Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 6

1047 słów5 minut czytania

Serce Soji poruszyło się lekko.
Woda Boskich Wojowników?
Co to jest?
Czy ten System w końcu stał się poważniejszy po przejściu z wersji 0.9 na 1.0?
Wydał nawet Wodę Boskich Wojowników?
Gdyby tylko wiedział, do czego służy?
Serce Soji zabiło z podniecenia. Natychmiast uważnie przeczytał instrukcję użycia Wody Boskich Wojowników.
Woda Boskich Wojowników: jeden łyk podwaja siłę bojową, dwa łyki podwajają, trzy łyki potrajają... i tak dalej, w zależności od własnych predyspozycji fizycznych, trwa 1 godzinę. (Uwaga: ma skutki uboczne, używaj ostrożnie!)
Serce Soji zalała fala wzruszenia.
Czy to nie było na pewno nieograniczone mnożenie Mocy Króla?
Czy nie wystarczyłoby nazwać tego po prostu Podwójną Mocą Króla?
Zaraz... co oznacza ten skutek uboczny?
Czy picie tego ma jakieś skutki uboczne?
Sojia postanowił wyjąć tę Wodę Boskich Wojowników, żeby ją obejrzeć.
„Psst!”
Sojia natychmiast wyjął Wodę Boskich Wojowników ze sklepu Systemu.
„Bach!”
W mgnieniu oka w rękach Soji znalazła się duża beczka wody o pojemności około 18 litrów.
Sojia: „……”
Patrząc na dużą beczkę wody, która się pojawiła, Soja zaniemówił z wrażenia.
Ta Woda Boskich Wojowników… czy dodatki są zbyt hojne?
Ta wielka beczka, to pewnie ze 1000 łyków?
1000 razy?
Na litość boską…
Czy to ma być coś niebiańskiego?
Sojia postanowił wziąć jeden łyk, żeby spróbować.
Nie, nie, to coś ma skutki uboczne.
Lepiej znaleźć kogoś innego do wypróbowania!
Będzie później!
Sojia natychmiast wepchnął dużą beczkę wody z powrotem do przestrzeni Systemu.
Widząc, jak Soja nagle wyciąga tak dużą beczkę wody, a potem ta beczka tajemniczo znika, Nappa i inni otworzyli szeroko oczy z niedowierzaniem.
„Sojia, skąd wziąłeś tę dużą beczkę wody? Czy znalazłeś jakiś zaawansowany technologicznie sprzęt do przechowywania rzeczy?” zapytał z ciekawością Raditz.
„Tak, tak, tak.” Sojia skinął głową.
Pewnie, że jesteś wspaniały, już wszystko za mnie wymyśliłeś!
Nie muszę sam wymyślać.
„Po co brałeś ze sobą taką dużą beczkę wody?” Raditz był nieco zdezorientowany.
„Dobra, Soja, czy nie mówiliśmy, że dam ci 30 sekund?” Nappa warknął, nie interesując się dużą beczką wody, ale stając się niecierpliwy. „Minęło już 30 sekund, przygotuj się!”
„Śmiało.” Soja podszedł i poklepał Raditza po ramieniu.
Raditz: „?????”
Raditz był trochę oszołomiony, spojrzał tępo na Soję.
Po dwóch sekundach ciszy.
„Po co mnie klepiesz? Wy wybieracie fasolki! Nie ja!” Nappa warknął, rzucając Soji spojrzenie spod byka.
„Czyż nie mówiliśmy, że cztery osoby z najniższą siłą bojową pójdą wybrać fasolki?” Soja uśmiechnął się szeroko.
„Oczywiście!” Nappa warknął. „Twoja siła bojowa to 600, moja to 700, więc oczywiście to wy czterej!”
„Załóż skaner i sprawdź jeszcze raz.” Soja uśmiechnął się coraz szerzej.
„Hmph, co za różnica, co mówisz!” Raditz zaśmiał się szyderczo. „Co? Chcesz powiedzieć, że w ciągu tej godziny twoja siła bojowa już mnie przewyższyła…”
Mimo to Raditz natychmiast założył skaner i nacisnął przycisk, żeby sprawdzić siłę bojową Soji.
Potem szczęka Raditza prawie opadła na ziemię.
„Co?” Nappa też z ciekawością założył skaner.
Widząc wartość siły bojowej Soji, Nappa zaniemówił na dłuższą chwilę, jakby nie mógł się otrząsnąć.
„Czy… czy to żart?” Karoly był zszokowany.
„Siła bojowa 780!” Kuri był zdumiony.
„Jak to możliwe, przecież jego siła bojowa wynosiła dopiero 600?” Paragus był w szoku.
