Li Muyu nieustannie narzekał.
Zaprzeczał ustami, ale w sercu czuł niepokój.
Rodzina Li, w Hanzhou, a nawet w całej ludzkiej rasie, była potężnym gigantem.
A on, zwykły człowiek z ulicy, nie mógł się z tym zmierzyć.
Zgodnie z pamięcią, Li Muyu znalazł kluczowy punkt formacji magicznej i powiedział:
„Li Yu, możemy już iść?”
Li Yu wstał, poprawił się i skinął głową:
„Nie ma problemu.”
Li Muyu wyciągnął rękę, chwycił chorągiew formacji i natychmiast ją pociągnął, jego ciało pokryło się potężnymi mięśniami, a ramiona stały się jeszcze bardziej naprężone – wyglądał zupełnie inaczej niż dzień wcześniej.
„Otwieraj!”
Li Muyu krzyknął gniewnie.
Chorągiew formacji poruszyła się, formacja magiczna zniknęła.
Po chwili szarpaniny Li Muyu wyrwał chorągiew formacji i schował ją do pierścienia do przechowywania.
Li Muyu sprawdził wszystko, upewniając się, że jest w porządku.
Ciemny pokój w jednej chwili rozjaśniał się.
W tej chwili.
Dopiero wtedy zrozumieli, że to miejsce nie było całkowicie zamknięte. To wszystko przez formację magiczną, która sprawiła, że myśleli, iż jest to piwnica lub szczelnie zamknięty magazyn.
W rzeczywistości, było to tylko wynajmowane mieszkanie.
Z zewnątrz dobiegły głośne dźwięki.
Uspokajające.
Li Muyu i Li Yu spojrzeli na siebie i obaj westchnęli z ulgą.
„Ten ruch Cao Xiu jest naprawdę piękny, wielki ukryty w tłumie, w krótkim czasie nie będzie można przeprowadzić masowych przeszukań, takie miejsca są mieszaniną dobrych i złych ludzi.”
„Naprawdę ma trochę pomysłu.”
Powiedział Li Muyu, po czym otworzył drzwi i rzekł:
„Chodźmy, zadzwonimy później i skontaktujemy się, wrócimy do domów.”
Li Yu szedł za Li Muyu, otworzył drzwi, tak jak zwykli mieszkańcy.
Skrępowanym, brudnym i zniszczonym korytarzem, wśród przechodzących ludzi i hałasu, opuścili to miejsce.
Schodząc na dół, do starego, zatłoczonego bloku mieszkalnego.
Jedyną zaletą było to, że czuć było tu życie.
Gdy tylko doszli do skrzyżowania, Li Muyu rozejrzał się, odwrócił i zapytał:
„Jesteś głodny? Chcesz coś zjeść, choć środowisko jest trochę gorsze, ale można się najeść.”
Li Yu skinął głową:
„Słucham cię.”
Li Muyu spacerował i usiadł przed drzwiami pobliskiej knajpki z makaronem, wołając:
„Szefie, dwie miski makaronu, z czterema jajkami.”
Li Muyu wyjął pieniądze, położył je na stole i zapytał:
„Szefie, można pożyczyć telefon?”
Szefowa wyszła ze sklepu, przyglądając się im od góry do dołu, jej oczy były czujne. Za darmo nie da się wiele zarobić.
Ale jeśli zabiorą jej telefon, to będzie problem.
„Użyję go na pańskich oczach, zadzwonimy do kogoś, proszę, potraktuj to jako wydatek.”
Li Muyu wyjął kolejne 10 centów.
Szefowa wahała się przez kilka sekund i powiedziała:
„Nie próbujcie nic złego, bo inaczej nie wyjdziecie nawet z tej ulicy.”
Li Muyu uśmiechnął się przepraszająco:
„Jak śmiem, nie jedliśmy od kilku dni, jesteśmy tak głodni, że nogi się uginają, nie mówiąc już o bieganiu, nawet ciężko nam chodzić.”
Odbierając telefon od szefowej, Li Muyu wybrał numer.
Po kilku sekundach.
Ochrona Figowca Li.
Han Xue, która nie spała od dnia i dwóch nocy, z niecierpliwością czekała na wiadomości od syna.
Nagle zadzwonił telefon, wyjęła go i zobaczyła nieznany numer.
W tym momencie bała się przegapić jakikolwiek telefon.
Han Xue odebrała telefon, przyłożyła go do ucha, kilka krótkich sekund, wydawało się, że zużyła całą swoją siłę.
„Halo, kto mówi?”
W następnej chwili usłyszała znajomy głos, a Han Xue zalała się łzami.
„Halo, mamo, to ja, twój ukochany synek.”
Słysząc głos syna, Han Xue drżała z emocji, jej oddech zamarł, źrenice rozszerzyły się.
„Xiaoyu, synku, to ty? Synku.”
Li Kongling również usłyszał głos z telefonu, szybko podtrzymał żonę. Słysząc głos syna, jego ciężkie serce w końcu nieco się uspokoiło.
