Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 17

1363 słów7 minut czytania

Widzowie przyzwyczaili się już do tego, że transmisje na żywo w pokoju nadawczym często odbywają się w ciszy, lubią też taki strumień czystości, obserwując, jak pustynia zazielenia się, pełna życia, było to dla nich, zabieganych w mieście, bardzo terapeutyczne i motywujące. Trudno było o jakąkolwiek reakcję, więc widzowie od razu zaczęli żartować z Ji Langa. — Przesadziliście, przesadziliście, tak entuzjastycznie wam pomagam, a wy ranicie moje serce, oglądajcie lepiej cichą transmisję! — Ji Lang objął się za serce i wskazał na pokój nadawczy.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.