Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 14

1178 słów6 minut czytania

Kiedy Pani Ji skierowała wzrok na Yun Yao, nie mogła powstrzymać się od zamyślenia.
Dziewczyna miała w sobie bogatą aurę uczoności, jej usposobienie było subtelne i delikatne, a cała jej postawa była w siedmiu czy ośmiu punktach podobna do jej przyjaciółki z młodości.
Pani Ji wstała i mimowolnie podeszła do Yun Yao.
Yun Yao skinęła głową, grzecznie witając stojącą przed nią kobietę: „Ciociu, dzień dobry”.
Yun Yi powiedział: „Ciociu, pewnie jeszcze nie poznałaś Yao Yao, dziś przyprowadziłem ją, żebyście się oficjalnie poznały”.
Od chwili, gdy Pani Ji ujrzała Yun Yao, poczuła niewytłumaczalne uczucie bliskości. Uśmiechnęła się i skinęła głową: „Yao Yao jest bardzo piękna, bardzo podobna do twojej mamy, gdy była młoda”.
Yun Yao rzeczywiście była bardzo podobna do Pani Chun z młodości, właśnie dlatego Yun Chuchu nie pozwoliła Yun Yao spotkać się z Pani Ji.
Pierwotnie Yun Yao nie pasowała do ich kręgu towarzyskiego wyższych sfer, ale Yun Chuchu nawet w snach nie spodziewała się, że Yun Yi przyprowadzi ją tutaj bez słowa.
Spojrzenie Yun Chuchu na Yun Yao stopniowo nabierało trucizny, odczuwała silne przeczucie, że Yun Yao przyszła tu celowo, by ją zastąpić!
W następnej chwili spojrzenia Yun Chuchu i Yun Yi spotkały się na odległość, uraza i zazdrość w jej oczach ani trochę nie umknęły uwadze Yun Yi.
Serce Yun Chuchu natychmiast zamieniło się w lodową jaskinię, nieświadomie wstrzymała oddech, czując się nieuczciwie i bojaźliwie.
Jednak reakcja Yun Yi była bardzo stonowana, jego wzrok jedynie cicho przesunął się po niej, zatrzymując się na stojącej za nią Dżi Czchin.
„Xiaoqin też wróciła? Jak minęło ci te kilka lat za granicą?”
Dżi Czchin uniosła kącik ust, podeszła i uśmiechnęła się do Yun Yi: „Bracie, stajesz się coraz przystojniejszy, u mnie wszystko w porządku”.
Yun Yi skinął głową: „Dziś wieczorem proszę cię, żebyś zajęła się Yao Yao. Jest trochę nieśmiała, nie przejmuj się tym, proszę, zajmij się nią więcej”.
„Nic się nie stało, ona jest nieśmiała, a ja mam zły charakter, razem będziemy w sam raz”.
Po tych słowach Dżi Czchin wzięła Yun Yao za rękę i powiedziała: „Jest tu trochę głośno, chodźmy pobawić się gdzie indziej”.
Yun Yao uśmiechnęła się i skinęła głową, posłusznie spojrzała na Yun Yi, a potem wyszła z Dżi Czchin.
Pani Ji patrzyła na oddalające się sylwetki obu dziewcząt, z uśmiechem błogości na ustach.
„Wiele lat temu ja i twoja matka też tak byłyśmy. Widzę, że Xiaoqin też bardzo lubi Yao Yao, to naprawdę przeznaczenie!”
Charakter Dżi Czchin był znany w kręgach jako ekscentryczny, niewielu ludzi potrafiło się z nią porozumieć, nawet Yun Chuchu, która znała ją od dziecka, nie mogła jej znieść.
Yun Yi uśmiechnął się: „Proszę się nie martwić, ciociu, one obie będą się dogadywać tak jak pani z mamą”.
Te słowa były nieświadome dla mówiącego, ale dla słyszącego miały znaczenie. Dla Yun Chuchu brzmiały jak oskarżenie, że jest podróbką, i nie różniły się niczym.
A w tej chwili dyskusja Pani Ji z Yun Yi skupiała się wokół Yun Yao, ona zaś siedziała tam jak błazen.
Pani Ji, zauważając po chwili, że Yun Chuchu nadal siedzi, powiedziała do Yun Yi: „Dobrze rozwiążcie problemy waszego rodzeństwa. Skoro jesteście rodziną, to co jest nierozwiązywalnego?”
Nawet teraz Yun Chuchu nadal trzymała się swojej postawy „wielkiej pani”: „Dopóki brat mnie i Mingchuana poprze, wrócę do domu”.
Dawniej Yun Chuchu była traktowana z wielką ostrożnością, cokolwiek powiedziała, naturalnie znajdowali się ludzie, którzy to kupowali, ale teraz…
Yun Yi uniósł kącik ust: „Mówiłem już dawno, że wasza sprawa z Li Mingchuanem nie będzie mnie obchodzić, ale jeśli chcesz mieć pieniądze i mężczyznę, to prawdopodobnie niemożliwe”.
