Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 11

1590 słów8 minut czytania

– Naprawdę jesteś głodny? – Gdy Jiang Cheng podążył za Lin Sixue do pokoju 602 obok, odkrył, że miejsce, w którym mieszkała Lin Sixue, było prawie identyczne jak w rzeczywistości.
Ale Lin Sixue była naprawdę głodna? Jiang Cheng był trochę bezradny.
– Mhm... Mała Xue jest głodna. – – Braciszku, nie pomyślałeś o czymś złym, prawda? – Lin Sixue lekko ugryzła się w wargę, a kącik jej ust wykrzywił się w uśmiechu, który w jakiś sposób wyglądał jak kpina z Jiang Chenga.
– ... – Czyżby ktokolwiek nie pomyślał o czymś złym, widząc ten uśmiech Lin Sixue? Kiedyś, gdy Lin Sixue chciała się z nim połączyć, zawsze miała taki uśmiech.
– Braciszku, nie spiesz się. – Potwierdziło się, Lin Sixue drwi z niego. Ta podstępna kobieta na pewno stosuje taktykę prowokacji, ale on się na to nie nabierze.
Oczywiście, jak mógł się spieszyć? Po prostu przytulenie się do Lin Sixue spowodowało duże osłabienie energii yang. A co by było, gdyby zaszło do czegoś poważniejszego? Musiałby umrzeć na miejscu.
Dla ratowania własnego życia musiał się powstrzymać.
– Znasz moją kuchnię... Jesteś pewien, że chcesz, żebym gotował? – Jiang Cheng pamiętał, że kiedyś gotował dla Lin Sixue, ale ona narzekała, że nie smakuje.
On sam doskonale znał swoje umiejętności kulinarne. Nie można tego nazwać "czarną magią kulinarną", ale też nie było to smaczne.
W tej chwili, Tô Dụ-Tuyết w butelce zakrywała oczy. Czy to, co działo się między Jiang Chengiem a Lin Sixue, było czymś, co dziecko mogło oglądać? Czy ich rozmowa była czymś, co dziecko mogło słyszeć?
– Mhm, chcę, żebyś karmił mnie przekąskami. – Lin Sixue wskazała na stół. Podążając za jej wskazaniem, Jiang Cheng zauważył tam Su Xiaoxiao, którą właśnie rzucił na stół.
– Co... chcesz zjeść Su Xiaoxiao? – Jiang Cheng był ogromnie zdziwiony. Lin Sixue chciała zjeść Su Xiaoxiao?
Słysząc słowa Jiang Chenga, Su Xiaoxiao również zamarła... Lin Sixue chciała ją zjeść?
W Horror World niektóre potwory pożerają słabsze potwory, aby zwiększyć swoją moc. Ale takie potwory, które zjadają swoje własne gatunki, są niezwykle rzadkie... Ale to, że są rzadkie, nie znaczy, że nie istnieją.
Su Xiaoxiao poczuła strach. Czy Lin Sixue naprawdę chciała ją zjeść? Przysięgła, że nigdy więcej nie będzie dokuczać Jiang Chengowi.
Teraz wiedziała, że Jiang Cheng jest tym legendarnym chłopakiem Lin Sixue.
– Nie udawaj głupka. – Lin Sixue patrzyła na niego z pogardą w swoich bystrych oczach. Jak mogłaby nie zauważyć, że Jiang Cheng udaje głupka?
– Mhm, to normalne przekąski w Horror World, nie patrz na nie jak na ludzkie palce, są pyszne. – – Poza tym to nie jest prawdziwe ludzkie mięso, ludzie są w Horror World bardzo rzadcy, żywy człowiek jest bardzo cenny. – Lin Sixue przewróciła oczami na Jiang Chenga.
Była oszczędną kobietą.
Jiang Cheng pamiętał, że Lin Sixue naprawdę lubiła przekąski. Kiedyś, gdy byli razem, często siedziała obok niego z paczką chipsów i prosiła, żeby razem oglądali serial.
– Chrupiące palce, wiem. – – Chrupiące przy jedzeniu. – Cokolwiek by się działo, teraz musiał zaspokoić Lin Sixue. Lin Sixue była Czerwoną Suknią... Poza tym, musiał wykonać zadanie systemu.
Jakimś cudem musiał sprawić, by jej poziom sympatii znów osiągnął ponad 95.
– Hi hi... – – Dobra, już nie żartuję. – Lin Sixue uśmiechała się wesoło. Była kiedyś żywym człowiekiem, więc nie mogła jeść ludzi.
