— Serce masz zimne, a rękę zatrutą… — ocenił spokojnie Mistrz Sektu, jego aura była czysta i wyniosła jak u nieśmiertelnego, nieskalana żadnym ziemskim pyłem.
Lin Qingfeng spokojnie otarł ręce, zmywając krew, a w jego oczach nie było widać ani śladu falowania. — Kto ośmieli się mnie tknąć, zapłaci straszniejszą cenę… kimkolwiek by nie był.
Te słowa, wypowiedziane lekko, sprawiły, że otaczający go uczniowie poczuli przeszywający dreszcz.
— Lin Qingfeng, chodź ze mną. — Pochwalił go Mistrz Sektu.
Księżycowa poświata opadła, tworząc stopnie pod ich stopami, i obaj powoli wznieśli się w powietrze, każde ich postawienie stopy wywoływało delikatne srebrzyste fale.
Pozostali uczniowie patrzyli z zazdrością. Zostanie wezwany osobiście przez Mistrza Sektu było warte lat treningu!
Dotarli do szczytu góry sięgającej chmur.
Majestatyczna budowla wznosiła się dumnie, jej wspaniałość przypominała pałac niebiański.
— Czy wiesz, co to za miejsce? — zapytał Mistrz Sektu, idąc przodem.
— Biblioteka Sutr. — odpowiedział Lin Qingfeng.
Mistrz Sektu skinął głową, a oni weszli głębiej do sali, zatrzymując się powoli przed zakazem i pieczęcią w bocznej komnacie.
— A to miejsce?
Lin Qingfeng był zdezorientowany: — Uczeń nie wie.
Po chwili ciszy Lin Qingfeng podniósł wzrok i zobaczył, że Mistrz Sektu wpatruje się bez mrugania w pieczęć przed drzwiami sali, po czym westchnął.
— To Ziemia Przodków naszej Siatki Srebrnego Księżyca.
Ziemia Przodków! Lin Qingfeng poczuł wstrząs w sercu, ale zachował spokój na twarzy: — Uczeń jest głupi, nie rozumiem intencji Mistrza Sektu.
Mistrz Sektu rzekł łagodnie: — Miejsce to zostało zapieczętowane przez Pradawnego Mistrza, tylko następcy Mistrza Sektu z kolejnych pokoleń mogą tu wejść i otrzymać swoje przeznaczenie.
Lin Qingfeng milczał.
Widząc reakcję ucznia, Mistrz Sektu skinął głową z zadowoleniem: — Kiedy byłem młodzieńcem, przygotowywanym na następcę, również tu wszedłem. W Ziemi Przodków dla każdego pokolenia Mistrza Sektu przygotowano jeden Skarb Niebiańskiego Materiału, jedną księgę Techniki Kultywacyjnej i Sztuk Walki oraz jedną Pigułkę Wewnętrznej Tajemnicy.
— Pigułka Wewnętrznej Tajemnicy jest specjalnie stworzona, by pomóc adeptom w przełamywaniu przeszkody do Królestwa Wewnętrznej Tajemnicy. Po wejściu powinieneś być w stanie osiągnąć Królestwo Wewnętrznej Tajemnicy, co zwiększy twoją pewność siebie w drodze na Górę Życia i Śmierci.
Mistrz Sektu machnął ręką, a drzwi sali przed nim rozbłysły światłem.
Zakaz zadrżał, powoli rozprzestrzeniając się jak fala, po czym odsłonił wąski korytarz, mogący pomieścić tylko jedną osobę.
— Bai Zhirou nie żyje, z nią powiązane osoby zostaną przeze mnie ukarane, nawet Wenren Qingxuan zapłaci cenę. — Dodał na koniec Mistrz Sektu.
— Słucham rozkazów Mistrza Sektu!
— Czuję głęboką wdzięczność wobec Mistrza Sektu, której nigdy nie zapomnę! — Lin Qingfeng powiedział głębokim głosem i z szacunkiem pokłonił się Mistrzowi Sektu.
Mistrz Sektu przyjął ten ukłon bez wahania.
Po zniesieniu zakazu, Lin Qingfeng wziął głęboki oddech i wszedł do Ziemi Przodków…
Ziemia Przodków przypominała królestwo lodowego i śnieżnego kraju, srebrny księżyc unosił się leniwie na niebie, oświetlając cały świat.
Zimne powietrze zdawało się zamrażać czas, każdy krok Lin Qingfenga po dziesięciotysięcletnim, nietopniejącym lodzie Ziemi Przodków, wydawał głośny, czysty dźwięk.
Cel był jasny, Ziemia Przodków nie była duża, Lin Qingfeng szybko znalazł basen z zimną wodą, emanujący oślepiającym blaskiem.
Wokół rozciągały się sięgające chmur lodowe korytarze, a nad sklepieniem nie było nieba, lecz dziwna „wodospadowa księżycowa poświata” płynąca płynnym srebrem.
