Yun Feng, naprawiając to ciało, jednocześnie odczuwał energię duchową nieba i ziemi. W tym świecie nie było żadnej energii duchowej, a to ciało było dziurawe jak sito, całkowicie niezdolne do skondensowania energii duchowej. Widząc, że robi się późno, ta zrujnowana świątynia nie nadawała się do ukrycia. Zgodnie z pamięcią pierwotnego ciała, wieczorem przyjdą tamci uchodźcy. Teraz najważniejsze było znalezienie schronienia. Gdyby był sam, nie bałby się tych uchodźców, ale miał też żonę Lin Wan’er i syna Yun Zhenga. Wstał, czując zawroty głowy. Jeśli to ciało nie otrzyma pożywienia, prawdopodobnie grozi mu śmierć głodowa. Na razie pigułki głodowej to ciało nie mogło przyjąć, ponieważ nie potrafiło zmagazynować energii. Lin Wan’er i Yun Zheng nie ćwiczyli, więc nie byli w stanie znieść mocy pigułki głodowej. Wstał, spojrzał na duży brzuch Lin Wan’er, wędrówka po górach byłaby niewygodna. Bezpośrednio wziął Yun Zhenga na ręce, objął Lin Wan’er i ruszył w stronę góry.
— Mężu, postaw mnie, potrafię iść — Lin Wan’er szarpnęła się, chcąc zejść. Nie ruszaj się, w górach jest trudno iść! Jak już będziemy na górze, postawię cię, Yun Feng przyspieszył kroku.
Góra była żółta, ani śladu zieleni. Tuż przy półwzniesieniu znaleźli jaskinię. Jaskinia nie była duża, wystarczała dla trójki na odpoczynek. Yun Feng postawił Lin Wan’er, spojrzał na niebo. Musiał znaleźć sposób na zdobycie jedzenia. W jego kosmicznej przestrzeni znajdował się duchowy ryż, duchowe zioła i duchowa woda, ale nie mógł ich wyjąć. Gdyby je wyjął, na pewno przeraziłby ich. Po postawieniu Lin Wan’er powiedział jej: — Wan’er, zostańcie tutaj z Yun Zhengem i czekajcie na mnie. Pójdę w góry poszukać czegoś do jedzenia. — Mężu, boję się — Lin Wan’er chwyciła Yun Fenga za rękaw, patrząc na niego błagalnie. Nie bój się, zaraz wrócę. Musimy szybko coś znaleźć do jedzenia. Nawet jeśli my nie jemy, Yun Zheng i dziecko w twoim brzuchu tego potrzebują. Wrócę zaraz. Zanim wrócę, nie wychodźcie z jaskini. Powiedziawszy to, Yun Zheng ułożył na wejściu do jaskini suche trawy i gałęzie, aby ją zasłonić. Po udzieleniu kilku pouczeń, ruszył w głąb gór.
Znaleziony pusty zakątek, całkowicie wszedł do swojej przestrzeni, złapał duchowego kurczaka i zaczął go piec. Wypił wielki łyk duchowej wody, dopiero wtedy trochę mu się polepszyło. Leżąc w przestrzeni, wygodnie zamknął oczy, odpoczywając, czując zmiany w ciele. Utracone życie w tym ciele zaczęło się powoli regenerować. W tym momencie pojawił się system.
— Kim ty właściwie jesteś? Dlaczego masz przestrzeń? A do tego w przestrzeni jest tak cenny przedmiot jak duchowa woda! — Yun Feng przypomniał sobie o tym systemie, wyciągnął rękę i zaczął go szarpać, badając, co to za dziadostwo. Okazało się, że jest to tylko kula światła, w dotyku całkiem przyjemna. 996, widząc, że ten wielki mistrz może go złapać, krzyknął ze strachu. Bał się, że Yun Feng go rozbierze. — Jakim jesteś stworzeniem, dlaczego istniejesz w moim boskim odczuciu? — Yun Feng ciągnął system, pytając.
