Coś się pojawiło?!
Yi Zhonghai poprosił żonę, żeby ugotowała mu jajko i właśnie je wytarzał po twarzy, obierając ze skorupki, gdy usłyszał słowa Wang Yaowena. Jajko wypadło mu z ręki z hukiem.
Siedzący obok na łóżku Shazhu podskoczył jak oparzony, jego oczy rozszerzyły się tak, że niemal buchały ogniem, wpatrując się w Wang Yaowena ze skrajnym niedowierzaniem na twarzy.
Stara Szpiczasta Gęba jęknęła z gardła, oczy wywróciły się do tyłu i prawie zemdlała.
— Wang Yaowen, czy tak? Nie gadaj bzdur, moja babcia jest w takim wieku, jak to możliwe, że jest tak, jak mówisz. — Gdy Shazhu odzyskał zmysły, natychmiast wyciągnął palec i wskazał na nos Wang Yaowena, kwestionując go.
Yi Zhonghai podtrzymał się krzesła i wstał, czując drżenie w łydkach.
Przez te pół roku, odkąd He Daqing wyjechał, to on opiekował się Starą Szpiczastą Gębą. Gdyby ta sprawa z „pojawieniem się” była prawdą, nawet z dziesięcioma ustami nie byłby w stanie niczego wyjaśnić.
Groziło to tym, że sąsiedzi z podwórka mogli pomyśleć, że ma on jakieś nieprzyzwoite relacje ze Starą Szpiczastą Gębą.
Yi Zhonghai przełknął ślinę i powoli podszedł do Wang Yaowena: — Doktorze Xiao Wang, co Pan ma na myśli mówiąc… „pojawiło się”?
— Och, chodzi o to.
Wang Yaowena zignorował spojrzenia Starej Szpiczastej Gęby i Shazhu, którzy chcieli go zamordować, i powoli zaczął mówić: — Po mojej analizie, u staruszki wystąpiły objawy zatrucia.
Słysząc, że nie chodzi o „pojawienie się”, lecz o zatrucie, cała trójka odetchnęła z ulgą.
Nagle Shazhu aż podskoczył: — Mówi Pan, że moja babcia została otruta? Który bydlak śmiał otruć moją babcię?!
Yi Zhonghai również był przerażony: — Doktorze Xiao Wang, jest Pan pewien, że diagnoza jest prawidłowa? Czy staruszka na pewno została otruta?
Słysząc, że została otruta, w oczach Starej Szpiczastej Gęby nagle znikła dawna ostrość. Chwyciła Wang Yaowena za ramię i drżącym głosem zapytała: — Ten bachorze, nie gadaj głupot, z nikim się nie pokłóciłam, skąd mogłabym być otruta?
Chociaż Stara Szpiczasta Gęba była już bliska siedemdziesiątki, znacznie przekraczając średnią długość życia w tych czasach, kto by nie chciał pożyć dłużej?
Teraz wystarczyło, że pomyślała o czymś, co chce zjeść, a Yi Zhonghai już jej o tym przypominał, i niedługo mogła to dostać do ust. Nawet nocnikYi Zhonghai pomagał jej opróżniać, a Shazhu pomagał jej wyrzucać, tych dni jeszcze nie nacieszyła się wystarczająco.
Wang Yaowen niepostrzeżenie wyrwał się z suchego uścisku Starej Szpiczastej Gęby i lekko się uśmiechnął.
— To zatrucie, o którym mówię, może być inne niż to, co rozumiecie, to zatrucie pokarmowe, czyli zjedzenie czegoś nieczystego.
— Teraz jest gorąco, spożycie zepsutej lub zanieczyszczonej żywności powoduje takie objawy u staruszki. Teraz jest jeszcze tylko wymioty, jeśli się pogorszy, dojdzie do wodnistego biegunki, wtedy będzie za późno na ratunek.
Staruszka zbladła jeszcze bardziej i słabo powiedziała: — Ten Doktorze Xiao Wang, zanim przyszliście, poprosiłam żonę Zhonghaia, żeby pomogła mi pójść do toalety i rzeczywiście miałam biegunkę, o której pan mówi...
Słowa Starej Szpiczastej Gęby sprawiły, że cała trójka zamarła, po czym chórem skierowali wzrok na Wang Yaowena.
