Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 11

1333 słów7 minut czytania

Chijingzi skłonił się w odpowiedzi i rzekł cicho: — Starszy Bracie, nie przeceniaj mnie, to ja jestem gorszy i dobrowolnie się poddaję!
Wracając do swojej strony, Chijingzi westchnął: — Zawiodłem wszystkich starszych braci. Nie spodziewałem się, że Zhao Gongming jest już Quasi-Świętym i tak potężnym. Użyłem wszystkich moich umiejętności i nie udało mi się go pokonać. Jestem naprawdę zawstydzony!
Pozostali szybko pocieszali Chijingzi. Przecież obaj oglądali jego pojedynek. Zhao Gongming rzeczywiście miał głębokie umiejętności dao i był już na etapie Quasi-Świętego. Oprócz Guangchenzi, oni sami nie uważali się za jego przeciwników.
Widząc, że jego młodszy brat przegrał, Guangchenzi wstał i rzekł: — W takim razie ja podejmę się tej rundy. Kto z was chce ze mną walczyć?
Kong Xuan natychmiast wstał i odpowiedział: — W takim razie ja będę z tobą walczył w tej rundzie!
Obydwaj wznieśli się na ring i bez zbędnych słów rozpoczęli walkę. Guangchenzi odrzucił rękę, by wypuścić Pieczęć Przewracającą Niebo i rzucić ją w kierunku Kong Xuana. Pieczęć Przewracająca Niebo została wykuta z odłamka Góry Buzhou, miała oszałamiającą wagę. Zwykły Nieśmiertelny lub Bóg, który otrzymałby jeden cios, zginąłby i unicestwił swoje dao. Jej moc była zdumiewająca.
Jednak Kong Xuan wcale się nie spieszył. Za jego plecami rozbłysło Pięć-Kolorowe Boskie Światło. Gdy Pieczęć Przewracająca Niebo miała opaść, nagle pojawił się czarny promień, który przetarł się, a Pieczęć Przewracająca Niebo, bez najmniejszego oporu, została wciągnięta do boskiego światła.
Guangchenzi był zaskoczony i pomyślał: — To, co powiedział Młodszy Brat Taiyi, jest prawdą. Boskie Światło Kong Xuana jest naprawdę trudne do opanowania. Moja magiczna broń, Pieczęć Przewracająca Niebo, zawsze była nieskuteczna przeciwko innym. Teraz, zanim się zbliżyła, została odrzucona, a ja straciłem z nią połączenie mentalne.
Nie ważąc się już lekceważyć przeciwnika, rzekł: — Boskie Światło, Czcigodny Kong, jest rzeczywiście potężne! Potrafi nawet odrzucić moją Pieczęć Przewracającą Niebo. Biedny Daoista jest pod wrażeniem!
— Czy mówiąc tak, Czcigodny Guangchengzi, zamierzasz się poddać? — zapytał Kong Xuan, nieco zaskoczony.
— Haha! Nie poddaję się tobie, tylko chwalę twoje boskie umiejętności, ponieważ są tak potężne! Chociaż twoje boskie światło jest niezwykle potężne, nie boję się go!
Guangchengzi roześmiał się i nic więcej nie mówiąc, natychmiast wypuścił Morelową Żółtą Flagę, podarowaną mu przez mistrza.
Morelowa Żółta Flaga jest jednym z Pierwotnych Pięciokierunkowych Sztandarów, ma zdumiewającą obronę. Gdy Guangchengzi ją wypuścił, z flagi wyleciały dziesiątki tysięcy złotych lotosów, szczelnie chroniąc Guangchenzi. Kong Xuan użył boskiego światła za swoimi plecami, próbując je odrzucić, ale udało mu się odrzucić tylko kilka złotych lotosów z flagi. Guangchenzi nic się nie stało.