Wodospad spływał z dziewięciu niebios, wpadając do zimnego basenu, tworząc magiczną, zapierającą dech w piersiach scenerię jak z krainy nieśmiertelnych.
Lin Qingfeng skoncentrował wzrok i zobaczył, że przezroczysta, jakby wyrzeźbiona z najczystszego szkliwa, grzybnia spokojnie unosi się nad zimnym basenem.
Jej cała powierzchnia była owiana łagodną księżycową poświatą, a w jej wnętrzu zdawało się uwięzione miliardy drobnych gwiazd. To był Skarb Niebiańskiego Materiału pozostały w Ziemi Przodków, o którym mówił Mistrz Sektu!
Święta Grzybnia Szklistego Zimna!
— Taki cenny Skarb Niebiańskiego Materiału wciąż istnieje!
Lin Qingfeng był wstrząśnięty. Sama ta sztuka, nawet gdyby opróżnić całą Siatkę Srebrnego Księżyca, nie byłaby w stanie jej zdobyć!
Jak bardzo potężna musiała być Siatka Srebrnego Księżyca pod wodzą Pradawnego Mistrza!
A teraz pozostała jedna Święta Grzybnia Szklistego Zimna!
Lin Qingfeng skoczył w kierunku środka basenu.
Już samo zbliżenie się do niego sprawiło, że czysta Siła Yin i Blasku Księżyca pobudziła krew w jego ciele.
Ostrożnie zerwał grzybnię, a jej chłodny dotyk przeniknął jego duszę.
W chwili, gdy zerwał Szklistą Grzybnię, obok na ołtarzu z dziesięciotysięcioletniego lodu, rozległ się głośny huk!
Trzask——
Ołtarz pękł, a na nim pojawił się starożytny zwój, nie ze złota, ani z jadeitu, o gładkim w dotyku splocie, oraz pigułka wielkości jagody, której powierzchnia mieniła się dziewięcioma tajemniczymi wzorami.
Na okładce zwoju widniały starożytne, mocne znaki: „Mountain Collapse Tenfold Strength”!
Potężna, niezrównana aura zdolna poruszyć góry uderzyła w niego z całą mocą.
A pigułka, choć o subtelnym zapachu, zawierała bezmiar mocy przełamywania granic, była to najwyższa skarbnica, która mogła pomóc adeptom otworzyć drzwi do Królestwa Wewnętrznej Tajemnicy – Pigułka Wewnętrznej Tajemnicy!
— Dar Ziemi Przodków, Niebiosa mi sprzyjają! — W oczach Lin Qingfenga pojawił się zdumiewający błysk.
Nie zawahał się, usiadł ze skrzyżowanymi nogami na lodowym ołtarzu przy basenie.
Najpierw z największą pieczołowitością wrył w umysł głębię „Mountain Collapse Tenfold Strength”. Tajemnicza metoda nakładania się sił, wibracji i eksplozji wzbudziła jego serce.
Następnie jednym haustem połknął Pigułkę Wewnętrznej Tajemnicy!
Połknięcie pigułki było jak detonacja wulkanu! Szalejąca, czysta moc pigułki natychmiast wybuchła, gwałtownie uderzając w jego barierę, która już osiągnęła Szczyt Królestwa Duchowego Wojownika.
Równocześnie, nie wahając się ani chwili, połknął całą Świętą Grzybnię Szklistego Zimna!
— Bum——!
Niewyobrażalna, potężna moc księżycowej poświaty i siły yin, zmieszana z mocą przełamywania barier Pigułki Wewnętrznej Tajemnicy, niczym rzeka gwiazd po przełamaniu tamy, natychmiast wypełniła kończyny Lin Qingfenga, każdą żyłę, każdy punkt akupunkturowy! Ból i ekstremalny chłód przeplatały się, jego ciało zdawało się pękać, zamarzać, a następnie być przetworzone!
— Teraz! Przełam się!
Lin Qingfeng wydał w myślach cichy ryk, a jego wewnętrzna energia szalała.
Bariera Królestwa Wewnętrznej Tajemnicy, w obliczu tej niepowstrzymanej siły, została rozerwana niczym cienki papier!
Przełamanie Krainy Mistycznej!
Mistyczna energia wszechświata, zmieszana z czystą księżycową poświatą Ziemi Przodków oraz bezmiarem mocy Świętej Grzybni Szklistego Zimna i Pigułki Wewnętrznej Tajemnicy, niczym znalazłszy ujście, spłynęła do jego dantianu i morza qi, zaczynając podążać za tajemniczymi ścieżkami, ryjąc w jego ciele fundament Królestwa Wewnętrznej Tajemnicy – Profound Mark!
