Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 1

1771 słów9 minut czytania

— Cholera! Jeszcze zanim otworzyła oczy, Su Keke w myślach przeklęła przełożonych i wszystkich członków ich rodziny po kolei. Jako «królowa zarobków» w Instytucie Konserwacji Zabytków, spędziła siedem nocy z rzędu na renowacji jedwabnych zwojów z Okresu Walczących Państw, po czym straciła przytomność i obudziła się w tym przeklętym, kołyszącym się statku transportowym.
Dodatkowo, do jej umysłu wciśnięto jakąś badziewną książkę pt. «Miłość w kosmosie: Urocza na cały wszechświat». Dobra wiadomość: znowu żyje.
Zła wiadomość: sposób, w jaki żyje, jest… nieodpowiedni. Przemieniła się w najbardziej tragicznie zmarłą, najbardziej znienawidzoną i najbardziej beznadziejną złą bohaterkę w całej książce!
Oryginalna właścicielka też nazywała się Su Keke. Ta siostra posiadała niebiański talent do modyfikowania mechów, ale uparcie wolała być «zakochana». Poświęcała się miłości, a każdego dnia walczyła z główną bohaterką na śmierć i życie.
Droga pani, tamta ma system i «złoty palec», czy pani z nią wygra? Jak można się było spodziewać, skończyła wysłana przez swojego potężnego i bezwzględnego narzeczonego, zimnokrwistego marszałka, na opuszczoną planetę K-793, gdzie «nie rośnie trawa». Pożegnalne słowa brzmiały: „Radź sobie sama, nie splugaw ziemi Imperium”.
W dniu jej wygnania całe międzygwiezdne Imperium świętowało; osiem z dziesięciu najpopularniejszych tematów w sieci dotyczyło jej. #SuKekeWygnana, #SprzedażElektronicznychKoralikówModlitewnychGwałtownieWzrosła, #CzekamyNaUcztę Użytkownicy sieci spędzili noc na «cyfrowym egzorcyzmie», czekając, aż umrze z głodu, po czym od razu zaczną ucztować, nawet zsynchronizowali formacje komentarzy. Bum —!
Kadłub statku mocno zadrżał. W momencie, gdy przywrócono grawitację, wnętrzności Su Keke prawie się przemieściły. Drzwi statku otworzyły się z sykiem, a fala gorąca uderzyła w nią z zewnątrz.
Podpierając się o ścianę statku, stanęła pewnie i zmrużyła oczy, patrząc na zewnątrz. Czerwonawa ziemia, szaro-żelazny piasek, powykręcane pozostałości martwych roślin. Niebo było oślepiająco fioletowo-niebieskie, bliźniacze księżyce patrzyły na siebie, a w oddali piętrzyły się gigantyczne głazy.
Start w piekle, trudność przetrwania podniesiona do maksimum. «Wspomnienia z oryginału» wciąż przewalały się w jej umyśle. Ten mężczyzna ze srebrnymi włosami i złotymi oczami, Qi Xing, z twarzą tak piękną, że budziła nienawiść, mówił z szesnastostopniowym cynizmem najzimniejsze słowa: «Su Keke, splugawiłaś honor mojego klanu Qi.»
«Jesteś hańbą całego Imperium.» W tamtym momencie oryginalna właścicielka płakała rozdzierająco, a jego wyzywała nieprzyzwoitymi słowami. Teraz Su Keke chciała mu tylko podnieść kciuk.
Dzięki, blondasie, to miejsce jest świetne, spokój! Nikt nie zmusza mnie do nadgodzin! Głównie chodzi o to, żeby unikać presji i zagłębić się w dzicz, przejść na wcześniejszą emeryturę.
Gruuu. Jej brzuch zabrzmiał głośno. Su Keke spojrzała w dół.
Miała na sobie cienki, szary kombinezon «wygnańca», którego materiał był tak szorstki, że mógłby zdzierać skórę. Nie chronił przed wiatrem ani zimnem, ani przed słońcem, ani przed głodem. Pogłaskała kieszenie.
