Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 6

1140 słów6 minut czytania

A teraz nie tylko usiadł w środku, ale mógł też wypić herbatę...
„Gu Yu, mieszkaniec Imperialnej Stolicy, rodzice…” Mama Liu zawahała się przez chwilę, po czym kontynuowała: „Osiem lat temu wyjechał samotnie na studia do Beautiful Country, miał znakomite wyniki, a teraz wrócił i jego relacja z Yang Mi jest niepewna.”
„Czyżbym się myliła?” zapytała Mama Liu.
Gu Yu nie był zbytnio zaskoczony, ponieważ nie była to żadna tajemnica i można było to ustalić, poświęcając chwilę uwagi: „Ciotka mówi prawdę.”
„Więc na czym opierasz swoje przekonanie, że zasługujesz na bycie z moją córką? Na swoim dyplomie czy na tej niejasnej relacji bratersko-siostrzanej z Yang Mi?”
Chociaż słowa brzmiały nadal spokojnie, ewidentnie posiadały agresywność.
„Proszę wybaczyć moją szczerość, wiele osób mówi, że mocno kontroluję Xixi, i to prawda.”
„Miłość jest najpiękniejszą rzeczą, do której każdy tęskni, ale miłość potrzebuje również realnych gwarancji.”
„Być może niektórzy myślą, że dopóki się kochają, nic nie stanowi problemu, ale dobrze powiedziane jest: w biedzie i nędzy pary ze wszystkiego płaczą.”
Patrząc spokojnie na Gu Yu, Mama Yi Fei mówiła łagodnie...
„Wychowywałam Xixi ponad dwadzieścia lat, włożyłam w nią niezliczone zasoby i energię, teraz jest ona moim wszystkim.”
„Dlatego nie chcę, aby moje dwudziestoletnie wysiłki poszły na marne, mam nadzieję, że to zrozumiesz.”
Gu Yu skinął głową ze zgodą: „Ciotko, chociaż wiem, że mnie odrzucasz, myślę, że jesteś naprawdę osobą uczoną i rozsądną, a ja w pełni zgadzam się z Twoimi poglądami.”
„W takim razie, dlaczego ciotka jest przekonana, że nie mogę zapewnić Xixi dobrego życia?”
„Bardzo przepraszam, może zapytam wprost, jak dla ciotki wygląda zapewnienie Xixi dobrego życia? Gwarancja finansowa? Zaspokojenie materialne?”
„Jeśli bycie z Xixi wymaga jakiejś mierzalnej wartości, to jaka jest ona w sercu ciotki?”
Mama Liu zaśmiała się lekko: „Gu Yu, jesteś bardzo interesującym młodym człowiekiem.”
„Mówiąc wprost, sto milionów, masz?”
„Tylko tyle?” Gu Yu był naprawdę zdziwiony.
W końcu ta liczba dla większości ludzi była ogromna, ale dla niektórych była tylko liczbą.
Sto milionów... Liu Yifei mogła je zarobić w kilka swoich ról.
„Mało?”
Gu Yu pokręcił głową: „Po prostu myślałem, że ciotka postawi wymóg zostania pierwszym bogaczem w kraju lub wejścia na listę najbogatszych.”
„Marzenia młodych ludzi to dobra rzecz, ale z czasem zrozumiesz, że to tylko marzenia, których nie da się zrealizować” – powiedziała Mama Yi Fei z nutką wyśmiewania w kąciku ust.
„Czy ciotka ma na myśli, że jeśli będę miał sto milionów, ciotka zgodzi się na mój związek z Xixi?” zapytał Gu Yu.
„Nie, to będą kwalifikacje do rozpoczęcia związku.”
„To bardzo sprawiedliwe.” Gu Yu był bardzo zgodny, jego kobieta jest bezcenna.
„Szkoda tylko, że nie masz stu milionów, albo możesz poprosić Yang Mi o pożyczkę stu milionów” – powiedziała spokojnie Mama Liu.
Gu Yu uśmiechnął się: „Zarabianie pieniędzy jest naprawdę trudne, a czasem bardzo łatwe. Zanim nadejdzie koniec roku, pokażę ciotce moje kwalifikacje.”
„Ponad pół roku?” Mama Liu uniosła brwi.
„Długo?” zapytał Gu Yu.
„Nie, po prostu sprawdzam, czy mówisz puste słowa, czy masz coś, co daje ci tak dużą pewność siebie.”
„Mogę powiedzieć ciotce, skąd czerpię pewność siebie, ale mam też mały warunek, który mam nadzieję, ciotka spełni.”
„Mów śmiało.”
„Przez te pół roku ciotka nie będzie mi przeszkadzać w kontaktach z Xixi.”
„To zależy od tego, czy twoja pewność siebie jest wystarczająca” – powiedziała Mama Yi Fei, mrużąc oczy.
Gu Yu nie odpowiedział, tylko wskazał na książkę na stole i zapytał: „Ciotka lubi tę książkę?”
