Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 1

1688 słów8 minut czytania

Późna noc, Kraj Kaiyang, Miasto Wanqi.
Noc była zimna i ciężka, gęste chmury zasłoniły światło księżyca, sprawiając, że skomplikowane uliczki stały się jeszcze ciemniejsze.
W wąskim zaułku rozgrywała się teraz pogoń życia i śmierci.
Mężczyzna w nocnym stroju uciekał pośpiesznie z przodu, a mimo ciągłego wykorzystywania zakrętów ulic i zaułków, wciąż nie mógł pozbyć się postaci depczącej mu po piętach.
Z tyłu ścigała go młoda dziewczyna z długim mieczem, na którego ostrzu migotał słabo płomień, czyniąc ją bardzo widoczną w ciemnym zaułku.
Cel pościgu był prosty: uciekający mężczyzna widniał na dziewięćdziesiątym siódmym miejscu na liście poszukiwanych Kraju Kaiyang – Chen Da Peng z Sekty Rozkoszy.
Dla potrzeb swojej praktyki duchowej skrzywdził wiele prawych kobiet w Kraju Kaiyang, kradnąc ich Esencję Yin, co wzbudziło powszechne oburzenie i gniew. Chociaż jego kultywacja wciąż była o krok od szczytu, i tak zasłużył sobie na to miejsce na liście.
Już samo imię wskazywało na jego niezwykłe osiągnięcia w pewnym aspekcie.
A zdolność do czynienia zła na taką skalę, oprócz odwagi w tej konkretnej dziedzinie, musiała iść w parze z umiejętnościami ucieczki.
Ale tym razem napotkał twardego przeciwnika.
Uczennicę z Niebiańskiego Pustkowia, Le Lin Qing.
Specjalizowała się w używaniu Złotego Miecza, jej kultywacja była niezwykle potężna, a w młodym wieku osiągnęła już Pełnię Duchowego Zmysłu.
To sprawiło, że Chen Da Peng wciąż nie mógł uciec przed namierzeniem przez Le Lin Qing.
Gdyby nie obawa przed zranieniem niewinnych w uliczkach, co ograniczałoby jej metody, dawno już by go wyeliminowała.
Teraz, gdy pościg zbliżał się coraz bardziej, Chen Da Peng zaczynał się niepokoić. Jego wzrok padł jednak na okno niezamkniętego domu w oddali, i natychmiast wpadł na pomysł.
Była jedna sztuczka, która z pewnością pozwoliłaby mu uciec – wymagało to jednak użycia zakazanej techniki Sekty Rozkoszy, budzącej postrach, zwanej Odwróceniem Yin i Yang.
Upewniwszy się co do swojego planu, natychmiast wyrzucił wszystkie pozostałe przy nim ukryte bronie.
Wśród nich znalazły się Dymne Pociski i Trujące Pigułki, a także popularny Eliksir Podniecający Krwi. Rzucił wszystko naraz, zmuszając nawet Le Lin Qing do spowolnienia i ostrożności.
Wykorzystując tę okazję, Chen Da Peng przyspieszył i skoczył przez okno.
Po wylądowaniu szybko rozejrzał się, szukając nieszczęśnika, który posłużyłby mu za przynętę.
Wewnątrz panowała ciemność. W cieniu stała jakaś postać. Dopiero przy drugim spojrzeniu Chen Da Peng zauważył kogoś stojącego przed nim, co prawie go śmiertelnie przeraziło.
Już samo bycie ściganym przez Le Lin Qing było dla niego wystarczająco przerażające, a teraz ta nocna zjawa naprawdę go zaskoczyła.
Nie mógł zrozumieć, dlaczego ktoś nie śpi w środku nocy i po prostu stoi.
Podając rękę, wyjął maskę i mocno nałożył ją na twarz młodzieńca.
Jego ruch był tak szybki, że niemal niemożliwy do zareagowania. Maska wydawała się mieć własne życie, szybko wrosła w twarz młodzieńca, siłą zmieniając jego rysy na podobieństwo Chen Da Penga.
Samo podobieństwo twarzy nie wystarczyło. Maska zmieniła również ubranie na jego ciele na nocny strój, a nawet subtelnie zmodyfikowała jego sylwetkę. Wszystko było bezbłędne.
Nawet ojciec Chen Da Penga nie byłby w stanie rozpoznać, który z nich jest jego synem.
Co więcej, maska oprócz możliwości zmiany wyglądu, pozwalała również jej właścicielowi, Chen Da Pengowi, kontrolować słowa i czyny noszącego.
W ten sposób spektakl złotej cykady uciekającej ze swojej łupiny był już w połowie drogi. Następnym krokiem było zastosowanie Odwrócenia Yin i Yang.
W jednej chwili stał się nią!