AUV, zgadnijcie co? Dokładnie tak, jak można było oczekiwać, nic. Qi Xing był tak skąpy, że nawet nie zostawił jej przeterminowanego batona kompresyjnego, bojąc się, że umrze za wolno.
Pochyliła się, podniosła poplamioną w rogu skrzynkę awaryjną i wyrwała ostry metalowy kawałek z krawędzi drzwi. Bardzo dobrze, na początek «nóż», a zapasy zależne od tego, co znajdziemy. Bardzo dziko, bardzo prymitywnie, bardzo desperacko.
Su Keke stanęła boso na ziemi. Szorstki, gorący piasek i kamienie natychmiast zapiekły ją w stopy. Rozejrzała się dookoła, oprócz pustkowia, nic.
Według oryginalnego scenariusza, teraz powinna rzucić się na ziemię i płakać, wołając o pomoc. Ponieważ nie znalazłaby jedzenia ani wody, trzy dni później z wycieńczenia umarłaby w jakiejś szczelinie skalnej, chwalebnie lądując na pierwszym miejscu w sieci: #WielkaUczta! Nikczemna samica Su Keke zmarła z głodu na pustej planecie!W sekcji komentarzy szaleństwo stu tysięcy piętro.
Su Keke lekko się uśmiechnęła. Duch «królowej zarobków» umarł, ale nawet leżenie na płasko wymaga wygodnej pozycji. Umrzeć z głodu?
Zbyt nieelegancko. Ona, Su Keke, nawet jeśli miała umrzeć, to od przejedzenia. Jej wzrok padł na niepozorny znak na zewnętrznej powłoce statku — stary imperialny statek towarowy, model tak stary, że nadawał się do muzeum międzygwiezdnego.
Ale jakkolwiek stary, powinien mieć rdzeń energetyczny, prawda? Rozebrać go, czy uda się własnoręcznie zrobić prosty odbiornik sygnału? Ta przeklęta planeta była tak odległa, że nawet mapy nie chciały jej oznaczyć, pewnie nie ma internetu.
Ale… marzenia powinny istnieć, a co, jeśli się zdarzy cudo? Miała już jeden na milion szans na przemianę w książce, więc napotkanie cudu sygnału nie będzie przesadą, prawda?
Kiedy zastanawiała się, jak rozebrać statek gołymi rękami, nagle zauważyła w cieniu skały niedaleko kłębek szaro-brązowej rzeczy, która się poruszyła. Bardzo mały, prawie stopiony z szaro-brązową skałą. Su Keke spojrzała podejrzliwie.
Kłębek poruszył się ponownie, chowając się głębiej w cień. Ruchy były niezgrabne i powolne, a wydawał z siebie ciche westchnienie: …Ying? Su Keke, trzymając metalowy kawałek, podeszła krok po kroku.
Gdy doszła bliżej, zobaczyła całość: wielkości dwóch dłoni, z rzadką, szaro-brązową sierścią, spod której przebijała różowawa skóra. Głowa była nieproporcjonalna, wyglądała jak wychudzona «wielkogłowa lalka». Oczy były mętne, ciemnozłote, pokryte mgłą.
Uszy opadały, ogon był ogolony do resztki. Na głowie dwa wybrzuszenia, na grzbiecie dwie pomarszczone błony, jak niedorozwinięte skrzydła. Trochę jak pies ze skrzydłami?
Naprawdę… dziwnie piękny w swojej brzydocie, nawet do wyrzucenia na śmietnik wymagałby osobnej segregacji. Wyglądał na bliskiego śmierci, więc nie powinien stanowić żadnego zagrożenia.
Su Keke przyklękła. Małe stworzenie skuliło się, wydając kolejne słabe «ying». Wyciągnęła rękę i bardzo nieostrożnie szturchnęła je w czoło.
«Hej,» powiedziała, jej głos był suchy i chropawy od pragnienia, «czy to zjada ludzi?» Małe stworzenie: «……Ying.» Głos był słaby jak u konającego.
