Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 3

1036 słów5 minut czytania

„Bum——”
Bai Luo, który leżał na łóżku i przypominał sobie fabułę z Inazumy, został zaskoczony nagłym wstrząsem.
Słysząc huk, wyglądało na to, że zostali zaatakowani?
Ale na tym Kontynencie Teyvat, kto odważyłby się zaatakować statek ze znakiem Arachni?
„Sir Instructor, statkiem handlują piraci! Madam Handmaiden na razie zablokowała pociski lustrem wodnym, czy mamy odpowiedzieć ogniem?”
Członek Arachni z małym warkoczem zastukał do drzwi pokoju Bai Luo i gorączkowo zapytał.
Arachni byli przyzwyczajeni do swobodnego poruszania się po kontynencie i nigdy nie spotkali nikogo, kto odważyłby się im bezpośrednio stawić czoła, więc przez chwilę wpadli w panikę.
„Odpowiedzieć ogniem!”
Bai Luo podniósł białą maskę wiszącą na jego pasie, nałożył ją na twarz, a gdy wyszedł z kajuty, spojrzał na dwu-masztowy statek, który był kilka razy większy od ich żaglowca.
„Gwiazda Śmierci? Beidou?”
Widząc ten wielki statek, Bai Luo natychmiast rozpoznał tożsamość przeciwnika. W grze nie raz narobił tam kłopotów. Zastanawiał się, kto miał czelność go napadać. Jeśli to była Beidou, Bai Luo wcale się nie dziwił. To rzeczywiście było w jej stylu.
Widząc kobietę, która z Blackcliff Slasher w dłoni wysoko skoczyła, Bai Luo odrzucił sztylet, który trzymał.
Umiejętność: Ciemność
Rzuca sztyletem w kierunku celu, zadając otrzymującym obrażenia ataku fizycznego o niezwykłej przenikliwości, zdolny penetrować wiele jednostek (umiejętność uważana za pocisk, może być zablokowana przez specjalne zdolności), może zadać obrażenia krytyczne.
Pierwsze 3 trafione cele zwiększają własne szanse na trafienie krytyczne o 10% do momentu trafienia krytycznego, trwając 8 sekund, można skumulować do 5 warstw.
„Hm?”
Beidou, widząc, że statek Arachni był chroniony przez jakąś elementarną umiejętność, skoczyła z Blackcliff Slasher w dłoni.
Przygotowywała się do użycia elementarnej mocy, aby przełamać lustro wodne i przy okazji zatopić statek Arachni. Wtedy mogłaby złapać kilku pomniejszych członków załogi i być może uzyskać jakieś wskazówki.
Jednak zauważyła, że na pokładzie pojawił się człowiek w wiatrówce z białą maską.
Maska tej osoby różniła się od masek innych członków Arachni.
Na białej masce zakrywającej całą twarz, można było dostrzec symbol przypominający fioletową błyskawicę.
Symbol znajdował się w miejscu prawego oka i wydawał się emitować pewien rodzaj światła. Poniżej oczu znajdowała się czerwona linia, która prawie pokrywała całą maskę. Linie po obu stronach były lekko uniesione, przypominając usta wykrzywione w drwiącym uśmiechu.
Te usta wywoływały złowieszcze wrażenie.
Wyglądało to tak, jakby użyto ludzkiej krwi zamiast farby.
Widząc go, Beidou skierowała na niego część swojej uwagi.
Oczywiście zobaczyła jego ruch ręką.
Gdy zorientowała się, że sztylet przeniknął przez lustro wodne i leci w jej kierunku, zareagowała natychmiast.
„Trzask——”
Sztylet zderzył się z Blackcliff Slasher, wywołując oślepiające iskry i błyskawice.
Sama Beidou została odepchnięta i wylądowała z powrotem na pokładzie Gwiazdy Śmierci.
„Plusk——”
Po wylądowaniu na Gwiazda Śmierci, cały kadłub obniżył się znacząco, wzburzając dotychczas spokojną powierzchnię morza.
„Ta siła!”
Patrząc na sztylet kręcący się w powietrzu i wracający do ręki przeciwnika, w oczach Beidou malowało się przerażenie. Powoli uniosła prawą dłoń, z której zaczęła wypływać krew w miejscu między kciukiem a palcem wskazującym. W jej dłoni wciąż tańczyły iskry elektryczności.
Chociaż jej Boskie Oko było elementu Electro, te iskry nie pochodziły od niej.