Chen Da Peng zmienił się w Chen Da Peng!
Była to fizyczna zmiana, nawet kości stały się smuklejsze i węższe, a twarz przybrała kształt delikatnej i słabej kobiety.
Równocześnie nocny strój zmienił się w kobiece, przylegające do ciała halkę i cienki jedwab, ukazując wdzięczną i uroczą figurę.
Następnie Chen Da Peng szybko wślizgnął się pod kołdrę – tak skuteczna metoda wymiany złodzieja.
Tylko...
Dlaczego na tym łóżku jest jeszcze jeden mężczyzna?!
W tej chwili oczy Chen Da Penga napełniły się lekkim przerażeniem. Poczuł, że ten młodzieniec gra naprawdę ostro.
Ale skoro sytuacja tak się potoczyła, musiał postawić wszystko na jedną kartę. Chociaż poczuł gęsią skórkę na ciele, to jednak w ten sposób łatwiej było oszukać Le Lin Qing.
Tymczasem Xu Ping Qiu, stojący w pokoju, był zszokowany tym widokiem.
Pamiętał, że leżał w łóżku. Gdy tylko zamknął oczy w spokoju, nagle znalazł się tutaj.
Prawdopodobnie umarł nagle i przeżył reinkarnację.
Nie wiedział, kto leży na łóżku, ale pomijając fakt, że zaraz po reinkarnacji został oszukany przez złodzieja, sama ta umiejętność zmiany płci z mężczyzny na kobietę...
Westchnienie, poczuł, że ten świat jest trochę niepoważny.
Na szczęście jego zdolność do akceptacji w tej kwestii była wysoka.
"Bzzzzzz——"
Zanim Xu Ping Qiu zdążył pomyśleć więcej, usłyszał czysty dźwięk miecza, niczym grzmot. Okno ponownie zadrżało, a miecz poleciał w jego kierunku.
Dźwięk miecza rozbrzmiał w jego uszach, wprawiając Xu Ping Qiu w oszołomienie. Gdy odzyskał przytomność, chciał przełknąć ślinę, ale powstrzymał się.
Długi Złoty Miecz spoczywał na jego szyi. Ostrze było cienkie i długie, cienkie jak skrzydło cykady, z misternymi wzorami wykuwanymi na nim, przypominającymi sztukę talizmanów.
Ostrze przecinało włosy, samo jego naciskanie spowodowało na jego szyi krwawienie. Gdyby tylko przełknął ślinę, ta rana prawdopodobnie pogłębiłaby się.
Teraz czuł, że jest to dla niego trudne do zaakceptowania.
Jego wzrok podążył za mieczem, a dłoń trzymająca go była delikatna i biała, bez zgrubień, z palcami doskonałymi jak jadeit, władającymi życiem i śmiercią.
Podnosząc wzrok, zobaczył młodą dziewczynę ubraną w czarno-złotą szatę, z płaską piersią. Na pierwszy rzut oka była idealnym kandydatem do ćwiczenia miecza.
Niewielkie, szerokie rękawy były związane przy nadgarstkach, aby nie przeszkadzać w jej ruchach.
Długi, smukły kark wystawał lekko z kołnierza szaty, skóra była biała jak śnieg, a włosy czarne jak tusz, związane z tyłu. Jej twarz była jasna i wyrafinowana, niepodobna do zwykłych śmiertelników.
Jednak w tej chwili patrzyła na Xu Ping Qiu lodowatym wzrokiem, w jej źrenicach palił się jakby złoty płomień.
W jednej chwili Xu Ping Qiu poczuł ukłucie serca i natychmiast poczuł, że jest w stanie to zaakceptować.
Ale jednocześnie wydawało się, że zrozumiał, co robił ten draniu, który zmienił się z mężczyzny w kobietę.
Chce go wykorzystać jako kozła ofiarnego. Ale to nic, Xu Ping Qiu był pewien swoich zdolności werbalnych.
"Wróżko, posłuchaj mojego wyjaśnienia!"
Wziął głęboki oddech i odezwał się:
– Le Lin Qing, ty dziwko, lepiej nie wpadnij w moje ręce, bo inaczej sprawię, że twoja ścieżka serca zblednie, a ty staniesz się moim niewolnikiem!
– ???!
Oczy Xu Ping Qiu rozszerzyły się. Te słowa... te słowa nie chciały wyjść z jego ust!
A głos był dziwny i nie jego.
W tym samym czasie poczuł, że jego ciało wymyka się spod kontroli i sięgnął w stronę miecza, wyglądając, jakby szukał śmierci.
"Cholera, zboczony transseksualisto, nienawidzę cię, zapamiętam cię, jako duch na pewno pierwszy cię znajdę!"
