Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 6

1310 słów7 minut czytania

— Natychmiast z „Mei” uwolniła się potężna fala energii, uderzając prosto w pancernik.
— Szybko! Włączcie wszystkie pola siłowe!
Nawet osoby wewnątrz pancernika, mimo prób obrony, odczuły potężne obrażenia.
— Ostrzeżenie! Ostrzeżenie! Pancerz zewnętrzny poważnie uszkodzony, moc spadła o 40%! Sugerowane natychmiastowe zawrócenie!
Wewnątrz pancernika, słysząc te komunikaty, w centrum dowodzenia znajdowała się kobieta z burzą rudych włosów, ubrana w elegancką suknię. — Ta przeklęta dziewucha! Czy wie, ile kosztuje naprawa tego pancernika!?
Kobieta wiedziała, że jeśli nie stawią dalszego oporu, pancernik nie wytrzyma kolejnego ataku.
— Włączcie piece 5 i 6 do utrzymania mocy! Przełączyć zasilanie pancernika na energię zapasową!
— Za 2 minuty obniżyć pancernik do wysokości Herrschera!
Zrzucając płaszcz, rudowłosa kobieta ruszyła w stronę jednego z korytarzy.
W tym samym czasie, na ziemi, po drugiej stronie...
— Siostrzyczko Mei… — Bronya spojrzała na „Mei”. Obecnie Mei była już pod kontrolą Władcy Piorunów w jej ciele.
Po upewnieniu się, że Luò Fēng jest bezpieczny, Bronya przygotowała się do stawienia czoła Władcy Piorunów. W końcu jej pierwotnym zadaniem było schwytanie eksperymentalnego osobnika Lei Lü, więc była gotowa.
Jednak gdy już miała ruszyć, usłyszała słaby głos za sobą: — Podrzuć mnie…
Bronya zamarła, odwróciła się i zobaczyła Luò Fēng, który wcześniej stracił przytomność, teraz ciężko dysząc, podnosił się.
— Luò Fēng…
— …Podrzuć mnie… — Luò Fēng dyszał, a w jego dłoni pojawiła się fioletowa szklana butelka.
Gdy Luò Fēng stracił przytomność, system przeprowadził z nim rozmowę podświadomą, wymieniając wszystkie punkty na ostateczną formę Gab, BUTELKĘ SKARBÓW. Jednakże, obecna siła Luò Fēnga nie pozwalała mu jeszcze na jej użycie.
Jako pierwszy produkt, który kupił, sklep systemowy dał mu kartę doświadczenia.
Bez wahania, Luò Fēng postanowił użyć karty doświadczenia i natychmiast poczuł, jak jego ciało wypełnia się mocą.
[Panie, proszę zwrócić uwagę, jest to karta doświadczenia, czas jej trwania wynosi tylko pięć minut. Aby zapewnić panu możliwość użycia pełni sił, ból zostanie tymczasowo wyłączony przez system.]
— Pięć minut… wystarczy… — Wszyscy Baocangowie wokół niego zapełnili się zapałem.
— Ja pierwszy! — źrenice jednego z Cukierków Baocang płonęły ogniem. Bez wahania skoczył do BUTELKI SKARBÓW.
— Ja też! Ja też! — Pozostali Baocangowie, widząc to, również bez wahania zaczęli wchodzić do BUTELKI SKARBÓW.
— Co to jest…? — Bronya była zdziwiona. Kiana obok niej również nie rozumiała.
— Zbierzcie siłę wszystkich, a będzie to… moja najsilniejsza forma!
Wszyscy Baocangowie weszli do BUTELKI SKARBÓW, a uwolniona tęczowa aura wstrząsnęła całym miejscem.
Ta fala energii zwróciła uwagę Mei, opanowanej przez Władcę Piorunów, znajdującej się na górze.
