JAKBY SIĘ OBUDZIŁ ZE SNU, SU MING NAGLE ROZCHYLIŁ OCZY, JEGO WZROK STAŁ SIĘ KRWAWO CZERWONY.
Przed nim znajdował się pokój o starożytnym uroku. Leżał na luksusowym łożu, ręce i nogi bezwładne, niezdolny do poruszenia się.
Łóżko skrzypiało, a dwie postacie splatały się zapamiętale obok, nie zauważając wcale, że młodzieniec obok otworzył oczy!
— Ja jeszcze żyję? Czyżem nie umarł?
Nazywał się Su Ming, pierwszy Boski Imperator Dynastii Czerwonego Słońca. Wyruszył na poszukiwanie tajemniczego skarbu, Wieży Śmierci, lecz został zdradziecko zaatakowany i zabity przez swojego najlepszego brata, Lin Zhan.
W następnej chwili, strumień wspomnień, które nie należały do niego, nagle wlał się do jego umysłu. Wraz z rozdzierającym bólem głowy, SU Ming, połączony wspomnieniami, wreszcie wszystko zrozumiał.
Odrodził się!
Odrodził się w ciele młodzieńca o tym samym imieniu, Su Ming.
Su Ming, Wielki Pan z rodziny Su z Qianlong City, lecz od dzieciństwa był słabego zdrowia.
W wieku osiemnastu lat, w wyniku wypadku, został sparaliżowany i od tamtej pory mieszkał samotnie na tyłach posiadłości, a do poruszania się potrzebował pomocy swojej pokojówki i gwardzisty.
Ale rodzina Su z pewnością nigdy by się nie spodziewała, że pokojówka i gwardzista, którzy się nim opiekowali, byli tak zuchwali.
Chcąc potajemnie się kochać, uznali pierwotnego właściciela za przeszkodę i podali mu zbyt dużą dawkę środków odurzających, co ostatecznie doprowadziło go do śmierci.
...
Zasłony łóżka zakołysały się, a mężczyzna obok zadrżał gwałtownie, po czym opadł na brzuch kobiety jak miękka ryba.
— Bądź delikatniejszy, zaraz obudzisz tego zerę!
— Kochanie, czego się boisz? Daliśmy mu środek nasenny, nie obudzi się przez trzy, cztery dni. Spokojnie.
— Jesteś okropny...
— Ale przecież mnie takiego lubisz, prawda?
— Nie lubię!
Wśród pieszczotliwej paplaniny, dwoje ludzi przywarło do siebie i zapadło w głęboki sen...
Obok, Su Ming patrzył na to wszystko chłodno, z obojętnością w sercu:
— Mówiąc szczerze, można powiedzieć, że oboje jesteśmy ludźmi z tej samej niedoli. Ale skoro dzięki tobie odżyłem, to twoje zemsty i moje zemsty, obie poniosę ja.
Mówił tak, ale Su Ming wiedział, że aby to wszystko osiągnąć, priorytetem musi być odzyskanie jego mocy w treningu.
Na kontynencie Tianyuan, trening jest najważniejszy.
Zwykli ludzie są jak mrówki, walczący o przetrwanie.
Odłudnicy są wysoko postawieni, latający i poruszający się z powietrza, panując nad wszystkim.
Później pojawiły się potężne istoty, które podzieliły poziomy mocy na siedem kategorii: Fundament, Morze Qi, Złota Kula, Brama Niebios, Król Niebios, Imperator i Boski Imperator, a każdy poziom dzielił się na dziewięć warstw.
Im wyższy talent i lepsze predyspozycje, tym szybszy będzie postęp w treningu i tym wyższe osiągnięcia w przyszłości.
A przypadkiem, jak Su Ming sprawdził, predyspozycje pierwotnego właściciela należały do typu skrajnie słabego.
Można nawet powiedzieć, że gdyby nie Su Ming, jego życie byłoby skazane na bezimienne trwanie.
Nieszczęścia chodzą parami, pojawiła się kolejna zła wiadomość. Ciało pierwotnego właściciela zostało także zatrute!
