„Tkackiego Snu…?”
Uśmiech Boskiej Bez-Nocy urwał się nagle.
Shin Wu Ming Que nie śmiał podnieść wzroku, by spojrzeć w oczy Boskiej Bez-Nocy, tylko złożył dokładnie raport wywiadowczy: „Tak… jest u Yun Che, czyli Meng Jian Yuan. Według doniesień licznych Poszukiwaczy Nocy oraz sieci wywiadowczej, wydaje się, że podarował go Yun Che Long Jiang z Smoczego Królestwa.”
„Z powodu nieznajomości zastosowania Siedmiu Kryształów Xuan Spirali Smoka, Tkacki Sen wypuścił wiadomość, chcąc dowiedzieć się więcej o jego tajemnicach od innych boskich królestw, ale potem…”
„Potem wydawali się odkryć, że te Siedem Kryształów Xuan Spirali Smoka jest tym, czego nasze Wieczne Noce szukały od lat, więc od pół miesiąca Tkacki Sen nagle przestał się tym interesować, jakby… nie liczył już na poznanie jego cudownych zastosowań od naszych Wiecznych Nocy, ani nie miał zamiaru wymiany skarbów…”
„…Łajdak!!” Boska Bez-Nocy zacisnęła palce, a bezkresna boska moc nagle opadła, ściskając klatkę piersiową Shin Wu Ming Que. Postać skurczyła się, a na twarzy pojawił się ból.
Cała Sala Boskiego Pana zatrzęsła się i zakołysała, a poruszenie rozprzestrzeniło się na dziesiątki tysięcy mil, nawet połowa Boskiego Królestwa Wiecznej Nocy zadrżała i zaczęła się baczyć.
Niezliczone istoty Wiecznych Nocy padły na kolana, długo nie śmiejąc się podnieść.
W tej sytuacji, gdyby niebo miało się zawalić, istniała tylko jedna możliwość – Bezimienny Boski Pan się rozwścieczył.
Chociaż Boska Bez-Nocy często wpadała w szał, ale taki przypływ gniewu, jak teraz, od którego czuć było duszność nawet z dziesiątek, czy setek tysięcy mil odległości...
Rzadko zdarzało się w ciągu dziesięciu tysięcy lat.
„Czcigodny, uspokój gniew!”
Na świętej ziemi, Meng Kong Chan poniżył Boską Bez-Nocy za pomocą „Kwiatu Nocy Cudownych Snów”, doprowadzając ją do żałosnego stanu, pełnego zimnych spojrzeń i kpiny.
Shin Wu Ming Que dobrze wiedział, że Boska Bez-Nocy wciąż żywiła nienawiść do Tkackiego Snu, do Meng Kong Chan, i że gdyby nie silna presja ze świętej ziemi, która wyraźnie zabrania wszczynania wojen boskich panów w ciągu dziesięciu lat, aby uniknąć utraty boskiego źródła, Boska Bez-Nocy prawdopodobnie już dawno zaatakowałaby Tkacki Sen i wytoczyła rachunki Meng Kong Chan.
Dlatego Shin Wu Ming Que, czytając z wyrazu twarzy, natychmiast, w postawie skrajnego uniżenia, szybko powiedział: „Oprócz jednego Siedmiu Kryształów Xuan Spirali Smoka posiadanych przez Tkacki Sen, podwładny na pewno dołoży wszelkich starań i poprowadzi wielu Poszukiwaczy Nocy, aby znaleźli dla Czcigodnego jeszcze jeden kryształ!”
„Znaleźć jeszcze jeden?”
Boska Bez-Nocy spojrzała z zimną pogardą: „Dwadzieścia lat… całe dwadzieścia lat!”
„Lśniący Odlewany Jadeit Serca, Kamień Duszy Dian, Obsydianowy Kryształ Egocentryczny, Pnącze Serca Otchłani… te cztery Kryształy Otchłani, wszystkie zostały znalezione przez Wu Yi!”
