Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 20

1104 słów6 minut czytania

W przeciwieństwie do pośpiechu i paniki po stronie Niebieskiej Gwiazdy. Dziesięciu turystów z Góry Xiao Mi beztrosko bawiło się dzisiejszą ucztą z paskudnych owoców. Klan Duchów Ropuch dowiedział się, że takie paskudne owoce są przez turystów nazywane durianami. Nadal jednak woleli nazywać je paskudnymi owocami. Nie spodziewali się, że owoce, które przez dziesiątki lat śmierdziały, przez które przechodząc zawsze zatykali nosy i które uważały za szpetne, są tak pyszne! Mogły też handlować z ojczyzną turystów, a zarobione pieniądze mogłyby im zapewnić inne smaczne i ładne tkaniny, a także zabawki. Turyści nie przywieźli ze sobą zbyt wiele, oprócz ubrań na zmianę, głównie jedzenie. Tę żywność oddano Duchom Ropuch. Tylko większość zapasów Sheng Ai w torbie pozostała nietknięta, nie można było jeść owoców przez trzy dni z rzędu, trzeba było zachować trochę prowiantu z Niebieskiej Gwiazdy.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.