Po tym, jak Yāoyāo zamieszkała u Zhé Yán, nie mając niczym go wynagrodzić, przygotowywała dla niego pyszne jedzenie.
Na początku Yāoyāo obawiała się, że nie przyjmie jej darów, ale później odkryła, że ten Wielki Bóg Zhé Yán zdaje się być nimi całkiem zadowolony.
Lecząc rany, Yāoyāo nie zaniedbywała też swojego treningu. Chociaż nie mogła jeszcze używać swoich magicznych mocy, mogła ćwiczyć sztuki walki mieczem.