Trzy dni minęły bardzo szybko.
Yang Mi nie przeszkadzała zbytnio.
W końcu wiedziała, że Li Sīyāng potrzebuje czasu na dobre przestudiowanie scenariusza.
Jeśli chodzi o sceny z nim.
Trzeba poczekać, aż skończy z ważniejszymi sprawami.
Czasami jednak przynosiła ciastka z fasoli mung.
Po prostu siedziała cicho obok Li Sīyāng, wspólnie studiując swoje scenariusze.
Po trzech dniach wspólnego spędzania czasu.
Ich relacja znacznie się zbliżyła.
Bai Lù, jako menadżerka.
Oczywiście codziennie towarzyszyła Li Sīyāng.
Jednak stała się ciekawską dziewczynką.
Wyglądała zupełnie jak wieśniaczka, która po raz pierwszy weszła do miasta i widzi wszystko po raz pierwszy.
Oprócz rzeczy, których ekipa filmowa nie mogła pokazywać ze względu na tajemnicę objętą klauzulą poufności.
Udało jej się zrobić zdjęcia wszystkiego.
Zrobiła sobie nawet zdjęcia z Liu Yìfēi i innymi.
Można powiedzieć, że spełniła swoje marzenie.
W końcu Liu Yìfēi była jej idolką, którą wielbiła.
.....
Chociaż Liu Yìfēi nadal była ciekawa Li Sīyāng.
Nie miała jednak okazji.
Nie było wyjścia.
Nie mogła przecież celowo podejść i zagadać do Li Sīyāng.
Pozycja i dumna godność itp.
Nie pozwalały jej na coś takiego.
Jednak w nadchodzących scenach miały być sceny z Li Sīyāng.
Tak więc mogła wykorzystać okazję studiowania scenariusza,
Aby porozmawiać.
.....
Li Sīyāng, następna scena, twoja kolej na planie."
W końcu.
Nadeszła kolej na scenę Li Sīyāng.
Zastępca reżysera podszedł, by przypomnieć.
Ta scena.
Opowiada o pierwszym spotkaniu Yǐn Zhìpíng z Młodą Cesarzową Smoków.
Czyli scena, w której młody Yang Guo jest dręczony.
I scena, w której Młoda Cesarzowa Smoków ratuje młodego Yang Guo przed drzwiami Szkoły "Grobowca".
.......
"Akcja! ~"
......
"Ach!!"
"Ratunku! "
"Ratunku! "
.....
Młody aktor grający młodego Yang Guo, Ding Dang, krzyczał w panice.
Za nim podążali Zhao Zhijing i grupa uczniów ze Szkoly Quanzhen.
Szybko Niania Sun uratowała Yang Guo.
Jednak uczniowie ze Szkoly Quanzhen byli w przewadze.
Niania Sun nie mogła im sprostać i uciekała z Yang Guo.
Uciekając dotarli do drzwi Szkoły "Grobowca".
"Stójcie."
Kiedy kilku uczniów miało ponownie zaatakować.
Rozległ się delikatny, ale jednocześnie gniewny głos.
Gdy tylko asystent techniczny nacisnął przycisk maszyny do mgły, cienka warstwa białej mgły uniosła się po kamiennych schodach przy wejściu do Szkoły "Grobowca".
Ten krzyk "Stójcie" przypominał dźwięk lodowych okruchów wpadających na jadeński talerz, dźwięczny, ale z nieodpartym autorytetem.
Kilku uczniów ze Szkoly Quanzhen, którzy gonili Nianię Sun, nagle zastyga.
Nawet wachlarz Zhao Zhijinga zawisł w powietrzu.
Z białej mgły powoli wyleciała biała postać.
Liu Yìfēi, ubrana w jasnoszarą suknię z gazu, wyglądała jak utkana z księżycowego światła.
Dekolt i rękawy były ozdobione srebrnymi nićmi rysującymi chmury.
Kiedy tańczyła.
Jej spódnica muskała kamienne płyty, a nawet otaczająca mgła drżała lekko, jakby cała osoba faktycznie unosiła się w powietrzu.
Chmury unosiły ją, jednocześnie z nią falując.
W mglistym blasku księżyca.
Ukazała się niezwykle piękna twarz.
Brwi były cienkie i długie, z lekko uniesionymi kącikami oczu.
Oczy błyszczały jak czarne obsydiany zanurzone w zimnym stawie.
Nos był prosty, ale nie ostry.
Usta były naturalnie różowo-białe.
Połączone razem, tworzyły zapierające dech w piersiach piękno.
Jak pierwsza porcja topniejącej wody ze szczytu góry lodowej, czysta na tyle, by dostrzec w niej odbicie, ale jednocześnie tak chłodna, że odstraszała ludzi.
Na planie i poza nim.
Liu Yìfēi wydawała się być w stanie stworzyć aurę lodowej piękności.
Miała w sobie pewną boskość, która sprawiała, że ludzie mogli ją tylko podziwiać z daleka, nie śmiąc jej obrazić.
"Mój Boże..."
Bai Lù otworzyła usta.
Wykrzyknienie utknęło jej w gardle.
