Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 5

1165 słów6 minut czytania

— Xiao Yi, otwórz Sklep Systemowy, wymień… — Słysząc to, Su Heng, który przekraczał niezliczone galaktyki, nagle przypomniał sobie coś i odezwał się.
— Gospodarzu, wymiana została zakończona pomyślnie, zużyto punkty. — Pewien system typu loli został tymczasowo „przetrenowany” przez nieustanną presję Suhenga i działa normalnie.
Z prędkością Suhenga dotarcie do Gwiazdy Rodzicielskiej zajęłoby 5 minut. Obecnie Gwiazda Rodzicielska jest tak wielka, że ludzkie oko nie jest w stanie jej ogarnąć. Tysiące czerwonych superolbrzymów i niezliczone gwiazdy księżycowe, nasycone Prawami Najwyższej Drogi, na przemian tworzą dzień i noc dla różnych regionów Gwiazdy Rodzicielskiej. Sama Gwiazda Rodzicielska została wzmocniona przez potężnych ludzi z Sojuszu Huaxia, dodano do niej formacje i ustabilizowano przestrzeń. Już dawno jest w stanie wytrzymać presję najgroźniejszych przeciwników, tak długo, jak nie dojdzie do walki. Co? Najgroźniejsi przeciwnicy z dziesięciu tysięcy ras wkroczą na jej terytorium i zaczną walczyć? Hahaha, jak to możliwe?! Dziesięć tysięcy ras ma sojusz, że Najwyższy Cesarz Drogi nie może swobodnie wchodzić na terytorium innych ras. Jeśli zostanie to odkryte, będzie to oznaczać wypowiedzenie wojny wszystkim rasom i podleganie pod naciski sojuszu. Wtedy nawet trzy czołowe rasy – boska, demoniczna i starożytna – groziłyby zagładą. Co więcej, najgroźniejsi przeciwnicy z dziesięciu tysięcy ras muszą przejść przez pięć linii obronnych Piątej Linii Obrony Wielkiego Muru Kosmicznego Huaxia, aby wejść na terytorium Huaxia. Każda linia obronna posiada niezliczone formacje obronne, a dwie ostatnie linie potrafią wytrzymać atak najgroźniejszych przeciwników przez kilka dni. Co? Czołowe miejsca? Jaka jest więc rasa numer jeden wśród dziesięciu tysięcy ras? Hahaha! Oczywiście, że jesteśmy my, ludzka rasa Huaxia! Rozkwit naszej rasy został wykuty krwią niezliczonych mędrców. Oczywiście, gdyby nie sojusz, Huaxia już dawno wykorzystałaby swoją pięciotysięczną historię i charakter, aby napaść i spalić… Khm. Chodzi o pomoc przyjazną, wsparcie budowy.
Obecnie Gwiazda Rodzicielska ma tylko jedno państwo – Huaxia. Po tym, jak Wen Wudi osiągnął status cesarza, inne kraje Sojuszu Huaxia dobrowolnie włączyły się do Huaxia, stając się jego innymi grupami etnicznymi. Gwiaździste terytorium rządzone przez Huaxia obejmuje dziesiątki superskupy galaktyk. To jest coś rzadkiego w całym obserwowalnym wszechświecie. Ponadto, dzięki technologii dzielonej przez Huaxia z dziesięcioma tysiącami ras, możliwe jest już podróżowanie w przestrzeni. W całym wszechświecie można podróżować, gdziekolwiek się chce. Prędkość podróży w przestrzeni jest znacznie większa niż prędkość najgroźniejszych przeciwników. Tyle tylko, że duże podróże kosmiczne pochłaniają sporo zasobów.
5 minut później, na Gwieździe Rodzicielskiej Huaxia, tej planecie pełnej technologii. Su Heng przemienił się w smugę światła i poleciał prosto do stolicy, Instytutu Tianshu. Instytut Tianshu jest najwyższym centrum dowodzenia Huaxia, gdzie zwykle przebywa Wen Wudi, najgroźniejszy przeciwnik Huaxia. Dzisiaj czterech najgroźniejszych przeciwników Huaxia zebrało się w sali narad najwyższego szczebla, aby czekać na jedną osobę.
— Generale Su, proszę wejść. — powiedział strażnik pilnujący drzwi. W Instytucie Tianshu nawet strażnicy są na poziomie pół-imperatora. — Mhm. — Odpowiadając, Su Heng jak zwykle miał na sobie białą, jedwabną szatę, z wyrazem beztroski na twarzy, przypominając profligate son. Gdy tylko wszedł, Su Heng zobaczył czterech starszych mężczyzn. Pierwszy Starszy Tianshu: Wen Wudi, Feng Bubai, pilnoujący Instytutu Tianshu. Drugi Starszy Tianshu: Su Chengdao, Feng Tianzhan, dowodzący wojskiem. Trzeci Starszy Tianshu: Long Wengong, Feng Shenqi, dowodzący siłami zbrojnymi. Czwarty Starszy Tianshu: Lin Taishi, Feng Shengxian, dowodzący administracją cywilną.
