Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 10

2477 słów12 minut czytania

Wcześniej myślałem, że ten Hu Bing to geniusz, że będzie się ukrywał przez kilka lat, dostarczając mu zasoby, a kiedy przejdzie na poziom Mistrza, zajmę jego ciało.
Wtedy Czcigodny Krwi będzie mógł tutaj wykorzystać siłę Dziewiątego Rzędu Tajemnych Bram, a otwarcie Bramy do Świata Dusz będzie kwestią chwili, gdy poczuje, że obecne posiadane ciało drugiej rangi znacznie ogranicza jego możliwości wykorzystania siły. Tysiąc lamów przebiegło mu przez myśl!
Zauważając, że Czcigodny Krwi pogrążył się w zamyśleniu, Lu Qingshan wyczuł gwałtowny wzrost aury duchowej wokół siebie, co było oznaką działania duchowej energii do granic możliwości.
Użył techniki „Pląsający Smok”, z ostrzem włóczni niczym smocza głowa, drzewcem niczym smocze ciało, a ogonem niczym smocze pazury. Cały widmowy cień włóczni otoczył Czcigodnego Krwi niczym boski smok, z pyskiem rozdziawionym, gotowym go połknąć.
W tym krytycznym momencie Czcigodny Krwi nie mógł już oszczędzać duchowej energii, która ponownie zalała go w szaleńczy sposób.
Smoczy cień zaczął pękać na kawałki pod naporem tej nieodpartej siły. Czcigodny Krwi jednym palcem wskazał na smoczą głowę. Smoczy cień wydał żałosny ryk smoka „Moooo!” i z powrotem przekształcił się w długą włócznię, którą Lu Qingshan chwycił w dłoń.
Spoglądając na pęknięcia migoczące na włóczni „Pląsający Smok”, swój duchowy artefakt, który towarzyszył mu przez pięć lat, był poważnie uszkodzony.
Dwaj mężczyźni na górze z zapartym tchem obserwowali tę epicką bitwę; pojawił się smoczy cień, a Czcigodny Krwi wyszedł z tego bez szwanku.
Różnica w sile w porównaniu z życiem Hu Bing była ogromna. Bai Fan zauważył wyraźnie, że ręce Lu Qingshana drżą, a duchowa poświata wokolem niego znacznie przygasła. Widać było, że ta akcja „Pląsający Smok” mocno go wyczerpała, mimo że był to towarzyszący technice duchowy artefakt, a on teraz jest burmistrzem miasta Nantian.
Nieprzerwanie myślał, jak mógłby pomóc burmistrzowi Lu Qingshanowi. Po przemyśleniu wszystkiego zdał sobie sprawę, że jest bezsilny. Czyżby miał tutaj czekać na śmierć?
Spojrzał przez okno i zobaczył, że dwaj mężczyźni na dole ponownie walczą. Jeden atakuje, drugi się broni, a ziemia wokół nich jest pokryta łuskami po pociskach. Jedna z niebieskich łusek przeleciała przez okno Bai Fana i Wu Lianga, rozbijając szybę i robiąc wielki otwór, tak że Bai Fan i Wu Liang odruchowo kucnęli.
Wu Liang zobaczył, że Bai Fan wpatruje się tępo w łuskę po pocisku, to było naprawdę niebezpieczne. Gdyby łuska była tylko o kilka centymetrów bardziej na prawo, głowy Brata Fana by już nie było. Podniósł rękę i pomachał nią przed twarzą Bai Fana, mówiąc:
„Bracie Fan, co się stało? Czyżbyś się tak przestraszył, że ogłupiałeś? Obudź się.”
„Rzeczywiście, przestraszyłem się, ale teraz chcę pomóc burmistrzowi Lu Qingshanowi.”
„Bracie Fan, czy ty nie ogłupiałeś? My, wojownicy, żaden nie jest na tyle silny, by zbliżyć się do pola bitwy, nie mówiąc już o tym, że zostalibyśmy zniszczeni przez niekontrolowany atak burzy bitewnej!”
„Liam, pamiętasz te niebieskie pociski z poprzednim razem? Zobacz, trajektoria wystrzału była skierowana na dach naszego budynku. Pod warunkiem, że jesteś gotów podjąć ryzyko, zamierzam się na to rzucić.”