— Wiedziałem, że nawet jeśli pierwotny właściciel byłby słaby, nie byłby nagle sparaliżowany. Okazuje się, że ktoś potajemnie mnie otruł!
Spojrzenie Su Ming stało się zimne, pełne zabójczej intencji!
Poziom treningu pierwotnego właściciela i tak był niski, a ciało słabe, teraz dodatkowo trucizna, co tylko pogorszyło sytuację.
Z tego można wywnioskować, że osoba, która go zaatakowała, miała niezwykle okrutne zamiary.
Podczas zastanawiania się, w jego ciele nastąpiła nagła zmiana, a z jego Dantianu wydobył się subtelny wibracyjny dźwięk.
Gdy wibracje rozeszły się po całym ciele, trucizna w organizmie zaczęła się topić jak wiosenny śnieg w upalnym słońcu, aż ostatecznie całkowicie zniknęła.
— Co to...
Podążając za źródłem wibracji, zobaczył starożytnie wyglądającą czarną, małą wieżę unoszącą się w jego Dantianie.
— Wieża Śmierci?!
Su Ming rozpoznał od razu tę małą wieżę, która zgodnie z legendą mogła kontrolować świat umarłych, Wieżę Śmierci.
Choć nie wiedział, dlaczego Wieża Śmierci znalazła się w jego Dantianie, bez wątpienia pomogła mu w tym momencie.
Zanim zdążył przemyśleć sprawę, czarna wieża nagle zamigotała bladym światłem, a z jej wnętrza wydobyła się potężna siła ssąca.
Pod wpływem tej siły, Su Ming poczuł zawroty głowy, a potem jego świadomość znalazła się w zupełnie nowym świecie.
Było to bezkresne morze gwiazd, niezliczone gwiazdy połączone ze sobą, gęsto wypełniające całe niebo.
Przed nim stała smukła postać z długim mieczem, odwrócona do niego plecami.
— Gdzie ja jestem? Su Ming rozejrzał się, czując niepokój.
Uchylając się, postać odwróciła się, ukazując twarz o niezwykłej urodzie.
Miała oczy feniksa, brwi jak wierzbowe liście, zgrabny nos, małe i delikatne czerwone usta. Ubrana w krótką spódnicę, boso, jej piękne nogi były białe i smukłe. Patrząc na Su Ming, kobieta zaśmiała się lekko:
— Dziewiąty pretendentze, witaj w Wieży Śmierci. Jestem strażniczką pierwszego piętra Wieży Śmierci, Bai Xuanqing!
— Bai Xuanqing?!
Słysząc to imię, Su Ming zamarł. Jakby coś sobie przypomniał, w następnej chwili był w szoku: — Czy ty jesteś Cesarzową Boskiego Miecza, Bai Xuanqing, która przekroczyła pustkę i wstąpiła do Niebiańskiego Królestwa?
Osiemdziesiąt tysięcy lat temu, protoplastka Szałwii Boskiego Miecza, Bai Xuanqing, osiągnęła drogę miecza, pokonała wszystkich wrogów na świecie i silnie wkroczyła w Królestwo Imperatora. Ludzie czcili ją jako: „Cesarzową Boskiego Miecza”!
Pięć tysięcy lat później, Cesarzowa Boskiego Miecza przekroczyła pustkę i wstąpiła do Niebiańskiego Królestwa.
Kobieta zaśmiała się lekko: — Przeszłość jest już mgłą. Teraz jestem tylko resztką ducha!
— Resztką ducha?!
Su Ming był zszokowany: — Czyli...
Bai Xuanqing rzekła: — Wiele rzeczy, jeszcze nie jest czas, byś je poznał. Wystarczy, że wiesz, że zostałeś wybrany przez Wieżę Śmierci. A jedyną rzeczą, którą musisz zrobić, jest pokonanie mnie na tym samym poziomie mocy.
— Pokonać cię? Zdziwiony Su Ming prychnął ze śmiechem: — Jak to możliwe?
Choć był niegdyś pierwszym Boskim Imperatorem Dynastii Czerwonego Słońca, miał pewną samoświadomość. Wymaganie od niego pokonania legendarnej Cesarzowej w tym samym królestwie było czystym marzeniem.