Su Keke szturchnęła ponownie małą błonę na jego grzbiecie: «Czy to coś potrafi latać? Nawet machanie raz czy dwa by wystarczyło.» Małe stworzenie zakopało głowę w przednich łapkach i udawało martwe.
Całe jego istnienie krzyczało: «Zrezygnowałem z walki, róbcie co chcecie, im szybciej umrę, tym szybciej będę w spokoju.» «Wygląda na to, że nie jest zbyt inteligentne.» Su Keke zważyła w dłoni metalowy kawałek.
«Prawdopodobnie mięso też jest twarde, nawet do zupy szkoda by było ognia, dusiłoby się i zęby.» Nagle przypomniała sobie dziwną fizyczność sprzed przemiany — gdziekolwiek poszła, bezpańskie koty i psy «podchodziły» do niej, dzikie koty z sąsiedztwa kładły się na plecach, prosząc o głaskanie, gołębie w parku tańczyły jej u stóp. No cóż, przemieniła się w erę międzygwiezdną zdominowaną przez ludzi-zwierzęta, a pasywna zdolność «przyciągania dziwnych stworzeń» stała się jej supermocą?
Małe stworzenie zdawało się coś wyczuwać, ponownie podniosło głowę, wpatrując się w nią mokrymi oczami. Su Keke patrzyła na nie oko w oko, w niezręcznej ciszy. «Dobra.»
Chwyciła je jedną ręką za skórę na karku i podniosła. Ważyło zaskakująco mało, kości uwierały, po kilku wahaniach oszacowała, że nie ma nawet dwóch gramów mięsa, mało tłuszczu. Bardzo niska opłacalność.
«Na razie będziesz żył, od teraz nazywasz się Gou Sheng.» Złe imię, łatwo się je pielęgnuje. Su Keke, niosąc Gou Sheng, wróciła do burty statku, rzuciła je na ziemię i zabrała się do badania skrzynki narzędziowej.
Narzędzia w środku były całkiem kompletne. Wyjęła również niektóre okablowanie kadłuba i rdzeń energetyczny. Pomarańczowa lampka kontrolna słabo migała, pozostała energia poniżej dziesięciu procent, ale…
wystarczyło. Su Keke usiadła po turecku, używając metalowego kawałka jako prowizorycznego łomu, a kabel energetyczny fruwał jej między palcami. Poruszała się tak szybko, że zostawiała za sobą cienie, jakby robiła to setki razy.
Przed przemianą, jako konserwator zabytków, ciężko pracowała, każde starożytne naczynie z brązu czy zwój, który przeszło jej przez ręce, był bardziej skomplikowany od tego? Najmniejszy błąd oznaczałby wieczne potępienie. Teraz ta praca była jak praca studencka na lekcji plastyki.
Co więcej, oryginalna właścicielka tego ciała była jedyną córką z rodziny Su, domu mechów, chociaż talent był skierowany na «zakochana», ale instynkty i pamięć mięśniowa, wyryte w genach, wciąż tam były. Su Keke czuła, jak jej palce mają własne życie, naturalnie znajome z energią i obwodami. Dziękuję «starej sobie» za to «dziedzictwo», choć trochę późno, ale naprawdę uratowało mi życie.
Gou Sheng leżało obok, wpatrując się w nią bez mrugania ciemnozłotymi oczami. Sto dziewiąte mrugnięcie. Su Keke przetarła twarz rękawem.
Wzięła głęboki oddech i nacisnęła przycisk aktywacyjny po boku bloku energetycznego. Zizz —! Iskry zaczęły przeskakiwać po płytce drukowanej.
Gou Sheng przestraszyło się i cofnęło. Po chwili syczenia i prądowych trzasków, zielone światło na płytce drukowanej wreszcie się zapaliło! Bransoletka wygnańca na nadgarstku Su Keke zamigotała, wyświetlając komunikat: 【Wykryto słabe wahania sygnału sieciowego…
Próba analizy…】 【Poziom uprawnień: najniższy】 【Zakres dostępu: podstawowe pasmo publiczne】 【Wymusić połączenie? Ostrzeżenie o ryzyku: sygnał jest niestabilny, może się w każdej chwili przerwać】 Oczy Su Keke rozbłysły. Jest nadzieja!