Chociaż Bai Fan nie wiedział z jakiego powodu Dyrektor Jiang walczył o powstrzymanie Czcigodnego Krwi przed uformowaniem pieczęci, widok gniewu Czcigodnego Krwi w momencie zniszczenia pieczęci pokazywał, jak ważna ona dla niego była!
Dlatego teraz Bai Fan myślał, czy nie mógłby znowu zniszczyć pieczęci Czcigodnego Krwi.
Z obserwacji Bai Fana wynikało, że za każdym razem, gdy Pieczęć Krwawych Dłoni miała zostać ukończona, Czcigodny Krwi zatrzymywał się na chwilę, a cała czerwona duchowa energia wokół niego stawała się słaba i pozbawiona blasku.
Od momentu zobaczenia niebieskiej łuski po pocisku, w umyśle Bai Fana pojawił się plan – dokładnie w momencie, gdy Czcigodny Krwi miał ukończyć pieczęć, oddać strzał w głowę.
„Wu Liang, musisz to dobrze przemyśleć. Z pójściem tam gwarantowana jest śmierć, ale bez pójścia też śmierć jest blisko. Widok tej czerwonej bramy na niebie sprawia, że czuję się niespokojny.”
„Bracie Fan, w takim razie pójdę z tobą.”
„Dobrze, najpierw idźmy na dach, znajdźmy karabin snajperski. Jeśli uda się obudzić snajpera z Biura Straży, pamiętaj, by nie robić zbyt dużego hałasu. Ja tu jeszcze poobserwuję sytuację.”
Po tych słowach obaj zaczęli biec na dach. W takiej sytuacji bali się korzystać z windy. Gdyby coś się stało, zginęliby w windzie. Schody były bezpieczniejsze i wygodniejsze.
Po około 5 minutach obaj w końcu, dysząc ciężko, dotarli na dach.
To, co ukazało się ich oczom, to był zrujnowany narożnik, zasypany gruzem.
Oczywiście, ten narożnik był miejscem, gdzie znajdował się snajper. Nie mogli sobie pozwolić na odpoczynek i złapanie oddechu.
Obaj podeszli do zniszczonego dachu i zobaczyli leżącą na ziemi osobę ubraną w strój maskujący, mocno ściskającą wielki karabin snajperski. Karabin snajperski emanował groźną aurą, a wokół niego migotały wzory. Na pierwszy rzut oka było widać, że to przedmiot najwyższej jakości.
Obaj podeszli do snajpera. Wu Liang delikatnie poklepał go po twarzy, ale nie zareagował.
Bai Fan widząc delikatny ruch Wu Lianga, pomyślał, że klepania mogłoby zająć do następnego roku. Bai Fan odepchnął Wu Lianga i dał snajperowi dwa głośne klapsy, ale snajper nadal nie reagował.
Dotknął jego nozdrzy, stwierdzając, że nadal oddycha, wcisnął palcami jego punkt między nosem a wargą, ale nadal nie było reakcji. Mógł tylko powiedzieć do Wu Lianga:
„Najpierw zabierzmy mu jego karabin.”
Każdy z nich chwycił jedną stronę karabinu i gdy tylko mieli go wyjąć spod snajpera, usłyszeli cichy głos: „Kim jesteście? Kradzież broni Biura Straży jest karana śmiercią!”
Widząc, że snajper w końcu się obudził, Bai Fan krótko opisał mu niebezpieczną sytuację.
„Czy potrafisz jeszcze używać karabinu snajperskiego? Teraz potrzebujemy twojego wsparcia.”
„Nie, teraz mam obrażenia wewnętrzne i nie mogę się ruszyć. Ten karabin snajperski ma funkcję automatycznego celowania. Po moim odblokowaniu, wy skierujcie karabin snajperski na cel, możecie go bezpośrednio namierzyć przez celownik. Po namierzeniu, naciśnijcie spust.”
Okazało się, że ten karabin snajperski jest tak prosty w obsłudze. Bai Fan szybko chwycił karabin snajperski obiema rękami i przygotował się do przeniesienia go na pozycję strzelecką. Gdy użył obu rąk, poczuł, że karabin snajperski jest bardzo ciężki. Trudno było jednej osobie przenieść go w idealne miejsce. Zawołał Wu Lianga, by pomógł mu go podnieść.
