Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 15

1055 słów5 minut czytania

Widząc powagę Chen Feia, Beer Hua i U Ying również przestali żartować.
Choć zwykle ich szef, Chen Fei, nie zachowywał się poważnie, to gdy już się na coś zdecydował, stawał się przerażająco skuteczny.
Dlatego obaj na poważnie się zgodzili.
Co do tego, co naprawdę o tym myśleli, wiedzieli tylko oni sami.
Bezpośrednio nakazał swoim ludziom wsypać cały proszek Radości do morza, po czym odwrócił się i odszedł ze swoimi ludźmi.
Co do tego, czy Wang Bao wpadnie w szał, gdy dowie się o tej wiadomości, to już nie była sprawa Chen Feia.
W każdym razie, ta sprawa nie miała z nim, Chen Feiem, nic wspólnego; wszystko zrobili Chen Haonan i jego ludzie.
Gdy Małpa wróciła do Gildii Numerów po posiłki, zobaczyła na plaży jeszcze niewypłukany proszek.
To natychmiast doprowadziło Małpę do szału: „Cholera jasna, Hong Xing boye! Zabiję tych łajdaków! Osiemset tysięcy towaru, a oni to po prostu wyrzucili do morza!”
Mężczyzna w białym garniturze z żółtymi włosami stojący obok zapytał: „Wiesz, kto za tym stoi? Kto z Hong Xing?”
Żółtowłosy trzymał w ręku motylkową brzytwę, którą zręcznie manipulował.
Okazało się, że to A Ji, jeden z dwóch prawych łap Wang Bao.
Małpa wściekle powiedziała: „Nie wiem o nikim innym, ale wiem, że ktoś krzyknął: „Bracie Nan!””
„Sprawdźcie, czy jest ktoś taki w Hong Xing?”
A Ji z lekko dziwną miną powiedział: „Nie trzeba sprawdzać, wiem, czyje to sprawka!”
„Czyj?” zapytał Małpa.
„Ludzie z Góry Cyreny, ludzie Wielkiego Brata B! Słyszałem, że to jego syn chrzesny, jakiś Chen Haonan!” powiedział A Ji.
Małpa z niedowierzaniem zapytała: „Skąd wiesz tak dokładnie?”
A Ji spokojnie odparł: „Wcześniej miałem konflikt z Lordem Bao i Wielkim Bratem B, widziałem tego dzieciaka!”
„Ten koleś ma wielki konflikt z Liang Kunem, podejrzewam, że Wielki Brat B maczał w tym palce.”
„Potwierdzasz, że zrobili to ludzie z Hong Xing, a ten A Nan to prawdopodobnie Chen Haonan, podwładny Wielkiego Brata B!”
Słysząc to, Małpa natychmiast wybuchnęła: „Czy Wielki Brat B oszalał! Aby zniszczyć nasz handel z Liang Kunem, jest gotów wywołać wojnę między dwoma gangami?”
Po tym, co się stało, mogło to wystarczyć do wywołania wojny między dwoma gangami.
A Ji spokojnie powiedział: „To wielkie gangi, myślisz, że przejmują się nami i Lordem Bao? Prawdopodobnie nawet nie zauważyli naszej grupy „Yi” z Gildii Numerów!”
Gdy tak rozmawiali, podszedł do nich gruby mężczyzna w garniturze.
Mimo że był bardzo duży, niczym kula,
posiadał złowrogą twarz i emanował pewną aurą.
Szef grupy „Yi” z Gildii Numerów, Wang Bao!
„Lordzie Bao, dlaczego przyszedł pan osobiście?” zapytał z lekką paniką Małpa.
Wang Bao spojrzał zimno na leżące na ziemi zwłoki i uderzył Małpę w twarz: „Miotle, zostaliście oszukani przez kilku smarkaczy z Hong Xing!”
Małpa, choć otrzymał cios, nie odważył się okazać żadnego niezadowolenia.
Chociaż straty nie były wielkie, całkowicie splamił honor grupy „Yi”.
Małpa powiedział do Wang Bao: „Lordzie Bao, ja osobiście odbiorę te straty!”
„Skoro wiesz, że to Wielki Brat B z Hong Xing, dlaczego chcesz szukać zemsty?” Wang Bao odpowiedział zirytowany: „Jeden z jego oddziałów jest prawie równy naszej całej grupie!”
„Czy mamy tak po prostu odpuścić?” zapytał zdziwiony Małpa.
Wang Bao zaciągnął się cygarem i rzekł zimno: „Oczywiście, że nie odpuścimy. On, Wielki Brat B, lubi wysyłać dzieciaki do roboty, prawda? My też musimy im pokazać!”