Napełniając BUTELKĘ SKARBÓW do otworu: „Zbyt słodko!” przekręciła uchwyt. Ogromna szklana butelka otoczyła Luò Fēnga, a następnie z wnętrza butelki zaczęło wypadać niezliczone ilości kolorowych cukierków.
— Czas zacząć… moją turę. — Nacisnął wybrzuszenie obok, a cukierki otoczyły Luò Fēnga. Wśród pomarańczowo-fioletowego błysku szklana butelka pękła. Luò Fēng, emanujący światłem, kucał, pochylając się do przodu, jego ciało otoczone było pomarańczową zbroją, najbardziej zauważalne były ogromne rękawice.
— Moc… ciągle napływa. — W tym momencie Luò Fēng był niczym wulkan gotowy do wybuchu. Ciągle napływająca moc została również zauważona przez pancernik.
— Chwileczkę? Skąd jeszcze jedna energia?
— Czyżby istniały inne potężne Honkai Beasts? Czekajcie? Dlaczego nie wykrywamy energii Honkai?
Ludzie na pancerniku zauważyli tę energię, ale dziwne było, że nie była to energia Honkai.
W tym czasie nad pancernikiem można było zobaczyć rudowłosą kobietę, która wcześniej znajdowała się wewnątrz, teraz ubrana w zbroję, dzierżącą wielki miecz. Z tyłu widoczny był gruby kabel, który zdawał się dostarczać energię do jej zbroi.
To również sprawiło, że Mei, obserwująca Luò Fēnga, przeniosła swój wzrok w tę stronę: — Jak śmiesz podnosić miecz przeciwko mnie, robaku bez szacunku dla życia!
— Spłoń przede mną!
Władca Piorunów uniósł rękę i ponownie uwolnił falę energii w kierunku rudowłosej kobiety.
— Nie zamierzam tak skończyć, zanim znajdę dobrego mężczyznę!
Rura z tyłu zaczęła transportować energię, a ręczny miecz został pokryty warstwą energii. Naprzeciwko fali energii, rudowłosa kobieta również zaatakowała: — Wybuchowy Rdzeń Rozpylający! Jej cięcie rozdzieliło nawet falę energii.
Obie strony zaczęły zaciekle walczyć, a Luò Fēng na dole również był gotowy.
— Kiana, przemyślałaś to?
— Mam zbroję, więc pewnie nie będzie to miało większych problemów.
— Ale ty…
— Nie gadaj głupot! Muszę uratować Mei!
Widząc jej zdecydowaną postawę, Luò Fēng pod maską uśmiechnął się: — Dobrze, uratujemy Mei razem.
— Bronya, proszę cię.
— Bronya rozumie. — Na dłoniach Cannonade unit 'Rabbit' znaleźli się odpowiednio Luò Fēng i Kiana. Plan Luò Fēnga zakładał, że Bronya podrzuci ich w kierunku Mei, a on sam wykona najsilniejszy cios, aby zniszczyć skrzydła.
Może to była intuicja, ale czuł, że słabym punktem przeciwnika są te skrzydła. Teraz mógł jedynie polegać na swojej intuicji.
Cannonade unit 'Rabbit' mocno zamachnęła się, a oboje wystrzelili w kierunku Mei na górze niczym meteory. — Elastycznie! — Luò Fēng lekko dotknął miękkiej części, która odsłoniła się po otwarciu BUTELKI SKARBÓW, i natychmiast jego pięść napełniła się energią. Jego zbrojna pięść, która pulsowała energią, była gotowa do ataku, przez co Luò Fēng wyglądał niczym pocisk.
A tymczasem po stronie Władcy Piorunów sytuacja zaczęła się zmieniać. Rudowłosa kobieta wydała ostrzeżenie: — Rdzeń jest przegrzany, zostanie zmuszony do wyłączenia za 10 sekund.
— Zamknij się! Wytrzymaj!
Rudowłosa kobieta ryknęła. Gdyby nie wytrzymała, ten pancernik zginąłby dzisiaj.
