【Statystyki: Kolekcja 18!】
【Statystyki: Kolekcja 18!】
【Statystyki: Kolekcja 18!】
【Cholerna statystyka! Vados, 18, Bulma, 21, Marcarita, Whis, Videl... Chcę ich wszystkich!!!】
...
Rok 737 Ery.
Siódmy Wszechświat, Planeta Vegeta.
Centrum startowe statków kosmicznych.
Nappa, Raditz i trzej młodzi chłopcy zebrali się w pobliżu statku kosmicznego, unosząc głowy do nieba i niecierpliwie czekając.
— Książę Vegeta jeszcze nie przybył? — zapytał Raditz z wytrzeszczonymi oczami. — Minęło już kilka godzin.
— Może coś go zatrzymało — domyślił się Nappa cicho.
— Nappa, czy Książę Vegeta naprawdę wybierze się z nami na Gwiazdę Dziesięciu Tysięcy Bestii? — zapytał niepewnie Raditz.
— Jeśli Książę Vegeta nie pójdzie, z naszą siłą bojową nie uda nam się zdobyć tej planety! — zdecydowanie potrząsnął głową Nappa.
— Czy powinniśmy znaleźć więcej ludzi? — kącik ust Raditza zadrgał, a jego młoda twarz zmieniła wyraz.
— Doliczcie mnie!
Rozległ się głos z niedalekiej odległości.
Mówiącym był młody chłopak, wyglądający na około 16 lat, o dumnej i bohaterskiej postawie, niezwykle przystojny.Chłopiec nazywał się Soja (Soja soja).
W poprzednim życiu był fanem Dragon Balla, zasnął podczas oglądania „Dragon Ball Daima” i 16 lat temu przeniósł się do tego świata, stając się Saiyaninem na Planecie Vegeta.
Niestety, Soja był tylko wojownikiem niższej klasy. Niezależnie od tego, jak ciężko trenował, jego Siła Bojowa zatrzymała się po osiągnięciu 300.
Jednak los po raz kolejny obrócił się na lepsze.
Miesiąc temu, gdy Soja podróżował z Bardockiem i resztą na Planetę Cereal, aktywował tajemniczy system, a od tego czasu wkroczył na ścieżkę życia usprawnionego przez hacki.
Ten system, Soja widział w niektórych powieściach internetowych z poprzedniego życia. Pozwalał na zbieranie wartości negatywnych emocji do losowania nagród i zdobywania Siły Bojowej.
Dopóki wartość negatywnych emocji była wystarczająco duża, można było wielokrotnie losować nagrody i zdobywać Siłę Bojową.
Każde 10 000 punktów negatywnych emocji pozwalało na jedno losowanie.
Każde losowanie na pewno coś wygrało!
Ostatnim razem, gdy Soja pojechał na Planetę Cereal jako wsparcie logistyczne, zdobył sporo negatywnych emocji i zwiększył swoją Siłę Bojową do 600.
Ale Soja wiedział, że taka Siła Bojowa w świecie Dragon Balla to żart.
Licząc czas, Soja był pełen niepokoju.
Od momentu, gdy Frieza zaczął wzywać Saiyan z powrotem na Planetę Vegeta, Soja wiedział, że wkrótce Planeta Vegeta zostanie zniszczona przez samego Friezę.
Jedyną szansą na przeżycie było dołączenie do zespołu Vegety i Nappy na misji.
Soja nie próbował innych sposobów.
Na przykład, otworzył stoisko z grillem przed pałacem, aby przyciągnąć uwagę Whisa i Beerusa.
Gdyby udało mu się przekonać Whisa i Beerusa, aby zabrali go na Planetę Beerus, nie tylko uniknąłby katastrofy, ale nawet zmieniłby swoje przeznaczenie.
Niestety, myśli były piękne, ale rzeczywistość okrutna.
Dlaczego te historie fanfiction, w których używał kiełbasek ze skrobi, by przyciągnąć Whisa, nie działały w moim przypadku?
Whis i Beerus nie odwiedzili stoiska z grillem Soi.
Soja czuł się nieco zaniepokojony.
Czy mój grill był za mało smaczny?
A może czas na otwarcie stoiska był nieodpowiedni?
Na szczęście Soja aktywował system wartości negatywnych emocji, w przeciwnym razie naprawdę umarłby w tym świecie Dragon Balla, gdzie gwiazdy mogły zostać zniszczone w każdej chwili.
— Soja? — Raditz lekko się zdziwił. — Czyż nie jesteś Soją, wojownikiem niższej klasy?