Została odepchnięta całkowicie z powodu tych iskier, które ją sparaliżowały i uniemożliwiły ruch.
Już sam odruchowy cios miał taką moc.
Kimże był ten członek Arachni...
„Co z tym, kto dowodzi tam na statku, możemy porozmawiać?”
Beidou zarzuciła Blackcliff Slasher na ramię i stanęła na burtach statku, próbując nawiązać kontakt z przeciwnikiem.
Gdyby Flota Południowego Krzyża była tutaj, nie wahałaby się schwytać tej dużej ryby. Ale teraz był tylko jeden Gwiazda Śmierci, a ważnych postaci brakowało, więc nie odważyła się na ryzykowne starcie.
„Dlaczego nas atakujesz?”
Członek Arachni w białej masce odłożył sztylet i odpowiedział jej.
„Przepraszam, przepraszam, na początku nie zauważyłam, że to przyjaciele z Zimowej Krainy, myśleliśmy, że to jacyś ronini z Inazumy. Przepraszam was za to.”
Beidou zaśmiała się szczerze i mrugnęła do kogoś obok.
Ta osoba była bardzo sprytna i przyniosła obok beczkę dobrego wina.
Beidou podniosła beczkę jedną ręką i rzuciła ją w stronę statku Arachni.
Kobieta ubrana jak służąca machnęła ręką, a fala morska uniosła się.
Fala morska podniosła beczkę i powoli opuściła ją obok mężczyzny w masce.
„To najlepsze Dandelion Wine z Mondstadt, jako rekompensata dla was.”
Wino z Mondstadt, jedzenie z Liyue.
To wszystko były znane produkty z Kontynentu Teyvat.
Szczególnie Dandelion Wine z Mondstadt było twardą walutą w wielu miejscach. Na otwartym morzu beczka Dandelion Wine mogła załagodzić wszelkie urazy.
„Myślisz, że beczka Dandelion Wine wystarczy, żeby rozwiązać sprawę obrażenia nas jako Arachni?”
Mężczyzna w masce nadepnął na beczkę, mówiąc spokojnym tonem.
Do tego, że miał na twarzy maskę, sprawiało, że nie można było odgadnąć jego myśli. Gdy skończył mówić, służąca obok ponownie zmieniła gest, a lustrzana powłoka otaczająca cały statek zaczęła się obracać.
Szlaki lodu, błyszczące w słońcu, były już wycelowane w Gwiazda Śmierci.
„Nasza Flota Południowego Krzyża ma dobre stosunki z waszym Księciem z Arachni, przez wzgląd na nasze dobre relacje, odpuśćmy sobie tę sprawę.”
Beidou powiedziała to ustami, ale w duchu dała znak podwładnym.
Jeśli sytuacja się pogorszy, ona pierwsza zaatakuje. Negocjowała z przeciwnikiem głównie po to, by zebrać informacje i je zanieść z powrotem.
Ale jeśli druga strona chciała problemów, ona nie ucieknie.
Bycie liderem Floty Południowego Krzyża nie oznaczało tylko posiadania siły.
„Książę......”
Widząc, że ton mężczyzny w masce lekko się zmienił po usłyszeniu imienia Księcia, Beidou poczuła ulgę.
Miała nadzieję, że Książę będzie w stanie go powstrzymać. Chociaż wcale nie była z nim blisko.
Ale to nie przeszkadzało jej używać jego imienia do oszustwa.
„Więc wiesz, kim jestem?”
Dziwnie wyglądający sztylet obracał się w jego ręku, a jego ton był lekko żartobliwy.
„Znacie go?”
Beidou spojrzała ponownie na przeciwnika, odwróciła się i zapytała stojących za nią ludzi.
Częste pływanie po morzu nie oznaczało, że ich informacje były ograniczone. Na przykład, wiedzieli, że jedenasty wykonawca z Arachni, Książę, niedawno przybył do Liyue.
Ale tego mężczyzny w masce... rzeczywiście nie rozpoznali.
„Sir Instructor, jestem dwunastym wykonawcą Arachni — Sir Instructor.”
„......”
Po usłyszeniu tytułu przeciwnika, Beidou lekko zaniemówiła. Początkowo myślała, że spotkała małą rybkę, a potem okazało się, że to duża ryba. Teraz wyglądało na to... że złowiła rekina. Wykonawcy Arachni mogli być uważani za najwyższą siłę bojową Arachni.
Nic dziwnego, że jego przypadkowy cios miał taką moc. Wyglądało na to, że tym razem nie będzie łatwo się uwolnić......

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…