Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 5

694 słów3 minuty czytania

Jednak Hua Fei z Pałacu Yikun była bardzo zła, gdy usłyszała, jak Zhen Huan mówi „Służenie innym urodą, jak długo będzie trwać!”. Zanotowała imię Zhen Huan w swoim małym notesiku i postanowiła dać jej nauczkę, gdy tylko wejdzie do pałacu.
Tymczasem Zhen Huan nie wiedziała jeszcze, że jej kilka słów wywołało burzę w pałacu. Uczyła się zasad pałacowych od niani.
Wszystko to widział Xuan Ling, ale nie interweniował. Dopóki nie naruszało to jego interesów, pozwalał im się kłócić.
Po koronacji Xuan Ling gromadził władzę w swoich rękach. Wierzył, że wkrótce będzie sprawował pełną kontrolę i nie będzie już dłużej ograniczany przez Cesarzową matkę i dwór.
Xuan Ling planował również pozbyć się Nian Gengyao. W końcu Nian Gengyao nie zachowywał się jak poddany, a jego czyny w ostatnich latach stawały się coraz bardziej nie do zniesienia dla cesarza Xuan Linga.
Gdyby Nian Gengyao był spokojny i zadowolony ze swojej pozycji po zasługach dla rodziny cesarskiej, z pewnością dobrze by skończył. Niestety! Człowiek nigdy nie jest dość syty, jak wąż połykający słonia.
W tej chwili Xuan Ling był w doskonałym nastroju, widząc informacje od swoich tajnych agentów dotyczące Yao Yao oraz wiadomości od Qing Zhu.
Z tych informacji mógł sobie wyobrazić, jak utalentowana jest młoda dziewczyna. Widząc, że Qing Zhu mówi, że dziewczyna lubi dobre jedzenie, nowe rzeczy, ładne ubrania i biżuterię, zaciekawił się Yao Yao jeszcze bardziej.
Wspominając o szkodliwych przedmiotach, które jego zaufani ludzie znaleźli w Pałacu Yongshou, jego niechęć do cesarzowej jeszcze bardziej wzrosła.
Myślał, że taką niewinną i uroczą dziewczynę powinno się chronić.
Su Peisheng spojrzał na cesarza siedzącego przy biurku i pomyślał, że ta An Changzai z pewnością nie jest zwykłą osobą.
Zastanawiał się, czy dobrze zrobił, pomagając Cui Jinxi w organizacji jej przeniesienia do Pawilonu Sui Yu, do Wan Changzai.
Podczas gdy Yao Yao uczyła się od niani, wsiadła do powozu wiozącego ją do pałacu.
U bram pałacu spotkała Zhen Huan i Shěn Méizhuāng, które dawno się nie widziały. Kiedy zobaczyły ją, Shěn Méizhuāng poczuła się zagrożona, w końcu przybyła do pałacu, by walczyć o względy i przynieść chwałę swojej rodzinie.
Z Zhen Huan, po chwili zdumienia, pojawił się wyraz litości. Nie wiadomo, co sobie wyobraziła.
Zhen Huan pomyślała: „Taka bezużyteczna wizytówka, która polega tylko na swojej urodzie, nie stanowi zagrożenia. W końcu piękno przemija, a miłość słabnie. W przeciwieństwie do mnie, która jestem całkiem ładna i biegła w poezji, pieśniach, gimnastyce i śpiewie, z pewnością będę długo cieszyć się Cesarską łaską”.
Gdyby Yao Yao wiedziała, co myśli Zhen Huan, na pewno powiedziałaby jej: „To ty jesteś bezużyteczną wizytówką, a ja jestem wizytówką łączącą piękno i mądrość”.
Yao Yao zignorowała je i weszła do środka, wspierając się na ręce swojej służącej, Ruo Yun.
Shěn Méizhuāng obok obserwowała eunucha prowadzącego drogę i zapytała: „Kim jest ta nowa osoba?”
Eunuch spojrzał na Yao Yao, która szła w kierunku Pałacu Yongshou, i odpowiedział: „Odpowiadając Szlacheckiej Damie Shen, to chyba An Changzai z Pałacu Yongshou”.
Shěn Méizhuāng spojrzała ponownie na Yao Yao i powiedziała do Zhen Huan: „Huan'er, ta An Changzai ma tak wielką urodę, że z pewnością zdobędzie wielkie względy po wejściu do pałacu. Nawet jeśli nie będziemy mogły się z nią zaprzyjaźnić, nie powinnyśmy jej obrażać”.
Zhen Huan poczuła się niewygodnie na te słowa, ale nie okazała tego. Spojrzała na Shěn Méizhuāng i powiedziała: „Siostro Mei, jesteś opanowana i stabilna, nie gorsza od tej An Changzai! Wierzę, że Wasza Wysokość również polubi Siostrę Mei”.
W ten sposób obie, rozmawiając, udały się do swoich pałaców.
Rozdzielając się na rozdrożu, Shěn Méizhuāng została skierowana do Pałacu Xianfu, podczas gdy Zhen Huan została skierowana do Pawilonu Sui Yu po przeciwnej stronie.
W drodze do Pawilonu Sui Yu, Huan Bi nie mogła powstrzymać się od narzekania: „Dlaczego tutaj w Pawilonie Sui Yu robi się coraz bardziej pusto?”
Eunuch prowadzący obok, nie chcąc urazić nowo przybyłej małej pani, szybko odpowiedział: „Melduję tej pani, że to nie pustka, to spokój. Pawilon Sui Yu to dobre miejsce”.
Zhen Huan była niezadowolona, ale nie okazywała tego.
Po wejściu do Pawilonu Sui Yu zobaczyła starą scenę, co jeszcze bardziej ją rozwścieczyło.
Jednakże, nie mając jeszcze żadnych powiązań po wejściu do pałacu, musiała to znieść i udawać, że jej się tu podoba.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…