Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 7

1271 słów6 minut czytania

Pokój socjalny dla pracowników Bailuomen.
Po tym, jak Yingying, Xiao Ling i kilka innych dziewcząt otrząsnęło się z przygnębiającego nastroju po piosence, minęło trochę czasu.
– Jak nazywała się ta piosenka? Nigdy wcześniej jej nie słyszałam – odezwała się Xiao Ling, ocierając nos.
– Nie wiem, ale była naprawdę piękna. Tylko… tylko nie można jej słuchać zbyt długo, serce tego nie wytrzyma – dodała inna dziewczyna, po czym objęła się rękami, jakby wstrząśnięta. – Czuję, że wypłakałam łzy z połowy mojego życia.
– Brat Jiang Cheng… jest zupełnie inny niż mówią w Internecie – szepnęła Yingying. – Nawet nas nie dotknął, a zaśpiewał nam piosenkę.
Wszystkie dziewczyny zgodziły się z nią. Obraz Jiang Chenga w ich umysłach natychmiast zmienił się z wizerunku idola o wątpliwej reputacji na utalentowanego i troskliwego artystę w opałach.
W kącie Wan'er poprawiła makijaż i wyjęła telefon. Widząc ohydne hasła i komentarze na Weibo, zadrżała ze złości.
– To już za wiele! Jak oni mogą tak mówić o bracie Jiang Chengu!
Dziewczyny natychmiast się zebrały. Widząc przytłaczającą falę obelg w Internecie, jedna po drugiej oburzały się.
One wiedziały najlepiej, że Jiang Cheng przez cały czas zachowywał się nienagannie. Nie mówiąc już o „nieludzkim traktowaniu”, nie powiedział nawet ani jednego ciężkiego słowa, a sama piosenka trafiła w samo serce każdej z nich.
– Co teraz zrobimy? Czy ktokolwiek uwierzy w nasze słowa? – Yingying prawie się rozpłakała.
Wan'er wzięła głęboki oddech, a jej oczy nabrały determinacji.
Podniosła swój telefon. Na ekranie widniało nagranie trwające ponad cztery minuty – dokładnie ten sam fragment, na którym Jiang Cheng śpiewał właśnie nagrany przez nią. Obraz był czysty, a dźwięk doskonały.
– Mam dowód! – jej głos nie był głośny, ale mocny.
W pokoju socjalnym inne dziewczyny, które pracowały jako towarzyszki, zbliżyły się z ciekawością.
Gdy Wan'er odtworzyła wideo, znajoma melodia i pełen uczuć śpiew rozbrzmiały ponownie. Całe pomieszczenie momentalnie ucichło.
– Jeden zły krok przez całe życie, praca jako tancerka, by przeżyć…~
Śpiew płynął, a wkrótce rozległy się nowe szlochy, tym razem więcej osób płakało, a każda z nich gorzej.
Jedna z dziewczyn, która wcześniej była hejterką Jiang Chenga, wycierała łzy i beształa samą siebie: „Byłam ślepa, żeby nienawidzić tak utalentowanego brata!”
Natychmiast podjęła decyzję: – Siostry, liczycie na mnie! Musimy oczyścić dobre imię brata Jiang Chenga!
Wan'er spojrzała na grupę płaczących, ale pełnych wspólnego gniewu „towarzyszek broni” i skinęła głową.
Armia fanów złożona z kilkudziesięciu „kobiet z półświatka” wyruszyła potężnie na pole bitwy Weibo.
Menedżer Zhang Fan po cichu wyszedł. Czuł, że dzisiaj musiał mieć halucynacje.
Czy Jiang Cheng potrafił zaśpiewać taką piosenkę?
Musiał wysłać wiadomość swojej dziewczynie, aby ulżyć swojemu zranionemu sercu.
W prywatnym pokoju.
Reba wzięła kawałek pokrojonego melona i wrzuciła go do ust, niejasno unosząc kciuk w górę: – Nie powiem, Jiang Cheng, masz niezły gust, ta płyta z owocami jest dobra!
Ledwie spojrzenie Yang Mi przeszyło ją lodowatym wzrokiem, Reba natychmiast zmieniła zdanie i oświadczyła uroczyście, wskazując na Jiang Chenga: – Ale! Nawet przy dobrym guście nie można popełniać błędów! Musisz głęboko przemyśleć swoje błędy! Sugeruję, abyś od teraz pozostawał w odosobnieniu i nie wychodził!
Yang Mi zignorowała tę błaznkę. Przeglądała pilny raport o nastrojach w Internecie przesłany przez dział PR. Czuła pulsowanie bólu w skroniach. Wyciągnęła smukły palec wskazujący i stukała nim w czoło Jiang Chenga.
– Uderzaj! Uderzaj! Lepiej cię stąd wydłubać! Sprawiłam, że dostałeś występ w programie rozrywkowym, a teraz wszystko przepadło! Czy wiesz, że reżyser programu właśnie do mnie zadzwonił i zapytał, czy chcę, żeby ich program również trafił do wiadomości społecznych!
Yang Mi była wściekła, ale nagle zauważyła, że wzrok Jiang Chenga wcale nie słuchał jej, ale wpatrywał się prosto w…
jej długie, czarne nogi, napięte w naciągniętych rajstopach, gdy siedziała na sofie.
Spojrzenie było nagie, bez skrupułów.
Yang Mi:…
Uśmiechnęła się z gniewem, czując tylko bezsilność.
Nie ma ratunku! Zniszcz się szybko!
