzód: — Opanowaliśmy… niezwykle specjalną technikę ninja. Może ona na stałe, bez wiedzy drugiej strony, modyfikować ich wolę! — Zawahał się, obserwując reakcję Hiashiego. — Chociaż cena jej użycia jest ogromna, a liczba osób, na które można ją zastosować, jest ograniczona. Ale wystarczy, abyście mogli wykorzystać tę okazję, aby całkowicie przejąć kontrolę nad Główną Rodziną, lub… całkowicie rozwiązać problemy emocjonalne Rodziny Pobocznej wobec Głównej Rodziny.
Kato Taka przedstawił dwa wybory: jeśli Rodzina Poboczna odsunie się od Hiashiego z powodu śmierci Hiashiego, można użyć tej techniki, aby wyeliminować nienawiść wśród wyższych rangą członków Rodziny Pobocznej; jeśli Hiashi chce przejąć kontrolę nad Główną Rodziną, to Główna Rodzina również może stać się jego prywatnym królestwem.
Czyż każdy przywódca klanu z choćby odrobiną ambicji nie powinien się tym zainteresować?
Kato Taka ponownie się pomylił. Hiashi nie tylko pozostał niewzruszony, ale nawet poczuł zimny uśmiech. Nic dziwnego, że nie podał warunków, zanim przeszedł do metody. Ale czy ich plany nie są błędne!?
W następnej chwili wokół czystych, białych oczu Hiashiego pojawiły się żyły — Byakugan został aktywowany! Potężna siła źrenic, niosąca ze sobą ocenę i czujność, mocno skupiła się na Kato Tace i Shisui!
Modifikacja woli? To brzmiało jak niesłychana, diabelska sztuka! Jeśli sztuka nie jest pod jego kontrolą, skąd wiadomo, czy nie ma ukrytych pułapek?
Co jeśli to spisek klanu Uchiha, mający na celu przejęcie kontroli nad rdzeniem klanu Hyuga i obalenie go? Hiashi zaczął nawet wątpić, czy jego ostatnia decyzja nie była zbyt lekkomyślna. Co jeśli teraz został potajemnie kontrolowany… Tyle możliwości rozwiało zaufanie Hiashiego! Już raz przegrał, płacąc życiem swojego najbliższego brata! Nie mógł zaryzykować, ani nie było go na to stać!
Kato Taka, patrząc na pełne nieufności Byakugan i coraz zimniejsze spojrzenie Hiashiego, poczuł, jak jego serce całkowicie stygnie. Dlaczego znowu nie poszedł zgodnie z planem? W rozpaczy Kato Taka wypalił: „Proszę, uwierzcie, że nie mamy złych intencji! Gdybyśmy mieli złe intencje, moglibyśmy od razu użyć tej techniki na panu…”
— Zamknij się! — Shisui pobladł, krzyknął stanowczo, aby go powstrzymać! Wiedział, że słowa Kato Taki były jak dolewanie oliwy do ognia!
Umysł Shisui pracował na najwyższych obrotach. Natychmiast znalazł lekarstwo, mówiąc z maksymalną prędkością: — Patriarcho Hyuga! Ta technika jest wyjątkowa, jej użycie pochłania ogromne zasoby i ma okres odnowienia trwający dziesiątki lat! Kontrolowanie tylko pana nie ma dla nas żadnego znaczenia, a wręcz przeciwnie, całkowicie naraziłoby nas na gniew klanu Hyuga! Pokazujemy istnienie tej techniki, aby zademonstrować naszą największą szczerość! Proszę, o tym pamiętajcie!
Jeszcze przed chwilą się wyśmiewali, a teraz musieli się kajać… Shisui czuł się naprawdę okropnie. Na szczęście te słowa miały pewien skutek. Gdy Hiashi to usłyszał, ostrość w jego Byakuganie nieco złagodniała.
Okres odnowienia trwający dziesiątki lat? Może kontrolować tylko ograniczoną liczbę osób?
