Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 12

1115 słów6 minut czytania

Shan Ji powiedział gniewnie: „Gdyby nie ten łajdak Chen Fei, awans Brata Nan nie zostałby przesunięty na przyszły rok!”.
Mówiąc o Chen Feiu, Wielki Brat B poczuł ucisk w sercu.
Ponieważ nalegał na to, by Chen Haonan awansował, Chen Fei ostatecznie się z nim rozstał.
Teraz gdy taki człowiek pozostał na jego terytorium, Wielki Brat B czuł się nieswojo.
Gdy rozkazał Chen Haonanowi i reszcie zrobić swoje, Wielki Brat B przywołał swojego innego podwładnego, A Bao.
To ten sam facet, który narzekał na Chen Feia w barze.
Gdy zobaczył, że Wielki Brat B ponownie wezwał Chen Haonana i resztę na prywatną rozmowę, w jego oczach pojawił się wyraz niezadowolenia.
Jednak ukrył to dobrze i Wielki Brat B niczego nie zauważył.
„A Bao, od jutra zatrzymasz biznes lichwiarski Chen Feia!” – powiedział Wielki Brat B po namyśle.
A Bao był nieco zdziwiony: „To… to chyba nie w porządku! Chen Feiemu towarzyszy wielu ludzi, jeśli zatrzymasz jego biznes lichwiarski, co oni będą jedli?”
Wielki Brat B powiedział z irytacją: „Jestem ich szefem, nie ich ojcem! Nie ma własnych umiejętności, a zatrudnia tylu podwładnych? Niech sam znajdzie sobie jedzenie, a jeśli nie znajdzie, niech głoduje!”
A Bao zawahał się przez chwilę i powiedział: „Bracie B, ludzie będą plotkować!”
„Już i tak się rozstaliśmy!” – zaśmiał się zimno Wielki Brat B. „Niech plotkują!”
„Po odzyskaniu biznesu lichwiarskiego, przekaż go Shan Ji, ten dzieciak ma trochę oleju w głowie!”
W końcu Wielki Brat B był szefem, więc A Bao nie miał wyboru, jak tylko się zgodzić.
Następnie udał się bezpośrednio powiadomić Chen Feia o tej sprawie.
Przybywszy do baru Chen Feia, A Bao zobaczył henchmanów Chen Feia.
Wyglądali na wyjątkowo groźnych, nic dziwnego, że mogli zabić Xianshi i pobić Hua Fu.
„Gdzie jest wasz szef, A Fej?” – A Bao podszedł i zapytał bezpośrednio.
„A Bao, szukasz mnie?”
Chen Fei właśnie studiował mapę Hongkongu, gdy zobaczył A Bao, odłożył ją i podszedł.
„Mam dla ciebie złe wieści, Brat B zamierza przejąć twój interes lichwiarski i przekazać go Shan Ji!” – powiedział A Bao do Chen Feia ze ściągniętą miną.
Chen Fei odpowiedział spokojnie: „Wiem!”
„Co?” – A Bao zobaczył, że Chen Fei jest tak spokojny, że sam zaczął się denerwować. „Nie masz żadnej reakcji?”
Chen Fei zaśmiał się: „Spodziewałem się tego od dawna, dlaczego miałbym być zaskoczony?”
„To prawda, powinieneś się tego spodziewać! Ale mam ci coś w sekrecie powiedzieć!”
A Bao ściszył głos i powiedział do Chen Feia: „Przed chwilą Wielki Brat B ponownie wezwał Chen Haonana i resztę na prywatną rozmowę, prawdopodobnie ma im coś do przekazania!”
„Cholera, my służymy Bratu B od tak dawna, a nigdy nie dostajemy dobrych rzeczy!”
A Bao był wyraźnie niezadowolony, prawdopodobnie ponownie zirytowany przez Chen Haonana i resztę.
W końcu po tym, jak Chen Haonan wykonał kilka wielkich rzeczy dla Wielkiego Brata B, dobre rzeczy nigdy nie były już oferowane innym pomocnikom.
To sprawiło, że inni pomocnicy byli bardzo niezadowoleni, widząc to.
Tak jak A Bao, który bezpośrednio ujawnił tę sprawę Chen Feiowi, który był w konflikcie z Wielkim Bratem B i Chen Haonanem.
Chen Fei pierwotnie zamierzał narobić problemów Wielkiemu Bratu B i Chen Haonanowi, a teraz pojawiła się taka okazja?
Chen Fei zapytał A Bao: „Czy możesz dowiedzieć się, po co Wielki Brat B ich wezwał?”