Zabrała nogę i odwróciła się, odchodząc.
– Siostro Mi! – zawołała Reba. – Szybko za nią! Na co czekasz? Naprawdę chcesz tu zostać?
Jiang Cheng siedział na sofie, nie ruszając się przez długi czas.
Reba zapytała zdziwiona: – Co się stało?
Jiang Cheng wzruszył ramionami, patrząc niewinnie. – Tylko ja to zamówiłem, ale nie mam pieniędzy, żeby zapłacić.
– Ja też nie mam pieniędzy! – Reba uderzyła się w czoło, a potem jej oczy rozjaśniły się. Wskazała na torebkę Hermès, którą Yang Mi zostawiła na sofie.
Jiang Cheng natychmiast zrozumiał. Reba niepostrzeżenie otworzyła zamek błyskawiczny, wyciągnęła dwa tysiące juanów i podała je Jiang Chengowi, stanowczo oświadczając: – To nie ma ze mną nic wspólnego, to ty mnie zmusiłeś!
Potem nie zapomniała zgarnąć z talerza z owocami największej kiści winogron i włożyć ją do swojej torby.
W prywatnej willi Yang Mi.
Salon był jasno oświetlony. Yang Mi prowadziła pilne telekonferencje z sekretarką i dyrektorem działu PR, omawiając, jak zminimalizować skutki tej katastrofy PR-owej.
Jiang Cheng kilka razy próbował się zbliżyć, żeby coś wyjaśnić, ale za każdym razem dostawał od niej przekleństwo „Wynoś się!”.
Bezradny, usiadł obok Reby na sofie. Jedząc winogrona „pożyczone” z klubu nocnego, grali w gry.
– Cholera! Idź! Po co się ukrywasz, żeby mnie oszukać?
– Ty żałosny strzelcze, miałeś czelność wbiec w ścianę i jeszcze masz rację?
Ich śmiechy i przekleństwa, wraz z efektami dźwiękowymi gry, stanowiły ostry kontrast w stosunku do poważnej i napiętej atmosfery konferencji Yang Mi.
Po jakimś czasie Yang Mi zakończyła konferencję, zmęczona masując sobie grzbiet nosa.
Nadal zastanawiała się, czy powinna zapłacić te pięć milionów Zhuo Wei?
Gdyby zapłaciła, uznałaby, że jest kimś, kto łatwo się poddaje?
Gdyby nie zapłaciła, sprawa tylko by się pogarszała.
W tym momencie usłyszała serię głośnych śmiechów z sofy.
– Hahaha! Jiang Chengu, ty zdrajco! Ukrywałeś się w trawie, żeby mnie zabić!
Gniew Yang Mi natychmiast powrócił. Podniosła się gwałtownie, podeszła do sofy od tyłu i kopnęła Jiang Chenga w tyłek.
Jiang Cheng, pogrążony w radości z gry, zachwiał się po kopnięciu i prawie wyrzucił telefon, ale nie zdenerwował się, tylko zachichotał.
Reba widząc to, od razu przerwała: – Siostro Mi, nie nagradzaj tego skurczybyka! Nie wiesz, że właśnie w prywatnym pokoju, jego oczy prawie przykleiły się do twoich nóg! Jest lubieżnym draniem!
Yang Mi zamarła, a potem jej twarz lekko się zaczerwieniła, co tylko spotęgowało jej gniew.
W tym momencie sekretarka przesłała ostateczny plan PR.
【Plan A: Siłowe wygaszenie gorących wyszukiwań, usunięcie negatywnych komentarzy, szacowany koszt osiem milionów, a efekt niepewny, potencjalnie wywołujący reakcję odwrotną wśród internautów.】
【Plan B: Ugoda z Zhuo Wei. Właśnie otrzymano wiadomość, że Zhuo Wei podniósł cenę do siedmiu milionów i zasugerował, że jeśli sprawa nie zostanie szybko rozwiązana, ostateczna cena może osiągnąć dziesięć milionów.】
Widząc astronomiczne liczby na ekranie, Yang Mi poczuła ciemność przed oczami i prawie osuwała się na sofę.
W tym momencie ciepłe dłonie położyły się na jej nogach i zaczęły je ugniatać z odpowiednią siłą.
Jiang Cheng pojawił się nie wiadomo kiedy, z uśmiechem schlebiania na twarzy.
Reba patrzyła na niego z boku, marszcząc usta z pogardą: – Słodziak!
Potem jej oczy błysnęły. Z uśmiechem zasugerowała Yang Mi: – Siostro Mi, może… po prostu go utrzymuj? Dziesięć milionów wystarczy, żeby pracował dla ciebie całe życie.
– Spadaj! – Yang Mi spojrzała na nią z irytacją. – Gdybym miała dziesięć milionów, jakich młodych modelek bym nie mogła sobie kupić? Utrzymywać go? Czy mam za dużo pieniędzy?
Choć tak mówiła, masaż nóg sprawił, że jej spięte nerwy nieco się rozluźniły.
Wieczorem Jiang Cheng został zmuszony do zamknięcia się w pokoju i przemyślenia swoich błędów, bez zgody Yang Mi nie wolno mu było wychodzić.
Natomiast gdy leżał w łóżku, zastanawiając się, jakie będzie następne zadanie „z życia”,
w Internecie, opublikowane przez Wan'er i jej „siostrzaną grupę” wideo z występu „Tears of a Dancer”, po krótkim nagrzaniu, eksplodowało.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…