18 lat, minęło 18 lat.
Czy wiesz, jak spędziłem te 18 lat?
(zaciskając zęby)
Nie śmiał nawet zasysać odrobiny Qi i Krwi.
Człowiek uczciwy przez całe życie.
Zmęczony uczciwością.
Odkąd był w łonie matki, jego świadomość budziła się.
System „Netherworld Godly Skill” samoczynnie, siłą został aktywowany, odżywiając gospodarza.
Sprawił, że zanim wyszedł z łona matki, prawie umarł.
Jego biedna matka przeszła przez wiele cierpień.
To chyba dlatego Cao Xiu powiedział, że kiedy się urodził, był prawie martwym płodem.
Jeśli chodzi o „Krew Cesarza Qilin”.
Li Muyu nie pamiętał.
Wraz z wiekiem i rozwojem poznawczym, Li Muyu zdał sobie sprawę z powagi sytuacji.
Li Muyu miał w głowie od zawsze pytanie.
Czy on się odrodził, czy po prostu wszedł w ciało?
Posiadanie „Systemu”, świat z wysoką sztuką walki, to bez wątpienia przepis na bycie głównym bohaterem.
Każdy, kto rozumie „Netherworld Godly Skill”, wie, że jest naprawdę potężny, jedynym problemem jest to, że łatwo można zostać źle zrozumianym przez innych.
Pobieranie Qi i Krwi od innych, nic dziwnego, że zostanie potraktowany jak złowrogi kultywujący.
Li Muyu zachował powściągliwość i nie rozwinął systemu do wielkich rozmiarów.
Wręcz przeciwnie, ukrył go.
Był też inny powód.
Środowisko życia na to nie pozwalało.
Jego matka była zwykłą osobą, a ojciec, choć był Mistrzem Poziomu 6, twierdził, że jest Wojownikiem Poziomu Czwartego.
Dziadek po drugiej stronie, uprzejmy staruszek.
Od maleńkości traktował go jak własnego wnuka, a tak naprawdę był Minor Grandmaster.
Li Muyu wpadł w panikę.
Co się dzieje?
Gdyby nie jego własny system, który badał Poziom Qi i Krwi, na pewno pozostałby w nieświadomości.
Od dzieciństwa różnił się od zwykłych ludzi, wcześnie dojrzewał, ale tylko tyle, po pójściu do szkoły, stał się przeciętny.
Li Muyu uważał, że jest dobrze.
Nie wyjaśnił jeszcze sytuacji w swoim domu.
Czyniąc ślepe ruchy, kto wie, jakie będą konsekwencje?
Dla ostrożności, Li Muyu postanowił pozostać zwykłym człowiekiem.
Mając ojca Minor Grandmaster, nie musiał martwić się o jedzenie i picie, całe życie, nie mówiąc już o bogactwie, to i tak było ponad 99% ludzi.
Nie miał innych pragnień.
Los jest nieprzewidywalny, wszystko w życiu nie może potoczyć się zgodnie z jego przewidywaniami.
Cao Xiu nieustannie przeklinał.
Różne talizmany, spadały na Li Muyu jak grad.
„Ochrona Krwi i Qi” skondensowała warstwę ochronną, blokując go dookoła.
Li Muyu najbardziej niepokoiło nie bezustanne ataki Cao Xiu.
Ale czy on sam był w stanie wytrzymać te burzliwe 640 000 Qi i Krwi.
„Zapas” Minor Grandmastera z całego życia.
Pobieranie Qi i Krwi do ciała, niczym smok przecinający rzekę, zamieniając wodę w smoka.
Szarżując na oślep, z niszczycielską siłą, krążył po ciele Li Muyu.
Jakże kruche meridiany mogły znieść takie znęcanie się.
Żółta, dumna dziewica przeciwko 100-kilogramowemu dzikusowi, to była z góry ustalona walka na śmierć i życie.
Najbardziej bezpośrednie odczucie Li Muyu, serce biło mu „bum, bum, bum”, jakby miało eksplodować.
Przy każdym oddechu, płuca „huczały”, jak miech.
Skóra zaczerwieniona, pękała, sącząc krew.
Mózg się zawrocił, stracił zdolność myślenia.
Za każdym razem, gdy miał „eksplodować”, właśnie wtedy serce pompowało strumień energii, przywracając go z bram śmierci.
Tak w kółko.
Li Muyu w niebezpieczeństwie i ledwo unikając śmierci, szalenie skakał na bramie śmierci.
Jak długo to trwało, Li Muyu nie pamiętał.
Kilka godzin, albo kilka dni.
Li Muyu był wyczerpany, na skraju śmierci, oczy przekrwione, twarz pełna zmęczenia, opadł z sił.
W przeciwieństwie do tego, Cao Xiu.
W tym momencie, Cao Xiu był cichy jak starzec drzemiący w południe.
Li Muyu wziął kilka głębszych oddechów, ramiona mu drżały, odczuwał ostry ból, jakby ktoś obdarł mu skórę i powyrywał ścięgna, a potem złożył z powrotem.
Każdy ruch sprawiał mu niewyobrażalny ból.
Li Muyu cofnął rękę, tym razem nie dał się już ograniczyć przez „Soul Seizing Array”.
Z łoskotem.
Li Muyu zgiął się do tyłu i upadł, zamknął oczy, klatka piersiowa gwałtownie się unosiła, brał głębokie oddechy.
Nareszcie się skończyło.
Przeniósł 640 000 Poziomu Qi i Krwi Cao Xiu.
