Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 4

1146 słów6 minut czytania

Głos systemu rozbrzmiał szybko:
【Lu Yanting jest największym złoczyńcą tej książki, być może jego własna wola jest silniejsza i niełatwo go wpłynąć.】
Xia Zhiwei była sfrustrowana:
【Czy to znaczy, że już nigdy nie będę mogła go zdobyć?】
Należy pamiętać, że chociaż Lu Yanting był złoczyńcą w tym świecie, ani pomysłowość, ani siła, ani nawet uroda nie ustępowały głównemu bohaterowi.
Można nawet powiedzieć, że gdyby nie ochrona Heavenly Dao, ostateczny zwycięzca jeszcze nie wiadomo kto.
Jeśli taka osoba nie może zostać wykorzystana dla siebie, z pewnością stanie się największą przeszkodą.
Co więcej…
Kiedy Xia Zhiwei o tym myślała, głos systemu nagle ją przerwał:
【Gospodarz nie musi się martwić, dopóki wchłoniesz całe szczęście Yue Mingtang, całkowicie ją zastąpisz i staniesz się nową główną bohaterką tego świata. Wtedy nawet osoba z najsilniejszą wolą nie ucieknie przed wpływem aureoli głównej bohaterki.】
Ucieszona w duchu:【Naprawdę?】
Na samą myśl, że taki mężczyzna w przyszłości stanie się jej poddanym, nie mogła powstrzymać dreszczu emocji.
Spojrzenie Lu Yantinga nieświadomie nabrało nuty chciwości.
Yue Mingtang patrzyła na tę scenę z zimnym spokojem, zamyślona.
Zatem nie pomyliła się, ta kobieta, która przeniosła się z innego świata, naprawdę lubi Lu Yantinga?
Przecież ona zawsze kochała Third Prince Ji Changjue?
Ale…
Takie spojrzenie było naprawdę odrażające...
„Xia Zhiwei, dlaczego tak wpatrujesz się w mojego księcia?
„Czyżbyś chciała się ze mną ochajtać zamiast mnie?”
Mężczyzna jej, nawet jeśli go nie chciała, nie był kimś, kogo inni mogliby pożądać.
Uśmiech na twarzy Xia Zhiwei momentalnie zamarł:
„Ja…”
Chciała coś jeszcze powiedzieć, ale Lu Yanting już trzymał Yue Mingtang i opuszczał salę.
Xia Zhiwei patrzyła na oddalające się ich sylwetki, a w jej oczach kipiała zawiść i upokorzenie!
Yuè, Míng, Táng!
Ona śmiała!
„Starsza Pani jest okropna, jak ona mogła tak z Panią postąpić! Gdyby nie Pani jej pomoc, ona już dawno…”
Obok stojąca starsza służąca, Chaolu, oburzona powiedziała.
Zanim zdążyła dokończyć, Xia Zhiwei nagle przerwała jej ostrym głosem:
„Zamknij się!”
Chaolu zadrżała ze strachu i była zdziwiona.
Pani Kuzynka zawsze była łagodna i życzliwa, co się dzisiaj z nią stało? Dlaczego jest taka straszna?
Twarz Xia Zhiwei była pełna złości!
Przeklęta Yue Mingtang!
Jakaż podstępna intryga!
Powiedziała „kiedy pożałujesz, wtedy wstań”, ale jeśli będzie klęczeć zbyt krótko, nie potwierdzi to słów Yue Mingtang i ludzie będą podejrzewać, że wszystko, co robiła wcześniej, było fałszem?
Nie tylko musiała klęczeć!
Musiała klęczeć długo!
A nawet nie mogła narzekać!
Kiedy ta głupia Yue Mingtang stała się taka mądra?
Patrząc na spojrzenia ludzi wokół, Xia Zhiwei zacisnęła zęby i znosząc upokorzenie, powoli uklękła...
Yue Mingtang, dzisiejsze zniewagi, jutro z pewnością zostaną ci oddane stokrotnie!
W sali.
Lu Yanting odstawił Yue Mingtang.
Chociaż mówiono o ceremonii ślubnej, urzędnik już wyszedł, nikt nie odczytywał ceremonii.
Gości również nie było.
Lu Yanting przyjechał do stolicy na ślub, a ta „Rezydencja Księcia Chang'an” była jedynie rezydencją podarowaną mu przez cesarza do tymczasowego zamieszkania. Starszych krewnych tu nie było, naturalnie nie było też „wysokich rodziców”.
Yue Mingtang miała na głowie czerwony welon i sama pokłoniła się niebu i ziemi Lu Yantingowi.
Małżeństwo zostało zawarte.
Zanim Lu Yanting zdążył zaprowadzić ją do pokoju, ona odrzuciła welon.
Xuan Nü zdołała tylko upomnieć:
„Pani, nie, to nie wróży dobrze…”
Ale czerwony welon z wyhaftowanymi podwójnymi szczęściami został przez nią lekko rzucony na ziemię.
Skoro uciekła z wesela, po co się przejmować tym, czy to wróży dobrze, czy nie?
Yue Mingtang spojrzała na mężczyznę obok.
