Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 14

1140 słów6 minut czytania

Postawa Bai Luo wobec siedmiu Archnich dyrektorów wykonawczych była różna.
Już nie wspominając o tych, którzy mają misje poza krajem i są rzadko widywani.
Z Księciem, Bai Luo wolał obchodzić go z daleka. Powodem było to, że ten wojownik od pierwszego dnia jego objęcia stanowiska ośmielił się rzucić mu wyzwanie na pojedynek w obecności Pani. Gdyby tylko w Snezhnayi nie panowało zwyczajowe pojedynkowanie się przed obliczem władcy, to... Nie to, żeby Bai Luo się go bał, po prostu walka z nim była bardzo kłopotliwa.
Pani, choć miała niezbyt dobry temperament i lubiła się z każdym kłócić, była jednak zimna na zewnątrz, ale gorąca w środku. Dopóki jej nie zaczepiać, zazwyczaj można było się z nią dogadać.
Jeśli chodzi o Arlekina i Koguta... byli jego byłymi przełożonymi. Nawet po tym, jak zostali dyrektorami wykonawczymi, Bai Luo przez pewien czas nie mógł przyzwyczaić się do swojej nowej roli w ich obecności.
Jeśli chodzi o Doktora... był nieprzenikniony. Bai Luo wiedział, że kiedyś podawał się za niego, aby oszukiwać ludzi, ale Doktor nie szukał okazji, by mu zaszkodzić. Mówiono, że jest okrutny, ale nigdy nie okazał tego wobec Bai Luo.
Miał też pewne pojęcie o pozostałych.
Jedynym wyjątkiem był ten łobuz, Skarabeusz.
Bai Luo rzadko widywał Skarabeusza, a on sam prawie nigdy nie pojawiał się na oficjalnych uroczystościach. Nawet podczas bardziej uroczystych ceremonii, inni dyrektorzy wykonawczy wracali na swoje stanowiska. On sam stawiał na swoim przez cały czas.
Gdyby Arlekin i Kogut byli dawnymi starszymi wychowawcami, wobec których Bai Luo nadal okazywałby pewien szacunek jako nowy wychowawca... to Skarabeusz byłby wychowawcą z sąsiedniej klasy. Nawet wiedząc, że ta osoba jest bardzo potężna, Bai Luo nadal mógłby traktować go na równi.
Mówiąc o związku Skarabeusza z Inazumą, nie był on wcale prosty.
Na tym kontynencie zwanym Teyvat, istnieje słowo, którego nikt nie może uniknąć: erosion. Nawet najlepszy we wszystkich aspektach Rex Lapis musiał znosić cierpienia spowodowane erosion. Generał Raiden również.
Aby przeciwstawić się erosion, narodził się Skarabeusz. Nie można jeszcze dokładnie określić, skąd uzyskała tę technologię, ale w jakiś sposób udało jej się stworzyć pierwszą generację Automatonów – Skarabeusza. Cóź... wtedy jeszcze nie nazywał się w ten sposób. Oryginalnym zamysłem Bogini Raiden było wykorzystanie tych automatonów jako pojemników na Serce Boga i zastąpienie jej w rządzeniu Inazumą. Jednak po stworzeniu pierwszej generacji automatonów, Bogini Raiden odkryła, że ten automaton miał duży problem. Potrafił płakać. Bogini Raiden uznała, że przejawia ludzką słabość i nie kwalifikuje się do posiadania Serca Boga. W związku z tym porzuciła go i uwięziła w Chinamise na południe od Tatara Magatsu.
Po raz drugi, aby zapewnić stabilność, a także wyeliminować ludzką kruchość, Bogini Raiden zdecydowała się nie umieszczać w drugiej generacji automatonów Serca Boga. Zamiast tego stworzyła bezduszną, choć nieco „zepsutą” maszynę. Jednak robiąc to, stworzyła nieskończone problemy dla późniejszych modyfikacji błędów. Na przykład, aby skorygować sposób myślenia tej „zepsutej” maszyny, musiała walczyć z nią przez kilka tysięcy lat w niektórych szczególnych przestrzeniach. Co do Serca Boga... zostało ono przekazane najbardziej zaufanej osobie, Yae Miko, która miała je przechowywać. Sama Bogini Raiden weszła do Plane of Euthymia, aby odpierać erosion poprzez medytację i pojawiała się tylko w szczególnych momentach, aby utrzymać porządek.
W ten sposób minęło sto lat, a automaton przechowywany w Chinamise, w wyniku wypadku, obudził się...
