Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 11

1406 słów7 minut czytania

【Dzyń! Wykryto cel spełniający standardy leczenia! Lokalizacja: na północ od Qingzhou City, obszar gromadzenia się uchodźców. Stan celu: Podejrzenie masowej epidemii (atak wilgotnych, gorących oparów malarycznych, ryzyko zakażenia). Proszę gospodarza, aby jak najszybciej udał się na miejsce i zajął się sprawą!】 Masowa epidemia?! Ryzyko zakażenia?! Li Du poczuł mrowienie na skórze głowy. To nie był pojedynczy pacjent z urazem, lecz zbiorowe zdarzenie! I do tego zakaźne! Z jego umiejętnościami medycznymi na poziomie drętwa i tą niewielką siłą wewnętrzną, pójście tam byłoby jak pójście na rzeź!
【Wskazówka zadania: Jest to połączone zadanie „zbiorowego leczenia”. Wymaga pomyślnego opanowania rozprzestrzeniania się epidemii i zapewnienia przeżycia co najmniej pięciu kluczowych zakażonych (w tym co najmniej jednego wyznaczonego przez system kluczowego celu, zaliczonego do postępu zadania (3/20)). Po pomyślnym wyleczeniu pozostałych kluczowych zakażonych i skutecznym opanowaniu epidemii, zostaną przyznane dodatkowe nagrody w zależności od stopnia wykonania. Ostrzeżenie: Jeśli wyznaczony kluczowy cel umrze lub epidemia wymknie się spod kontroli, zadanie zostanie uznane za nieudane.】 Pięciu kluczowych zakażonych, uratowanie jednego wyznaczonego oznacza ukończenie trzeciego wskaźnika? To brzmi łatwiej niż uratowanie pięciu zwykłych osób, ale opanowanie masowej epidemii jest oczywiście bardziej skomplikowane. Li Du doświadczał wewnętrznej walki. Pójść na skargę? Liczba nieudanych prób jest cenna, a sumienie nie daje spokoju. Iść? Ryzyko jest ogromne. Spojrzał na „Yinga”, który powoli polerował sztylet na dziedzińcu, a następnie na Haitang, która wynosiła z domu miskę umytych ubrań. Li Du poruszył się w duchu i zaryzykował, mówiąc „Yingowi” i Haitang o potencjalnej epidemii w rejonie uchodźców, używając jak najdelikatniejszych słów. „Epidemia? Skąd wiesz?” Li Du miał już przygotowaną wymówkę: „Dzisiaj w Jishitangu słyszałem od kilku kupców z północy, że tam są opary, wielu ludzi zachorowało i udają się do Qingzhou City. Martwię się…” „Ying” zamilkł na chwilę i wstał: „Chodźmy to sprawdzić.” Li Du ucieszył się, po czym spojrzał na Haitang. Haitang delikatnie odłożyła miskę z praniem, wytarła ręce ściereczką i podeszła do Li Du, mówiąc łagodnie: „Młody panie, epidemia jest groźna, proszę uważać. Choć nie znam się na zaawansowanej medycynie, potrafię pomóc w opiece nad chorymi i gotowaniu lekarstw. Jeśli młody pan się zgodzi, chętnie pójdę z panem, aby pomóc.” Li Du spojrzał na Haitang, wzruszony. „Dobrze! W takim razie dziękuję, panno Haitang.” Skinął głową, a potem zwrócił się do „Yinga”: „Może będziemy potrzebować trochę materiałów leczniczych do zapobiegania epidemii…” „Ying” już wyszedł prosto na zewnątrz: „Jishitang, znasz to miejsce.” Li Du: „…” No cóż, ten to jest człowiekiem czynu. Szybko rozkazał Haitang: „Haitang, pójdź ze mną do Jishitang, pomóż mi inwentaryzować i przenosić materiały lecznicze. Kiedy dotrzemy na obszar uchodźców, gotowanie lekarstw i opieka nad chorymi będą wymagać mojej polegania na tobie.” „Rozumiem, niewolnico.” Haitang lekko się ukłoniła i natychmiast zabrała się do pracy. Trzy osoby udały się do Jishitang. Li Du znalazł Steward Zhou i z poważną miną wyjaśnił sytuację. Kiedy Steward Zhou usłyszał o potencjalnej epidemii, jego twarz również się zmieniła. Natychmiast rozkazał pracownikom przygotować dużą ilość zwykłych materiałów leczniczych do oczyszczania z gorąca, detoksykacji, usuwania wilgoci i usuwania zanieczyszczeń, a także gotowych pigułek i proszków. Li Du przygotował kilka podstawowych recept, poprosił Steward Zhou o pomoc w ich zrealizowaniu, gotowaniu lekarstw w dużych kotłach i podkreślił potrzebę posiadania świeżego wapna i czystych tkanin. Podczas tego procesu Haitang wykazała się zadziwiającą organizacją i efektywnością, pomagając w pakowaniu, dokumentowaniu i kierowaniu transportem, nie tracąc przy tym zimnej krwi. Gdy Li Du, „Ying” i Haitang, wraz z kilkoma dużymi wozami materiałów leczniczych i zaopatrzenia, dotarli do obszaru gromadzenia się uchodźców na północ od miasta, widok, który ich powitał, sprawił, że serce Li Du opadło.