Co tu dużo mówić, w poprzednim życiu z Lu Yantingiem byli małżeństwem przez wiele lat, ale nawet nie doszło do ceremonii ślubnej.
Wtedy, gdy ją znaleziono, był już drugi dzień, to Xia Zhiwei zastąpiła ją na ceremonii.
Dawniej się tym nie przejmowała, teraz o tym myśląc… było to naprawdę odpychające...
W oczach Yue Mingtang pojawiła się nieukrywana odraza.
„Ty!”
Lu Yi patrząc na to, był wściekły.
Ta kobieta nie tylko uciekła z wesela i potajemnie uciekła z kochankiem, ale także z taką nonszalancją rzuciła welon na ziemię, a teraz patrzy na księcia takim wzrokiem, co to ma znaczyć?
Książę jest przystojny, ma wspaniałą postawę i wysoki status, w Mangzhou jest mnóstwo kobiet, które chcą za niego wyjść.
Gdyby nie to nędzne małżeństwo wskazane przez starego cesarza, skąd brałaby się ona, zwykła księżniczka z nadania? Książę jej nie pogardził, a ona śmiała pogardzać księciem?
Yue Mingtang rzuciła na niego lekceważące spojrzenie.
Lu Yi nagle zadrżał i nic nie mógł powiedzieć.
„Jestem głodna, każ przygotować mi posiłek i dostarczyć do pokoju.
„I uwolnij moją służącą Zhu Liu.”
Yue Mingtang rzuciła te słowa i od razu odeszła z Xuan Nü.
Lu Yi patrząc na jej plecy, nie mógł się powstrzymać:
„Książę, ta Księżniczka Shaohe jest trochę inna niż w pogłoskach?”
„W czym inna?” zapytał Lu Yanting.
„Plotki mówią, że ta Księżniczka Shaohe jest zakochana w przystojniakach, głupia i bezwartościowa, prawda? Ale jej oczy wtedy…”
Wspominając to teraz, Lu Yi wciąż czuł dreszcz.
To nie wyglądało na oczy osoby bez wartości?
Lu Yanting bawił się palcami:
„Czyż tak nie jest ciekawiej?”
Gdyby naprawdę była tylko głupia, szkoda by było tej ładnej buzi.
„Więc te słowa Księżnej…?”
„Zrób tak, jak powiedziała.”
„Tak jest.”
Lu Yi skinął głową i wycofał się.
Yue Mingtang z Xuan Nü z łatwością wróciły do swojego pokoju.
Xuan Nü, która szła za nią, była lekko zdziwiona.
Pani przecież pierwszy raz jest w tej Rezydencji Księcia Chang'an? Dlaczego czuje się tutaj tak znajomo?
Ale nic więcej nie pytała.
Niedługo po tym, jak wróciły do pokoju, Zhu Liu została przyprowadzona.
Została przyprowadzona podtrzymywana, cała zakrwawiona.
Xuan Nü krzyknęła z niedowierzaniem:
„Siostra Zhu Liu?”
Natychmiast podeszła i podtrzymała Zhu Liu.
Zhu Liu delikatnie odepchnęła jej rękę, nawet cała ranna, nadal pamiętała, by ukłonić się Yue Mingtang:
„Pani, ja…”
Yue Mingtang spojrzała na jej obrażenia i odetchnęła z ulgą, przerywając jej:
„Wystarczy, nie trzeba się tak kłaniać.
„Xuan Nü, zabierz ją najpierw, by leczyła rany.”
Aby Xia Zhiwei mogła z powodzeniem oszukać wszystkich i wyjść za mąż zamiast niej, opuszczając dom, specjalnie zostawiła Zhu Liu, swoją główną służącą, dla Xia Zhiwei.
Gdy sprawa wyszła na jaw, Zhu Liu, jako wspólniczka w jej ucieczce z wesela, została poddana ciężkiemu przesłuchaniu.
W poprzednim życiu dowiedziała się o tym dopiero po trzech dniach.
Ale ponieważ czas był zbyt długi, spowodowało to opóźnienie w leczeniu, rany Zhu Liu poważnie się zainfekowały, w końcu nie tylko pozostały na jej twarzy brzydkie blizny, ale także nogi zostały niepełnosprawne.
Na szczęście w tym życiu jest jeszcze czas.
Zhu Liu zaniemówiła, opuściła głowę i odpowiedziała:
„Dziękuję Pani.”
Yue Mingtang machnęła ręką.
Obie posłusznie wyszły.
Kiedy w pokoju nikogo nie było, Yue Mingtang oparła łokcie na stole, podtrzymując policzek, zamknęła oczy i zaczęła odpoczywać.
Naprawdę… te bullet comments są zbyt irytujące!
Odkąd ukarała Xia Zhiwei, te bullet comments nieustannie ją obrażały.
Brzęcząc, brzęcząc, tak hałaśliwie, że aż bolały ją oczy!
Nie wiedząc kiedy, zasnęła.
Śniąc na jawie, czuła tylko, że jej ciało staje się coraz bardziej gorące...
„Dziwne, dlaczego jest tak gorąco?”
Yue Mingtang niecierpliwie pociągnęła za kołnierzyk.
Nie, to nie tak!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…