Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 20

1228 słów6 minut czytania

Północna cisza, tylko wiatr przenikał przez potłuczone okno od podłogi do sufitu, wydając jękliwe odgłosy. W strefie socjalnej restauracji McDonald's, Zhao Mo leżał z głową na zimnym i elastycznym udzie Sawahary Masami, skulony na dwóch złączonych plastikowych krzesłach, jego świadomość kołysała się między ekstremalnym zmęczeniem a niepokojem. Sawahara opierała się o zimną ścianę, jej puste, szaro-białe oczy „patrzyły” bez ostrości na zakurzony kontuar przed nią, niczym milczący kamienny posąg strażnika. Jej krótki top odsłaniający brzuch i dżinsowe szorty w słabym świetle miały martwą, szaro-białą poświatę, jej prawa ręka spoczywała na kolanach, nieruchoma. Tylko jej niezwykle słabe, prawie niewyczuwalne ruchy klatki piersiowej świadczyły, że to tylko nieludzka skorupa.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.