— Hej! Nasz wielki bohater wrócił. Hahahahaha! — powiedział Wen Wudi. — Hahahahaha! To mój uczeń! Mój uczeń! — zaśmiał się Long Wengong. — Twój uczeń? Hmph! Gdybym wtedy nie był nieobecny, czy tobie by się coś dostało?! — nie zgodził się Wen Wudi. — Nieważne, jak długo będziecie się kłócić, to mój wnuk! Prawnuk! Hahahahaha! — Widząc kłótnię Wen Wudi i Long Wengonga, Su Chengdao nie mógł się powstrzymać i wtrącił się. — Dobrze ty! Stary Su ja… — Tak jest, Su Heng jest prawnukiem Su Chengdao. Z dwoma najgroźniejszymi przeciwnikami w rodzinie, rodzina Su od teraz będzie prawdziwie pierwszym rodem w Huaxia. — Nawet jeśli twój wnuk jest potężny i ma wielki talent, czyż nie musi nazywać mnie dziadkiem i czyż nie jest moim zięciem?! — Widząc trzech starców kłócących się, Lin Taishi również dołączył do tej „bitwy”. — Nazwisko Lin, ja, do diaska…
Patrząc na czterech kłócących się przed nim, kąciki ust Su Henga zadrżały. Żaden z nich nie miał mniej niż dziesięć tysięcy lat, Wen Wudi miał już ponad dwadzieścia tysięcy lat, a najmłodszy Long Wengong miał dwanaście tysięcy dwieście lat. Cztery istoty na poziomie starożytnych. — Dobra, dobra, jesteście już w podeszłym wieku, nie martwcie się, że ten smarkacz będzie się z was śmiał. — Widząc, że czterej mężczyźni prawie zaczęli walczyć, Wen Wudi nie mógł się powstrzymać. — Hmph! — Hmph! — Hmph! — Przerwali. Su Heng, który prawie pękał ze śmiechu, westchnął z ulgą. — Hahaha, dobry uczniu! To, co zrobiłeś tym razem, jest naprawdę wspaniałe! Tym razem naprawdę zadałeś duże straty Demonowemu Klanowi! — Jak tylko przestali, Long Wengong natychmiast pochwalił Su Henga. — Tak, Najwyższy Cesarz Drogi w wieku 18 lat, od starożytności po dziś dzień nie było takiego geniusza jak ty. — Hahaha, ocaliłeś pierwszy okręg wojskowy, zabiłeś najgroźniejszego przeciwnika Demonowego Klanu. Tym razem zadałeś ciężkie obrażenia Demonowemu Klanowi i odstraszyłeś inne dziesięć tysięcy ras z ukrytymi motywami. — Pochowany przez kilku starszych, Su Heng, który prawie stracił rozum, powiedział: — To był przypadek. — Przypadek? Mały lisie, jesteśmy nauczycielem i uczniem od 13 lat, i wiem, jak teraz wyglądasz, nawet używając pośladków. Już prawie kapiesz ze śliny. — Long Wengong powiedział. — Dobre maniery! — Haha. Su — stracił rozum — kapie ze śliny — Heng. — Słyszałem, że tym razem moja nagroda będzie duża, prawda? Hehehe. — Smarkaczu, wróciłeś i od razu prosisz nas, starych dziadów, o nagrodę. Spójrz na siebie! — powiedział Wen Wudi. — Och, starszy Wen. Młodzi ludzie tacy jak ja lubią nagrody materialne, widzisz… — Ach, ty mój. — Patrząc na Su Henga, który zmienił twarz w mgnieniu oka, Wen Wudi westchnął bezradnie. — Po pierwsze, przełamałeś 9. poziom i jesteś już piątym najgroźniejszym przeciwnikiem Huaxia na powierzchni. Twoja pozycja również wzrosła do tego samego poziomu co nasza. Oficjalnie mianujemy cię Piątym Starszym Tianshu Huaxia, dzierżącym Pieczęć Tianshu, przyjmującym Rytuały Niebios! Niedługo powiadomię całe terytorium kosmiczne Huaxia. — Mówiąc to, Wen Wudi wręczył Su Hengowi Wielką Pieczęć Gór i Rzek, w której rodziła się smokowa energia, a na zewnątrz błyszczały gwiazdy, ozdobiona górami i rzekami. Pieczęć Tianshu, to prawdziwa Najwyższa Broń Cesarska! Co więcej, każda z nich zawiera zapieczętowaną żyłę smoka. Ci poniżej poziomu cesarza nie mają kwalifikacji, aby ją dotknąć, zostaną natychmiast unicestwieni przez Prawa Najwyższej Drogi. — Po drugie, biorąc pod uwagę twoje osiągnięcia w bitwie, mianujemy cię głównym dowódcą Piątej Linii Obrony Wielkiego Muru Kosmicznego Huaxia, awansując cię do stopnia generała czterogwiazdkowego. Następnie osobiście zajmę się zmianami w twoim podległym personelu. — Słysząc nagrody podane przez Wen Wudi, Su Heng z kamienną twarzą, w rzeczywistości był w środku szaleńczo szczęśliwy. Piąty Starszy Tianshu to już najwyższa pozycja w Huaxia, z możliwością dowodzenia połową armii Huaxia, prawem do dystrybucji zasobów całego kraju i niezliczonymi przywilejami… To jest prawdziwy szczyt władzy w Huaxia!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…