Jest prawdziwa nadzieja! Nie myśląc ani chwili, kliknęła «Tak». Pasek postępu na ekranie był powolny jak ślimak, ale udało się połączyć!
Gou Sheng znikąd pojawiło się znowu, jego mokry nos delikatnie dotknął ekranu, wpatrując się z ciekawością, wydając z siebie zdezorientowane mruknięcie. Su Keke w opasce operowała szybko jak tygrys. Nagle pojawił się nowy komunikat: 【Wykryto, że jesteś wygnańcem.
Czy chcesz połączyć się z „Kanałem Transmisji Eksploracji Pustynnej Planety”?】 Kanał transmisji eksploracji pustynnej planety? Su Keke kliknęła opis obok. «Specjalny kanał przetrwania» ustanowiony przez oficjalne władze dla wygnańców.
Z jednej strony, pozwala publiczności „oglądać” relacje na żywo z pustynnych planet, zaspokajając ciekawość; z drugiej strony, wygnańcy mogą poprzez transmisję otrzymywać datki i wymieniać je na artykuły pierwszej potrzeby. W zasadzie… oficjalnie zatwierdzony „reality show o przetrwaniu w dziczy”?
Tyle że uczestnikami są przestępcy i nie ma opcji rezygnacji. Ale K-793 stanowi wyjątek. Znajduje się w najbardziej niebezpiecznym pasie rozdartych gwiazd międzygalaktycznych, z częstotliwością uderzeń meteorytów wynoszącą 85%.
Silne fluktuacje promieniowania, tak surowe środowisko, że nawet stacje bazowe sieci międzygwiezdnej nie chcą tu budować. Nawet jeśli zbudują, staną się złomem. Dlatego od momentu otwarcia kanału, podsekcja K-739 zawsze była czarna, z oznaczeniem „Sygnał nie obejmuje”.
Su Keke patrzyła na ekran, kąciki jej ust powoli się unosiły. Prędkość sieci jak ślimak? Nieistotne.
Skoro już zostali wygnani na pustynną planetę, po co im rower! Sama możliwość surfowania po sieci jest zwycięstwem! Interfejs odświeżył się ponownie, wyświetlając panel ustawień transmisji.
ID użytkownika automatycznie powiązane z numerem wygnańca, uprawnienia kamery włączone, mikrofon w trakcie testu… Na koniec zatrzymało się na: 【Proszę wpisać tytuł swojego kanału: (nie więcej niż 30 znaków)】 Su Keke spojrzała na nieopisanie brzydkie, nieznane stworzenie obok i szybko wpisała palcami: 【Otwarcie kanału na pustynnej planecie K-739! Dzień 1: Własnoręcznie zrobiony sygnał, znaleziono brzydkie zwierzę!
Gotować na parze czy dusić? Czekam na odpowiedzi, pilne!】 Potwierdź. — Transmisja, rozpoczęta!
?? Wskazówki do czytania: ?1、Nie 1v1, wiele męskich postaci do wyboru; ?2、Podpalenie ścigane przez żonę, mocno spalić, spalić całe międzygwiezdne! Mocno osłodzić, bez słodyczy nie ma pieniędzy!
?3、Główna bohaterka jest uwielbiana przez wszystkich, obiekt westchnień; ?4、Międzygwiezdny świat zwierząt pełen pomysłów, światopogląd ustawiony w następujący sposób: ?(1) Samce mają kształt zwierzęcy, samice mają zwykły ludzki wygląd, bez kształtu zwierzęcego; ?(2) Międzygwiezdne Imperium jest wspólnie zarządzane przez trzy wielkie rodziny: Klan Mo, Klan Qi i Klan Lu; ?(3) Im silniejsza siła bojowa u samców, tym łatwiej im załamać się psychicznie i wpaść w szał, młode również łatwo popadają w szał psychiczny. ?4、Umysł odłożony na miejsce, mam nadzieję, że wszystkim się spodoba~

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…