— Najpierw dam sobie partyturę do przeczytania, siostro Zeng. Ty zobacz najpierw, później możemy spróbować ją wykonać.
— Dziękuję! — Zeng Li poważnie podziękowała.
Gu Yu uśmiechnął się i machnął ręką. Gu Yu był zainteresowany piosenką, ale tak samo zainteresowany był tożsamością Zeng Li.
Ukończyła Centralną Akademię Dramatyczną, uczyła się u znanych mistrzów. Chociaż teraz nie była w «narodowej drużynie», jej kontakty w «kręgu» i znajomości pozostały.
Z jej udziałem w wykonaniu swoje pomysły mogła zrealizować łatwiej.
Przyjęła od Gu Yu przekazaną partyturę i usiadła z boku, aby w spokoju się jej przyjrzeć.
— Siostro, jak śpiewam?
— Doskonale! — Yang Mi nie szczędziła pochwał.
Lou Yue skinęła głową. — Xiao Yu jest naprawdę świetny. Myślę, że po dzisiejszym wykonaniu praktycznie nie potrzeba żadnych poprawek, można od razu przygotować do produkcji i wydać. Osoby z taką umiejętnością śpiewu są na rynku muzycznym rzadkością.
— Xiao Yu, podejdź tutaj. Mam kilka drobnych uwag. — Słysząc, jak Zeng Li go woła, Gu Yu podszedł.
Po blisko godzinie oboje wstali. — Kilku braci, jeszcze raz proszę o pomoc.
Zeng Li uśmiechnięta powiedziała: — Xiao Yu, ja nie mam tak stabilnej formy jak ty, jeden raz na pewno nie wystarczy.
Obaj weszli do studia nagrań i ponownie zaczęli nagrywać.
Po jednym podejściu posluchali. Gu Yu uzgodnił z Zeng Li kilka punktów wymagających uwagi i ponownie rozpoczęli nagrywanie.
Obserwując, jak dwójka w studio nagrań współpracuje, Lou Yue uśmiechnęła się. — Mimi, twój «młodszy braciszek» jest niebezpieczny.
Da Mimi poprawiła kosmyk włosów zza ucha. Zauważyła, że kiedy jej «młodszy braciszek» jest zbyt wybitny, niekoniecznie jest to dobra rzecz.
Ponieważ wiele osób będzie chciało go ode mnie zabrać.
Ile dni minęło od jego powrotu? Jedna dobra przyjaciółka, Liu Xixi, już go «zdobyła», a teraz ta Wielka Qingyi również spogląda na Xiao Yu z podziwem.
Wielka Qingyi…
Da Mimi czuła ogromną presję, nawet jeśli ta Wielka Qingyi była od niej dziesięć lat starsza. Jednak jej uśmiechy, spojrzenia i każdy ruch pełne wdzięku wciąż potrafiły poruszyć serca wielu mężczyzn.
Nawet ona, jako kobieta, uważała ją za niezwykle piękną, a co dopiero mężczyźni?
Odruchowo zacisnęła pięść.
Być może należało pilnie rozpocząć wojnę o obronę «młodszego braciszka»!
Tak naprawdę Zeng Li miała niezłe umiejętności wokalne, ale aby nagrać piosenkę jak najlepiej, była bardzo zaangażowana.
W końcu przecież już miała przewagę, że mogła ją zaśpiewać. Gdyby jeszcze śpiewała gorzej od niego, to jaki miałaby honor ją wykonywać?
Raz po raz, punkt po punkcie, starannie dopracowywała.
Zeng Li nie miała nastroju, by wychodzić na obiad w południe. Zamówiła jedzenie i po prostym posiłku, po krótkim odpoczynku, wróciła do pracy.
Zanim zapadł zmierzch, po kolejnym nagraniu, w końcu osiągnęli poziom satysfakcjonujący zarówno Zeng Li, jak i Gu Yu.
— Siostro Zeng Li, dziękuję za ciężką pracę. — wyszedłszy ze studia, Gu Yu podziękował.
Całodniowa współpraca i nagrywanie znacznie zbliżyły ich relacje.
Zeng Li klepnęła Gu Yu po ramieniu i zaśmiała się. — Mówiąc to, jaką twarz mam ja mieć? Z tobą to ja ciągnęłam cię w dół. Gdybyś nagrywał sam, jedno podejście by wystarczyło. Z moją pomocą spędziliśmy tu cały dzień.
Spojrzeli na siebie i uśmiechnęli się.
— Dobra, która jest godzina? Wy dwaj przestańcie się już tak dziękować. — Lou Yue machnęła ręką, przerywając im.
— Niedaleko zarezerwowałam stolik. Chodźmy tam coś porządnie zjeść. Big Ox, przyprowadź też braci.
