Nie zastanawiała się nad tym, czy nie udałoby jej się wymienić czegoś w centrum wymiany.
Ale jej trzy szanse wypowiedzi już dawno się skończyły, a nie miała waluty gry, by móc dalej się wypowiadać, więc musiała prywatnie kontaktować się ze sprzedawcami, by wymieniać towary.
Ale ci, z którymi nawiązywała kontakt, albo sami nie byli bogaci, albo od razu chcieli jej zabrać broń za darmo.