Po przejściu kilkudziesięciu metrów zgodnie ze wskazówkami na mapie dróg, potwory z drugiego poziomu w końcu się pojawiły. Gu Yi spojrzał na garbatą postać wyłaniającą się z cienia przed nim i lekko zmarszczył brwi, czując fizyczny dyskomfort.
Stwór ten miał nieco ponad metr wzrostu, a jego ciało pokrywała brudna, zielonkawo-szara skóra, na której widniały nawet gnijące rany.
Miał brzydką, łysą łepetynę przypominającą psa, z ostrymi uszami i wystającymi, przekrwionymi żółtymi oczami. W pysku pokazywał nierówne, żółto-czarne kły, a z tyłu machał swoim cienkim, podobnym do mysiego ogonem.