— Wielki mistrzu, wielki mistrzu, jesteśmy systemami rozliczenia długów żalu z trzech tysięcy małych światów. W trzech tysiącach światów, wielu ludzi po śmierci z żalem, z niespełnioną troską o swoje przeszłe błędy lub o ludzi, których skrzywdzili. Naszym zadaniem jest rozliczać ich długi żalu, pomagać im eliminować żal i przekształcać ich żal w naszą energię. Długotrwałe nierozliczanie żalu może doprowadzić do tego, że małe światy, z powodu nawarstwionego żalu, nie będą w stanie tego znieść. Z biegiem lat doprowadzi to do rozpadu małych światów, dlatego istnieją systemy takie jak my. Nasze systemy są wszechmocne. Dopóki żalu jest wystarczająco dużo, wielki mistrz może powrócić do poprzedniego świata, a jego moc również wróci do szczytu. — Świat, w którym aktualnie przebywasz, jest małym światem wyewoluowanym z powieści, tytuł książki to „Szczęśliwa rodzina zjednoczona”. Ponieważ pierwotne ciało było w książce duchem z nadmiernym żalem, dlatego zostałem odkryty i schwytany. To zadanie dla mnie jest pierwszym, dlatego po związaniu się z tobą, szybko przybyłem do tego świata. — Niebiańska droga tego świata, z powodu nadmiernego żalu, jest pełna dziur i pęknięć, dlatego poproszono nas o pomoc. Ja również otrzymałem polecenie w ostatniej chwili. Jeśli nie zostanie szybko naprawiony, ten świat przestanie istnieć, a miliardy istot obrócą się w proch.
Yun Feng, po naprawie ciała, wyszedł z przestrzeni. Gdy wyszedł, w ręku miał worek ryżu, dwie dzikie kury, zapakowane w bambus, dwie części duchowej wody. Jednak były one rozcieńczone jego własną energią duchową. Jeśli by je od razu użyć, ciała Lin Wan’er i Yun Zhenga by tego nie wytrzymały i eksplodowałyby. Słońce już zaszło. Yun Feng podszedł do jaskini, odgarnął suche trawy i wszedł do środka. Zobaczył Yun Zhenga i Lin Wan’er obejmujących się, trzymających w ręku konar drzewa. Gdy Yun Feng wszedł. Widząc, że to Yun Feng, Lin Wan’er rzuciła gałąź i szybko zawołała: — Mężu! — Yun Feng podał im bambusowe rurki z duchową wodą, każąc im najpierw napić się wody. Do duchowej wody dodał pigułkę siły i pigułkę oczyszczającą szpik, aby mieli pewne zdolności obronne. Lin Wan’er była w ciąży. W głodowych czasach wojny, bez umiejętności obronnych, byłoby bardzo niebezpiecznie. Nie mógł być z nimi cały czas. Musieli sami stać się silni. Miał pigułki głodowe, ale te tylko sprawiały, że nie czuli głodu. Bez obiegu energii duchowej, dla zwykłych ludzi, z czasem funkcje organizmu nie nadążały i umierali z głodu. Dlatego Yun Feng całkowicie zrezygnował z pigułek głodowych. Lin Wan’er nie piła dużo. Wypileszkę całą wypiła, bo jej syn i mąż potrzebowali pić, a droga była jeszcze długa, nie wiedziała jak długa. Yun Feng zobaczył, że tylko lekko upiła łyk, i szybko ją zachęcił: — Pijcie wszystko, nie martwcie się, jest jeszcze. Znalazłem miejsce ze źródłem wody. Chociaż wody nie ma dużo, na pewno wystarczy dla ciebie. — Pani, ten rozdział ma dalszy ciąg, proszę kliknąć następną stronę, aby kontynuować czytanie, dalsza część jest bardziej ekscytująca! Złapałem dwie dzikie kury. Lin Wan’er przełknęła ślinę, widząc dziką kurę. Yun Zheng po prostu nie mógł się powstrzymać i zaczął ślinić się. Yun Feng oderwał jedno udo kurczaka i podał je Lin Wan’er, drugie udo podał Yun Zhengowi. Widząc, że Yun Feng nie je, mały chłopiec zacisnął zęby, by powstrzymać ślinę, i podał udo kurczaka Yun Fengowi. Yun Feng pogłaskał