„Shin Wu Ming Que! Nawet jeśli dam wam jeszcze dwadzieścia lat, dwieście… dwa tysiące lat! Czy twoi setki podwładnych Nocnych Strażników naprawdę zdołają znaleźć jeszcze jeden Siedmiu Kryształów Xuan Spirali Smoka?!”
„To…” Twarz Shin Wu Ming Que zmieniła się: „Podwładny na pewno dołoży wszelkich starań, postaram się…”
ŁUP!!
Promień nocnego światła opadł, a ciało Shin Wu Ming Que zostało rozszarpane przez głęboką ranę, rozciągającą się od lewego ramienia do prawego biodra, rozbryzgując mgłę krwi.
Całe jego ciało zostało uderzone jak potężnym młotem i wyrzucone w powietrze, a następnie wyrzucone poza wspaniałą Salę Boskiego Pana.
„Bezwartościowy!”
Boska Bez-Nocy krzyknęła ochryple, pierś jej falowała, a twarz była ponura i przerażająca.
„Dlaczego… dlaczego akurat w Tkackim Śnie Boskiego Królestwa Sowy i Motyla!”
„Łajdak… łajdak!!”
W Sali Boskiego Pana panowała przerażająca cisza. Boska Bez-Nocy podniosła rękę i wrzuciła sekretną księgę do swojej przestrzeni podręcznej, a jej suche pięć palców powoli dotknęło jej policzka.
Zniekształcony… zdeformowany… pomarszczony…
Z tą ohydną twarzą, bardziej przypominającą potwora z otchłani niż potwora z otchłani, Boska Bez-Nocy, dotykając jej, cofnęła ruch jakby porażona prądem, z głębokim westchnieniem i drżeniem całego ciała.
„Xue Yan… to ostatnia próba, prawda? Dopóki zdobędę Siedem Kryształów Xuan Spirali Smoka, będę mógł wszystko naprawić, a ty mi wybaczysz… wrócisz do mnie, prawda?”
„Musi tak być… musi…” Hahahaha…
„Nie mogę dłużej czekać… absolutnie nie mogę dłużej czekać…”
„Ostatnia rzecz… brakuje tylko tej jednej ostatniej rzeczy…”
„Nawet jeśli to Tkacki Sen… Siedem Kryształów Xuan Spirali Smoka na pewno będzie należeć do mnie, może należeć tylko do mnie!!”
Dopiero po kilkudziesięciu chwilach, gdy Shin Wu Ming Que, ciągnąc zranione ciało, wystraszony i pół-czołgając się podniósł, z wnętrza sali ponownie dobiegł lodowaty głos, bardziej pokręcony i ochrypły niż ten z najgłębszego piekła:
„Niech przyjdzie do mnie Wu Yi!”
…
Boskie Królestwo Sowy i Motyla.
„Melduję Czcigodnemu, że przeszukiwaliśmy Mglistą Mórz od ponad miesiąca i znaleźliśmy ślady Waszej Wysokości Bu Wanga trzykrotnie, ale…”
W Sali Boskiego Królestwa Sowy i Motyla, Pan Yu Sheng, Czcigodny Qi Heng, wysłuchaj osoby, która została wysłana do Mglistej Mórz, aby odnaleźć Pan Bu Wang, opowiadała powoli.
„Ale co?” Pan Yu Sheng zmarszczył brwi z niezadowoleniem: „Znaleźliście go dwa razy i nie przyprowadziliście go, czyżby… ten bachor nie chciał wracać?”
„Tak… i za pierwszym razem tylko odmówił, a za drugim razem Wasza Wysokość Bu Wang bezpośrednio odmówił słowami, nie pozostawiając żadnego pola do manewru. Trzeci raz, gdy go znaleźliśmy, zaledwie się zbliżyliśmy, Wasza Wysokość Bu Wang już uciekł, ukrywając się przed nami jak przed plagą…”
„…” Brwi Pana Yu Sheng zaciskały się coraz mocniej.