– Braciszku, pozwól, że ci ugotuję. – powiedziała Lin Sixue z uśmiechem.
Jiang Cheng był trochę spięty... Czy potrawy z Horror World mógł jeść? Może to jakaś ludzka uczta...
Jednakże, Przerażająca gra wymagała od nich przetrwania w instancji przez pięć dni, więc nie powinni głodować.
Kuchnia Lin Sixue była dobra... Może to związane z jej przeszłym pochodzeniem. Kiedy z nią rozmawiał, Lin Sixue ugotowała mu kilka posiłków, które smakowały całkiem nieźle.
Oczywiście, były gorsze niż te przygotowane przez jego byłą dziewczynę, świetną kucharkę, ale tego nigdy by jej nie powiedział.
– Musisz to zjeść. – Po tych słowach Lin Sixue poszła do kuchni, a w salonie zostali tylko Jiang Cheng i stojąca na stole w szklanej butelce Su Xiaoxiao.
Jedna osoba i jeden mały potwór.
Spojrzenie Jiang Chenga skierowało się na Su Xiaoxiao. Zauważył, że Su Xiaoxiao jakby machała do niego?
Przez szklaną butelkę Jiang Cheng zobaczył poruszające się usta Su Xiaoxiao. Z jego wieloletniego doświadczenia w czytaniu z ruchu warg... Su Xiaoxiao powinna go przeklinać.
Tak, przeklinała go. Niezawodnie.
– Wypuść mnie! – – Szybko, wypuść mnie! – Su Xiaoxiao była bardzo podekscytowana. Naprawdę bała się zostać w pokoju 602! Lin Sixue była znana ze swojej okrucieństwa... Zginęło z jej rąk co najmniej kilkaset potworów.
Była znana w okolicy ze swojej złej reputacji...
Lin Sixue utrzymywała dobre stosunki z Tô Dụ-Tuyết, ale z nią jej relacje nie były najlepsze!
A poza tym, Su Xiaoxiao uważała, że temat, który właśnie omawiali, nie powinien być dla niej dostępny.
Spodziewała się, że zostanie zabita, by zatuszować sprawę.
– Hej, wypuść mnie szybko! – Su Xiaoxiao naprawdę gorliwie go przeklinała. Jiang Cheng uznał, że Su Xiaoxiao w szklanej butelce jest dość zabawna.
Gdy Jiang Cheng podniósł szklaną butelkę, Su Xiaoxiao poczuła pewną radość. Mężczyzna w końcu postanowił ją wypuścić.
Nie na darmo cały czas go błagała.
– ... – Jednak Jiang Cheng nie zamierzał jej wypuszczać, zamiast tego zaczął bawić się szklaną butelką.
Wyglądało to tak, jakby oglądał jej przedstawienie.
– Arrr! – Su Xiaoxiao była na skraju załamania. Gdyby wiedziała wcześniej, nie powinna była atakować Jiang Chenga. Żałowała tego!
Gdyby grzecznie słuchała Tô Dụ-Tuyết, nic by się nie stało.
Kto by pomyślał, że zapleczem Jiang Chenga jest właściciel Dzielnicy Rozpruwacza, i to Czerwona Suknia mieszkająca obok nich, Lin Sixue.
– Wu wu wu... – Czy już nigdy nie zobaczy Tô Dụ-Tuyết?
– Och... – Podziwiając Su Xiaoxiao w szklanej butelce, Jiang Cheng zauważył, że Su Xiaoxiao wydaje się płakać?
Udaje biedną przed nim? Dlaczego więc wcześniej była taka arogancka wobec niego? Żądała wypuszczenia?
W takim razie najpierw musi odzyskać "odsetki"! Posiadanie ochrony Lin Sixue jest naprawdę dobre. Może bezkarnie rządzić w Dzielnicy Rozpruwacza.
Jutro założy jej stanik na głowę i ogłosi wszystkim srogim duchom w Dzielnicy Rozpruwacza, że jest pod opieką Lin Sixue!
Chwileczkę, duchy w Dzielnicy Rozpruwacza prawdopodobnie nie rozpoznają stanika Lin Sixue.
– Kich. – Jiang Cheng zdał sobie sprawę, że po przybyciu do Horror World jego mózg działa trochę nienormalnie. Jak mógł mieć takie myśli?
Nie. Musi trochę pożartować z Su Xiaoxiao.
– Płacz głośniej. – – Płacz tak, jakbyś opłakiwała zmarłego! – Jiang Cheng nie słyszał głosu Su Xiaoxiao, ale Su Xiaoxiao słyszała głos Jiang Chenga.