A Bao skinął głową: „Mogę. Shan Ji jest gadułą, na pewno nie będzie w stanie niczego nie powiedzieć o takiej sprawie! Jeśli dam mu kilka butelek wódki, powinien wszystko powiedzieć!”
„Więc proszę, pomóż mi się dowiedzieć!” – powiedział Chen Fei. „Uznaj, że jestem ci winien przysługę!”
A Bao patrzył na Chen Feia z rozbawieniem: „Nie zamierzasz im przeszkodzić, prawda?”
„Nie odwzajemniać się za otrzymane dobro to brak kultury!” – powiedział Chen Fei do A Bao. „Nie pobiegniesz do Wielkiego Brata B i nie zdradzisz mnie, prawda?”
„Jakby to było możliwe!” – zaśmiał się zimno A Bao. „Nie musisz mi być winien przysługi, ta sprawa jest dla nas również okazją do wyrównania rachunków!”
„Więc dziękuję, A Bao!” – Chen Fei uniósł kieliszek i stuknął nim o kieliszek A Bao.
Na ich twarzach pojawiły się obaj złośliwe uśmiechy.
...
Nocą, w nocnym klubie Wielkiego Brata B.
A Bao specjalnie zaprosił Shan Ji i resztę na drinka.
Na stole stały nie tylko dobre wino, ale także kilka młodych kobiet do towarzystwa.
Wszystkie były z Wielkiego Brata B, A Bao doskonale wiedział, jakie są słabości Shan Ji.
„Bracie Bao, ależ rozrzutność!” – zdziwił się Shan Ji.
A Bao uśmiechnął się: „Pijmy trochę, nudzi mi się, usiądź i napij się ze mną kilku drinków!”
„Wybierz sobie też piękną dziewczynę, dzisiaj ja stawiam!”
„W takim razie nie będę się krępował!” – Shan Ji natychmiast zaczął trzeć ręce i usiadł, pocierając dziewczyny obok.
Po trzech kolejkach Shan Ji miał już zaczerwienioną twarz.
A Bao wykorzystał okazję i zapytał: „Shan Ji, czy Brat B prosił was o wykonanie ważnego zadania? Kiedy się dorobicie, nie zapomnijcie o nas, braciach!”
Wielki język Shan Ji, po wypiciu, stał się jeszcze bardziej arogancki: „Nie ma problemu, to drobiazg!”
„Co to za sprawa, zdradź mi trochę? Może będziemy mogli pomóc!” – pytał dalej A Bao.
Shan Ji w ogóle nie zareagował, że został oszukany, był nieco rozbawiony pochwałami A Bao i uśmiechnął się: „Drobiazg, Pan Jiang dał Bratu B zadanie, mamy wykończyć partnera Liang Kune!”
„Szkoda tylko, że miejsca na awans w tym roku zgarnął ten łajdak Dao Zai Fei, w przeciwnym razie po wykonaniu tego zadania Brat Nan z pewnością awansowałby!”
W oczach A Bao pojawił się błysk, a potem kontynuował: „Rozumiem, kim jest ten partner Liang Kune?”
„Wydaje się, że jest to przywódca Gildii Numerów, jeden z henchmanów Wang Bao!” – powiedział bełkotliwie Shan Ji. „Cholera, A Bao, ty i Wang Bao jesteście obaj Bao, prawda! Ale jesteś o wiele milszy niż Wang Bao, ha ha ha!”
Po uzyskaniu tego, czego chciał, A Bao skinął głową i wyszedł.
Shan Ji objął dwie dziewczyny i przygotował się do wyjścia do pokoju hotelowego.
Ani trochę nie zauważył gniewu na twarzy A Bao.
Trzeba wiedzieć, że A Bao miał wyższy stopień niż Shan Ji, a ten łajdak Shan Ji celowo go drażnił, nie okazując szacunku starym wyjadaczom, takim jak oni, co tylko utwierdziło A Bao w przekonaniu, że zadanie polegające na pozbyciu się Chen Haonana i reszty musi zostać wykonane.
Dlatego po wyjściu A Bao natychmiast zadzwonił na pager Chen Feia.
Po chwili odezwał się telefon Chen Feia: „A Bao, masz wieści?”
„Mam, jutro wieczorem o dziewiątej, na Przystani Yau Ma Tei! Chcą napaść na podwładnego Wang Bao z Gildii Numerów!” – powiedział A Bao bezpośrednio. „Jak to zrobić, zależy już od ciebie!”
„Wiem, dziękuję!” – Chen Fei rozłączył się po tych słowach.
Pogładził się po podbródku i pomyślał: „Gildia Numerów, Wang Bao, to nie są łatwi przeciwnicy!”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…