Xu Ping Qiu w duchu klął, jednocześnie próbując nawiązać kontakt wzrokowy z Le Lin Qing przed nim, aby przenieść jej uwagę na łóżko.
Złoty Miecz obrócił się, omijając wyciągniętą rękę Xu Ping Qiu, ale w obliczu szalonych wskazówek Xu Ping Qiu, Le Lin Qing spojrzała na niego z chłodem i odrazą.
Powiedziała chłodno: – W tej sytuacji wciąż ośmielasz się myśleć o przyzwoitych kobietach na moich oczach. Nie zmieniłeś się.
Po czym znikąd pojawiła się lina, która natychmiast związała Xu Ping Qiu jak cykora, uniemożliwiając mu ruch.
To bardzo zirytowało Xu Ping Qiu. Czuł, że jego spojrzenia były bardzo wymowne, ale Le Lin Qing wydawała się ich nie rozumieć, jakby była trochę nieinteligentna.
Ale w rzeczywistości, oprócz wzroku, duchowy zmysł Le Lin Qing zbadał dokładnie obie osoby na łóżku.
Kobieta miała delikatny wygląd i już się obudziła, zwinięta w kołdrze, jej oczy wydawały się lekko przerażone, a całe jej ciało zmusiło ją do dreszczy.
Mężczyzna wciąż spał. To dobrze, w końcu wtargnął do czyjegoś domu bez pozwolenia, i im mniej osób obudzi, tym lepiej.
Xu Ping Qiu ponownie chciał się bronić, ale jego usta zamieniły się w szyderstwo:
– I co z tego?Jeśli mnie nie zabijesz, gdy ucieknę, na pewno przyjdę, by ją zabić, Heh heh heh.
Prawdziwie okrutny człowiek nawet sam siebie nie oszczędza, wyśmiewając się.
Xu Ping Qiu był już bezsilny wobec tej sytuacji. Słysząc wychodzące z jego ust deklaracje złoczyńcy, czuł, że prawdopodobnie znów umrze.
– Nie martw się, nie zabiję cię – odezwała się ponownie Le Lin Qing.
W tej chwili Xu Ping Qiu poczuł, że jest jak początkująca bohaterka, trochę naiwna i słodka.
Ale następnej chwili Le Lin Qing powiedziała bardzo poważnie: – Złodzieje kwiatów tacy jak ty nie zasługują na tak łatwą śmierć. Odprowadzę cię do miasta prefektury, gdzie metody postępowania polegają na tym, że najpierw cię wykastrujemy, a potem powiesimy na murze miejskim przez siedem dni.
– Po siedmiu dniach, jeśli nie umrzesz, wykonamy ścięcie. Uważam, że tak będzie właściwie.
– Syyy... Zepsułaś, to nie jest naiwna i słodka postać. – Xu Ping Qiu poczuł, że jego nogi się zaciskają. Nagle pomyślał, że postać naiwnej i słodkiej bohaterki nie jest aż tak głupia, by była nie do przyjęcia.
W tej chwili, czyżby miał naprawdę zginąć za tego drania, który zmienił się z mężczyzny w kobietę?
W następnej chwili lina oplatająca mu ciało poruszyła się ponownie, zatykając mu również usta, a potem Le Lin Qing siłą go zabrała.
Po drodze Le Lin Qing posłała przepraszające spojrzenie kobiecie na łóżku, mając nadzieję, że nie pozostanie jej to jako koszmar.
W tym momencie Chen Da Peng poczuł, że dobrze zrobił, będąc zdecydowanym. W przeciwnym razie to on zostałby zabrany i wykastrowany.
Ale wydaje się...
Że teraz też na chwilę stracił.
Chociaż bardzo chciał natychmiast użyć zakazanej techniki, aby odwrócić płeć z powrotem, Le Lin Qing nie odeszła jeszcze daleko i nie śmiał ryzykować, bo inaczej mógłby zostać uderzony w głowę.
Dopiero gdy poczuł, że maska oddala się coraz bardziej, aż poza zasięg jej kontroli, Chen Da Peng zastosował zakazaną technikę.
Ale...
Stało się coś tragicznego.
Odwrócenie tej zakazanej techniki ma ograniczenie czasowe. Po jego przekroczeniu, może nastąpić całkowite utrwalenie.
W tej chwili Chen Da Peng całkowicie zmienił się w Chen Da Peng. Jej młodość nie wróciła już nigdy.
W jej oczach natychmiast zgasło światło, a jej spojrzenie stało się nieco ospałe.
Jaka jest różnica między tym a kastracją?
Po chwili zacisnęła pięści, a jej knykcie zaskrzypiały. Z jej ust mogło wydobyć się tylko żałosne, niewinne westchnienie:
– Le Lin Qing, oddaj mi mojego ptaka!!!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…