Jego głos był lekki i pogodny, bezpośrednio zamykając jedną z dróg dla Yun Chuchu i wyrażając jego obojętność wobec niej.
„Oczywiście, twój Li Mingchuan jest tak zdolny, że potrafi sobie radzić z różnymi ludźmi na zewnątrz, jego przyszłość z pewnością będzie jasna i wspaniała” – Yun Yi uśmiechnął się, patrząc znacząco.
Kiedy Yun Yi właśnie wszedł, naturalnie zobaczył drugą stronę.
Li Mingchuan był na początku swojej kariery i jak mógłby odpuścić taką okazję nawiązania kontaktów z wpływowymi ludźmi.
Jednak jego przymilna mina nie wyglądała zbyt ładnie.
Pierwotnie Yun Chuchu przyszła dzisiaj, próbując złagodzić swoje relacje z rodziną Yun, ale była zbyt dumna, by znieść takie szyderstwa Yun Yi. Natychmiast zaczerwienionymi oczami powiedziała: „Yun Yi! Nawet bez twojej pomocy Mingchuan odniesie sukces, ale wtedy nie żałuj, że cię nie uznaję za brata!”
Po tych słowach Yun Chuchu, jakby podjęła pewną decyzję, odwróciła się i wyszła.
Pani Ji próbowała ująć Yun Chuchu za rękę, ale została przez nią odrzucona.
Yun Yi podtrzymał Pani Ji pod ramię, a jego spojrzenie na sylwetkę przy drzwiach było zimne. Powiedział: „Ciociu, przepraszam, że mówię o tych nieprzyjemnych sprawach w tak radosnym dla pani dniu. Proszę, nie ingeruj więcej w sprawy między nami, rodziną Yun, a Yun Chuchu”.
Pani Ji zmarszczyła brwi i powiedziała: „Nie spodziewałam się, że Chuchu stanie się tak ostra, gdy zakochała się. Ona naprawdę… ani trochę nie przypomina twojej matki”.
Chociaż Pani Ji była blisko z dziećmi z rodziny Yun, w końcu była tylko osobą z zewnątrz i nie mogła ingerować zbyt głęboko.
Niech młodzi ludzie sami decydują o swoich romansach!
Jednak już samo to, że Yun Chuchu upierała się przy braniu pieniędzy od Yun Yi, pokazywało, że ten związek nie był prosty.
Oczywiście, Pani Ji uważała, że taki związek podtrzymywany pieniędzmi, gdy tylko zabraknie wsparcia finansowego, szybko się rozpadnie.
Może za kilka dni oboje się rozstaną, bo Yun Chuchu nie dostanie pieniędzy, a wtedy Yun Chuchu naturalnie wróci do domu.
Yun Chuchu zdenerwowana wyszła z pokoju gościnnego, schodząc na dół zobaczyła Li Mingchuana popijającego wino z kilkoma znanymi bogatymi kupcami, kłaniającego się im, co można było nazwać szacunkiem młodszego wobec starszego, można też było nazwać to przymilnym usiłowaniem przypodobania się.
Yun Chuchu przypomniała sobie, że dawno temu tamten człowiek chciał spotkać się z Yun Yi, czekał długo w biurze, ale Yun Yi go nie przyjął.
Gdy biznesmen zobaczył Yun Chuchu, uśmiechnął się i przywitał: „Pani Yun, pani też tu jest?”
Yun Chuchu lubiła być w centrum uwagi, fakt, że była siostrą Yun Yi, był znany w całym mieście.
Ci ludzie naturalnie też znali Yun Chuchu.
Yun Chuchu dumna skinęła głową, jej wzrok spoczął na Li Mingchuanie, po czym zapytała: „Chuan, kiedy wracamy do domu?”
Biznesmen początkowo nie przywiązywał wagi do tego młodego człowieka z Klanu Li, ale po usłyszeniu tych słów nie mógł się powstrzymać od zdziwienia: „Pani Yun i Pan Li to…?”
Li Mingchuan oczywiście czuł teraz blask, który Yun Chuchu mu przyniosła. Uśmiechnął się i powiedział: „Chuchu jest moją dziewczyną”.
Po tych słowach ci bogaci kupcy natychmiast powiedzieli: „Skoro pani Yun jest zmęczona, proszę szybko iść odpocząć, możemy umówić się innym razem”.
Pierwotnie Li Mingchuan zamierzał nawiązać kontakty z tymi dwoma biznesmenami, ale bezskutecznie. Jednak tylko dzięki obecności Yun Chuchu obaj natychmiast zmienili zdanie.
To sprawiło, że Li Mingchuan coraz bardziej doceniał „użyteczność” Yun Chuchu. Objął smukłą talię dziewczyny i skinął głową.
Jednak w tym momencie pojawienie się Pani Ji ponownie przyciągnęło uwagę wszystkich obecnych.
„Kto jest dziewczyną, którą trzyma Pani Ji? Nigdy jej nie widziałem?”
„Sądząc po tym, jak oczy Pani Ji podążają za nią, pewnie jakaś córka z dobrej rodziny!”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…