Kiedy Bè lì ān wydał z siebie dźwięk „cj” , Hua Chao zauważyła, że żyła na skroni He Yana znów mocno zadrgała.
Ten dowódca wieży strażniczej prawdopodobnie chciał ich obu, oboje „uciążliwych problemów”, wyrzucić do kosmicznego złomowiska.
— Jaki sposób? — spytał He Yan, jego głos brzmiał, jakby się wycierał między zębami. — Mów szybko.