po suchych, żółtych włosach chłopca i uśmiechnął się: — Jedz, tato właśnie zjadł po powrocie, nie jestem głodny. Te dwa są dla ciebie i mamy. — Widząc Yun Zhenga w takim stanie, system 996 wyskoczył i powiedział: — Wu wu wu, wielki mistrzu, ten mały, nie mały, jest synem, który wie, że trzeba zostawić jedzenie dla ciebie. — Zamknij się szybko, denerwujesz mnie i boli mnie głowa. Jeśli będziesz gadać, zamknę cię. Lin Wan’er trzymała udo kurczaka, nie mogąc powstrzymać przełknięcia śliny. Odwróciła się do Yun Fenga i zapytała: — Mężu, naprawdę zjadłeś? Zostaw to udo kurczaka dla ciebie na jutro, jutro też musimy podróżować. — Wan’er, jedz szybko, póki gorące. Znalazłem też worek ryżu, od teraz nie musisz się martwić głodem — powiedział Yun Feng, pozwalając Lin Wan’er zjeść udo kurczaka. Nocą w górach jest bardzo zimno. Yun Feng znalazł suche trawy i wyłożył nimi kamienną jaskinię. Opierając się o ścianę, Lin Wan’er i Yun Zheng skulili się w objęciach Yun Fenga. Po chwili oboje zasnęli. Yun Feng chciał ustawić barierę przy wejściu do jaskini, ale nie miał kamieni duchowych. W jego przestrzeni były kamienie duchowe, ale według opisu systemu, w następnym świecie nie wiedział, na co natrafi, kamieni było coraz mniej, nie śmiał ich marnować. W środku nocy wdarł się zimny wiatr. Lin Wan’er przytuliła się mocniej do Yun Fenga. Mały Yun Zheng skulił się obok Yun Fenga, cały jak krewetka. Yun Feng pomyślał, że nigdy nie doświadczył takiego zwykłego życia. Kiedyś podczas kultywacji odwiedzał krainę śmiertelników, często słyszał w herbaciarniach, jak ludzie mówili: „żona, dzieci i ciepły piec, życie jest bezgranicznie szczęśliwe, nie oddałbym nawet nieśmiertelności”. Skoro już stał się obecnym Yun Fengiem, mógłby też dobrze doświadczyć radości bycia śmiertelnikiem. Zamknął oczy i zaczął trenować. W głębokiej nocy delikatnie odłożył Lin Wan’er, a następnie wymienił w systemowym sklepie dwa koce. Przykrył nimi Lin Wan’er i Yun Zhenga, ale system początkowo się nie zgodził, ale pod groźbą Yun Fenga system niechętnie wydał swoje punkty, wymieniając je. Yun Feng po cichu wyszedł z jaskini, zamienił się w strumień światła, udał się pod zrujnowaną świątynię. Znalazł tam grupę uchodźców, którzy zabili żonę i dzieci pierwotnego ciała. Podszedł do nich, trzymając w ręku miecz strumienia światła. Ten miecz towarzyszył mu przez tysiące lat. Zamienił się w cień, zdobył sławę krwią. Ci ludzie patrzyli z niedowierzaniem na Yun Fenga stojącego w kałuży krwi. Yun Feng nawet na nich nie spojrzał. Delikatnie otrząsnął miecz w dłoni, nie zostawiając ani śladu krwi, schował długi miecz. Z tych uchodźców zebrał dwadzieścia sztuk drobnego srebra, sto srebrnych banknotów, a resztę stanowiła biżuteria. Powinny należeć do ofiar tych uchodźców. Nie miał żadnych skrupułów. Czyjś dobytek martwego człowieka nie powinien być brany? Wszyscy już zostali zabici, dlaczego nie wziąć tych rzeczy? Jako kultywator, świat był oparty na zasadzie „słabi giną, silni żyją”, moralność i skrupuły dawno zostały wyrzucone z głowy. Zabrał kilka ubrań, które mogli nosić Lin Wan’er i Yun Zheng, a potem inne tanie rzeczy. Stary żelazny garnek, Yun Feng tego nie chciał. Nie wiedział, czy ci ludzie w nim gotowali ryż, czy ludzi. Wrócił do jaskini. Yun Zheng i Lin Wan’er jeszcze spali. Usiadł przy wejściu do jaskini, skrzyżował nogi i zaczął odczuwać niewielką energię duchową tego świata.