Linie srebrzystej poświaty, zawierające księżycową poświatę i ciężar ziemi, niczym żywe, srebrne węże, szybko tworzyły się, rozprzestrzeniały i splatały w jego ciele!
Sto, trzysta, pięćset… Szybkość daleko przekraczała ludzkie wyobrażenia!
Zwykli adepci, którzy przełamywali się do wczesnego Królestwa Wewnętrznej Tajemnicy, mogli wyryć tysiąc Profound Marks, co świadczyło o solidnych fundamentach, ale liczba Profound Marks w ciele Lin Qingfenga, dzięki wsparciu Ziemi Przodków i dwóm potężnym skarbom, w przerażającym tempie zbliżała się do tej liczby i bez wątpienia ją przekraczała!
Tysiąc! Natychmiast osiągnięto oznakę wczesnego, w pełni rozwiniętego Królestwa Wewnętrznej Tajemnicy, ale prędkość formowania się ani na chwilę nie zwolniła!
Tysiąc pięćset… Dwa tysiące! To była liczba Profound Marks, którą posiadali adepci średniego Królestwa Wewnętrznej Tajemnicy!
A aura Lin Qingfenga wciąż szaleńczo rosła.
— Za mało! Zdecydowanie za mało! Święta Grzybnię Szklistego Zimna, pomóż mi!
Lin Qingfeng, zachowując resztki czystego umysłu, skierował całą swoją moc na prowadzenie, rafinowanie i kompresowanie tej pozornie nieskończonej energii.
Czuł, jak głębia „Mountain Collapse Tenfold Strength” samoczynnie krąży w jego ciele. Ta unikalna siła wibracji, w tajemniczy sposób pomagała mu porządkować i stabilizować gwałtownie płynącą energię i szybko rosnące Profound Marks, czyniąc je bardziej skondensowanymi i wytrzymałymi.
Dwa tysiące pięćset! Dwa tysiące siedemset… W końcu, gdy płynący strumień energii powoli się uspokajał, liczba Profound Marks, które wytrawił Lin Qingfeng w swoim ciele, osiągnęła oszałamiające trzy tysiące!
Srebrzysta poświata otaczała jego ciało, trzy tysiące Profound Marks, jak żywe, migotały pod jego skórą, podkreślając tajemnicze i niedorzeczne wzory, emanując przerażającą mocą, która budziła lęk.
Czuł, że jednym uderzeniem pięści mógłby faktycznie rozbić górę!
— Zwykli adepci późnego Królestwa Wewnętrznej Tajemnicy posiadają trzy tysiące Profound Marks, a młodzi geniusze mają trzy tysiące w średnim Królestwie…
— A ja… jeszcze nie jest czas na przełom.
Właśnie wtedy, gdy siła osiągnęła szczyt i miała wywołać zjawisko niebiańskie, by przełamać się do średniego Królestwa Wewnętrznej Tajemnicy, błysk jasności pojawił się w oczach Lin Qingfenga.
— Stłum to!
Wydał cichy rozkaz, a nowo poznana głębia „Mountain Collapse Tenfold Strength” nagle zadziałała!
Wewnętrzna wola, maksymalnie skondensowana, ciężka jak góra, narzuciła się z siłą, mocno tłumiąc środkowe powietrze, które miało się wydostać, wraz z oślepiającym blaskiem trzech tysięcy Profound Marks, i wepchnęła je z powrotem w głąb ciała!
Z zewnątrz jego aura szybko spadła, w końcu stabilizując się na wczesnym Królestwie Wewnętrznej Tajemnicy.
Tylko on sam wiedział, jak straszliwie potężną rezerwę mocy zawierały trzy tysiące Profound Marks, lśniących niczym Droga Mleczna, w jego ciele, wielokrotnie przewyższające jego rówieśników.
To będzie jedna z jego najgroźniejszych kart w przyszłych zmaganiach.
W lodowej jaskini, gwałtowna burza energetyczna ucichła, pozostawiając jedynie postać Lin Qingfenga siedzącego w ciszy.
Powoli otworzył oczy, w jego spojrzeniu zdawały się pływać księżycowe kręgi, głębokie i ostre.
Jednak w oczach nie było widać ani śladu radości.
— Posiadając trzy tysiące Profound Marks we wczesnym stadium, jest to już fundament na miarę czołowego geniusza, ale…
Gdzie jest protagonist?
Nie mógł zapomnieć o swojej misji. System przeniósł go tutaj, więc musiał wkroczyć na ścieżkę polowania na protagonistów.
Jakim poziomem potworności osiągnęli ci protagonistowie, którzy już przekroczyli granice, a których nie da się zgłębić ludzkim rozumem?
Trzy tysiące Profound Marks?
Lin Qingfeng nie czuł ani odrobiny pewności.
— Mogę tylko iść krok po kroku, pycha jest najstraszniejszym zabójcą…