– Wow! – Su Xiaoxiao zaczęła głośno płakać.
Czy ten mężczyzna jest demonem? Jak może być tak nieczuły? Powiedziała mu tylko małe ostrzeżenie.
Dlaczego Jiang Cheng tak się zachował? Kiedy wyjdzie, na pewno... Na pewno go ugryzie.
Zabrałaby go mocno w jedno miejsce.
Tylko że ona nawet nie wiedziała, czy kiedykolwiek wyjdzie.
– Wu wu wu... – – Ty śmierdzący mężczyzno, kiedy wyjdę, na pewno cię ugryzę! – – Wu wu wu... – Su Xiaoxiao płakała.
Czy naprawdę już nigdy nie zobaczy Tô Dụ-Tuyết? Serce ją bolało, była bardzo smutna.
Gdy Jiang Cheng drażnił Su Xiaoxiao, Lin Sixue wyszła z kuchni z dwoma daniami.
– Dobra zabawa? – Lin Sixue wiedziała, co robi Jiang Cheng w salonie, i wiedziała też, co mówi Su Xiaoxiao.
– Kich. – – Dzieciom może się to wydawać dziecinne, ale dla dorosłych jest w sam raz. – Gdyby Su Xiaoxiao w butelce nie poruszała się ciągle, Jiang Cheng pomyślałby, że jest to realistyczna figurka...
Jej obecny rozmiar trochę przypominał figurkę. Jiang Cheng kiedyś kupował kilka figurek do zabawy.
– Powiedziała, że jeśli jej nie wypuścisz, to cię ugryzie? – Lin Sixue powiedziała z lekkim uśmiechem.
– Chcesz, żeby cię ugryzła? – – Sixue, czy możesz być poważniejsza? Jestem poważnym człowiekiem. – Jiang Cheng był trochę bezradny.
Jak to możliwe, że odkąd poznał Lin Sixue, ona ciągle go "uwodziła"?
On, Jiang Cheng, był poważnym człowiekiem, bardzo poważnym.
Jednak czy Su Xiaoxiao chciała go ugryźć... Naprawdę? Jiang Cheng spojrzał ponownie na Su Xiaoxiao w szklanej butelce.
Su Xiaoxiao nadal tam płakała, wyglądając na naprawdę żałosną.
Jiang Cheng poczuł lekkie współczucie.
– Mhm... Braciszku, naprawdę chcesz, żeby Su Xiaoxiao cię ugryzła? – – Oczywiście, że nie. – Jej obecny wyglądał zbyt... uwodzicielsko.
– Ach... Braciszku, nie wiesz, że czekałam na ciebie ponad sto lat, musisz zrozumieć małą Xue. – – Czy teraz naprawdę lubisz małą Xue? – Czekała na Jiang Chenga w Horror World ponad sto lat i była ciągle samotna.
Pustka, ogromna pustka.
Czy Jiang Cheng naprawdę ją lubił? Lin Sixue była ciekawa.
– Lubię… – Jiang Cheng odpowiedział szczerze.
Lubił Lin Sixue. Kiedyś ją lubił i nadal ją lubi.
Oczywiście, lubił wszystkie swoje byłe dziewczyny. Gdyby nie system i nie przestrzeganie prawa, na pewno by z nimi nie zrywał.
– Hi hi... – – Jedz, przygotowałam to specjalnie dla ciebie, twoje ulubione Stir-fried Brains with Blood i Sweet and Sour Human Bones. – Lin Sixue uśmiechała się i patrzyła na Jiang Chenga.
Jiang Cheng: –...– Stir-fried Brains with Blood? Sweet and Sour Human Bones? Czy to są rzeczy, które ludzie mogą jeść?
– Musisz to zjeść, braciszku, poświęciłam wiele wysiłku, żeby przygotować twoje ulubione dania... – Lin Sixue wpatrywała się w Jiang Chenga swoimi lisimi oczami.
– Ja... – Stir-fried Brains with Blood, Sweet and Sour Human Bones, jak miał to zjeść? Nie był ludożercą...
– Jeśli braciszek nie chce tego jeść, to może zjedz mnie? Mnie to nie przeszkadza. – Lin Sixue naprawdę się go nie bała? Gdyby miał wystarczająco energii yang, na pewno dobrze by ją "zdyscyplinował".
Ciągle go "uwodziła" przed nim.
– Dobra, jedz, można to jeść. –

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…