Widząc, że jego magiczna broń działa, Guangchengzi roześmiał się głośno i zaatakował. Wykonał gest jedną ręką, a w powietrzu pojawił się ognisty smok, który następnie rzucił się na Kong Xuana. Ten ognisty smok składał się z Samadhi Prawdziwego Ognia. Temperatura była bardzo wysoka, a żar palących płomieni sprawiał, że ziemia się wykrzywiała. Co więcej, ręka Guangchengi nie przestawała działać. Ponownie wypuścił Dzwon Utraty, potrząsając nim.
Dzwon wydał serię fal dźwiękowych, atakując Kong Xuana. Fale dźwiękowe atakowały przede wszystkim duszę. Chociaż Kong Xuan nie zdołał odeprzeć Morelowej Żółtej Flagi, te ataki nie zrobiły na nim wrażenia. Jego boskie światło za plecami zamigotało, a ognisty smok został odrzucony, tak samo jak fale dźwiękowe.
Następnie, jakby uznał, że to nie wystarczy, użył całej swojej siły. Pięć-Kolorowe Boskie Światło za jego plecami wydało oślepiający blask. Pięć kolorów, w tym zielony, żółty i czerwony, wirowało, nieustannie atakując Guangchengi. Guangchengzi poczuł ogromną presję i nie mógł już używać innych metod, musiał desperacko pompować moc do Morelowej Żółtej Flagi, aby oprzeć się Pięcio-Kolorowemu Boskiemu Światłu Kong Xuana.
Obydwaj nagle znaleźli się w impasie. Guangchengzi w duchu westchnął, że Kong Xuan jest trudnym przeciwnikiem. Gdyby nie Młodszy Brat Taiyi z góry poinformował go o jego boskich zdolnościach i pożyczył Morelową Żółtą Flagę od mistrza, prawdopodobnie już dawno by przegrał.
Kong Xuan również westchnął. Ta Morelowa Żółta Flaga zasługuje na miano pierwotnego, najwyższego skarbu, jej obrona jest rzeczywiście zdumiewająca. Od czasu, gdy jego Pięć-Kolorowe Boskie Światło zostało stworzone, nie spotkał jeszcze magicznej broni, której by nie odrzucił. Na Morelowej Żółtej Faldze kwitły złote lotosy, a gdy odrzucał niektóre, inne pojawiały się znikąd. Aby odrzucić tę magiczną broń, prawdopodobnie potrzeba by wielu wysiłków.
Chociaż na arenie Kong Xuan przeważał nad Guangchengi, Guangchengzi miał osłonę Morelowej Żółtej Flagi i przez pewien czas nie mógł przegrać. Widząc to, Dixin zabrał głos:
— Czcigodni, czy uznamy tę rundę za remis? Widzę, że pozostajecie w impasie i trudno będzie szybko wyłonić zwycięzcę. Czyżbyśmy uznali to za remis?
Kong Xuan oczywiście nie chciał remisu. Uważał, że gdyby nie oszałamiająca obrona Morelowej Żółtej Flagi Guangchengi, już dawno wciągnąłby go w Pięć-Kolorowe Boskie Światło. Jednak Wielki Król rozkazał, a on sam nie mógł szybko pokonać flagi, więc tylko z cichym westchnieniem zgodził się.
Guangchengzi tym bardziej nie miał nic przeciwko. Wiedział, że nie jest przeciwnikiem Kong Xuana. Gdyby nie Morelowa Żółta Flaga, już dawno by przegrał. Teraz, gdy mógł zakończyć remisem, był to najlepszy wynik.
W związku z tym obaj wycofali swoją moc i zaakceptowali wynik remisu. Gdy Taiyi Zhenren zobaczył schodzącego Guangchengi, natychmiast podbiegł zaniepokojony i zapytał: — Starszy Bracie, teraz w trzech rundach mamy jedną porażkę i jeden remis. Nawet jeśli wygramy trzecią rundę, nadal będzie remis. Co mamy robić!
