Ten mistrz Pałacu Nocnego Demona ewidentnie wyczuł, że w Mieście Qingyun nie ma mistrzów Stanu Złotego Ciała, dlatego ośmielił się zaryzykować.
W całym mieście było tylko dwóch mistrzów na poziomie Wielkiego Mistrza.
Do tego Starszy Qin, który był u szczytu Grandmaster Realm, brakowało mu niewiele do poziomu Wielkiego Mistrza.
Nikt nie byłby w stanie zatrzymać nagłego pojawienia się mistrza Stanu Złotego Ciała.
Czy przyszły super-silny człowiek ludzkości miał tu zginąć, zanim zdążył się narodzić?
Starszy Qin czuł w sercu niezadowolenie.
Właśnie w tym momencie, za czarną sylwetką, złota poświata pędziła w kierunku czarnej postaci.
— Kolejny mistrz Stanu Złotego Ciała!
Starszy Qin nagle poczuł iskierkę nadziei.
Inteligentne okulary Starszego Qina zamigotały.
— Pilne zebranie!
To było zebranie zwoływane tylko w sytuacji wielkiego zagrożenia Miasta Qingyun, które gromadziło wszystkich mistrzów na poziomie Grandmaster Realm i wyżej.
— Jestem Rosen ze Stanu Złotego Ciała, obecnie ścigam jednego z pretendentów Pałacu Nocnego Demona ze Stanu Złotego Ciała. Po wejściu do miasta spowoduje to skutki groźniejsze niż zniszczenie Miasta Qingyun!
— Teraz wymagamy od wszystkich mistrzów poziomu Grandmaster Realm i wyższego, aby wyszli poza miasto i go powstrzymali.
— Zyskajcie mi na czasie.
— Możecie zapłacić życiem, ale wasze poświęcenie zapewni przetrwanie cywilizacji Sojuszu Ludzi.
Słowa Rosena były bardzo donośne, przekazywane przez inteligentne okulary Starszego Qina.
Wszyscy w sali szpitalnej słyszeli je doskonale.
Czu Feng był głęboko poruszony. Czy naprawdę ktoś miałby zaryzykować życie za słowami Rosena, aby zyskać na czasie?
— Wielki Mistrz Pej Hu potwierdza, w drodze na powstrzymanie!
— Wielki Mistrz Li Ćing Juan potwierdza.
— Grandmaster Realm...
W jednej chwili dwie postaci na poziomie Wielkiego Mistrza i jeden na poziomie Grandmaster Realm odpowiedziały. Czu Feng poczuł, jak krew w jego żyłach wrze.
— Grandmaster Realm Ćin Feng Ming potwierdza, przygotowuję się do ostatecznego powstrzymania.
Oczy Starszego Qina straciły poprzedni łagodny wyraz, cała jego postać stała się ostra, jakby odmłodniał o kilkanaście lat.
Czu Feng widział, że miał determinację śmierci, by zyskać ostatni czas dla mistrza Stanu Złotego Ciała.
— Musicie szybko stąd uciekać, jest zagrożenie życia! – ostrzegł cicho Starszy Qin.
Czu Feng kazał rodzicom odejść, a sam postanowił zostać.
Nagle w niebo wzbiła się postać, lecąc w kierunku czarnej sylwetki Pałacu Nocnego Demona.
Mistrzowie Grandmaster Realm nie mogli latać, mogli jedynie odbijać się od ziemi, by skoczyć i interweniować.
W inteligentnych okularach Starszego Qina rozległ się dźwięk gwałtownego zderzenia.
Wielki Mistrz Pej Hu zginął, zyskując Rosenowi tylko trzy sekundy czasu. Różnica poziomów była niewyobrażalną przepaścią.
Czarna sylwetka ponowiła próbę, zbliżając się do Rosena na sto metrów.
— Potrzebujemy jeszcze co najmniej jednego mistrza Grandmaster Realm do powstrzymania.
Z inteligentnych okularów Starszego Qina wydobył się pospieszny głos Rosena.
— Tor lotu wroga nieco się odchylił, nie mogę przeprowadzić blokady.
— U mnie sytuacja jest podobna, lecę z maksymalną prędkością.
Gdy wszyscy byli bezradni, wielki orzeł wyskoczył z wieżowca w mieście i wzbił się w powietrze.
Na grzbiecie orła stał starzec z siwą brodą, trzymając długi miecz.
— To Li Ćing Juan!
Starszy Qin zobaczył, jak ogromny orzeł pędzi w kierunku czarnej sylwetki. Miał dobre relacje z Li Ćing Juanem i patrząc na swojego przyjaciela, który bez wahania stawiał czoła potężnemu przeciwnikowi, poczuł ukłucie żalu.
— Cholera!
Pan czarnej sylwetki przeklął. Podczas wykonywania zadania w pobliżu Miasta Qingyun nagle wyczuł narodziny genialnego człowieka z mocami przestrzennymi.
Chciał od razu wlecieć do miasta i zabić tego wybitnego geniusza Sojuszu Ludzi, a następnie szybko uciec.
Nie spodziewał się, że wpadnie w pułapkę.
