Peng Biao postanowił, że nie będzie już tutaj mieszkał. Chciał spędzić resztę swoich dni z wiejskim przywódcą Peng Manem.
Po tym Peng Biao zebrał wszystkie kołdry, przykrył je tkaniną, a następnie zebrał garnki, miski i tykwy.
Podszedł do szafy i odkrył, że w środku znajdowały się tylko kobiece ubrania, które należały do Yin Yu. Peng Biao nie potrzebował tych ubrań i nie przydały mu się.
W końcu znalazł w szafie małą drewnianą skrzynkę.
Skrzynka miała około stopy wielkości i była wykonana z czerwonego drewna. Kiedy Peng Biao ją otworzył, jego twarz natychmiast rozświetliła się złotym blaskiem. Wewnątrz skrzynki znajdowała się cała warstwa równo ułożonych sztabek złota.
Sztabki złota miały około długości środkowego palca dorosłego człowieka. Peng Biao dokładnie je policzył – było ich trzydzieści osiem.
Oprócz sztabek złota, w małej skrzynce znajdował się również okrągły wisiorek wielkości pięści.
Peng Biao pogładził sztabki złota, jego twarz nie wyrażała żadnych emocji. Następnie podniósł okrągły wisiorek. Wykonany był z białego jadeitu, był ciepły i gładki w dotyku.Na krawędzi miał wzór, a pośrodku wygrawerowany znak „nefryt” (yù – jadeit).
Patrząc na wisiorek w swojej dłoni, wiedział, że to musi być cenny przedmiot Yin Yu.
Peng Biao zastanowił się przez chwilę, po czym znalazł narzędzia, wykopał podłogę w wewnętrznym pokoju, zrobił duży dół i włożył do niego drewnianą skrzynkę, a następnie zasypał go ziemią.
„Złoto i srebro będą pogrzebane pod ziemią! Powiem wiejskiemu przywódcy, gdy umrę” – pomyślał Peng Biao.
Peng Biao nie chciał być kimś, kto bezmyślnie wydaje złoto. Zamiast tego pragnął spędzić resztę swoich dni spokojnie.
Kiedy wszystko było gotowe, Peng Biao wyszedł z kamiennego domu, zamknął drzwi na klucz, po czym ruszył szybko przed siebie.
...
Peng Man był zaskoczony widząc Peng Biao.
„Wiejski przywódco, czy nie chcesz, żebym został i dotrzymał ci towarzystwa!” – zażartował Peng Biao.
„Witamy, witamy! Dlaczego nie? Myślałem, że zostaniesz w kamiennym domu Yin Yu” – Peng Man uśmiechnął się.
„Tam jest zbyt zimno i pusto. Od teraz będę ci towarzyszył, starcze.”
Słysząc to, Peng Man nie był zadowolony. Konsekwencje były przewidywalne: młodzi chowają starych.
Chociaż nie byli spokrewnieni, Peng Man, który nie miał dzieci, uważał Peng Biao za swojego wnuka.
Stojąc w obliczu tej beznadziejnej tragedii, Peng Man czuł się wewnętrznie zasmucony.
Od tego czasu Peng Biao zamieszkał u Peng Mana. Czasami towarzyszył Peng Manowi w pracach polowych, a obaj bardzo się lubili.
Co do starego domu, Peng Biao postanowił go nie naprawiać. Sam niewiele już żył, a teraz miał gdzie mieszkać. Jaki byłby sens go naprawiać?
W ten sposób minął miesiąc.
Któregoś dnia Peng Man wyszedł wcześnie rano, nawet nie zjadł śniadania, nie mówiąc już o tym, dokąd się wybierał.
Dopiero pod wieczór Peng Man wrócił, cały pokryty kurzem, z niewstrzymaną radością na twarzy.
Widząc to, Peng Biao uśmiechnął się i zapytał: „Wiejski przywódco, czy spadł na ciebie placek z nieba? Dlaczego jesteś taki szczęśliwy?”
Peng Man zaśmiał się: „Ty łobuzie, tylko ze mnie żartujesz”. Po czym dodał tajemniczo: „To wielka sprawa, lepsza niż placek z nieba.”
„Jaka wielka sprawa?”
„Nie mówiłeś, że twój Dantian został zniszczony, prawda? Mam dla ciebie ratunek.”
„Co? Jak to możliwe!” – Peng Biao był sceptyczny. Zhang Bufan już mu powiedział, że zniszczonego Dantianu nie da się naprawić.
Teraz zwykły śmiertelnik, Peng Man, mówił mu tajemniczo o sposobie. Czy to nie bzdury?
Peng Man machnął ręką: „Nie spiesz się, posłuchaj, co mam do powiedzenia.”
„Mów pan.”
Peng Man chwilę pomyślał i rzekł: „Kilka lat temu na górze Dziki Lis pojawił się kultywow unique sekta, zwana Sekt Gwiazd…”
„Czekaj, wiejski przywódco, skąd ty, zwykły śmiertelnik, wiesz o kultywow unique sekcie?” – Peng Biao natychmiast przerwał wiejskiemu przywódcy.
„Nie przerywaj, najpierw mnie wysłuchaj. Jeden z elderów Sekt Gwiazd, podczas podróży, przypadkowo przyjął ucznia. Ten uczeń jest moim dalekim krewnym, a pod względem pokrewieństwa jest moją wnuczką. Obecnie jest już wewnętrznym uczniem Sekt Gwiazd. Właśnie wróciła kilka dni temu odwiedzić rodziców.”