Tak potężna technika, mająca takie ograniczenia, była normalna. W przeciwnym razie świat ninja już by upadł. Poza tym, kontrolowanie tylko Hyuga Hiashiego rzeczywiście nie miało sensu; ci uparci starcy z Głównej Rodziny mogliby go w każdej chwili odwołać. To wyjaśnienie… było w miarę przekonujące. Powoli zamknął oczy, a dusząca presja w tajnym pomieszczeniu nieco zelżała. Jednak wątpliwości w sercu Hiashiego nie zniknęły całkowicie.
— Shisui — głos Hiashiego uspokoił się. — Waszym celem jest zdobycie wsparcia klanu Hyuga w sprawie klanu Uchiha, prawda? — Wyłożył sprawę bezpośrednio. — Skoro tak, dlaczego nie użyć tej techniki bezpośrednio na radykalnych starszych w waszym klanie Uchiha? Albo nawet na Hokage? Czyż to nie byłoby prostsze i skuteczniejsze?
— Nigdy nie uczynię niczego, co zaszkodziłoby wiosce, dla dobra mojego klanu! — Shisui najpierw stanowczo określił swoje stanowisko, a następnie z gorzkim uśmiechem wyłożył analizę Kato Taki: — Co do klanu, ta technika może jedynie stłumić jedną generację. Jeśli stłumimy tę generację, czy radykalna frakcja nie odrodzi się w następnej? Ponadto, starszyzna… zwłaszcza starszy Danzo, nigdy nie zaufałby Uchiha posiadającemu takie zdolności. Gdyby tylko dowiedzieli się o tym, starsi, nie tylko ja, ale cały klan Uchiha mógłby stanąć w obliczu zagłady. Potrzebujemy… wiarygodnych zewnętrznych sojuszników i równowagi sił.
Hiashi zamilkł. Rozumiał obawy Shisui, słyszał też o metodach Danzo. Ale zrozumienie nie oznaczało akceptacji. Ten patriarcha klanu Hyuga powoli potrząsnął głową, a jego głos był pełen ciężaru: — Przepraszam, ryzyko tej sprawy jest zbyt duże, nie mogę się zgodzić. Jeśli ta sprawa zawiedzie, klan Hyuga pogrąży się w ogromnym chaosie i kryzysie. Utrzymanie status quo, choć nie jest najlepszym rozwiązaniem, przynajmniej… nie grozi nam upadek.
Cień śmierci Hiashiego odebrał Hiashiemu odwagę do ryzyka, skłaniając go do wyboru najbezpieczniejszej drogi, choć beznadziejnej.
Oczy Shisui pociemniały, ostatnia iskierka nadziei zdawała się gasnąć. Zdrętwiały skinął głową, jego głos był suchy: — Rozumiem… — Był gotów na najgorszy scenariusz — wrócić i użyć Kotoamatsukami na swoich klanowiczach, aby zyskać jak najwięcej czasu, a następnie szukać innych metod. Nawet gdyby miał pić truciznę, aby ugasić pragnienie, musiał powstrzymać bunt!
Kato Taka, widząc rozpaczliwy wyraz twarzy Shisui, poczuł własne przytłaczające poczucie bezsilności. Wszystko to było dalekie od jego pierwotnych zamierzeń.
Po tylu próbach perswazji, miękkich i twardych metodach, dlaczego ten patriarcha klanu Hyuga był tak nieprzejednany?
Widząc, że Hiashi znów wstaje, gotów opuścić tajne pomieszczenie, Kato Taka zebrał się na odwagę i zastosował ostatni podstęp z użyciem prowokacji:
— Czyżbyś chciał, aby tragedia lorda Hiashiego powtórzyła się w klanie Hyuga?! Powtórzyła się w twojej córce Hinacie, w Nejim?!
Sylwetka Hyuga Hiashiego, jakby przywiązana najmocniejszymi nićmi chakry, nagle zesztywniała w miejscu!