Mistrz Stanu Złotego Ciała za nim był silniejszy od niego, dystans stale się zmniejszał. Teraz nie mógł już uciec.
— Mogę tylko walczyć na śmierć i zabić tego geniusza, jeden życie za życie! Muszę użyć tej techniki.
Pan czarnej sylwetki poruszył dziesięcioma palcami, kilkakrotnie uderzając się w klatkę piersiową, aktywując tajemną technikę kultywacji.
— Puk!
Abełknął czarną krwią, a prędkość czarnej sylwetki nagle wzrosła.
Zmiana czarnej sylwetki zaskoczyła wszystkich. Jej prędkość była niewyobrażalna.
Bezpośrednio ominął Li Ćinga lecącego na orle i ruszył w kierunku szpitala, gdzie znajdowała się Czch'u Wan'er.
— Niedobrze! Ten bydlak chce walczyć na śmierć!
Starszy Qin natychmiast wyrzucił się przez okno, szykując się na ostatnią linię obrony, by zyskać Rosenowi trochę czasu.
Czarna sylwetka, niczym wystrzelony pocisk, skierowała się w stronę szpitala.
Starszy Qin wykorzystał całą swoją witalność i ruszył naprzeciw.
Szuu.
Starszy Qin poczuł tylko porywisty wiatr przelatujący obok jego ucha.
Czarna sylwetka w ogóle go nie zauważyła, okrążyła go i skierowała się do pokoju szpitalnego, w którym znajdowała się Czch'u Wan'er.
Czu Feng natychmiast zasłonił Czch'u Wan'er, przytulając ją do siebie.
— Afeng, szybko uciekaj, cel jest we mnie. – pospieszyła Czu Fenowi Czch'u Wan'er.
Ona dopiero co obudziła swój talent, a do tego już nieświadomie użyła raz Dziedziny Przestrzeni. Teraz siły Czch'u Wan'er zostały całkowicie wyczerpane.
— Skoro nie potrafię nawet chronić własnej rodziny, to jaki sens istnienia dla mnie.
Czu Feng nie puścił jej, tylko mocno przytulił Czch'u Wan'er.
Czch'u Wan'er zamknęła oczy, wtulając się w ramiona Czu Fenga, czekając na nadejście śmierci.\
Czarna sylwetka wpadła do pokoju szpitalnego, a potężny podmuch wiatru rozbił wszystkie szyby.
Dopiero wtedy Rosen, w swojej złotej postaci, wkroczył na teren szpitala.
— Wciąż za późno! – Rosen zacisnął zęby. Ta odległość kilkuset metrów była dla niego nie do pokonania.
Bum!
Przestrzeń w pokoju szpitalnym nagle się zakrzywiła, tworząc wir przestrzenny o szerokości jednego metra i długości dwóch metrów.
Ten rozdział nie został jeszcze zakończony, kliknij następną stronę, aby kontynuować czytanie ekscytującej treści!
Czu Feng pośpiesznie spojrzał na Czch'u Wan'er, widząc, że delikatnie potrząsała głową.
W tej chwili Czch'u Wan'er nie miała nawet siły, by się poruszyć, jak mogłaby stworzyć taki wir przestrzenny.
Czas w tej chwili jakby się zatrzymał.
Z wiru przestrzennego wyciągnęła się delikatna ręka, o gładkiej i delikatnej skórze, która lśniła jak można ją było ugryźć.
Po wejściu do pokoju szpitalnego czarna sylwetka jakby wpadła w bagno i nie mogła ruszyć się ani o cal do przodu.
Po chwili Rosen również dotarł do drzwi pokoju, ale napotkał tę samą sytuację.
Nie mógł ruszyć się ani o cal do przodu, stojąc w drzwiach.
— Jak to możliwe? – przeraził się pan czarnej sylwetki.
Ta delikatna ręka, z wygiętym środkowym palcem opierającym się o kciuk, delikatnie strzeliła.
Bezszelestnie, pretendent Pałacu Nocnego Demona ze Stanu Złotego Ciała rozpadł się na proch i zniknął w powietrzu.
Rosen poczuł zimno wzdłuż kręgosłupa. Cóż to za niebiańska umiejętność.
— Nawet najsilniejszy mistrz Poziomu Bóstwa Wojny nie byłby w stanie tego zrobić!
Tamta scena przekroczyła poznanie Rosena.
Gdy czarna sylwetka zniknęła, z wiru przestrzennego wysunęła się kobieca stopa.
A następnie z wiru przestrzennego wyszła kobieta w czerwonej szacie, jej ciało lśniło jak słońce, sprawiając, że jej twarz była nie do patrzenia.
Presja na Rosenie nagle zniknęła, a jego ciało odzyskało swobodę.
— Pozdrawiam starszą potężną istotę!
Rosen pochylił się i oddał pokłon.
Kobieta w czerwonej szacie zignorowała go i podeszła do Czch'u Wan'er, wyciągając rękę i dotykając jej czoła.
— Podwójny, najwyższy talent przestrzeni i czasu. Nie spodziewałem się, że na rodzimej planecie mogą narodzić się tak genialni ludzie.
Nie wysiliłam się na darmo, rozrywając przestrzeń przez kilkaset lat kultywacji.