Chociaż nieco zdziwiona pytaniem Gu Yu, Mama Yi Fei skinęła głową.
„Bardzo dobra, „Sto lat samotności”. Niedawno kazałam ją przywieźć z zagranicy, to bardzo poczytna książka. Trudno sobie wyobrazić, jakim człowiekiem jest autor. Wielu ludzi szuka tego autora „YU”, ale wydawnictwo go nie ujawniło.”
Gu Yu omal się nie zaśmiał. To nie była jedyna książka, którą „napisał”, ale jedyna wydana.
Cel... oczywiście był taki, by jego życie za granicą było trochę bogatsze.
„Bardzo lubię swoje imię, cztery strony świata, między niebem a ziemią to „Yu”, co sprawia, że czuję, że jestem w cudownej przestrzeni” – westchnął Gu Yu.
„Myślę, że chińskie znaki są znacznie lepsze od innych pism. Na przykład to „YU”, w ogóle nie widać, co to jest, nie można nawet odróżnić, czy to człowiek, więc czasem jestem bezradny.”
Gu Yu spojrzał na Mamę Yi Fei: „Właściwie ta książka mogłaby zdobyć literacką Nagrodę Nobla, ale ciotka też wie, że tamci obcokrajowcy zawsze nas trochę odrzucają.”
„Ich warunkiem było dołączenie do obywatelstwa Beautiful Country, ale obecnie nie mam zamiaru zmieniać obywatelstwa, więc zrezygnowałem.”
„Poza tym, czy ciotka zna piosenkarkę o imieniu Taylor? Przepraszam, wolę nazywać ją „Mei Mei”, bo brzmi to uroczo.”
„Jeśli ciotka jest zainteresowana, może sprawdzić, że jej hity z ostatnich kilku lat, teksty piosenek i muzyka są autorstwa tego „YU”.
Patrząc na osłupiałą Mamę Yi Fei, Gu Yu był bardzo zadowolony ze swojego popisu.
Bogactwo bez powrotu do rodzinnego domu jest jak nocny spacer w jedwabiach. Podobnie, nie móc się popisać w płynny sposób, jest bardzo nieprzyjemne.
Obecnie wyraz twarzy Mamy Yi Fei dał Gu Yu znać, że jego popis był bardzo udany.
„Ciotko, dziś przeszkodziłem, przyjdę następnym razem specjalnie z wizytą. Pozdrów ode mnie Xixi.”
Mówiąc to, Gu Yu wstał i wyszedł.
„Bum!”
Dźwięk zamykanych drzwi przez Gu Yu sprawił, że Mama Yi Fei wróciła do rzeczywistości. Ponownie spojrzała na nazwisko autora na okładce książki i zastanawiała się, czy śni.
Jak ta książka mogła zostać napisana przez młodego człowieka? Ile miał lat kilka lat temu? Czy na tym świecie są geniusze, którzy wiedzą wszystko od urodzenia?
Wzięła książkę do ręki, jej dawna obojętność zniknęła, i poszła na górę.
Przy drzwiach do sali tanecznej otworzyła je.
„Plusk!”
Yi Fei, która stała w pozie tanecznej, zamyślona, spanikowała i upadła na matę.
„Mamo, czemu nie pukasz przed wejściem? Gdzie jest Xiao Yu? Co mu powiedziałaś? Pewnie go wyrzuciłaś, prawda? Mamo, jeśli tak, to absolutnie nie będę z tobą rozmawiać, wyjadę z Xiao Yu za granicę.”
„Nie wyjeżdżaj ze swoimi bzdurami! Jeszcze nie rozliczyłam się z tego, że dziś mnie zablokowałaś.”
Mama Liu machnęła ręką: „Powiedz mi, kim on właściwie jest?”
Yi Fei zamrugała ze zdziwieniem. Postawa jej matki była trochę dziwna. Czyżby Xiao Yu ją złamał?
„Mamo, nie mów mi, że nie sprawdzałaś informacji o Gu Yu, ani że nie mogłaś ich znaleźć.”
Mama Yi Fei usiadła: „Sprawdzałam i nie sprawdzałam.”
„Co to znaczy?”
„Powiedział mi, że tę książkę napisał. Wiesz?” podała książkę Yi Fei.
„Ta książka?” Yi Fei była trochę zdziwiona.
„Wspomniał mi, że kiedyś napisał książkę, żeby kupić dom, podobno bardzo poczytną, ale nie pytałam więcej, nie spodziewałam się, że to ta książka. Xiao Yu jest naprawdę świetny.”
Yi Fei z dumą pomyślała, że ta książka jest naprawdę gorąca za granicą, wystarczającą do kupienia małej posiadłości.
Ponadto, z czasem prawa autorskie przyniosą Gu Yu stałe dochody.
„Nawet tego nie pytasz?” Mama Yi Fei była trochę zirytowana.
Czy ta córka jest naprawdę jej własną wychowanką? Ona sama jest tak inteligentna, a córka jakby nie odziedziczyła ani krztyny?

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…