Czerwony jak krew zegar odliczający czas palił się w centrum siatkówki Suna Lianchenga.
【Główne zadanie 1: Awans na stanowisko kierownicze na poziomie departamentu w ciągu 30 dni】
【Porażka w zadaniu: Eliminacja】
【Pozostały czas: 30 dni】
„Eliminacja?”
Sun Liancheng podskoczył z krzesła, jakby go coś poparzyło!
„Kto? Kto mówi!”
Przed nim nie było nic, tylko to coś, co nazywało się „Scam System”,
z najzimniejszy sposób ogłaszające jego nadchodzącą śmierć.
Nie był tym beztroskim, pozbawionym ambicji Sun Lianchengiem z serialu!
Był duszą z realnego świata,
człowiekiem, który latami zmagał się w świecie biznesu, a w końcu mógł złapać oddech,
by zostać ojcem spędzającym czas z córką!
On lepiej niż ktokolwiek inny wiedział,
jak głęboka jest woda w świecie „In the Name of the People”,
i jak niewidzialna sieć mocno oplatała losy każdego.
A los Suna Lianchenga polegał na tym, by marnować czas na stanowisku wice-szefa departamentu aż do starości,
by w końcu zostać kopniętym przez swojego przełożonego, Li Dakanga, do pałacu młodzieży,
jako obiekt kpiny dla patrzących w gwiazdy!
Ale teraz, jakiś niepojęty „system”
żądał od niego wykonania zadania trudniejszego niż wejście do nieba!
Trzydzieści dni, od wice-szefa departamentu do szefa departamentu?
Czy to jakiś międzynarodowy żart!
On, Sun Liancheng, bez frakcji, bez wsparcia,
bezpośrednio podporządkowany Li Dakangowi, który uważa go za cierń w oku.
Nie mówiąc o trzydziestu dniach, nawet trzydziestu lat mogłoby nie wystarczyć na jeden krok!
To nie jest zadanie!
To jest jawna oznaka śmierci!
„Jeśli zostanę wyeliminowany… czy będę mógł wrócić do mojego pierwotnego świata?”
zapytał Sun Liancheng z nadzieją.
„Nie.”
Głos systemu był pozbawiony emocji.
„System wykona permanentną, koncepcyjną eliminację hosta ze wszystkich linii czasowych,
całkowicie go usuwając, jakby nigdy nie istniał.”
Nadzieja prysła całkowicie.
Sun Liancheng z poprzedniego życia nie był obcy powieściom internetowym.
Cholera, systemy innych ludzi są jak najlepsze przyjaciółki,
dają pieniądze, moce, piękne kobiety!
A jego system okazał się królem demonów!
„Jak mogę wrócić do świata rzeczywistego?”
Sun Liancheng zagryzł zęby, nie wierząc, że nie ma wyjścia.
„Wykonaj wszystkie ostateczne zadania.”
„Ile jest zadań?”
„Uprawnienia niewystarczające, brak możliwości udzielenia odpowiedzi.”
„A jakie są nagrody za wykonanie tego zadania…?”
„Nagroda za aktualne zadanie: Brak.”
Brak!
To jedno słowo, jak ciężki młot,
zmiażdżyło wszelkie złudzenia Suna Lianchenga!
Był wściekły!
Co za cholerny system!
Nie daje żadnej pomocy, żadnych korzyści,
a od razu celuje w głowę, zmuszając do forsowania gór ostrych jak ostrza!
Jeśli się nie uda, umrze,
a jeśli się uda, nawet nie powie „dziękuję”!
Sun Liancheng poważnie podejrzewał,
czy to nie kara od niebios za jego poprzednie wyzyskiwanie pracowników.
Ale przynajmniej płacił pieniądze i akcje,
ten system jest po prostu hańbą darmowego korzystania,
nawet on, „wampir”, widząc to, płakałby!
„Czy mogę… oddać?”
