Na szczęście Liu Tinglan nie kazała mu długo się martwić. Po przejechaniu dwóch kilometrów zwolniła, przymrużając oczy i szukając podejrzanych błysków po obu stronach drogi. Po bokach drogi piętrzyły się stosy kamieni, a w szczelinach między nimi uparcie rosły różne dzikie warzywa. Skrzynie podrzucone przez Grę były modelowane jako zwykłe kamienie. W takim otoczeniu trudno było je znaleźć. Po długich poszukiwaniach Liu Tinglan znalazła w szczelinie między dwoma kamieniami lekko zielono świecący kamień.
'Drzazga~'
Pociągnęła mocno za hamulec i Solid Donkey Riding Donkey zatrzymał się stabilnie. Wang Dahe podszedł, sapiąc.
„Huu, huu, który brać?”
Liu Tinglan wskazała ręką, a Wang Dahe z wprawą podbiegł, żeby go odebrać.