Dlaczego Skarabeusz dołączył do Archnich, Bai Luo nie wiedział. Jednak był pewien jednego: w miejscu, gdzie w ciele Skarabeusza powinno znajdować się Serce Boga, znajdowało się coś innego. Dowiedział się o tym od innego dyrektora wykonawczego, Doktora, podczas wykonywania dla niego zadania. Doktor przypadkiem zdradził mu tę informację. Według słów Doktora, Skarabeusz miał „brudne serce”. To dowodziło, że tego dowódcę sił taktycznych naprawdę nie było łatwo oszukać. Teraz musiał jak najszybciej dowiedzieć się, dlaczego Skarabeusz przybył do Inazumy.
Przybycie Skarabeusza było nagłe. Według Bai Luo, nawet jeśli nie pojawiłby się na nabrzeżu z wielką pompą, powinien przynajmniej przybyć na pojedynczej łodzi? Jednak z relacji podwładnych wynikało, że Skarabeusz pojawił się na nabrzeżu zupełnie nagle. Nawet Archni, którzy poszli z wyprzedzeniem, aby go powitać, potrzebowali sporo czasu, aby zareagować.
On sam nie zamierzał spotykać się z Bai Luo. W końcu nie wszyscy Archni mieli ze sobą dobre relacje. Jednak to Bai Luo sam go odnalazł.
– Coś się stało? Puszczał filiżankę herbaty, którą trzymał w dłoni i uniósł wzrok na Skarabeusza, który wyglądał jak młody człowiek, pytając.
Od czasu przybycia do Inazumy, Bai Luo w rzeczywistości nigdy nie widział prawdziwego oblicza Generał Raiden. Widział jednak wiele jej obrazów. W porównaniu do gry, tutaj była mniej łagodna, a bardziej majestatyczna. W końcu... była Boginią rządzącą państwem. Z rysów twarzy Skarabeusza można było jednak wyczuć pewne podobieństwo do Generał Raiden. Jednak wydawało się, że nie chciał, aby ludzie to zauważyli, dlatego przez cały czas nosił duży kapelusz, ukrywając swoją twarz.
– Czyżby Pani wysłała cię, abym cię zastąpił? Przyjmując herbatę podaną przez A Qiego, Bai Luo zapytał. Przedtem nigdy nie słyszał, aby Skarabeusz miał tu przybyć.
– Mam inne zadanie. Nie koliduje z twoim. Oczy Skarabeusza zatrzymały się na krótką chwilę na Delusion Factory na biodrze Bai Luo, po czym wyjaśnił. Wyglądało na to, że domyślił się, dlaczego Bai Luo go szuka. To prawda, przecież przed przybyciem Pani powiedziała, że wszystkie sprawy Inazumy będą mu powierzone. Jednak on przybył niedługo po objęciu przez niego stanowiska, co sprawiało wrażenie, jakby mu nie ufała.
Ci dyrektorzy wykonawczy mieli swoją dumę. Gdyby chodziło o samego Skarabeusza, nawet nie siedziałby tu spokojnie i nie rozmawiał. To, że nie przystąpił do bezpośredniego ataku, było już oznaką szacunku dla Pani.
Drobny ruch Skarabeusza był bardzo subtelny, ale Bai Luo go zauważył. Czyżby patrzył na jego Delusion Factory? Po zauważeniu tego, Bai Luo jakby zrozumiał, dlaczego ta osoba przybyła do Inazumy.
– Fabryka Delusion Factory?
Mówiąc o tym, nie można nie wspomnieć o Serpent's Bone na Yashima.
Na tym kontynencie zwanym Teyvat, nie było zbyt wiele przyjaźni między Archontami. W wojnie bogów, Orobashi stał się przegranym i ostatecznie ukrył się w miejscu zwanym Oceanid. Na Abyssal Realm, Orobashi chronił lokalnych mieszkańców, stając się ich Watatsumi Omikami, Oroborus, i poprowadził lud Watatsumi z powrotem do ziemi rządzonych przez Inazumę, tworząc niezależne od rządów Wyspy Narukami państwo Watatsumi Island, które oddzielone od Inazumy granicą zachodnią, żyło w pokoju.
Gdyby tylko tak zostało, wcale nie byłoby źle. Bogini Narukami zaakceptowała istnienie Orobashiego i pozwoliła państwu Watatsumi Island na niezależność w jej granicach. Lecz pewnego dnia, Orobashi, w przypływie szału, wypowiedział wojnę bez wahania i ruszył na wschód. W tamtej wojnie obie strony poniosły ciężkie straty, a nawet ulubiona generał Bogini Raiden, Sasayuri, zginęła w niej. W tej wielkiej wojnie Orobashi został ostatecznie zabity przez Bogini Raiden Beelzebul, Jego Ekscelencję, na Yashima. Nawet teraz, szczątki Orobashiego nadal leżą na Yashima. Jego rozłożone kości budzą grozę nawet w ostrym słońcu. Wpływ tamtej wojny, nawet po tysiącach lat, nie ustąpił, a wręcz zmienił środowisko życia na Yashima. Na przykład jeden cios Bogini Raiden stworzył wielki kanion zwany Musou Isshin.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…