„Ty… jak tego dokonałeś? Przecież nic nie zrobiłeś!” krzyknął Raditz, wpatrując się w Soję bez mrugnięcia.
„Nie mów tak, ja cały czas starałem się zwiększyć swoją siłę bojową, to wy nic nie robiliście!” Sojia uśmiechnął się szeroko.
„Wartość negatywnych emocji od Raditza +999!”
„Wartość negatywnych emocji od Nappy +999!”
„Wartość negatywnych emocji od Karolya…”
Co znaczy, że nic nie robiliśmy?
Problem w tym, że my nie zauważyliśmy, żebyś ty cokolwiek robił!
Czemu twoja siła bojowa wzrosła?
„Wasze metody treningowe są błędne, czyż nie mówiłem wystarczająco jasno?” Sojia westchnął z żalem. „Metoda przemiany Super Sajanina polega na posiadaniu pokojowego serca, tylko gdy umysł jest spokojny, można lepiej zwiększyć swoją siłę. Tak jak ja, mimo że mogłem zostać wybrany jako fasolka, ani trochę się nie przestraszyłem!”
Raditz: „……”
Raditz poczuł, jak przeszywa go ból.
„Wartość negatywnych emocji od Raditza +999!”
Nie… twoja siła bojowa nagle wzrosła, teraz jest nawet wyższa niż moja.
A ty chcesz, żebym ja poszedł wybierać fasolki?
Komu mam to powiedzieć?
Jesteś zbyt nieuczciwy, nagle zwiększając swoją siłę bojową!
„Posiadanie pokojowego serca sprawia, że siła bojowa ciągle rośnie?” Nappa pogrążył się w myślach, spoglądając na Soję z niedowierzaniem.
„Przynajmniej ja tak robię.” Sojia uśmiechnął się.
Nie powiem wam, że mam System!
System jest teraz całkiem pomocny!
Dodana siła bojowa jest już dwucyfrowa.
Wcześniej ten przeklęty System dawał tylko jednocyfrowe wartości siły bojowej.
Kto wie, ile długich lat przeżyłem, żeby zwiększyć siłę bojową do 600.
„Raditz, idź już.” Sojia poklepał Raditza po ramieniu i powiedział z uśmiechem.
„Wartość negatywnych emocji od Raditza +999!”
Widzisz, oto wartość negatywnych emocji. Już się pojawiła.
Kontynuuj jeszcze przez chwilę, a będę mógł ponownie losować.
„Cholera!” Raditz poczuł ogromny żal.
Na litość boską!
Gra „Jedz, śpij, bij fasolki” była moim pomysłem.
Teraz mam 1/4 szansy, że zostanę fasolką.
Dość tego!
„Zmieńmy grę.” Raditz zesztywniał, jego usta drgnęły.
Nappa z zimną miną, mrużąc oczy, patrzył na Raditza, po czym potarł pięść.
Raditz nie odważył się już nic więcej powiedzieć, pośpiesznie ruszył pierwszy, grzebiąc w słoiku i mówiąc: „Moja siła bojowa jest wyższa niż wasza trójki, ja wybieram pierwszy, nie macie nic przeciwko, prawda?”
„Nie…” Karoly i dwaj pozostali pokręcili głowami.
„Bach!”
Raditz wyjął fasolkę z ręki i powoli otworzył dłoń.
Na jego dłoni leżała czerwona fasolka.
Raditz: „……”
Raditz miał ochotę umrzeć.
To szczęście, to doprawdy niezwykłe.
Wybrałem czerwoną fasolkę spośród 4 opcji.
„Wartość negatywnych emocji od Raditza +999!”
To wszystko wina tego Soji!
Gdyby twoja siła bojowa nie wzrosła, ja bym nie musiał zostać fasolką.
„Nie wolno mnie bić po twarzy!” Raditz skulił się na ziemi, trzymając się za głowę.
Sojia w duchu cieszył się, podszedł i zaczął okładać Raditza pięściami i nogami.
Czuł się świetnie!
Karoly i dwaj pozostali najpierw spojrzeli na siebie, a potem z ekscytacją rzucili się, żeby pobić Raditza.
Jednak Karoly i dwaj pozostali nie odważyli się użyć zbyt dużej siły, bojąc się, że Raditz zemści się później.
Głównym powodem jest to, że nasza siła bojowa jest od ciebie niższa, jeśli zemścisz się na nas później, komu mamy to powiedzieć?
Tylko Soja nie oszczędzał sił.
Problem w tym, że Sojia cały czas mamrotał coś pod nosem.
„Jedzenie, spanie, bicie fasolek, bicie tych fasolek jest naprawdę satysfakcjonujące.” Sojia uśmiechał się coraz szerzej.
„Wartość negatywnych emocji od Raditza +999!”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…