„A Ji, to zadanie jest dla ciebie! Straciliśmy osiemset tysięcy, a ja chcę widzieć osiem ran na ciele tego przywódcy, Chen Haonana! Dziesięć tysięcy za ranę, naprawdę ich tanio puściliśmy!”
A Ji zamknął brzytwę w dłoni i powiedział pewnie: „Rozumiem, szefie!”
...
„Co?”
Góra Cyreny, nocny klub Wielkiego Brata B.
Widząc Chen Haonana i jego ludzi wracających w rozsypce, Wielki Brat B był nieco zdziwiony.
Shan Ji pośpiesznie wyjaśnił Wielkiemu Bratu B: „Bracie B, to nie wina Brata Nan. Ten Małpa naprawdę ma swoje umiejętności, a jego ludzie są też bardzo zdolni! Chociaż nie zabiliśmy Małpy, zniszczyliśmy ich transakcję z ludźmi Liang Kunga!”
Wielki Brat B na te słowa odetchnął z ulgą.
Chociaż był nieco niezadowolony z tego, że Chen Haonan i jego ludzie nie zdołali zabić Małpy, zniszczenie ich transakcji można było uznać za wstępne osiągnięcie celu.
Następnie Liang Kun i ludzie Wang Bao zaczną się wzajemnie podejrzewać, i prawdopodobnie nie będą w stanie współpracować.
Miało to na celu wykonanie połowy zadania powierzonego przez Jiang Tianshenga.
Chen Haonan z opuszczoną głową powiedział do Wielkiego Brata B: „Bracie B, zawiodłem pana!”
Wielki Brat B machnął ręką: „Dobra, nie opuść głowy. To tylko jedno zadanie, a poza tym nie ponieśliście całkowitej porażki, przynajmniej osiągnęliście minimalny standard ustalony przez Pana Jiang!”
„Tak to już jest w tym fachu, kilka niepowodzeń raz czy dwa nie znaczy nic. Dopóki żyjesz, masz szansę na awans!”
Słysząc pocieszenie Wielkiego Brata B, Chen Haonan poczuł się znacznie lepiej.
...
W tym samym czasie, Mong Kok, Qian Kun Film and Television Company.
Cziang z żałosną miną wrócił do Liang Kunga i opowiedział mu o wszystkim.
To natychmiast rozwścieczyło Liang Kunga do żywego. Kilka razy uderzył Czianga w głowę: „Ty idioto, zostałeś oszukany przez ludzi, którzy sami się oszukali! Wiesz, kto to zrobił?”
Cziang z pustym wzrokiem potrząsnął głową.
To tylko rozwścieczyło Liang Kunga jeszcze bardziej: „Mam ochotę cię zabić!”
Jednak Cziang nagle przypomniał sobie coś i powiedział do Liang Kunga: „Ach tak, Bracie Kun, wydaje mi się, że ktoś krzyczał jego imię! Chyba nazywał się Chen... jak to tam szło!”
„Chen Haonan?” zapytał Liang Kun z wściekłością.
Cziang nie pamiętał dokładnie, ale na pewno byli to ludzie Wielkiego Brata B, więc skinął głową: „Prawdopodobnie tak!”
„Cholerny Wielki Brat B, znowu on!” Liang Kun tym razem całkowicie stracił panowanie nad sobą.
W ostatnim czasie Wielki Brat B najwyraźniej oszalał i ciągle mu przeszkadzał.
Wielokrotnie zrujnował mu kilka dobrych interesów.
Kiedy zaproponował mu wspólne zarabianie pieniędzy, ten drań ciągle się wykręcał, ewidentnie zazdroszcząc mu pomysłów.
Cziang powiedział z pewnym strachem: „Bracie Kun, jeśli tym razem sprawa zostanie zbadana, może sięgnąć do Pana Jiang. Wtedy nasze interesy z proszkiem Radości...”
Liang Kun też się tym martwił. Hong Xing zabronił handlu proszkiem Radości.
Prawie wszyscy szefowie oddziałów nigdy nie mieli z tym nic do czynienia.
Chociaż Liang Kun uważał ten przepis za przestarzały i nie zwracał uwagi na to, jakie są czasy, liczyły się tylko pieniądze.
Jednak jako członek Hong Xing, nadal nie odważył się otwarcie prowadzić interesów z proszkiem Radości.
Przynajmniej dopóki nie przekona wystarczającej liczby ludzi, nie zamierzał się ujawniać.
Dlatego musiał przełknąć tę gorzką pigułkę.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…