W ostatnim czasie widziała Liu Yìfēi w codziennym stroju.
Widziała też ją podczas przerw w kręceniu filmu, jedzącą jabłko.
Była całkiem urocza.
Przede wszystkim przez te trzy dni fabuła.
Skupiała się na Huang Xiaoming.
Ale dzisiaj.
Widząc Liu Yìfēi unoszącą się w powietrzu otoczoną eteryczną poświatą.
A potem stojącą jak żywy nieśmiertelny, który wyszedł z grobowca, sprawiając, że nawet powietrze stało się rześkie.
Następnie włączono dmuchawę podmuchową.
Lekka, jedwabna, biała szata Liu Yìfēi powoli falowała.
Fioletowy pas falował.
Sprawiała wrażenie jeszcze bardziej nieziemskiej bogini.
Jednak wkrótce.
Po tym olśniewającym pojawieniu się.
Kamera przeniosła się na Li Sīyāng.
Li Sīyāng, grający Yǐn Zhìpíng, stał w szeregu uczniów ze Szkoly Quanzhen, początkowo z opuszczonymi powiekami, wyglądając na ułożonego.
Ale kiedy biała postać wyłoniła się z mgły, jego rzęsy nagle zadrżały, jakby coś je ukąsiło.
W następnej chwili powoli podniósł głowę, jego zazwyczaj spokojne spojrzenie było jak kamień wrzucony do wody, najpierw źrenice gwałtownie się skurczyły, a potem dno oczu pokryło się galaretką przypominającą wzburzone fale.
To było spojrzenie mieszające szok, uwielbienie i niedowierzanie, jakby cała jego dusza została pochwycona przez białą postać wychodzącą z grobowca.
Jego jabłko Adama poruszyło się dwa razy, usta lekko się rozchyliły, jakby chciał coś powiedzieć, ale nie mógł wydać ani słowa.
Promienie słońca wpadające przez liście na jego twarz wyraźnie pokazywały, jak mięśnie wokół oczu lekko drżały.
To było wyraźne odzwierciedlenie próby stłumienia czegoś.
Ta pierwotna, powściągliwa sztywność czystej praktyki medytacyjnej, została teraz rozproszona przez coś gorącego.
Jego oczy płonęły dwoma małymi płomykami, wpatrzonymi mocno w Młodą Cesarzową Smoków.
Z nutą pokornego uwielbienia, ale skrywającą odrobinę nieśmiałej chciwości.
......
"Ta gra aktorska..."
Reżyser pomocniczy prawie upuścił krótkofalówkę, szepcząc do reżysera wykonawczego obok.
"Ten dzieciak naprawdę wniknął w myśli Yǐn Zhìpíng."
.......
Liu Xiaoli siedziała obok monitora, bezwiednie stukając palcami o podłokietnik krzesła.
Widziała swoją córkę Liu Yìfēi stojącą na schodach, z wyprostowanymi plecami, jej spojrzenie było chłodne, gdy rozglądała się po całym planie, nawet krzywizna jej palców spoczywających na rękojeści miecza emanowała dystansem.
Jednak taki był wizerunek Młodej Cesarzowej Smoków.
Ale kiedy kamera przełączyła się na twarz Li Sīyāng, nie mogła powstrzymać się od wyprostowania się.
Spojrzenie zmieniło się zbyt szybko.
Sekundę wcześniej był to ułożony uczeń Szkoly Quanzhen, a następną stał się schwytanym zwierzęciem użądanym przez pożądanie.
Szczególnie gdy spojrzenie Młodej Cesarzowej Smoków lekko na niego padło, szybko cofnął głowę, jakby się poparzył, ale jego ramiona nadal lekko drżały.
Tył jego głowy emanował nutą niechętnej uporu.
Czy to była gra aktorska? To było jakby sam Yǐn Zhìpíng tam stał.
Bez ani jednej kwestii dialogowej.
Zdołał w pełni zagrać swoją rolę.
Widzowie, wydawało się, że po spojrzeniu.
Wiedzieli, co jest grane.
Bai Lù i Yang Mi również były oszołomione niezwykłą grą aktorską Li Sīyāng.
Szczególnie Yang Mi.
.....
"Cięcie! Perfekcyjnie!"
Głos Zhang Dahuzi przerwał ciszę, uderzył w stół i wstał.
"Stan Yi Fei jest świetny!"
"A także, Li Sīyāng, świetna robota, ta zmiana spojrzenia jest bardziej dokładna niż to, co omawiałem z tobą podczas prób!
......
Zhang Dahuzi oczywiście musiał się pochwalić.
Biorąc pod uwagę, że Li Sīyāng zaimponował wszystkim już w swojej pierwszej scenie.
Był całkiem zadowolony i dumny.
Oznaczało to, że miał znakomite oko do wyboru obsady.
Li Sīyāng czuł, że zużył dużo energii.
Wyglądał jakby właśnie wyszedł z wody, z cienką warstwą potu na skroniach.
Nie było wyjścia.
Ekscytacja na widok Młodej Cesarzowej Smoków.
Nawet jego oczy musiały odzwierciedlać grę.