Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 13

1127 słów6 minut czytania

Gdy Gu Miao skończyła oglądać zawartość skarbca, usłyszała niedaleko odgłosy walki.
Słowa Li Chengfenga rozwścieczyły uczniów Spiritual Void Sect, którzy stanęli w obronie Duan Yunshang.
Gu Miao zauważyła, że otoczenie w pobliżu było jej znajome; wydawało się, że w pobliżu znajdowała się Jaskinia Trucizny Ognia.
Powiedziała więc do Yan Xishana: „Drugi Starszy Bracie Uczeń, tam jest Jaskinia Trujących Owadów, chcę wejść i ją zbadać.”
Yan Xishan spojrzał w kierunku, na który wskazała, i zobaczył, że ktoś ze Spiritual Void Sect pilnuje wejścia do jaskini. Zmarszczył brwi i powiedział: „Nawet najbliżsi uczniowie Spiritual Void Sect nie ośmielają się łatwo tam wejść. Nie masz umiejętności, nie ryzykuj. Pójdziemy kupić Amulet Anty-truciznowy, a potem zobaczymy.”
„Mam.”
Co więcej, miałam Boską Maskę Anty-truciznową!
Gu Miao pokazała ją nawet Yan Xishanowi, ale ten nie potrafił ocenić jakości, czując jedynie, że to dobry przedmiot.
„Drugi Starszy Bracie Uczeń, mam też pewien plan…”
Gu Miao szepnęła mu kilka słów do ucha.
Oczy Yan Xishana rozbłysły.
„W takim razie uważaj!”
Gdy Gu Miao usłyszała, że zamierzali wrzucić Li Chengfenga do jaskini, żeby ją zbadał, podeszła do nich.
„Gu Miao?!”
Oczy Li Chena pociemniały. Nagle wyrzucił w powietrze ogromną porcję duchowej mocy, która zmieniła się w gęstą, lodową iglicę.
Lodowe iglice poleciały w stronę Gu Miao.
Li Chengfeng stanął przed Gu Miao, lekko machnął swoim Duchowym Mieczem i rozproszył lodowe iglice.
„Li Chen, spróbuj skrzywdzić moją siostrę, a pożałujesz!”
„Twoja siostra? Ho, ona była uczennicą Spiritual Void Sect. Za swój błąd powinna umrzeć. Dzisiaj oczyszczam nasze szeregi, nie macie prawa się wtrącać.”
Gu Miao powstrzymała obu: „Drodzy Bracia i Siostry, Five Great Immortal Sects są sojusznikami, nie niszczmy naszej przyjaźni przeze mnie! Jakby tak, nikt teraz nie bada Jaskini Trujących Owadów, ja wejdę tam pierwsza i ją zbadam.”
„Siostro, nie!”
Li Chengfeng chciał ją powstrzymać, ale Gu Miao już pobiegła w stronę Jaskini Trujących Owadów.
Widząc jej zdecydowany skok do jaskini, Li Chengfeng zacisnął dłoń na swoim Duchowym Mieczu, a w jego oczach pojawiła się złość skierowana ku uczniom Spiritual Void Sect.
„Jaki błąd popełniła, że Spiritual Void Sect nie tylko wyrwał jej duchowy korzeń i zrujnował uprawę, ale jeszcze chce jej odebrać życie! Jak to możliwe, że Największy Sect pod Niebem stał się tak okrutny w swoich działaniach!”
Oczy Li Chena zamigotały.
Jaki błąd popełniła? Oczywiście, że stanęła na drodze Yunshang!
„To wewnętrzna sprawa Spiritual Void Sect, nie muszę ci jej ujawniać.”
Li Chen rzekł zimno.
Wzrok Li Chengfenga prześlizgnął się po pozostałych z Spiritual Void Sect, w jego oczach pojawiła się silna pogarda.Tyle uczniów z Faza Fundamentu obawiało się badać Jaskini Trujących Owadów, a wszyscy oni patrzyli, jak młoda dziewczyna bez duchowego korzenia i uprawy schodzi na dół, kompletnie ignorując dawnych Przyjaźń z Sectu. Śmieją się nazywać sobą Największy Sect pod Niebem. Banda tchórzy!
Li Chengfeng przemknął i również skoczył do jaskini.
Uczniowie Spiritual Void Sect nie poszli za nimi. Stali na górze, ręce założone, obserwując spektakl. Gdyby Li Chengfeng również zginął w jaskini, można by to uznać za rozwiązanie problemu konkurencji.
Yan Xishan przypomniał sobie o planie Gu Miao, ale mimo to nie mógł się powstrzymać od zmartwienia o nich. Krzyknął do wejścia jaskini: „Chengfeng, Siostro, co tam jest? Jeśli jest tam dużo trujących owadów, a wy nie będziecie w stanie się obronić, wróćcie na górę!”
„Nie ma tam niczego, Drugi Starszy Bracie Uczeń, możesz być spokojny.”
Odpowiedział głos Gu Miao.
Właśnie założyła Boską Maskę Anty-truciznową, gdy zobaczyła Li Chengfenga skaczącego w dół, więc podała mu jedną.