— Młodszy Bracie, nie panikuj! Jeśli rzeczywiście będzie remis, możemy umówić się na kolejną walkę. Możemy wrócić do Chan Sect i poprosić naszych braci o pomoc. Nie wierzę, że nasza Chan Sect nie poradzi sobie z kilkoma innymi!
— Ale co, jeśli przegramy trzecią rundę?
— Nie martw się, nie przegramy! Młodszy Brat Yun Zhongzi jest już Wielkim Luo Złotym Nieśmiertelnym, a tamten Wen Zhong jest tylko Mistycznym Nieśmiertelnym. Różnica między nimi, nie muszę ci mówić, rozumiesz!
Yun Zhongzi również pocieszył: — Młodszy Bracie Taiyi, nie martw się, dam z siebie wszystko i wygram tę walkę!
Taiyi Zhenren skinął głową i podziękował: — W takim razie będę cię Dziękować, Starszy Bracie!
Po rozmowie Yun Zhongzi wzniósł się na wysoki podest. Zwrócił się do Wen Zhonga i rzekł: — Wielki Nauczycielu Wen, proszę wejdź na ring, aby udzielić wskazówek!
Wen Zhong wstał, machnął ręką i powiedział: — Wujku Yun Zhongzi, pomyliłeś się. Przeciwnikiem w tej rundzie nie jestem ja, tylko Czcigodny Yuan Hong!
— Yuan Hong? Kim on jest i dlaczego go nie widzę?
W tym momencie Yuan Hong, który przez cały czas udawał ochroniarza, wyszedł do przodu. Złożył pięść i powiedział: — Czcigodny Yun Zhongzi, jestem Yuan Hong. Na rozkaz Wielkiego Króla, ja będę walczył w ostatniej rundzie. Mam nadzieję, że będziesz łaskawy!
Yun Zhongzi poczuł poruszenie w sercu. Pomyślał, że ten Yuan Hong z pewnością nie jest zwyczajnym człowiekiem, co najmniej silniejszy od Wen Zhonga, inaczej Wen Zhong nie pozwoliłby mu wystąpić. Jednak nie był zbytnio zaniepokojony. Przecież bez względu na wszystko, był Wielkim Luo Złotym Nieśmiertelnym i uczniem Świętego. Nie mógł go pokonać byle kto.
Obydwaj złożyli sobie ukłon, po czym rozpoczęli walkę. Yuan Hong dzierżył broń – Kostur Wody i Ognia – i z całej siły uderzył w Yun Zhongzi. Nie spodziewał się, że Yun Zhongzi również wyczaruje Żółty Złoty Kostur i zacznie się bronić. Obie bronie się zderzyły, wydając głuchy huk przypominający grzmot, wywołując fale dźwiękowe rozchodzące się na wszystkie strony, powodując drżenie otaczających drzew.
Widząc, że ich broń jest podobna, obaj poczuli jeszcze większego ducha rywalizacji. Yuan Hong władał Kosturem Wody i Ognia – był silny, ale nie pozbawiony zwinności, nasycony mocą wody i ognia. Natomiast Żółty Złoty Kostur Yun Zhongzi obracał się w powietrzu, poruszając się z wiatrem i grzmotem, nasycony mocą wiatru i grzmotu. Obydwaj przez pewien czas nie mogli wyłonić zwycięzcy.
Widząc, że Yuan Hong nie jest łatwy do pokonania w technice władania kosturem, Yun Zhongzi wyjął z kieszeni imitację Pieczęci Przewracającej Niebo. Yun Zhongzi lubił tworzyć artefakty i imitował wiele znanych magicznych broni. Ta fałszywa Pieczęć Przewracająca Niebo, chociaż nie była tak potężna jak oryginał, wciąż miała pewne funkcje.
Z łatwością wypuścił ją, a Pieczęć Przewracająca Niebo poleciała w kierunku głowy Yuan Honga. Kto wie, czy Yuan Hong go nie widział, nadal machał kosturem, nie zwracając uwagi na Pieczęć Przewracającą Niebo nad jego głową.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…