Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 8

848 słów4 minuty czytania

W gęstym lesie.
„Ratunku! Ratunku!! Młody bohaterze, ratuj!!!"
Biegł szybko, przeskakując z drzewa na drzewo, młody służący wprawny w lekkości poruszania się, wołał o pomoc.
Za nim ścigało go kilku młodych mężczyzn w cywilnych ubraniach, z długimi mieczami w rękach.
„Ojcze, spójrz. Tam coś się dzieje!” Drużyna karawanowa przejeżdżała obok, a dwudziestoośmioletnia dziewczyna w obcisłym stroju wskazała w tamtym kierunku.
Jej ojciec mrużąc oczy spojrzał, po czym jego mina strasznie się zmieniła.
„Wszyscy zatrzymać! Brońcie na wozy!!” warknął surowo czterdziestolatek, natychmiast kładąc swój cenny miecz na wozie.
„Ojcze, co się dzieje? Jesteśmy ludźmi honoru, powinniśmy pomóc, gdy widzimy niesprawiedliwość!” dziewczyna była zdezorientowana.
„Ach! Po prostu rób, co mówię!” Mężczyzna porwał długi miecz z talii dziewczyny i położył go na wozie.
W tym czasie służący dotarł w to miejsce.
Szwuuu...
Rozległ się świst powietrza.
Kilka rzutek z linkami poleciało w powietrzu, trafiając celnie służącego.
„Ach!” służący krzyknął z bólu i upadł na ziemię.
Następnie zbliżyli się młodzi mężczyźni w cywilnych ubraniach, patrząc bez wyrazu na karawanę.
Czołowy z nich złożyli ręce w geście powitania, podszedł i podniósł służącego, przeciął mu ścięgna w nogach i odciągnął go jak martwego psa.
„Ci ludzie są tacy okrutni!” twarz dziewczyny pobladła.
„Kto to jest?” Ktoś podszedł zapytać. „Znasz tych ludzi.”
„Nie znam. Ale znam ich sposób działania.” powiedział mężczyzna.
„Jaki sposób działania?”
Mężczyzna wziął głęboki oddech, po czym rzekł ponurym głosem –
„Żandarmi Brokatowych Szat!”
…………
Zijing City.
„Bum!”
Cheng Yuzhuo, urzędnik z Ministerstwa Personelu, ponownie uderzył pięścią w stół.
„Ach! Ci ministrowie są zgodni z cesarzem!”
„Panie Cheng.” Li Xuan też był nieco bezradny. „Co mamy robić?”
„Co możemy zrobić? Czy mamy stanąć przed pałacem i umrzeć z protestu?” Cheng Yuzhuo westchnął. „Teraz ci dowódcy wojskowi są wniebowzięci, na pewno popierają. Jeśli teraz będziemy działać, będziemy działać przeciwko cesarzowi, Gabinetowi i generałom. Presja jest zbyt wielka!”
„Ach… rozumiem.” Li Xuan potrząsnął głową z bezradnością, był z tego samego stronnictwa co Cheng Yuzhuo.
W czasach egzaminów cesarskich to właśnie siły, do których należał Cheng Yuzhuo, pomogły Li Xuanowi zdobyć dobry wynik i rozpocząć karierę urzędniczą na dworze.
„Temu sprawie, prawdopodobnie nie da się już przeszkodzić. Ale trzeba ją jeszcze dokładnie przestudiować.” Cheng Yuzhuo pogładził się po brodzie.
„Ta reforma ma naprawdę wysoką skuteczność. W ciągu zaledwie dziesięciu dni, o ile wiem, została w zasadzie wprowadzona w całym kraju. Wśród nich Żandarmi Brokatowych Szat biegają wszędzie.”
„Nie wiem jak to się stało. Ci Żandarmi Brokatowych Szat jakby dostali jakiejś gorączki, są niesamowicie silni, jakby w jednej chwili stali się jak za czasów Wielkiego Przodka, bez cienia słabości.”
