Ogniste Skrzydła coraz rzadziej uderzały, gdy Jun Bai wylądował w pobliżu miasta Mondstadt, w Lesie Szeptów. Rozłożone za nim Ogniste Skrzydła cofnęły się do jego ciała.
„Uczucie swobodnego latania jest całkiem przyjemne” – powiedział Jun Bai, gdy stanął pewnie, rozciągając swoje ciało. „Tak przy okazji, skoro Kujou też ma skrzydła, to czy teoretycznie ona też nie mogłaby latać?”
【Gra to gra, a rzeczywistość to rzeczywistość. W prawdziwym świecie Teyvat, Kujou Sara oczywiście używałaby własnych skrzydeł, a nie Skrzydeł Wiatru.】
【Tak jak prawdziwe miasto Mondstadt, które nie jest tak małe jak w grze.】
„Czy rzeczywiste miasto Mondstadt jest dwukrotnie większe od zwykłego miasta, a nawet większe?”
Jun Bai spojrzał na wysokie mury miasta niedaleko, używając pobliskich drzew jako punktu odniesienia, aby dokonać przybliżonego oszacowania w myślach, dochodząc do wniosku, że mury miały sto metrów wysokości.
Dane z gry pokazywały tylko ponad dziesięć metrów, przez co miasto Mondstadt wyglądało jak miasto i wieś miejska w porównaniu z miastami innych czterech nacji.
Jednak dopiero patrząc na nie gołym okiem, można było docenić majestat i wspaniałość jedynego miasta w tym kraju, którego korzenie sięgały tysiącleci, a które było wzorowane na starożytnym Rzymie.
Z perspektywy śmiertelnika, czułoby się tylko własną małość; z perspektywy Archonta, podziwiałoby się ludzką siłę i mądrość.
Montstadt, zasłużenie jedna z Siedmiu Nacji.
Jun Bai wszedł na most prowadzący do miasta Mondstadt nad Jeziorem Podwójnego Wina. Białe gołębie w tym momencie usiadły mu na ramieniu, zachowując się bardzo przyjaźnie.
Gołębie na moście trzepotały skrzydłami, zbliżając się do Jun Bai.
„Wow, wujek jest bardzo lubiany przez gołąbki!” – zawołał mały chłopiec stojący na brzegu mostu.
Gdy zobaczył tego chłopca, Jun Bai zaczął przypominać sobie czasy, gdy brakowało mu mięsa drobiowego.
Tak, przed Jun Bai pojawił się Timmy, największy dostawca mięsa drobiowego w Teyvat, nieszczęsny NPC, który każdego dnia musiał patrzeć, jak jego gołębie są masakrowane!
„Jestem bardziej lubiany przez małe ptaszki” – powiedział Jun Bai, uśmiechając się przyjaźnie do Timmy'ego.
【Przyjaźnie (×), poczucie winy (√)】
Timmy patrzył z zazdrością na Jun Bai i zapytał: „Wujek ma jakąś tajemnicę? Możesz mi powiedzieć? Chciałbym być bliżej gołębi.”
„Bardzo mi przykro, młody przyjacielu, jestem taki z natury” – powiedział Jun Bai przepraszająco, po czym podniósł gołębia z ramienia i podał go do objęć Timmy'ego.
Następnie pogłaskał małego Timmy'ego po głowie i przygotował się do wejścia do miasta Mondstadt.
Jednak widząc gołębie krążące wokół jego stóp, Jun Bai zdał sobie sprawę, że jego Powinowactwo do Ptaków jest teraz nieco zbyt silne.
Uśmiechnął się bezradnie, po czym skoczył, wychodząc poza krąg bez dotknięcia żadnego z gołębi.
Jun Bai wszedł do miasta Mondstadt, wpatrując się w niego z uwielbieniem.
【Tak przy okazji, nie do końca rozumiem, jaką rolę pełni twoje ustawienie Powinowactwa do Ptaków.】
„Spełnia rolę zgodną z moim usposobieniem, a także takie ustawienie, które spodoba się graczom chcącym uszczęśliwiać małe zwierzątka.”
【Nie rozumiem, nieważne, bylebyś był szczęśliwy.】
Jun Bai uśmiechnął się, nie mówiąc nic.
Projektując historię, zastanawiał się, czy skoro w Teyvat istnieją elementarne smoki, to czy nie ma podobnych stworzeń, takich jak feniksy, nieśmiertelne ptaki.
A jeśli miałby stworzyć historię o Archoncie, to czy nie mógłby oprzeć jej na feniksie?
W ten sposób pojawił się Archont Phimix.
Archont Nirwany, opisany w tle fabularnym, jest wzorowany na ognistym feniksie. Feniks jest królem wszystkich ptaków, więc gdyby nie miał Powinowactwa do Ptaków, Jun Bai czułby się trochę nieswojo.
Myśląc pozytywnie, to powinowactwo pozwoli mu też imponująco pojawić się przed Podróżnikiem jutro; myśląc negatywnie, to powinowactwo nie przyniesie mu żadnej realnej szkody.
Obecnie, dzień przed oficjalnym rozpoczęciem głównej fabuły, innymi słowy, Mondstadt przeżywa „Plagę Smoków”.
Aby zapobiec wtargnięciu przestępców do miasta Mondstadt i powodowaniu zamieszania, każdy obcy wchodzący do miasta musi przejść kontrolę Rycerzy Zachodu.
Oczywiście, Jun Bai, który ma pewną wiedzę o Mondstadt, wie, że kontrola Rycerzy Zachodu to tylko formalność, a prawdziwą odpowiedzialność za sprawdzenie, czy niebezpieczni osobnicy dostają się do miasta Mondstadt, ponosi trójka nocnych bohaterów Mondstadt: Kaeya, Rosaria i Diluc.
Dlatego na pytanie o cel wizyty w Mondstadt, Jun Bai postanowił zrobić coś zaskakującego:
„Odwiedzić