Kiedy Kuang Ye zauważył wzrok Jiang Xi, lekko zmarszczył brwi.
Wcześniej myślał, że Bu Chai bruździ przypadkowym przechodniom, ale teraz zdał sobie sprawę, że to nie jest tak. Na pobliskim stoisku leżały borówki, absurdalnie duże i jeszcze bardziej absurdalnie drogie.
Kuang Ye był bogaty, ale to nie przeszkadzało mu uważać sprzedawcę za oszusta, który ustalił taką cenę na nocnym targu.