Po bliżej nieokreślonym czasie samochód powoli ruszył z miejsca. Po wysłaniu wiadomości do matki, że wsiadł do samochodu, Lin Yu usiadł z tyłu, przy oknie, i pogrążył się we śnie. Z powodu wolnego dnia wczoraj spędził sporo czasu na graniu z Wei Chengiem do późna, a dziś rano musiał jeszcze posprzątać rzeczy, dlatego ogarnęło go silne zmęczenie.
Wszystko to jednak mieściło się w planach Lin Yu. Chociaż nie łapała go choroba lokomocyjna, to zależało to od sytuacji. Taki zamknięty autobus, a do tego granie na telefonie, sprawiały, że czuł się niekomfortowo.
Skoro tak, to lepiej przespać podróż i obudzić się, gdy już będzie blisko celu. W półśnie samochód jechał i zatrzymywał się. W uszach Lin Yu co chwilę słychać było rozmowy obcych ludzi.