— Muszę cię pochwalić, jak na robaka, wytrzymałaś tak długo.
— Ale jesteś tylko trochę silniejszym robakiem. Jestem już trochę znudzona. Zniknij.
Gusta Władcy Piorunów była pełna pogardy. Przygotowywała się, by ostatecznie zniszczyć rudowłosą kobietę i pancernik przed nią.
Ale właśnie w tym momencie…
— Super Słodki Cios!! — Zza pleców Władcy Piorunów widać było pomarańczową postać pędzącą w kierunku skrzydła obok niej. Gdy osoba ta została wyraźnie rozpoznana, Władca Piorunów był zaskoczony: — Miała już mało sił, a jednak ukrywała tak ogromną moc?
— Muszę cię pochwalić. Jak śmiesz próbować zniszczyć skrzydła Boga.
— Czy to odwaga… czy zuchwalstwo?
— Oczywiście… że cię uratuję! — W tym momencie, wypuszczając ostateczny cios, Luò Fēng skierował pięść prosto w skrzydło. Dzięki zablokowaniu bólu przez system, nawet nie odczuwał strachu, mimo że otrzymał kontratak ze skrzydła.
Jednak to nie oznaczało, że jego zbroja była nienaruszona. Chociaż Transcendent Gab mógł odbijać ataki i je neutralizować, była to jednak Władczyni Piorunów, a jej siła odrzutu przekraczała obecne możliwości Luò Fēnga.
Zbroja została uszkodzona, nawet część głowicy optycznej uległa uszkodzeniu, ale spojrzenie wewnątrz było pełne determinacji.
— Marni ludzie, zawsze zapłacicie za swoją niewiedzę… Jak to możliwe!? — Widząc Luò Fēnga, Władca Piorunów zamierzała go wyśmiać, ale skrzydło… naprawdę otrzymało od niego niewielkie pęknięcie.
— Powiedziałam… zabiorę was troje stąd bezpiecznie!!! — Kiana!!! — Gdy słowa te padły, zarysowanie skrzydła stawało się coraz większe. Dopiero teraz Władca Piorunów zauważył, że Kiana, osłonięta przez Transcendent Gab, również niszczy skrzydło, podobnie jak Luò Fēng. A jej zarysowania były oczywiście większe niż Luò Fēnga.
Ale inaczej niż Luò Fēng, zderzyła się ze skrzydłem całym ciałem, a krew płynąca z jej rąk świadczyła o poniesionej cenie.
— Jak to możliwe! Zwykli ludzie… jak mogą zniszczyć skrzydła Boga!
— Ty oszustko! Oddaj mi moją Mei!! — Herrscher of Thunder w żaden sposób nie spodziewała się, że zostanie pokonana przez tych dwoje dwukrotnie.
Może Kiana była jeszcze do zrozumienia, ale co z tym młodzieńcem!?
Skrzydła reprezentujące Boga… zostały przez niego żywcem rozbite!
— To nie koniec… wrócę… — W powietrzu Kiana i Mei przytuliły się. Obie straciły przytomność. Światło księżyca padało na nie, dodając im uroku.
— Powiodło się… mój zakład okazał się słuszny. — Ostatkiem sił Luò Fēng chwycił Kianę i Mei. W końcu wylądowali na pancerniku, a odbicie przez pozostałą zbroję zamortyzowało uderzenie.
Patrząc na rudowłosą kobietę przed nim, Luò Fēng odetchnął z ulgą: — Wreszcie dotrwaliśmy…
— Hej! Wyglądasz na niezbyt dobrego – rudowłosa kobieta chciała coś zapytać.
— Na dole jest jeszcze jedna osoba… zabierz ją też… — Po wypowiedzeniu tych ostatnich słów, karta doświadczenia Luò Fēnga wygasła. Jego forma Transcendent została zresetowana, a całe jego ciało pokrywały rany. Tak padł przed rudowłosą kobietą.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…