Gdy Li Chengfeng zstąpił na dół, poczuł napływającą falę gorącego, ognistego jadu, a chmara ognisto-czerwonych, trujących owadów nadleciała jak szarańcza.
Szybko założył maskę i przygotował się do rozproszenia tych owadów. Okazało się jednak, że maska rozprzestrzeniła pole ochronne, które otoczyło jego ciało.
Trujące owady jakby nie czuły ich obecności, omijając ich bokiem.
„Młodsza Siostro Uczeń, twój Amulet Anty-truciznowy jest niesamowity!”
Li Chengfeng był niezwykle zdumiony, dotykając maski na swojej twarzy. „Nie tylko izoluje truciznę ognia, ale także ukrywa zapach, przez co trucizny nie mogą się zbliżyć!”
Z wnętrza maski Gu Miao wyłoniły się piękne, migdałowe oczy, które puściły mu oko. „Gdyby nie to, jak ośmieliłabym się tu zejść? Chodźmy zbadać wnętrze.”
We dwoje w maseczkach Boska Maska Anty-truciznowa, ignorując truśujące owady w jaskini, dotarli do najgłębszego miejsca.
Na samym dnie jaskini znajdowała się ściana. Ciemnoczerwona skała była przepełniona gorącą i gwałtowną energią elementu ognia. Znajdowały się na niej liczne wypukłe Kamienne Rzeźby Ludzi.
„To wszystko jest skałą lawową.”
Li Chengfeng przyjrzał się ścianie. „Nic dziwnego, że są tu tylko ogoniaste, trujące owady i ogień w całej jaskini. Wystarczy chwila nieuwagi, a spłoną żywcem.”
Gu Miao wyjęła latarkę i oświetliła Kamienne Rzeźby Ludzi na ścianie, co pozwoliło im zobaczyć je wyraźniej.
Wypukłe Kamienne Rzeźby Ludzi na ścianie miały potworne, cierpiące twarze, wyciągnięte ręce, wykonując ruchy otwartych ust i tańczących pazurów, niczym demony z piekła rodem.
„Te rzeźby są bardzo realistyczne.”
Li Chengfeng westchnął.
Gu Miao wyjaśniła: „To nie są rzeźby, ale ludzie, którzy nie uciekli, gdy nastąpił wybuch lawy, i którzy zostali pokryci nią od stóp do głów.”
Po jej słowach oboje zauważyli, że jedna z pokrytych osób wyciąga rękę w geście podawania czegoś.
Na środku jego dłoni znajdował się kwadratowy, wypukły kamień.
„Wygląda na to, że coś tu jest.”
Klik.
Li Chengfeng ostrożnie rozkruszył kwadratowy kamień na dłoni swoim Duchowym Mieczem. Przyszło od niego zimne, lodowate powietrze, odsłaniając przedmiot leżący na jego dłoni.
Było to pudełko wykonane z Najwyższej Jakości Zimnego Jadeitu. Li Chengfeng poczuł, jak przenika go zimno, a jego duchowa moc z trudem je powstrzymywała.
Li Chengfeng położył pudełko na swoim Duchowym Mieczu.
„Tak rzadki kawałek Najwyższej Jakości Zimnego Jadeitu został użyty do zrobienia pudełka na przedmioty. Ten człowiek, który tu zginął, był naprawdę rozrzutny.”
Powiedział, po czym poczuł się nieco zdezorientowany.„Taki hojny mnich z pewnością nie był zwykłym mnichem, prawdopodobnie miał poziom Złotego Jądra lub wyższy.
Ale z taką siłą, jak mógł tak łatwo zginąć przykryty lawą?”
Gu Miao pogładziła podbródek.„Może pod Góra Jadeitowej Chmury znajduje się coś potężniejszego, co sprawiło, że ci mnisi nie zdołali przeżyć, nawet zdobywając skarb.”
W grze nie widziała tego pudełka, być może zostało już zabrane przez innych graczy.
„Jak to otworzyć?”
Li Chengfeng obrócił pudełko, chcąc zobaczyć, jak można je otworzyć.
Nagle.
W zagłębieniu na odwrocie pudełka wystrzeliła cienka, srebrno-biała igła, która wbiła się w środek czoła Li Chengfenga.
„Piąty Bracie Uczeń!”
Prędkość tej srebrnej igły była tak duża, że nie tylko Gu Miao nie zdążyła jej powstrzymać, ale i Li Chengfeng nie zareagował.
„Co to jest?”
Li Chengfeng dotknął swojego czoła. Czuł, że coś go zaatakowało, ale nie czuł się źle.
Gu Miao wpatrywała się w miejsce jego czoła i zobaczyła, że pojawił się tam srebrno-biały symbol.
Wyraz twarzy Gu Miao natychmiast się zmienił. „To… Klątwa Bogini! Skąd wzięła się tu taka rzecz na Górze Jadeitowej Chmury!”
Li Chengfeng zapytał zdezorientowany: „Co to za Klątwa Bogini?”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…