Przynajmniej żył.
Li Muyu usłyszał zmartwienie matki i delikatnie uspokoił ją:
„Mamo, to ja, nic mi nie jest, nie martw się, weź oddech, uspokój się i poproś tatę, żeby odebrał.”
Han Xue łzy płynęły jej po policzkach, zakryła usta, aby nie płakać na głos.
Przez te wszystkie lata, oprócz narodzin syna, jako matka, czuła się przerażona.
To był drugi raz.
Li Kongling wziął telefon i pilnie zapytał:
„Synu, gdzie jesteś teraz, jesteś bezpieczny?”
„Znajdź bezpieczne miejsce, tata zaraz tam będzie, na pewno nic ci się nie stanie.”
Li Muyu był bardzo spokojny:
„Tato, zapytam, gdzie to jest.”
Zapytał szefową i powiedział swojemu ojcu. Li Muyu powiedział:
„Tato, słyszałeś? U mnie wszystko w porządku, nikt nie szuka śmierci.”
„Zadbaj o mamę, nie pozwól jej za bardzo się smucić, u mnie wszystko dobrze, ręce i nogi całe, nawet włos ani jeden nie wypadł.”
Li Kongling powiedział głębokim głosem:
„Czekaj, tato zaraz będzie.”
„Tak, widziałeś małego chłopca? 8, 9 lat…”
Zanim ojciec zdążył skończyć, Li Muyu powiedział:
„Jest przy mnie, nic mu nie jest.”
„Li Yu, powiedz coś.”
Li Muyu podał telefon, Li Yu, jako inteligentny, odezwał się:
„Sześć Dziadku, jestem z wujkiem, mamy się dobrze, nie jesteśmy ranni.”
Li Kongling odetchnął z ulgą i powiedział cicho:
„To dobrze, ty i twój wujek Xiaoyu, poczekajcie chwilę, już jesteśmy w drodze, niedługo będziemy.”
Li Yu posłusznie powiedział:
„Słyszałem, Sześć Dziadku.”
Li Muyu wziął z powrotem telefon:
„Tato, to na razie tyle, pożyczyłem telefon od kogoś, wy powoli, ja zjem coś najpierw.”
Spokojne i powolne usposobienie Li Muyu naprawdę przytłaczało ojca.
Po rozłączeniu się, wykasował historię połączeń i oddał telefon szefowej.
„Dziękuję.”
Szefowa zamarła, spojrzała głęboko na Li Muyu i Li Yu.
W ciągu ostatnich dwóch dni rodzina Li zachowywała się jak szalona, blokując Hanzhou i łapiąc każdego, kogo widzieli.
Rozchodziły się różne plotki.
Głosili, że zaginął ktoś z rodziny Li.
Szefowa wahała się i skinęła głową, uśmiechając się:
„Nic się nie stało, nic się nie stało.”
„Makaron zaraz będzie gotowy, chwilę proszę poczekać.”
Niezależnie od tego, czy tak było, czy nie, i tak nie mogli sobie na to pozwolić.
W tym momencie.
Jednym telefonem Li Muyu cała rodzina Li ruszyła do działania.
Setki wojowników, kierując się w stronę celu, tłumnie przybywały.
Całe jądro rodziny Li, wszyscy kluczowi członkowie, zostali zmobilizowani.
Po mniej niż pół minuty.
W pobliżu knajpki z makaronem pojawiło się kilku obcych wojowników.
Moazgi Li Muyu eksplodowały od powiadomień.
【**:Wojownik Poziomu Trzeciego】
【Poziom Qi i Krwi: 6700】
【***: Wojownik Poziomu Czwartego】
【Poziom Qi i Krwi:】
【……】
【……】
【Czy chcesz aktywować „Netherworld Godly Skill”, aby wchłonąć Poziom Qi i Krwi celu?】
Makaron właśnie został podany, Li Muyu wyjął pałeczki, przetarł je i podał Li Yu:
„Przyjechali naprawdę szybko.”
Li Yu niczego nie rozumiał i cicho zapytał:
„Co przyjechało?”
Li Muyu podniósł pałeczką makaron, zdmuchnął go:
„Ludzie z waszej rodziny Li, już tu są, jest ich 5, 6, a liczba wciąż rośnie.”
„Teraz możesz być spokojny, jedz makaron.”
Li Yu był wstrząśnięty w duchu, jego spojrzenie było pełne złożonych emocji.
Czyż nie twierdził, że chce być tylko zwykłym człowiekiem?
Skąd pochodziła ta nieludzka przenikliwość?
Wojownik Poziomu Pierwszego chyba by tego nie potrafił?
Li Yu myślał o tym, spuszczając wzrok i jedząc makaron.
Po pierwszym kęsie, zanim zdążył go przegryźć, przy małym stoliku, bez żadnego ostrzeżenia pojawił się starzec.
Oczy Li Yu gwałtownie się zwęziły, szybko odłożył pałeczki, wstał i z szacunkiem powiedział:
„Pradziadek.”