Czy naprawdę musiał, on, dostojny Boski Pan, osobiście go szukać?
„Hah… naprawdę potrafi grać.”
Pan Bu Zhuo odezwał się w tym momencie, kpiąc z pogardą:
„Poświęcił całe swoje wysiłki i środki, nie cofając się przed zdradą przyjaciela, by tylko zdobyć rozgłos na świętej ziemi, cel… czyż nie po to, by wrócić do Sowy i Motyla, by dostać tak zwany wymiar sprawiedliwości? Teraz udaje cnotliwą na pokaz, udaje, że jest nieśmiały.”
„Ojcze Bóstwo,” powiedział do Pana Yu Sheng: „Według syna, lepiej go zostawić na jakiś czas, za kilka miesięcy, syn śmie twierdzić – Pan Bu Wang na pewno pierwszy straci cierpliwość, wtedy nie będzie potrzeby, by Ojciec Bóstwo się martwił, sam przybiegnie.”
Pan Yu Sheng: „…Zamknij się.”
Pan Bu Zhuo zaskoczony na chwilę, chciał coś powiedzieć, ale poruszył kilkakrotnie ustami, a ostatecznie, z ponurą twarzą, cicho prychnął i nic nie powiedział.
„Przerwa w Nocy Otchłani” i metoda ciemnego dopasowania Pana Bu Wanga, Pan Yu Sheng nie mógł nie wzbudzić odrobiny litości.
Dodając do tego bezpośrednią deklarację Cesarzowej Otchłani, nie było zbyt odpowiednie, aby nie przyprowadzić Pana Bu Wanga z powrotem.
„Wyślij więcej ludzi na poszukiwania…” Pan Yu Sheng wydał rozkaz: „Gdy go znajdziecie, oprócz pozycji Boskiego Dziecka, jakiekolwiek warunki postawi, wszystkie spełnimy!”
„Czcigodny, pod żadnym pozorem nie można!!” Wyżsi Rangą Sowy i Motyla, którzy wcześniej wielokrotnie sprawiali trudności Pan Bu Wang, nagle nie mogli usiedzieć w miejscu: „Jeśli Pan Bu Wang…”
Co jeśli Pan Bu Wang przypomni sobie stare urazy i zechce wykorzystać tę okazję, by się zemścić… czy oni jeszcze będą żyć?
„Nie ma żadnego ‘jeśli’!” Pan Yu Sheng przerwał im bezpośrednio, zimno mówiąc stanowczym tonem: „Nawet jeśli chce was zabić, by się wyładować, powinniście wyciągnąć karki, umyć je i czekać!”
…Cała Sala Boskiego Pana była sparaliżowana strachem, wszyscy patrzyli błagalnym wzrokiem na Boskie Dziecko Pan Bu Zhuo, szukając pomocy.
Ale tym razem, nawet Pan Bu Zhuo, którego wcześniej tak często pochlebiali, ubóstwiali i służyli, nie mógł zmienić decyzji Pana Yu Sheng.
Ach…
Ktoś pośród tłumu westchnął, myśląc pod nosem: można tylko modlić się, aby Wasza Wysokość Bu Wang był życzliwy i nie dochodził sprawiedliwości.
Myślę, że na świętej ziemi, Pan Bu Wang wielokrotnie chronił twarz Boskiego Królestwa Sowy i Motyla, jego uczucia do ojczyzny muszą być bardzo głębokie.
Skoro tak, to wobec nich, tych filarów kraju, jakkolwiek by źle o nich myślał, na pewno nie będzie chciał ich wykończyć…
Prawdopodobnie…
…
Boskie Królestwo Tkackiego Snu.
Pałac Boskiego Dziecka.
„Panie!” Widząc, że Yun Che wyszedł z zamknięcia, Meng Zhiyuan była pierwszą osobą, która go powitała.