Po wskazówkach snajpera, obaj znaleźli najlepsze miejsce i ustawili karabin snajperski. Lufa karabinu znajdowała się na dachu, poniżej ludzie nie mogli zobaczyć pozycji karabinu, a karabin snajperski mógł widzieć sytuację poniżej. Bai Fan zastanowił się przez chwilę, po czym podszedł do snajpera i przeniósł go w inny róg dachu, chowając go.
Teraz Bai Fan nie ufał Wu Liangowi w tej sytuacji, więc powiedział do Wu Lianga: „Cofnij się trochę, ja będę obserwował stąd. Po oddaniu strzału odrzut będzie ogromny. Ty mnie złap, po objęciu mnie, szybko uciekaj na niższe piętro.”
Bai Fan obserwował bitwę poniżej przez celownik.
Bitwa była bardzo zacięta. Lu Qingshan był strasznie raniony przez Krwawą Szablę, krew nieustannie sączyła się z jego ciała. Obrona Lu Qingshana wciąż przynosiła znaczące efekty, udaje mu się ich jak dotąd opóźniać.
Jednak jego niebieska poświata niemal całkowicie zgasła, a włócznia „Pląsający Smok” jest cała w pęknięciach. To tylko duchowy artefakt niskiej jakości, wytrzymanie do tej pory jest już bardzo niezwykłe.
„Cztery błyskawiczne cięcia!”
Cztery krwawe błyskawice uderzyły wprost w włócznię „Pląsający Smok”. Włócznia „Pląsający Smok” w końcu nie wytrzymała ciężaru i w rękach Lu Qingshana rozpadła się na kawałki, spadając na ziemię.
Lu Qingshan ponownie splunął krwią, jego cała postawa osłabła o połowę; natychmiast potem pojawiła się krwawa smuga, która od lewego ramienia Lu Qingshana aż do pasa, przecinając go. Lu Qingshan został odrzucony na ponad 10 metrów.
W tej chwili w ciele Lu Qingshana nie było już żadnej duchowej energii. Zbroja obronna automatycznie schowała się w jego ciele, zmieniając się w strzępy. W poprzedniej bitwie zbroja pomogła Lu Qingshanowi zablokować co najmniej 80% obrażeń.
Gdy zbroja obronna zostanie uszkodzona w ponad 70%, wraca do ciała i powoli się naprawia. Teraz uszkodzenie zbroi w jego ciele osiągnęło ponad 85%, co oznaczało jej praktyczne zezłomowanie.
Kamizelka Nether Red to pierwszy rodzaj fałszywego duchowego artefaktu, jaki kiedykolwiek wyprodukowano. Zbroja obronna na ciele Lu Qingshana to drugi rodzaj fałszywego duchowego artefaktu. Po dziesiątkach lat rozwoju, naukowcy i technicy w końcu zmienili kamizelkę Nether Red, która potrzebowała witalności do wzrostu, w prawdziwy duchowy artefakt, który rozwija się poprzez dostarczenie dużej ilości duchowej energii, nową generację pancerza obronnego zapewniającego wzrost!
Nawet jeśli poświęci resztki sił, nie będzie w stanie opóźnić nadejścia wysoko poziomowych wojowników. Lu Qingshan leżał na ziemi, patrząc, jak Czcigodny Krwi składa ręce, a kolejne potężne duchowe energie są wyrzucane w powietrze. Krwawa brama na niebie staje się coraz bardziej skondensowana, a aura, którą emanuje, staje się coraz stabilniejsza.
Błyskawice na niebie migotały bez przerwy, towarzyszący grzmot stawał się coraz szybszy. Postacie za bramą zaczęły się poruszać, coraz więcej ludzi zbierało się naprzeciwko bramy. Aura po drugiej stronie bramy mogła już przenosić się na Niebieską Gwiazdę przez Krwawą Bramę.
Czcigodny Krwi spojrzał na ostatnią grupę duchowej energii w swojej dłoni, poczuł ulgę. Po uformowaniu ostatniego gestu brama zostanie otwarta.
Czas istnienia bramy nie był długi, ale dla sił Czcigodnego Krwi był to festiwal!
Ręczny znak powoli się formował. Lu Qingshan leżący na ziemi ogarnęła rozpacz. Jest grzesznikiem miasta Nantian i może tylko patrzeć, jak znak się formuje, bezsilny. Nienawidził siebie, dlaczego jest tylko wojownikiem piątej rangi, a nie szóstego lub wyższego stopnia!