Czas zdawał się zatrzymać w tej chwili. Sekunda? Godzina? A może dłużej? W tajnym pomieszczeniu słychać było tylko ciężkie oddechy trzech mężczyzn.
Plec Hiashiego na chwilę się schyliły. Opadające ręce po śmierci brata, łzy w oczach członków Rodziny Pobocznej, nieśmiała twarz Hinaty, stłumiony gniew i niezadowolenie w oczach Neji… Niezliczone obrazy zderzyły się i wirowały w jego umyśle.
W końcu, sztywna sylwetka powoli, powoli się odwróciła.
Na twarzy Hyuga Hiashiego nie było żadnego wyrazu, tylko w jego oczach błysnęło szaleństwo, jakby wrócił do tej bolesnej nocy. Cicho podszedł na swoje miejsce i ciężko usiadł.
— Potrzebuję… potwierdzenia. — Głos Hiashiego był ochrypły jak tarcie papieru ściernego. — Potwierdzenia siły waszej techniki. Klan Hyuga, jako rodowe klan z dōjutsu, posiada niezwykłą siłę duchową. Zwykłe techniki… absolutnie nie są w stanie zrobić tego bezszelestnie. — To była ostatnia próba Hiashiego.
Udało się!
Kato Taka ucieszył się w duchu, powstrzymując się od skoku. Natychmiast spojrzał na Shisui.
Bądź dzielny! Wszystko zależy od ciebie! Bracie Shui!
Shisui wziął głęboki oddech, a w jego oczach było widać determinację. Dla klanu Uchiha, dla tej iskierki nadziei, musiał to zrobić!
W tajnym pomieszczeniu powietrze zastygło. Wokół czystych, białych oczu Hyuga Hiashiego ponownie pojawiły się żyły, Byakugan został aktywowany do maksimum. Potężna siła źrenic, jakby materialna biała banda, warstwa po warstwie oplatała, szczelnie więżąc i otaczając całe tajne pomieszczenie.
Uchiha Shisui powoli zamknął oczy. Gdy otworzył je ponownie, w jego karmazynowych oczach nagle rozbłysnął czteroramienny symbol wirujący jak Mangekyo Sharingan!
Złowieszczy, głęboki, jakby niosący moc wypaczania rzeczywistości! Karmazynowe światło powoli przepływało w lekko przyciemnionym tajnym pomieszczeniu, niosąc ostrze odcinające wszystko, błyskawicznie rozrywając na strzępy białą bandę oplatającą Hiashiego! Ogromna presja sprawiła, że Hiashi zadławił się ze zdumienia!
Chwilę później, w sali narad Głównej Rodziny klanu Hyuga.
Atmosfera była podniosła i uroczysta, ale nie mogła ukryć nuty zgnilizny. Wszyscy starsi z Głównej Rodziny, czy to starzy, czy stosunkowo młodzi, dziewięciu starszych, ani jeden nie zabrakło, zostali zwołani przez Hyuga Hiashiego.
Wcześniej, siwowłosy starszy, który natychmiast pospieszył z pytaniami, siedział teraz po prawej stronie, z ledwo widocznym uśmiechem na ustach. Jego wzrok od czasu do czasu przesuwał się na przeciwległą stronę — tam siedział były patriarcha Głównej Rodziny, ojciec Hyuga Hiashiego, z zamkniętymi oczami. To właśnie ten były patriarcha w zeszłym roku zaproponował Hiashiemu, aby Hiashi zastąpił Hiashiego jako ofiara, dzięki czemu awansował na stanowisko głównego starszego, o które długo zabiegał.
Zazwyczaj siwowłosy starszy często dokuczał Hiashiemu i jego ojcu. Tym razem, nawet jeśli nie mógł obalić tego starca naprzeciwko, chciał go zirytować.
Dlatego, nawet jeśli Hiashi nie przybył jeszcze, w sali już wrzały ukryte prądy, podszepty wypełnione były złośliwością.
— Hmph, dogadywanie się z chłopcem od Techniki Drewna to jedno, ale jeszcze paktowanie z Uchiha!