W przeciwieństwie do zwykłej radości i podekscytowania, gdy widziała Yun Che, jej jasna i delikatna twarzyczka była teraz pełna zdziwienia.
Jakby w trakcie zamknięcia Yun Che wydarzyło się coś wielkiego na zewnątrz.
„Spieszysz się, co się stało?” Yun Che zapytał z lekkim uśmiechem.
W tym samym czasie Lu Lai Sheng przyniósł długi szlafrok, przygotowując się do zmiany ubrania Yun Che.
„To Boska Bez-Pamięci z Boskiego Królestwa Wiecznej Nocy… przyszła prosić o spotkanie z Panem!” Meng Zhiyuan powiedziała pośpiesznie, patrząc na Yun Che z rosnącym podziwem i dumą: „To pierwszy raz od dziesięciu tysięcy lat, kiedy Wieczna Noc aktywnie kontaktuje się z innymi boskimi królestwami, rzeczywiście… Pan jest wręcz wszechmocny!”
Słysząc słowa „Boska Bez-Pamięci”, uśmiech na twarzy Yun Che wyraźnie zamarł, a lekko otwarte źrenice skrywały ledwo zauważalne zaskoczenie i radość.
„Cieszysz się, że możesz zobaczyć Xia Qing Yue?”
Głos Li Suo, eteryczny i ulotny, zafalował w duszy Yun Che.
„…” Yun Che nie zaprzeczył, tylko lekko uniósł kąciki ust: „Myślałem, że Boska Bez-Nocy wyśle kilku Poszukiwaczy Nocy, albo tych czterech strażników z Boskiego Ekstremalnego Królestwa, nie spodziewałem się, że to moja żona Qing Yue… Wygląda na to, że Boska Bez-Nocy już nie może się doczekać.”
„Gdzie teraz jest Boska Bez-Pamięci?” zapytał Yun Che.
„To…” Lu Lai Sheng odpowiedział: „Ponieważ Wieczna Noc ma teraz spór z naszym Tkackim Snem, nawet jeśli proszą o spotkanie z Panem, bez zgody Boskiego Pana lub Pana, nikt nie odważy się ich wpuścić… Nadal czekają na granicy Boskiego Królestwa Tkackiego Snu, od pięciu dni, nie ruszyli się ani o krok.”
„Jeśli nie zobaczą Pana… Boska Bez-Pamięci wygląda na to, że nie zamierza odejść.”
Czekali na zewnątrz pięć dni?
Yun Che poczuł nagle ukłucie serca, ale nie okazał tego w słowach ani w działaniach, zamiast tego zarządził z udawaną obojętnością: „Gwar, zysk i strata, Wieczna Noc robią to tylko dlatego, że czegoś chcą… Zhiyuan.”
„Panie, proszę mówić.” Uśmiech Meng Zhiyuan rozkwitł.
„Skoro goście przybyli, należy ich dobrze ugościć, wpuść ich i zaprowadź do sali narad, poza tym… przygotuj proste posiłki.”
„Ale Panie, na świętej ziemi Boska Bez-Pamięci chciała zranić Pana, taka jadowita żmija, według tej niewolnicy, hmph! Cokolwiek chce, wyrzuć ją prosto z powrotem, niech nie osiągnie swojego celu, a wracając zostanie ukarana przez szaloną Boską Bez-Nocy!”
„Dokładnie, dokładnie!” Lu Lai Sheng i Shang Guan He Lu zgodziły się.
Chociaż Liu Zhan Yi nic nie powiedziała, ale najwyraźniej była bardzo przeciwna tym, którzy skrzywdzili jej Pana.
„Słuchajcie” Ton Yun Che stał się nieco poważniejszy.
„…Dobrze.” Meng Zhiyuan nie mówiła więcej, posłusznie wyszła, aby zająć się rozkazami Yun Che.
…