Patrząc, jak ostatnia iskra czerwonej duchowej energii formuje się w znaku, Czcigodny Krwi wyczuł potężną moc zbliżającą się z oddali, prawdopodobnie wysokiej rangi wojownik, ale był zbyt daleko, aby zmienić obecną sytuację.
Radny Yang Dingguo, który z całych sił pędził, wyczuł, że brama na niebie zaraz się otworzy, a po otwarciu umożliwi przejście, ale Yang Dingguo był zbyt daleko, by interweniować w jej formowanie.
Brama otwarta spowoduje zniszczenie i cierpienie. Yang Dingguo nie mógł tego powstrzymać. Jak siła jednostki może przeciwstawić się armii? Po drugiej stronie bramy są również wysoko rangowi wojownicy. Dopóki Yang Dingguo będzie ich powstrzymywał, również umrze z żalu w Nantian City.
Skoro wynik był już przesądzony, ostatnie bariery Czcigodnego Krwi powoli opadały.
W tym momencie Bai Fan nacisnął spust. Niebieski pocisk wystrzelił w okamgnieniu, przecinając powietrze niebieską smugą, jak światło w ciemności oświetlające beznadziejne serce Lu Qingshana.
Ta niebieska smuga przyniosła również szansę na zbawienie dla miasta Nantian!
Ta niebieska smuga dała również Yang Dingguo cenny czas!
Po pojawieniu się niebieskiej smugi rozpoczął się również początek rozpaczy Czcigodnego Krwi. Pocisk trafił precyzyjnie w głowę Czcigodnego Krwi, powodując ciężkie obrażenia!
Zachwianie duchowej energii w dłoni spowodowało subtelne drgania, które wpłynęły na cały znak, znak zniknął!
Czcigodny Krwi stał oszołomiony, patrząc na znikający znak. Wojownicy ze Świata Dusz wewnątrz bramy wydali wściekłe ryki, a ich aura nieustannie oscylowała.
Oczy Czcigodnego Krwi wypełniły się krwią, skierował wzrok w kierunku snajpera, i bezgłośnie ryknął: „Kto, kto zepsuł mi robotę?”
Wyczuwając zbliżającego się wysokiej rangi wojownika, nie mógł ponownie zebrać pieczęci w krótkim czasie. Ponownie spojrzał na dach, gdzie znajdował się snajper.
Czcigodny Krwi podskoczył do góry i wleciał prosto do krwawej bramy, krzycząc „Zbierzcie się! Krwawa brama zaczęła się rozpadać, zamieniając się we mgłę krwi, którą Czcigodny Krwi wchłonął.
Z kolei Bai Fan, po naciśnięciu spustu, ogromny odrzut karabinu snajperskiego sparaliżował jego prawą górną część ciała, prawa ręka stała się bez czucia, prawe ramię zostało zwichnięte i uniesione wysoko. Nie zwracając uwagi na ból zwichnięcia, pobiegł do wyjścia z klatki schodowej i wraz z Wu Liangiem zaczął gorączkowo uciekać.
W momencie zniknięcia znaku, Yang Dingguo dotarł do bramy osiedla i uwolnił swoją moc duchową, by wyczuć scenę uciekającego Bai Fana, wspieranego przez Wu Lianga, z karabinem snajperskim. Uśmiechnął się w duchu. W mgnieniu oka Yang Dingguo stanął przed Lu Qingshanem i włożył mu do ust pigułkę.
„Odpoczywaj! Resztę zostaw mnie.”
Lu Qingshan zaczął unosić się w powietrzu i powoli unosił się w kierunku bramy osiedla, aż zawisł pół metra nad ziemią przed bramą.
Nadzwyczajne zjawisko na niebie nad osiedlem zwróciło uwagę Biura Straży i Biura Ochrony. Wojownicy wszyscy pędzili w kierunku Osiedla Szczęścia. Gdy zobaczyli leżących na ziemi szeregach ludzi, co najmniej stu, wszyscy byli przerażeni. Czyżby wszyscy nie żyli? Taka masowa katastrofa ze stratą ponad stu ofiar, której nikt nie mógłby wziąć na siebie odpowiedzialności.