Peng Biao usłyszał to i dopiero wtedy zrozumiał, że Peng Man poszedł dzisiaj spotkać się z tym uczniem Sekt Gwiazd. Wyglądało na to, że informacje o kultywow unique sekcie pochodziły właśnie od tego ucznia.
„Powiedziałem jej o twojej sytuacji i zapytałem, czy jest jakiś sposób. Zgadnij, co powiedziała? Powiedziała, że jest sposób. Powiedziała, że alchemicy z Sekt Gwiazd już wyprodukowali taki lek. Nie tylko może naprawić Dantian, ale także może nadać kwalifikacje do cultivation of immortality osobom, które ich nie posiadają.”
„Wiejski przywódco, ty…”
Wiejski przywódca podniósł rękę, by powstrzymać Peng Biao i kontynuował: „Słuchaj mnie do końca. Wróciła teraz, aby zrekrutować młodych ludzi do Sekt Gwiazd. Jeśli się dobrze spiszą, otrzymają ten lek, a tym samym kwalifikacje do cultivation of immortality. Pożyczyłem jej twarz, by wyprosić jedno miejsce. Miała ich tylko pięć!”
Po wysłuchaniu tego, Peng Biao potrząsnął głową i gorzko się uśmiechnął, bezradnie mówiąc: „Wiejski przywódco, zostałeś oszukany. Nie ma czegoś takiego jak ten lek na świecie.”
„Niemożliwe! Ta młoda dziewczyna nie tylko jest piękna, ale także niezwykle szanuje mnie, starego człowieka, ciągle nazywając mnie dziadkiem! Mówisz, że kultywow unique sekta szanuje mnie, zwykłego śmiertelnika, dlaczego miałaby mnie oszukiwać!”
Peng Biao nie mógł się powstrzymać od powiedzenia: „Wiejski przywódco, takie słodkie słówka najłatwiej oszukują ludzi. Najpierw zagmatwa cię swoimi miłymi słowami, a potem osiągnie swój cel, a potem jej…”
„Peng Biao, co się z tobą dzieje? Zostałeś oszukany przez tę kobietę o imieniu Qin Ruo Shui raz i już nie ufasz wszystkim kobietom? Teraz, kiedy jest sposób na naprawienie twojego Dantianu, ty uparcie nie wierzysz. Czy po prostu czekasz na śmierć?” – Peng Man przerwał Peng Biao głośno.
Słysząc to, Peng Biao zamilkł. Oszustwo ze strony Qin Ruo Shui rzeczywiście sprawiło, że stał się ostrożny wobec wszystkich kobiet.
Widząc gniew Peng Mana, Peng Biao pocieszył: „Wiejski przywódco, nie gniewaj się. Pozwól, że powoli wyjaśnię. Niewiele wiesz o świecie cultivation of immortality. Na tym świecie nie ma leku, który mógłby naprawić Dantian, nie mówiąc już o nadaniu kwalifikacji do cultivation of immortality.”
Peng Man natychmiast powiedział: „Dobrze, powiedz mi, dlaczego ona, kultywow unique sekta, miałaby oszukiwać mnie, zwykłego śmiertelnika? Jaki miałaby z tego korzyść?”
Peng Biao zaniemówił. Kultywow unique sekta lekceważy zwykłych śmiertelników i nie fatygują się ich oszukiwać, ponieważ zwykli śmiertelnicy nie mają niczego, czego by potrzebowali.
Widząc, że Peng Biao nie może nic powiedzieć! Peng Man kontynuował: „Nie możesz tego wyjaśnić, prawda? Myślisz, że ja, stary człowiek, zostałem oszukany kilkoma miłymi słowami? Myślisz, że wiesz coś, czego ja nie wiem? Powiem ci, przeszedłem więcej dróg niż ty chodzisz. Co z tego, że są kultywow unique sekta? Kultywow unique sekta to tylko ludzie o wielkiej sile i długim życiu. Pod każdym innym względem nie różnią się od zwykłych ludzi.”
Słysząc to, Peng Biao skinął głową w duchu. Musiał przyznać, że Peng Man miał rację. Kultywow unique sekta, poza siłą i długowiecznością, w niczym nie różni się od zwykłych ludzi. Niektórzy wybitni śmiertelnicy są wręcz mądrzejsi od większości kultywow unique sekta.
„Ty! Nie myśl o niczym innym. Jutro pójdziemy razem do Panny Bei, niech ona zabierze cię do Sekt Gwiazd i spróbujecie.” – Peng Man poklepał Peng Biao po ramieniu.
Peng Biao zmarszczył brwi, wahał się.
Widząc to, Peng Man skarcił go: „Czego tu się wahać? Nie masz wiele czasu. Nawet jeśli to oszustwo, co z tego? Czy wynik może być gorszy?”
Te słowa trafiły w sedno. Peng Biao natychmiast się obudził i skinął głową.
Tak, skoro jego żywotność nie jest długa, to co z tego, nawet jeśli to oszustwo? Najwyżej śmierć, czy wcześniej, czy później, i tak umrze. Lepiej spróbować.
Na myśl o tym, Peng Biao poczuł się zawstydzony. Spędził dziesięć lat na cultivation of immortality, większość czasu poświęcił na ćwiczenia i rzeczy z tym związane. Jeśli chodzi o rozumienie ludzkich serc i istotę rzeczy, był gorszy od Peng Mana, zwykłego śmiertelnika.
„Może właśnie dlatego zostałem oszukany przez Qin Ruo Shui!” – Peng Biao zreflektował się w duchu.
Następnego ranka, po śniadaniu, obaj wyruszyli w kierunku wioski Panny Bei, oddalonej o dziesiątki mil.