Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 6

1239 słów6 minut czytania

Wiedząc to, Wen Zhong zbladł jeszcze bardziej. Pomyślał sobie: „Król zaczął sobie wybierać? Myśli, że ci koledzy z sekty są jak dzikie warzywa przy drodze! Dobrze, że przychodzą z pomocą! Po co tyle kłopotów!”.
Zastanawiał się też, czy dobrze zrobił, prosząc o pomoc innych. Gdyby faktycznie doszło do konfliktu z wyznawcami sekty Chan, nie wiedział, czy jego Mistrz i Lider Sekty nie obwiniliby go.
Zmartwiony Wen Taishi wsiadł na Czarnego Qilina i pojechał prosto do Pałacu Jadeitowego Pyłu. Ale w połowie drogi nadal czuł niepokój. Pomyślał: „Ten Król to śmiertelnik, nie rozumie kłopotów związanych z konfliktem między dwoma sektami. Lepiej znaleźć jakiegoś starszego `wujka` o wysokiej pozycji, żeby działał jako mediator, aby obie sekty nie straciły dobrej relacji”.
Zastanowił się i uznał, że Zhao Gongming z Emei jest najlepszym kandydatem na pośrednika. Był z nim w dobrych stosunkach i Zhao Gongming był nie tylko w tej samej generacji co Dwunastu Złotych Nieśmiertelnych, ale nawet osiągnął oświecenie wcześniej. Co najważniejsze, jego kultywacja była co najmniej na poziomie Wielkiego Luo Złotego Nieśmiertelnego, więc jeśli dojdzie do konfliktu, nie będzie się bał ludzi z sekty Chan.
Z tymi myślami Wen Zhong pogonił Czarnego Qilina w stronę Emei, aby poprosić Zhao Gongminga o pomoc. Po chwili Czarny Qilin, z Wen Zhongiem na grzbiecie, dotarł do Góry Emei. Po przybyciu Wen Zhong zsiadł z Czarnego Qilina i udał się prosto do Jaskini Luofu Zhao Gongminga.
W swoim domu Zhao Gongming, z czarną twarzą i gęstą brodą, właśnie praktykował. Na widok Wen Zhong przybywającego z wizytą, z radością przywitał go w swojej jaskini. Po tym, jak obaj zajęli miejsca, Zhao Gongming uśmiechnął się i powiedział do Wen Zhong:
„Mistrzu Wen, dlaczego nie cieszysz się dostojnym życiem w świecie śmiertelników, a przybywasz na moją Górę Emei na spacer?”
„Mistrzu, żartujesz! Dawno nie widziałem Mistrza i bardzo za nim tęskniłem. Ostatnio nie byłem zajęty sprawami urzędowymi, więc specjalnie przyszedłem cię odwiedzić. Jak się miewasz, Mistrzu?” odpowiedział Wen Zhong z uśmiechem.
Chociaż Wen Zhong był młodszy od Zhao Gongminga o pokolenie, ich charaktery i usposobienia były bardzo zgodne. Kiedy Wen Zhong studiował pod okiem Świętej Matki Złotego Ducha, był bardzo blisko z Zhao Gongmingiem. Ich relacja nie przypominała relacji między starszym a młodszym, ale raczej przyjaciół.
„Ha ha! Ty draniu, nadal jesteś taki poważny! Jak mogę się nie mieć dobrze? Jestem wolny i swobodny na tej Górze Emei, wiem, jak to jest szczęśliwe! Poza tym, że nie mam z kim pić i rozmawiać, wszystko jest w porządku!” odparł Zhao Gongming szczerym śmiechem.
„Mistrz jest naprawdę wolny i swobodny! Nie to co ja, muszę walczyć w doczesnym świecie. Nie wiem, kiedy osiągnę oświecenie, jak Mistrz!” westchnął Wen Zhong.
„Ha ha! To nic trudnego! Jeśli jesteś gotów zrezygnować ze swojej pozycji Wielkiego Nauczyciela i przyjechać na moją Górę Emei, aby praktykować razem ze mną, codziennie pijąc i rozumiejąc Dao, jakże by to było radosne!” Zhao Gongming zaśmiał się głośno.
„Ach! Kiedy studiowałem na górze, mój Mistrz powiedział, że „wielka ścieżka jest trudna do osiągnięcia”, a moja ścieżka jest w świecie śmiertelników, dlatego pozwolił mi zejść ze wzgórza, aby wspierać Shang. Wspieram ich już od dziesięcioleci! Ale nadal nie znalazłem swojej ścieżki, a moja kultivacja nie postępuje!” powiedział Wen Zhong z pewnym wzruszeniem.
„Haj! Moja starsza siostra Jinling jest taka sama. Mówiąc o „ścieżce w świecie śmiertelników”, powinnaś po prostu szczerze praktykować na górze. Nie wierzę, że przez sto lat nic nie osiągnęłaś. Czy po tysiącu lat też nic nie osiągniesz?” powiedział beztrosko Zhao Gongming.
„Mistrzu, zachowaj ostrożność w słowach! Gdyby mój Mistrz wiedział, że mówisz o niej za jej plecami, nie uniknęlibyśmy lekcji!” pospiesznie ostrzegł Wen Zhong.
„Hmph! Boisz się jej? To dlatego, że patrzę na nią jako na starszą siostrę i nie chcę się z nią kłócić…” powiedział Zhao Gongming coraz ciszej.