— Mimi, myślę, że obróbka tej piosenki skończy się jutro, prawda? Czy wtedy od razu prześlę ci audio?
— Dziękuję, siostro Yue. Co do opłat…
— Daj spokój, Mimi. Nie brakuje jej tych pieniędzy. Początkowo chciała zrobić pokój nagrań dla zabawy, a ty nie jesteś obca. Jak nasz Xiao Yu zdobędzie sławę, za darmo będziemy jej robić reklamę. — odezwała się Zeng Li.
Lou Yue również uśmiechnęła się i machnęła ręką. — Mimi, chociaż dopiero się poznałyśmy, skoro nazywasz mnie «siostrą», nie mów o żadnych opłatach.
— W przyszłości, czy Xiao Yu będzie chciał nagrać piosenkę, czy wy będziecie chcieli wpaść się pobawić, zróbcie to śmiało. Nie liczę na zarabianie na tym, czymś. Mam miejsce do zabawy i tyle.
— Dobrze, dziękuję, siostro Yue. — odparła Yang Mi.
Wszyscy udali się do sąsiedniego lokalu na posiłek, a potem pożegnali się i wrócili do domów.
Yang Mi i Gu Yu wsiedli do samochodu i wrócili do domu. — Miałaś rację, że poprosiłaś siostrę Zeng Li, by zaśpiewała z tobą.
Gu Yu uśmiechnął się i skinął głową. — I tak prawa autorskie są u nas, kto by to nie śpiewał, jest to samo. Zauważyłem też, że siostra Zeng Li jest zainteresowana tą piosenką. Ale skoro tak, to pomoże to też w promocji.
— Nie tylko w tym.
— Jej «krąg» i mój «krąg» są bardzo różne. Ta «wielka piękność z dziewięćdziesiątego szóstego rocznika» z Centralnej Akademii Dramatycznej. Nie mówiąc o kolegach i nauczycielach, po latach grania jako Wielka Qingyi, zachowała pewne relacje. Na co dzień być może się nie przydadzą, ale przy sprawach, które przynoszą obopólne korzyści, te relacje mogą odegrać dużą rolę.
— Zanim wyszliśmy, już powiedziała mi, że po wydaniu piosenki pomoże ją zarekomendować «tam».
— Czyli jeszcze na tym skorzystaliśmy? — Gu Yu roześmiał się radośnie.
— Wzajemne korzyści. Ona też jest wykonawczynią.
Wrócili do domu, rozmawiając i śmiejąc się. Gu Yu spojrzał na jasno oświetloną willę. — Ktoś jest w środku?
Yang Mi zmarszczyła brwi i pokręciła głową.
— Złodziej?
— Gdzie jest taki hałaśliwy złodziej? Może to ta łobuzica Reba. Ona ma klucz do mojego domu i kod.
Gu Yu pociągnął Yang Mi za rękę i wszedł pierwszy.
Rzeczywiście, podejrzenie Yang Mi okazało się słuszne. Na kanapie w salonie siedziała Reba ze skrzyżowanymi nogami, a przed nią na stole stały wszelkiego rodzaju przekąski.
Kiedy weszli, Reba właśnie wkładała do ust kilka chrupków jogurtowych.
— Mmm… Xiao Yu, siostro Mi, wreszcie wróciliście! Umieram z głodu! — Reba z błyskiem w oczach skoczyła i powiedziała niewyraźnie.
— Dlaczego jesteś u mnie w domu? — Yang Mi zdjęła buty i weszła.
Reba zachichotała i przytuliła Da Mimi. — Siostro Mi, mówiłam, że przyjdę ci potowarzyszyć. Ja, Reba, dotrzymuję słowa!
— Bagaż już włożyłam do pokoju, w którym kiedyś mieszkałam.
Reba uśmiechnęła się z dumą. Od kiedy zjadła śniadanie zrobione przez Gu Yu, rozmyślała, jak się tu wprowadzić.
Niech Bóg zna, jaką pokusę stanowią dla łakomczucha pyszne jedzenie.
Do tego taki przystojny młody chłopak. Jeśli udałoby się rozwiać romantyczny związek pod czujnym okiem siostry Mi…
To byłoby z pewnością ekscytujące i porywające!
Dzisiaj miała zadzwonić do Yang Mi, aby o tym porozmawiać, ale Da Mimi, która słuchała nagrania Gu Yu, w ogóle nie odebrała telefonu.
Nie mogąc się dodzwonić, Reba nie zniechęciła się i po prostu przyszła z wizytą.
Po przyjściu do domu zorientowała się, że nikogo nie ma, co sprawiło, że Reba poczuła radość. Dopóki ona tu zamieszka, siostra Mi nie będzie mogła jej wyrzucić!
Co najwyżej… co najwyżej będzie płakać przed siostrą Mi!