Ton Suna Lianchenga był prawie błagalny.
„Nie chcę tego systemu!
Błagam, odejdź z mojej głowy!”
System milczał.
Tylko czerwony zegar na siatkówce,
nieubłaganie migotał.
【30 dni】
Sun Liancheng osunął się bezwładnie na krzesło.
Oglądał ten serial,
i wiedział, jak trudna jest sytuacja Suna Lianchenga.
Na planszy gry w Hanzhong,
był zapomnianym przez wszystkich,
niekochanym przez nikogo marginalnym graczem.
Jego szef, Li Dakang, działał arbitralnie,
liczyła się tylko PKB, a w razie problemów zrzucał winę na niego.
Jego kolega, Ding Yizhen, był arogancki,
korzystał z tego, że jest przedstawicielem sekretarza partii miejskiej,
i w ogóle nie traktował go, jako szefa dystryktu, z szacunkiem.
Był jak ciasteczko przekładane kremem, przygnieciony do granic możliwości.
Pracował sumiennie, nie brał łapówek, czego się dorobił?
Dorobił się stania w miejscu przez czternaście lat,
a na końcu został kopnięty.
Nawet „oryginalny” on nie mógł awansować,
a on, mały kupiec potrafiący tylko prowadzić interesy,
jak może dokonać tego niemożliwego ruchu w 30 dni?
Życie miało tylko 30 dni do końca.
„Dlaczego!”
„Dlaczego wyciągnęliście mnie z mojego świata!”
„Dlaczego właśnie Sun Liancheng, najbardziej sfrustrowana postać w całym serialu!”
Emocje Suna Lianchenga w tej chwili wybuchły,
chwycił stojący na biurku fioletowy czajniczek i z całej siły,
uderzył nim o lśniące podłogę!
„TRZASK!!!”
Czysty dźwięk pękania rozległ się w cichym biurze,
niezwykle ostry.
Dlaczego Qi Tongwei mógł pokonać niebiosa, dlaczego Li Dakang mógł decydować o wszystkim!
Dlaczego nadeszła kolej na Sun Lianchenga, by przyjąć na siebie „lenistwo polityczne”,
by wszyscy się z niego śmiali, a na końcu jeszcze zostać „wyeliminowanym” przez jakiś niepojęty system!
Nie zgadzał się!
„Dzyń, dzyń, dzyń.”
W tym momencie rozległo się delikatne pukanie do drzwi biura.
Zza drzwi dobiegł ostrożny głos sekretarza Xiao Pana:
„Szefie, wszystko w porządku?”
Klatka piersiowa Suna Lianchenga gwałtownie się uniosła, wziął głęboki oddech,
próbując stłumić wzburzone emocje i brzęczący w głowie komunikat systemu.
Zamknął oczy, potarł pulsujące skronie,
przyłożył wszelką siłę, by jego głos brzmiał spokojnie:
„Nic, poślizgnąłem się, spadł mi kubek.
Wejdź i posprzątaj.”
Drzwi się otworzyły.
Wszedł młody człowiek w okularach w drucianej oprawce, wyglądający na kulturalnego,
jego sekretarz Xiao Pan.
Xiao Pan zobaczył odłamki na podłodze, lekko poruszył się w oczach,
ale nic nie powiedział, milcząc, sprawnie przyniósł miotłę i szufelkę,
ostrożnie zebrał odłamki z podłogi.
Po posprzątaniu śmieci, Xiao Pan podszedł do drzwi,
chciał je zamknąć, ale z jakiegoś powodu odwrócił się i spojrzał.
Zobaczył swojego szefa, wciąż opierającego się bezwładnie na krześle,
z zamkniętymi oczami, jego twarz była blada jak papier.
Spojrzenie Xiao Pana zamigotało,
w oczach za szkłami pojawiła się ledwo dostrzegalna głębia.
Zamyślony, delikatnie zamknął drzwi.