„Ach, jak bolało.”
„To jest dokładnie to, co ojciec nazwał „Pięć Jezior i Cztery Morza”, jednorazowe otwarcie, to cud, że nie umarłem.”
Li Muyu w myślach przypomniał sobie swojego ojca, Li Konglinga, który od dzieciństwa rozmawiał z nim o podstawach sztuk walki.
Jedna z teorii, „Pięć Jezior i Cztery Morza”, prawie zapomniał.
Dopiero gdy się rozluźnił, nagle sobie przypomniał.
„Pięć Jezior i Cztery Morza”, opisująca ciało wojownika, „Pięć Jezior” odpowiada pięciu wewnętrznym narządom, jak pięć jezior, połączonych ze sobą.
„Cztery Morza” odpowiadają czterem kończynom.
Woda z jeziora płynie do bezkresnego oceanu.
Kończyny wojownika to cztery bezkresne oceany, wymagające nieustannego dopływu wody z jezior, aby je nawodnić.
Obieg pary wodnej, „woda z jeziora”, „woda morska” naprzemiennie.
Ostatecznie sprowadza się to do Qi i Krwi.
Wśród nich, meridiany są kanałami, przez które „Qi i Krew” przepływają przez całe ciało, siła meridianów bezpośrednio wpływa na siłę wojownika.
Odzwierciedla również stan „Pięciu Jezior i Czterech Mórz”.
Niektórzy mają silną technikę pięści, inni dobrą technikę nóg, to najbardziej bezpośrednie.
Li Muyu wcześniej nie zastanawiał się nad tym.
Dopiero teraz, szczerze odczuwając trud, zrozumiał, że trening wojownika naprawdę nie jest dla ludzi.
„Niech umrę z bólu, chcę tylko być zwykłym człowiekiem, czy trzeba mnie tak ciągle atakować?”
Li Muyu dochodził do siebie przez długi czas.
Ból zelżał, Qi i Krew w ciele ustabilizowały się.
Krążenie w cyklu ustabilizowane.
Nigdy wcześniej nie odczuwana siła, wypełniła całe ciało.
Li Muyu podparł się rękami o ziemię, zacisnął zęby i z trudem podniósł się z ziemi.
*Westchnienie*
Li Muyu wziął głęboki oddech i mruknął:
„To jest wojownik?”
„Różni się od zwykłych ludzi, nic dziwnego, że jednym uderzeniem można rozbić potwora wielkości trzech pięter.”
Kiedy tak rozmyślał, kątem oka dostrzegł Li Yu.
Ten mały rozdział jeszcze się nie skończył, proszę kliknąć w następną stronę, aby kontynuować czytanie dalszych ekscytujących treści!
„Zatrzymaj się, prawie zapomniałem, czy on żyje?”
Li Muyu szybko podszedł, kucnął i sprawdził Li Yu, nadal oddychał, tętno było stabilne.
„Uff, wystraszyłem się na śmierć.”
Li Muyu głęboko odetchnął.
Następnie Li Muyu podniósł rękę, prawą dłonią, naciskając na skronie.
„Jaką truciznę podał mu Cao Xiu?”
„Tak ważne, a ja nie mogę sobie przypomnieć, to takie wkurzające.”
Li Muyu masował głowę, ze zmartwioną miną, zrezygnowany mamrotał do siebie.
„Teraz to naprawdę groch z kapustą.”
„Moje wspomnienia z poprzedniego życia, wspomnienia Cao Xiu, wszystko zostało wepchnięte do tej głowy, naprawdę chcę zapytać.”
„Kim jestem?”
Li Muyu podejrzewał, że to z powodu „Soul Seizing Array”.
Cao Xiu nie udało się przejąć ciała, ale „Soul Seizing Array” nie pozostał bezczynny, gdyby Li Muyu nie działał z zaskoczenia, Cao Xiu prawdopodobnie by się powiódł.
Przypadkowo.
Część wspomnień Cao Xiu, została wepchnięta do głowy Li Muyu.
Innymi słowy, dwie dusze, częściowo się połączyły, tworząc niezręczną sytuację, w której jedno jest w drugim.
Dobra wiadomość jest taka.
Li Muyu miał przewagę.
Życie Cao Xiu przez prawie sto lat, było jakby Li Muyu sam je przeżył.
Bardzo realistyczne.
Ale nic nie jest ważne.
Li Muyu interesował się tylko jednym, gdzie Cao Xiu, który ich porwał, ich ukrył?
Zgodnie ze znajomością Cao Xiu z Li Clan.
Nie mówiąc już o Li Muyu, sam zniknięcie Li Yu, musi wzbudzić pełną uwagę Li Clan wobec swoich bezpośrednich potomków.
Li Clan nie spocznie, dopóki nie przekopie Hanzhou w poszukiwaniu.
Li Muyu dowiedział się ze wspomnień Cao Xiu.
Aby lepiej kontrolować Li Yu, Cao Xiu otruł małego.
Wywiązał się mały problem.
Li Muyu wiedział teraz tylko o otruciu, ale nie pamiętał szczegółów.
Brak wspomnień.
Nie wiedział, jakim trucizną został otruty Li Yu, ani jaki jest antidotum.
Li Muyu spojrzał głęboko na Li Yu.
Niezależnie od wszystkiego, ten mały chłopiec jest niewinny.
Poza tym, niezależnie od tego, czy go uzna, czy nie, ten mały chłopiec jest jego bratankiem.
Nie mógł go po prostu zostawić na śmierć.