Qí Dá zignorował go. Przyjechał pospiesznie po otrzymaniu wiadomości od Cz-u J-u ana i nadal nie rozumiał konkretnej sytuacji. Odwrócił się więc do Cz-u J-u ana i skarcił go: — Zbyt impulsywnie! Czy wiesz, jak niebezpieczne to było!?
Cz-u J-u an wzruszył ramionami: — Gdyby tamten chciał mojego życia, po prostu by mnie zaatakował. Nie zadawałby sobie tyle trudu, żeby zabić Lǐ Chēna...
Widząc to, Qí Dá rozwścieczył się jeszcze bardziej: — Bzdura! Myślisz, że jesteś taki mądry!?
— ...
Cz-u J-u an milczał, a Qí Dá był trochę bezradny.
Wiedział, że Cz-u J-u an ma sens, ale takie zachowanie było po prostu ryzykowne. Poprosił tylko Cz-u J-u ana, żeby uważał na zewnętrzne anomalie, na przykład czy ktoś celowo się do niego zbliża, ale nigdy nie mówił mu, żeby sam szukał anomalii...
Kapitan z Biura Bezpieczeństwa Publicznego, jakby chciał naprawić błąd popełniony przez swojego podwładnego, odezwał się pierwszy: — Panie Dyrektorze Qí, siła tego ucznia jest rzeczywiście wielka!
— Nawet jeśli jest silny, to wciąż student! — prychnął Qí Dá. — Mów, jaka jest konkretna sytuacja?
— Konkretnie, ta osoba, która mnie udawała, pojawiła się i zabiła ojca Zhou Zhe. Następnie ten kapitan podejrzewał, że sam to wszystko zaaranżowałem i specjalnie przyprowadził ze sobą wojownika Uzdolnionego Wewnętrznym Oddechem, żeby ze mną odegrał przedstawienie...
Qí Dá skinął głową: — Cz-u J-u an jest studentem, czy nie możecie zbadać jego kontaktów towarzyskich? W takim razie to ja jestem największym podejrzanym?
— ...
Cz-u J-u an pomyślał chwilę. Wysoko postawionym wojownikiem, z którym miał bliskie relacje, był faktycznie tylko Qí Dá? To on był zdecydowanie największym podejrzanym, ale kapitan z Biura Bezpieczeństwa Publicznego nie odważył się przyjąć tej rozmowy i tylko się uśmiechnął.
Qí Dá podszedł do połamanej szyby i spojrzał w dół. Chociaż noc była ciemna, dla wojownika Pięciu Krain nie stanowiło to problemu. Szybko dostrzegł pewne miejsce, a jego wyraz twarzy lekko się spiął. Tam, asfalt na drodze ukazywał pajęczynę pęknięć, jakby uderzone potężną siłą. Wokół mogły być plamy krwi...
— To tam ta podróbka ostatecznie uciekła?
— Tak.
— Kto zadziałał? — Qí Dá spojrzał z powątpiewaniem na kapitana. Był jedynym wojownikiem Uzdolnionym Wewnętrznym Oddechem w pobliżu, więc powinien to być on, kto zadziałał. Ale coś nie pasowało. Gdyby ten kapitan mógł zranić przeciwnika, pewnie dogoniłby go już wcześniej... A poza tym... ten jego Uzdolniony Wewnętrznym Oddechem był trochę nadmuchany. Biuro Bezpieczeństwa Publicznego takie właśnie było, wcale nie silne. Ich głównym przeciwnikiem byli zwykli ludzie. W sprawach dotyczących wojowników, zwłaszcza tych wysoko postawionych, zajmowały się inne instytucje. To znaczy, poza wojskiem, największa organizacja siłowa w każdym mieście: Zhenwu Bureau. Tylko że Cz-u J-u an i Lǐ Chēn... w końcu nie byli Formalnymi Wojownikami, a do tego doszła gwarancja Qí D-a... Dlatego na początku nie mieli oni nic do roboty, a Zhenwu Bureau zawsze miało za mało personelu, mieli ważniejsze zadania. Ale po dzisiejszej nocy, kiedy już potwierdzono, że za kulisami knują inni wojownicy, być może nadeszła ich kolej, żeby się tym zająć...
Myśl Qí D-a przemknęła przez jego głowę, a potem usłyszał odpowiedź Cz-u J-u ana:
— Ja.
— Ty? — Qí Dá spojrzał z niedowierzaniem.
— To rzeczywiście uczeń Cz-u J-u an zadał cios. Kiedy zbrodniarz uciekał, rzucił długi miecz jak rzutkę! — dodał kapitan, po czym podniósł złamany fragment miecza ze stołu i podał go Qí D-a. — To ten miecz!
Qí Dá spojrzał z powagą. Miecz sam w sobie nie był niczym szczególnym, zwykła ozdoba. Ale nagle zdał sobie sprawę, że przeoczył pewną kwestię! Podniósł gwałtownie głowę i spojrzał na Cz-u J-u ana: — Jaki masz teraz stan!?
— Zapomnij, porozmawiamy później!
Widząc, jak Qí Dá bezceremonialnie zabiera Cz-u J-u ana, młoda policjantka z Biura Bezpieczeństwa Publicznego nie mogła tego zaakceptować.
— Kapitanie! Mamy ich tak po prostu puścić?
— A co innego?
— Ten dyrektor z pierwszej szkoły to jeszcze nic, ale ten Cz-u J-u an... nie tylko jest podejrzany, ale moim zdaniem ma jeszcze wiele rzeczy do wyjaśnienia!
— Co to znaczy "dyrektor z pierwszej szkoły"? — Kapitan wbił wzrok w nią, ponownie przyglądając się tej głupiej podwładnej. Na początku uważał ją za odważną i prawą, ale teraz miał inne zdanie. Ostatecznie nic nie powiedział, tylko rzekł: — Temu incydentowi najprawdopodobniej nie będziemy musieli się już zajmować, zbieramy się.
...
— Więc jaki dokładnie masz teraz stan?
Qí Dá, aby przyjechać jak najszybciej, nie jechał samochodem. Czasami jazda samochodem była oznaką statusu i rodzajem etykiety. Ale dla wojownika Pięciu Krain własna prędkość była nadal szybsza.
Cz-u J-u an spojrzał na jasno oświetloną latarnię uliczną i bez większego wahania odpowiedział: — Chyba... Uzdolniony Wewnętrznym Oddechem?
— Syyy~
Nawet Qí Dá, mimo swojego doświadczenia, nie mógł powstrzymać się od sztampowego wdechu. — Uzdolniony Wewnętrznym Oddechem!? Jesteś pewien!?