Święta Matka Złotego Ducha była bezpośrednią uczennicą Przywódcy Przeszywającego Niebiosa, Wielką Starszą Siostrą Sekty Jie. Jej sztuki magiczne były nieprzeniknione, już quasi- Świętą, a jej temperament był wybuchowy. Kiedy studiował u boku Lidera Sekty, Zhao Gongming często był przez nią pobijany. Och, nie, nazywali to "ćwiczeniem"! Sprawiło to, że teraz bał się Świętej Matki Złotego Ducha.
„Dobra! Mistrzu, przestań udawać walecznego!” zadrwił lekko Wen Zhong.
„Hmph! Ty draniu, długo przebywałeś na dole i też stałeś się trochę niepoważny!” odezwał się z chłodnym prychnięciem Zhao Gongming.
„Cóż, Mistrzu, żartowałem! Przyszłam do ciebie z pewną sprawą do omówienia!”
„Wiedziałem, że nie przychodzisz na moją Górę Emei bez powodu! Nie mów, że przyszedłeś mnie odwiedzić, mówiąc miłe słowa, ale nawet nie przyniosłeś butelki wina! Widać, że nie przyszedłeś mnie odwiedzić!” powiedział udając złość Zhao Gongming.
„Ach! Mistrzu, tym razem byłem niedbały. Jak tylko skończymy omawiać ważne sprawy, zapraszam cię na dół na dobre picie!” pospiesznie przeprosił Wen Zhong.
„To brzmi lepiej! Mów! Czy napotkałeś jakieś trudne problemy, w których potrzebujesz pomocy swojego `wujka`?” zapytał zadowolony Zhao Gongming.
„Tak się składa…”
Wen Zhong opowiedział mu całą historię, a następnie zaprosił Zhao Gongminga do osiedlenia się w Mieście Chao Ge. Po wysłuchaniu Zhao Gongming zamyślił się przez chwilę i powiedział:
„Siostrzeńcze, nic nie stoi na przeszkodzie, abym poszedł z tobą na dół i wyjaśnił nieporozumienie, ale jeśli chcesz, żebym został urzędnikiem w Chao Ge, tak jak ty, obawiam się, że to niemożliwe!”
„Mistrzu, dlaczego tak jest? Od lat praktykujesz sam na Górze Emei. Może zejście ze wzgórza i pospacerowanie tym razem przyniesie ci nową inspirację!” namawiał Wen Zhong.
„Ha ha! Jesteś naprawdę sprytny! Szkoda, że twój Wielki Mistrz wydał rozkaz. Katastrofa Boskiego Rozdania wkrótce nadejdzie, a mój Mistrz kazał nam, uczniom, rzadko opuszczać nasze jaskinie i unikać kłopotów. Jeśli zostanę urzędnikiem, czyż nie naraziłbym się na nieposłuszeństwo wobec rozkazu Mistrza?” Zhao Gongming potrząsnął głową i odmówił.
„W takim razie Mistrzu, może najpierw pójdź ze mną do Chao Ge, aby spotkać się z Królem. Sprawy urzędowe możemy omówić później!”
Widząc, że Zhao Gongming powołał się na Przywódcę Przeszywającego Niebiosa, Wen Zhong nie mógł go dalej namawiać i tylko poprosił go, aby wrócił z nim do Chao Ge.
„Dobrze! To nie jest problem! Przygotuję się i pójdę z tobą. Poza tym, kiedy dotrzemy do Miasta Chao Ge, będziesz musiał zapewnić wystarczająco dużo wina!” odparł Zhao Gongming z entuzjazmem.
„Nie martw się, Mistrzu. Kiedy dotrzemy do Miasta Chao Ge, będziesz pił do syta, gwarantuję, że będziesz się dobrze bawić!” powiedział Wen Zhong z uśmiechem.
„Na co więc czekamy! Chodźmy szybko na dół! To ty pobudziłeś mój apetyt na wino!” Zhao Gongming natychmiast przywołał Czarnego Tygrysa, wsiadł na niego i pogonił.
Wen Taishi poczuł się trochę rozbawiony i bezradny. Szybko wsiadł na Czarnego Qilina i podążył za Zhao Gongmingiem w dół Góry Emei, prosto do Miasta Chao Ge.
Z drugiej strony, Taiyi Zhenren, po tym jak poniósł klęskę w Mieście Chao Ge, również przybył chmurą do Pałacu Kryształowej Nicosci. Chciał bezpośrednio spotkać się ze swoim Mistrzem, aby zapytać, dlaczego ta Katastrofa Boskiego Rozdania się zmieniła, a jego uczeń został mu odebrany. Po drugie, chciał poprosić Mistrza o pomoc w ustaleniu pochodzenia Kong Xuana, który potrafił odebrać mu jego magiczne przedmioty.
Jednak gdy tylko dotarł do bram Pałacu Kryształowej Nicosci, spotkał Opiekuna Południa. Opiekun Południa uśmiechnięty zatrzymał go i powiedział:
„Bracie Taiyi, Mistrz już wie o twoich zamiarach. Mistrz kazał mi przekazać ci, że Katastrofa Boskiego Rozdania jest nieprzewidywalna, a pewne zmiany są normalne. Nie musisz się tym przejmować. Co do Kong Xuana, nie musisz się nim martwić, ktoś później się nim zajmie!”
Taiyi zobaczył to i pośpiesznie zapytał: „Bracie, ale on zabrał mojego ucznia, a także wszystkie moje magiczne przedmioty. Jak mam stawić czoła nadchodzącej zagładzie?”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…