【Dzyń! Potwierdzono obszar docelowy. Wykryto kluczowego zakażonego (1/5), wśród nich oznaczony jako kluczowy cel (1/1). Proszę gospodarza, aby jak najszybciej rozpoczął leczenie.】 Na ekranie systemu, wśród pięciu czerwonych oznaczeń, jedno migotało bardziej efektownym złotym światłem. Li Du podążył za wskazówką i zobaczył wychudzonego, dogorywającego mężczyznę w wieku średnim, leżącego w rogu szałasu. Jego sylwetka wyglądała na wcześniej dość krępą, ale teraz był wyniszczony chorobą, miał żółtawą cerę i spierzchnięte, pokryte pęcherzami usta, ewidentnie był bardzo ciężko chory. Li Du natychmiast rozpoczął leczenie, nakazał rozstawić kociołki do gotowania lekarstw, rozlać wapno i utworzyć strefę kwarantanny. „Ying” utrzymywał porządek, Haitang zajmowała się gotowaniem lekarstw i opieką. Li Du szczególnie skupił się na tym średnim mężczyźnie. Jego „Qi Gazing Technique” wykazała głębokie gromadzenie się „chorobowej energii” w jego ciele, ale jego organizm wydawał się być silniejszy niż u zwykłych uchodźców. Li Du dostosował formułę lekarstwa do jego sytuacji i próbował go rozproszyć za pomocą swojej niewielkiej siły wewnętrznej. Po ponad pół dnia pracy epidemia została wstępnie opanowana. Pod wieczór, dzięki ukierunkowanemu leczeniu Li Du i troskliwej opiece Haitang, średni mężczyzna obudził się, gorączka ustąpiła, choć był słaby, jego wzrok odzyskał jasność. Dowiedział się, że uratował go Li Du, i próbował wstać, by podziękować. „Dobroczyńco… Dziękuję panu za uratowanie życia!” „Nie trzeba tyle wdzięczności, proszę odpoczywać.” Li Du podtrzymał go. Ten mężczyzna nazywał się Gu Yanfeng. Twierdził, że jest myśliwym z gór na północy. Ponieważ jego rodzinna miejscowość została zniszczona przez powódź, a dom i pola zniszczone, nie miał wyboru, jak przyjechać do Qingzhou City z oszczędnościami, by szukać pracy. Nie spodziewał się, że nabawi się epidemii po drodze, a jego pieniądze się skończyły, dlatego wylądował tutaj. Gu Yanfeng spojrzał na Li Du z błagalnym wyrazem twarzy i powiedział: „Dobroczyńco, moje życie zostało Panu przywrócone. Nie mam niczym się odwdzięczyć, poza siłą i umiejętnością posługiwania się łukiem. Jeśli dobroczyńca się nie obrazi, jestem gotów podążać za dobroczyńcą, służyć mu, wykonywać wszelkie polecenia! Rąbanie drewna, noszenie wody, pilnowanie domu, wszystko potrafię zrobić! A poza tym… potrafię polować w górach. Skóry i dziczyzna, które upoluję, mogą zostać sprzedane za trochę pieniędzy, a ja nikomu nie sprawię kłopotu dobroczyńcy!” Li Du poruszył się w duchu. Dodatkowa osoba do wyżywienia to rzeczywiście obciążenie. Pierwotnie chciał odmówić. Ale słysząc słowa „polowanie i zarabianie pieniędzy”, natychmiast zawahał się. Najbardziej brakowało mu stabilnego źródła dochodu! Podział zysków z Jishitang nie był stabilny, a na razie nie zarabiał zbyt wiele. Gdyby rzeczywiście miał myśliwego… to mięso nie tylko poprawiłoby posiłki, ale skóry i dziczyzna