Za czasów Wielkiego Przodka utworzono Żandarmi Brokatowych Szat, z cesarskim specjalnym przywilejem, mogli zabijać przed raportowaniem, dzięki Żandarmom Brokatowych Szat średnio zabijano kilkunastu skorumpowanych urzędników dziennie, niezliczeni urzędnicy cywilni drżeli ze strachu.
Jednak z biegiem czasu Żandarmi Brokatowych Szat również podupadli.
Kto by pomyślał, że po wstąpieniu na tron nowego cesarza, Żandarmi Brokatowych Szat znów odzyskają siły.
„Tak.” Li Xuan też westchnął. „Bez tych Żandarmów Brokatowych Szat, jakże szybko mogłaby zostać wprowadzona ta reforma? Jest też kwestia korupcji. Chociaż ci Żandarmi Brokatowych Szat ostatnio nie zajmują się łapaniem skorumpowanych urzędników, to wszyscy, którzy zaczęli korumpować, zostali schwytani.”
Jako cenzor, miał wiele do czynienia z tą sprawą.
I był bardzo świadomy.
„Teraz ci urzędnicy średniego i niższego szczebla boją się «działać». To bardzo kłopotliwe. Wywierana jest na nas również presja…” Li Xuan spojrzał na Cheng Yuzhuo.
Cheng Yuzhuo potrząsnął głową: „Nie patrz na mnie, ja też nie mam dobrego rozwiązania.”
„Więc będziemy się w tym czasie powściągać?”
„Tak. Tylko tak możemy.”
…………
Gan Kingdom, pierwszy rok Kangzhe, wiosna, połowa maja.
Nowy cesarz nadal nie zwoływał porannego dworu, spędzał czas w pałacach królewskich, jednak Gabinet dokonywał wielkich czynów, reformował strategię wojskową, tworzył obozy szkoleniowe, masowo rekrutował nowe wojska, a benefity dowódców wojskowych znacznie zwiększono.
Chociaż napotkano pewien opór, został on pomyślnie wdrożony.
Morale armii zostało znacznie wzmocnione.
Granice otrzymały pieniądze, rozpoczęto wielkie projekty budowlane, wzmocniono obronę.
Stolica Państwa Wei, Yedu.
Król Państwa Wei, jedząc bułeczki, przeglądał tę petycję.
„Hm… ten Król Gan, nie jest prosty…” Król Państwa Wei, Cao Cong, odłożył petycję i oparł się na krześle z westchnieniem.
Pod spodem zwaśnieni ze sobą Kanclerz i Wicekanclerz stanęli po bokach.
„Nawet jeśli Król Gan jest władcą, który przywrócił świetność państwu? Nasze Państwo Wei jest władcą świata.” powiedział wicekanclerz Sima You.
„Tak.” Kanclerz Guo Run również kiwnął głową. „Obecnie spośród Siedmiu Królestw, siła naszego Państwa Wei jest największa, a terytorium największe. Co więcej, pojawiło się wielu potężnych władców. Ten Gan Kingdom, jest najbardziej przeciętnym państwem spośród Siedmiu Królestw, co może go porównywać do nas?”
„Zobaczmy.” Król Państwa Wei z wielkim apetytem jadł bułeczki. „Jeśli reformy w Gan Kingdom przerwą się potem, to będzie nic. Ale jeśli takie małe reformy będą stale wprowadzane, a nawet Południe rzeki Jangcy zostanie rozwiązane, to… ja będę pierwszym, który zniszczy Gan Kingdom!”
Król Państwa Wei dokończył wielką bułeczkę, mówiąc jakby żartem.
Ale obaj kanclerze dobrze wiedzieli...
To wcale nie był żart!
W oczach tego potężnego władcy, reformy były najpotężniejszą siłą!
A obecnie spośród Siedmiu Królestw, tylko Król Państwa Wei potrafił przeprowadzać ciągłe małe reformy...
Oraz… ten Król Gan, który wstąpił na tron niecałe dwa miesiące!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…