— Zniszczenie pokoju gościnnego i zaniepokojenie całego klanu, co za niesłychana rzecz! Jeśli się rozejdzie, jak zewnętrzni ludzie będą postrzegać nasz klan Hyuga?
— Brak szacunku dla starszych! Myślę, że coraz bardziej lekceważy nas wszystkich!
Były też głosy broniące Hiashiego: — Patriarcha jest również dla dobra klanu…
— Technika Drewna i Jinchūriki, rzeczywiście są warte inwestycji…
Ale te słabe głosy natychmiast zostały zagłuszone przez większą falę wątpliwości i wyrzutów.
Hiashi wszedł właśnie w tym momencie. Za nim podążał milczący, zaufany ochroniarz.
Ignorując nagłą grobową ciszę panującą w sali i spojrzenia starszych, pełne oceny lub pogardy, Hiashi ruszył prosto w stronę głównego miejsca. Nie usiadł, ale stanął obok głównego miejsca, pozwalając swojemu ochroniarzowi stanąć przed głównym miejscem! Sam zaś stał pół kroku za ochroniarzem.
Co to znaczy? Ta wyzywająca postawa! Jak śmie zwykły sługa stać przed stołem obrad?! Wszyscy starsi zmarszczyli brwi.
Przemowa Hiashiego rozległa się zza ochroniarza, wypełniając całą salę konferencyjną: — Starsi, dzisiaj zwołałem was tutaj, aby najpierw ogłosić ważną decyzję.
Zatrzymał się, ignorując napiętą atmosferę pod spodem i nagłe wyostrzenie spojrzeń starszych, i powiedział słowo po słowie: — Proponuję — od następnej generacji, zniesienie systemu „Ptaka w klatce”!
— Kto popiera? Kto jest przeciwny?
— ……
— Bum —!!!
Cała sala konferencyjna wybuchła jak tysiąc zapałek podpalonych, natychmiast eksplodując!
— Absurd! Hyuga Hiashi! Oszalałeś!
— Prawo przodków nie może być zmienione! „Ptak w klatce” jest fundamentem klanu Hyuga! Chcesz zniszczyć klan Hyuga?!
— Odwołać go! Należy odwołać tego szaleńca!
— Tak! Odwołać patriarchę!
Dźwięki gwałtownego sprzeciwu prawie przewróciły dach! Nawet dwóch starszych, którzy wcześniej bronili Hiashiego, pobladli i wstali, krzycząc przerażeni i zirytowani! Ojciec Hyuga Hiashiego był tak wściekły, że cały drżał, wskazując palcem na syna i krzycząc rozdzierającym głosem: — Niegodziwy synu! Czy opętał cię demon?! Jak śmiesz wygłaszać tak buntownicze słowa! Proponuję natychmiastowe zwołanie zebrania starszyzny Głównej Rodziny i odwołanie Hyuga Hiashiego ze stanowiska patriarchy!
W obliczu wzburzonego tłumu, zwłaszcza obelg własnego ojca, ostatnie wahanie na twarzy Hiashiego całkowicie zniknęło, pozostawiając tylko chłód. Delikatnie poklepał ramieniem ochroniarza przed sobą, sam odwrócił się i wszedł do tylnego pokoju za głównym miejscem.
Ochroniarz zrozumiał, skinął głową, zwrócił się do tłumu oburzonych starszych Głównej Rodziny. Jego oczy, wcześniej opuszczone, nagle podniosły się! Pierwotnie czyste, białe źrenice natychmiast zniknęły, zastąpione przez Mangekyo Sharingan z wirującym, złowieszczym czteroramiennym wzorem —
Karmazynowe światło, jak ogień z piekła, natychmiast odbiło się w osłupiałych, zdezorientowanych, a następnie oszołomionych oczach wszystkich starszych Głównej Rodziny!
— Kotoamatsukami!
Głos Uchiha Shisui był niezwykle uroczysty:
— Najpotężniejsza genjutsu — Kotoamatsukami!
Aktywowana!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…