sprzedane na targu to byłyby realne dochody! Spojrzał na „Yinga” i Haitang obok. „Ying” pozostał beznamiętny, nie wyrażając opinii. Haitang powiedziała łagodnie do Li Du: „Młody panie, starszy brat Gu wygląda na uczciwego człowieka. Gdyby rzeczywiście potrafił polować, to dla domu… byłoby to wsparcie.” Była subtelna i dostrzegła obawy Li Du dotyczące kwestii finansowych. Li Du rozważył plusy i minusy. Ten Gu Yanfeng nie wyglądał na oszusta, a co więcej, skoro system uznał go za kluczowy cel, może jest to przeznaczenie? Dodatkowa siła robocza, zwłaszcza taka, która potrafi generować wartość, powinna… przynieść więcej korzyści niż strat? Na jego twarzy pojawił się wyraz wahania. W końcu, jakby z wielką determinacją, powiedział do Gu Yanfenga: „Starszy bracie Gu, moje warunki są skromne, obawiam się, że będę pana trapić. Jeśli chwilowo nie masz dokąd pójść, proszę, wróć ze mną, aby odzyskać siły. A co do przyszłości… zobaczymy potem.” Gu Yanfeng był przeszczęśliwy i wielokrotnie dziękował: „Nie ma trapić! Nie ma trapić! Dziękuję dobroczyńcy za przygarnięcie! Ja, Gu Yanfeng, na pewno będę ciężko pracował, aby opłacić dobroczyńcę!”
【Dzyń! Pomyślnie wyleczono cel spełniający standardy (3/20). Opanowano pomyślnie rozprzestrzenianie się niewielkiej epidemii, skutecznie wyleczono kluczowych zakażonych (5/5). Dodatkowa nagroda: Odporność gospodarza nieznacznie wzrosła, Fourth Level of Heaven-Defying Fate-Changing Great Method została odblokowana wcześniej. Reputacja gospodarza wśród uchodźców i części mieszkańców nieznacznie wzrosła.】 Udało się! Trzeci cel zadania ukończony! A do tego doszedł potencjalny „jednostka generująca przychody”! Li Du był wniebowzięty, czuł, że ta inwestycja się opłaciła. Patrząc na Gu Yanfenga, który był osłabiony, ale miał zdecydowane oczy, uważał, że jego mały dziedziniec znów się powiększył, a kierunek rozwoju wydawał się być bardziej „praktyczny”. „Ying” pojawił się obok niego, nie wiadomo kiedy, i podał mu bukłak z wodą. Li Du zamrugał ze zdziwienia, wziął bukłak i napił się. To była czysta woda. „Dziękuję.” Powiedział cicho. Pomyślał, czy piękność dziś się zmieniła? Podobał mu się jego urok? Skóra pozostawiona przez poprzedniego właściciela była rzeczywiście bardzo dobra. Zanim zdążył strawić ten „słodki ciężar”, zobaczył Steward Zhou idącego w jego stronę z ponurą miną. „Panie Li, właśnie dostałem wiadomość, że ludzie z Siedziba Władcy Miasta i Urzędu Medycznego zaraz tu będą. Epidemia, obawiam się, że…” Steward Zhou zawahał się. Serce Li Du nagle opadło. Wtrącanie się władz, czy to dar czy przekleństwo? Spojrzał na odblokowaną czwartą warstwę techniki na ekranie systemu, a rysunek postaci przedstawiał… otrzymywanie ciosów? Albo raczej, symulowanie pewnego stanu wytrzymywania uderzeń? Li Du nagle poczuł złe przeczucie. Problemy tego obcego świata zawsze przychodzą same, jeden po drugim.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…