— Teraz rzeczywiście jest to niemożliwe. Ale dam ci czas!
Ten mały rozdział jeszcze się nie skończył, kliknij następną stronę, aby kontynuować czytanie wspaniałej treści!
— A jeśli nie będę w stanie cię pokonać?
Bai Xuanqing uśmiechnęła się zimno: — Wiesz, dlaczego jesteś dziewiątym pretendentem?
Su Ming: „.........”
Machając rękawem, Bai Xuanqing rozsypała białe światło.
— To jest Death God Formula. Studiuj ją pilnie. Mam nadzieję, że kiedy spotkamy się następnym razem, będziesz nieco silniejszy.
Jego umysł zawrócił. Kiedy Su Ming odzyskał przytomność, odkrył, że wrócił do rzeczywistości.
Zamknął oczy, a informacje o Death God Formula przepłynęły przez jego umysł jak strumień.
Jednak im bardziej oglądał, tym bardziej Su Ming był zszokowany.
Jako pierwszy wojownik Dynastii Czerwonego Słońca, obejrzał niezliczone najwyższe techniki treningowe, ale nigdy nie słyszał ani nie widział takiej dziwnej techniki jak Death God Formula.
Ponieważ Death God Formula oprócz pomagania w treningu, mogła także absorbować i przetwarzać czyjeś dusze, kontrolować cudze wspomnienia!
Innymi słowy, dopóki czyjaś dusza trafi w jego ręce, będzie mógł poznać wszystkie techniki, sekrety i wspomnienia tej osoby.
— To jak jakaś mroczna sztuka!
Su Ming słyszał kiedyś o mrocznych praktykach treningowych polegających na pochłanianiu i przetwarzaniu czyjejś mocy, by uczynić ją swoją.
Ale tacy mroczni praktycy często kończyli atakowani przez potężnych wojowników kontynentu.
Nie spodziewał się, że pewnego dnia sam pójdzie tą ścieżką.
Choć czuł się nieco nieswojo, myśląc o swojej sytuacji, Su Ming nie wahał się ani chwili dłużej i zaczął trenować zgodnie z treścią Death God Formula.
W następnej chwili w pomieszczeniu zawył zimny wiatr, a niezliczone ilości energii duchowej napłynęły do Su Ming jak fala...
...
Noc minęła w mgnieniu oka. W następnej chwili.
Su Ming na łóżku nagle otworzył oczy.
Boska połysk nagle przemknął przez jego oczy. Potężna aura momentalnie wybuchła z jego ciała.
Czucie w rękach i nogach powróciło pod kontrolę mózgu. Su Ming uniósł rękę, patrząc na nią z uczuciem, jakby minęło życie.
— W ciągu jednej nocy osiągnąłem czwarty poziom Fundament?
Su Ming był zdziwiony. Nie spodziewał się, że w ciągu zaledwie jednej nocy przekroczył trzy małe poziomy.
Trzeba wiedzieć, że taka szybkość treningu, nawet jemu samemu w przeszłości, absolutnie by się nie udała, mogła oszołomić wszystkich.
— Szybkość treningu Death God Formula jest tak przerażająca... Z taką prędkością, nie powinienem potrzebować dużo czasu na odzyskanie poprzedniego poziomu mocy. Wtedy...
Su Ming zacisnął pięści, w jego oczach pojawiła się zdumiewająca zabójcza wola!
— Lin Zhan, Xue Feiran, czekajcie na mnie. Czekajcie, aż wrócę, by osobiście odebrać wam życie!
Lin Zhan, jego brat, Su Ming był mu winien życie.
Xue Feiran, jego towarzyszka, dla niej Su Ming poświęcił prawie wszystko...
Wynik? Ostatecznie dwie osoby, którym najbardziej ufał, odebrały mu życie.
Ból zdrady, na samą myśl o tym sprawił, że Su Ming prawie oszalał.
— Naprawdę się nie spodziewałem, że jeszcze możesz się obudzić. W tym momencie, nagle z boku dobiegł go zimny głos...