— Hmph, wojownik niższej klasy, śmie się wybrać z nami na misję? — Nappa zaśmiał się pogardliwie, patrząc na Soję z przymrużeniem oczu.
— Eee, moja Siła Bojowa podwoiła się, dodajcie mnie, a na pewno nie będziecie żałować! — Soja wcale się nie zdenerwował, uśmiechnął się szeroko.
— Siła Bojowa podwojona? — Raditz zamarł i podświadomie nacisnął przycisk na goglach.
— Bip, bip!
Na goglach szybko wyświetlił się wskaźnik Siły Bojowej Soi.
— Co? Siła Bojowa 600! — krzyknął Raditz, jego młoda twarz zmieniła wyraz. — Co wy wyczyniacie, kiedy udało ci się podnieść Siłę Bojową do tego poziomu?
— Wartość negatywnych emocji od Raditza +666!
Nappa: „...”
Twoja Siła Bojowa to tylko 600, a ty nazywasz to podwojoną Siłą Bojową?
— Wartość negatywnych emocji od Nappy +333!
— Czy Siła Bojowa wystarczająca do pójścia z wami jest problemem? — zaśmiał się Soja.
— Nappa, myślę, że możemy — powiedział Raditz, kiwając głową.
— Hmph, jak chcesz — Nappa miał obojętny wyraz twarzy, nie zwracając uwagi na Soję.
— Ale mówiąc o tym, Soya, twoja Siła Bojowa poprawia się całkiem szybko, pamiętam, że miesiąc temu twoja Siła Bojowa wynosiła tylko 300, jak mogłeś ją podnieść do 600 tak szybko? — Raditz czuł się nieco zaniepokojony, ale nadal podszedł, uśmiechnął się i poklepał Soję po ramieniu. — Na szczęście moja Siła Bojowa to 700, czyli o 100 więcej niż twoja!
— Witam was — Soja zignorował Raditza i odwrócił się do trzech chłopców.
— Hej, rozmawiam z tobą! — Raditz był wyraźnie niezadowolony.
— Wartość negatywnych emocji od Raditza +333!
— Witam!
Trzech chłopców również przywitało się z Soją.
— Jak się nazywacie? — zapytał Soja.
— Karoly!
— Kuri!
— Paragus!
Trzech chłopców przedstawiło się.
Gdy tak rozmawiali, Vegeta zstąpił z nieba i wylądował przed Soją i resztą.
Vegeta miał zaledwie 5 lat, ubrany był w zbroję bojową Saiyan, a za nim powiewał czerwony płaszcz, charakterystyczny dla rodziny królewskiej.
Po wylądowaniu Vegeta spojrzał na Soję i pozostałych, z zimnem i pogardą w oczach.
— Książę Vegeta!
Raditz i Nappa natychmiast skłonili się w geście pozdrowienia.
— Hmph, możemy iść — powiedział Vegeta lekko i ruszył w stronę statku kosmicznego.
Soja i pozostali poszli za nim.
— Szum!
Statek kosmiczny wzbił się w powietrze, natychmiast przebił warstwę atmosferyczną i ruszył w kierunku Gwiazdy Dziesięciu Tysięcy Bestii z wielką prędkością.
...
Ogromna przestrzeń kosmiczna, rozległy wszechświat.
Statek kosmiczny Friezy krążył w pobliżu Planety Vegeta.
Na statku Frieza siedział w gąsienicy i uśmiechał się szeroko.
— Super Saiyanin i Super Saiyanin God? — Frieza zmrużył swoje trójkątne oczy, uśmiechając się coraz szerzej.
— Wasza Ekscelencjo Frieza, uważam, że to tylko pospolita legenda o bohaterach — powiedział uprzejmie jego podwładny Berri Gōru.
— Oczywiście, że wiem, ale nie mogę znieść najmniejszego niepokoju — Frieza uśmiechnął się lekko. — Niezależnie od wszystkiego, Saiyanie są rasą o niezwykle dumnej godności, absolutnie nie mogą stać się moimi lojalnymi sługami! Nadszedł czas, aby zniszczyć ich wraz z Planetą Vegeta.
— Ale szkoda, Saiyanie są przecież doskonałymi wojownikami — stwierdził Berri Gōru z żalem.
— Ilu Saiyan powróciło na Planetę Vegeta? — zapytał Frieza, mrużąc oczy.
— Za półtora miesiąca wróci większość Saiyan, tylko nielicznym potrzeba więcej czasu na powrót — odpowiedział Berri Gōru.
— Nie mogę na tyle długo czekać, więc wyznaczam termin na półtora miesiąca — warknął Frieza, w jego oczach pojawił się błysk zabójczej intencji.