Wojownicy dotknęli ich nosów i ust, stwierdzając, że tylko zemdleli, a na ich ciałach nie było żadnych obrażeń, natychmiast poczuli ulgę. Nadchodzący wojownicy zaczęli przenosić nieprzytomnych mieszkańców, odwożąc ich z dala od osiedla.
Wojownicy odkryli, że unosząca się w powietrzu leżąca osoba to ich burmistrz, natychmiast głośno zawołali: „Szybko, burmistrz Lu jest tutaj! Czy ktoś ma pigułkę leczącą rany? Podajcie ją burmistrzowi, wyślijcie najszybszego wojownika, aby przetransportował burmistrza na leczenie.”
Drogi czytelniku, ten rozdział ma dalszy ciąg. Kliknij następną stronę, aby kontynuować. Następne strony będą jeszcze bardziej ekscytujące!
Yang Dingguo poleciał w powietrze, odległy o 15 metrów, patrząc na postać otoczoną mgłą krwi. Skierował duchową energię swojego ciała do ataku. Złota duchowa energia zbliżyła się na 2 metry do krwawej postaci, pojawił się ekran świetlny, który rozproszył napływający atak.
To była moc osłony duchowej. Stwierdzając, że atak energetyczny nie działa, natychmiast krzyknął głośno we wszystkich kierunkach: „Jestem Radny Prowincji Tiannan, Yang Dingguo! Wydaję pilne powiadomienie: wszyscy personnel w osiedlu powinni natychmiast się ewakuować. Osiedle zostaje tymczasowo uznane za strefę działań wojennych pierwszej kategorii. Wszyscy pobliscy wojownicy mają pierwszeństwo w ewakuacji personelu z osiedla.”
Mieszkańcy osiedla słyszeli słowa Yang Dingguo i zaczęli dyskutować:
„Radny Yang Dingguo? Toż to wojownik poziomu Mistrza ósmej rangi! Szybko stąd uciekajcie.”
Starszy mężczyzna z siwymi włosami patrząc w niebo, przerażony powiedział: „Strefa działań wojennych pierwszej kategorii! Nie słyszałem tej nazwy od dziesięcioleci! Ponowne usłyszenie tego imienia, co się stało?”
Pamięta, że to było ponad 150 lat temu. W Prowincji Tiannan również powstała strefa działań wojennych pierwszej kategorii. Strefa została ustanowiona w pobliżu Góry Smoczego Znaku na przedmieściach. Bitwa trwała jeden dzień i jedną noc. Nawet kilka gór w pobliżu Góry Smoczego Znaku zostało spłaszczonych.
Teraz Osiedle Szczęścia zostało uznane za strefę działań wojennych pierwszej kategorii. Myśląc o wynikach bitwy, która zaraz się rozpocznie, powiedział do swojej żony: „Żono, szybko idź! Nie zbieraj rzeczy! Zabiorę wnuka i natychmiast się stąd ewakuujemy.”
Podobne sceny miały miejsce w różnych pokojach osiedla. Tymczasem Bai Fan i Wu Liang ewakuowali się na parter. Bai Fan wybrał numer do swojej mamy: „Mamo, szybko uciekajcie, nie zabierajcie niczego, spotkamy się przy bramie osiedla.”
„Xiao Fan, a gdzie ty jesteś?”
„Mamo, teraz uciekam w kierunku bramy osiedla. Ty też szybko wyjdź. Powiadomię tatę, żeby po pracy trzymał się z dala od osiedla.”
Wu Liang, podtrzymując Bai Fana, biegł w kierunku wyjścia z osiedla. Po drodze widział, jak wszyscy uciekają. Wojownicy z Biura Ochrony i Biura Straży poruszali się z jeszcze większą prędkością, emanując duchową energią. Biegli, podnosili dzieci i starców jedną ręką i kierowali się w stronę bramy osiedla.
Na pierwszy rzut oka każdy wojownik niósł kilku młodych lub starych ludzi, biegli znacznie szybciej niż młodzi ludzie. Zniknęli w mgnieniu oka.
Stopniowo Wu Liang i Bai Fan znaleźli się na końcu tłumu. W końcu biegli wolniej niż inni, niosąc rannego. Powoli zaczęli tracić siły za tłumem.
Szczególnie trudne było zwichnięcie lewego ramienia Bai Fana. Podczas biegu, ramię sprawiało mu przeszywający ból. Na jego twarzy pojawił się pot, a wielkie krople potu płynęły w dół.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…