Na twarzy Wang Yaowena pojawiły się zmieniające się emocje: zdziwienie, współczucie, smutek. Po chwili zacisnął usta i powiedział: — Może, staruszko, zjedz to, co chcesz zjeść, nie szczędź pieniędzy...
Powiedziane „zjedz to, co chcesz zjeść” miało zupełnie inne znaczenie, w zależności od tego, kto to mówił.
A przed nimi był Wang Yaowen, lekarz!
Zrozumienie tej frazy przez Chińczyków miało ogromną wagę, było to równoznaczne z wyrokiem dla Starej Szpiczastej Gęby!
— Nie, czy tak młody człowiek potrafi leczyć?
Shazhu wpadł w szał, wyciągnął rękę, żeby popchnąć Wang Yaowena, ale przypominając sobie sytuację z poprzedniego pobicia, zawahał się i cofnął rękę, — Chodzi mi o to, żebyś może jeszcze raz zbadał moją babcię.
— Tak, doktorze Xiao Wang, może jeszcze raz Pan zbada.
Yi Zhonghai również się zdenerwował. Jego obecna pozycja na podwórku całkowicie zależała od Starej Szpiczastej Gęby. Gdyby stracił tę podporę, w obecnej sytuacji szybko straciłby dominację.
Stara Szpiczasta Gęba była tak zdenerwowana, że nie mogła mówić, w jej głowie krążyły tylko słowa „zjedz to, co chcesz zjeść”.
Wang Yaowen uśmiechnął się i pomachał ręką: — Znowu źle mnie zrozumieliście, mam na myśli, żeby staruszka nie jadła resztek jedzenia, tylko kupiła sobie coś do jedzenia, nie żałując pieniędzy.
— Jakim pan jest lekarzem? W zwykłych okolicznościach na pewno bym pana kopnął.
Shazhu był wściekły i wpatrywał się w niego. Chłopak przed nim nie był od niego wiele starszy, a sposób, w jaki mówił, wprawiał w zdumienie. Czy nie wiedział, że straszenie ludzi może ich zabić?
Twarz Yi Zhonghaia była czarna jak dno garnka. Bardzo podejrzewał, że ten Doktor Xiao Wang celowo ich straszy, ale patrząc na jego twarz, nie wyglądało na to. Mógł tylko ze złością zapytać:
— Więc Doktorze Xiao Wang, co Pan sądzi o obecnym stanie staruszki? Jak teraz postępować?
Widząc, jak cała trójka odetchnęła z ulgą, Wang Yaowen znów spoważniał: — Nie wolno lekceważyć tej choroby, w poważniejszych przypadkach może być śmiertelna. Zróbmy tak, napiszę receptę dla staruszki, pójdziecie do apteki wykupić leki, po jednym dniu przyjmowania powinna być widoczna poprawa.
Shazhu pobiegł po papier i długopis. Gdy Wang Yaowen skończył pisać, nie mógł się doczekać, żeby pobiec po leki.
— Ej, jeszcze nie zapłaciliście?
Wang Yaowen chwycił receptę szybkim ruchem ręki i zwrócił się do Shazhu.
Shazhu nie od razu zrozumiał: — Pieniądze? Jakie pieniądze?
— Czy wizyta u lekarza jest darmowa? — Wang Yaowen uśmiechnął się. Wiedział, że chcą go oszukać.
Jeśli tym razem uda im się oszukać go za darmo, za dwa dni będzie kolejne takie odwiedziny, nawet na czworakach przybiegną do sąsiedniego dziedzińca, żeby go badać, a kiedy on ma odpoczywać?
Yi Zhonghai zaśmiał się z boku: — Doktorze Xiao Wang, proszę spojrzeć, jesteśmy sąsiadami, widzimy się codziennie, powinniśmy sobie pomagać. Czy branie pieniędzy za wizytę u lekarza nie jest zbyt formalne? Poza tym, staruszka jest Pradziadkiem tego podwórka...
— Stop, wystarczy.
Zanim Yi Zhonghai zdążył dokończyć, Wang Yaowen przerwał mu: — Jest pana Pradziadkiem, nie moim Pradziadkiem. Jestem lekarzem, to mój zawód, jeśli nie płacicie, to nie szanujecie mojego zawodu. Nie dostaniecie tej recepty.
Mówiąc to, Wang Yaowen podniósł receptę i miał ją rozerwać.
— Chwileczkę. — Stara Szpiczasta Gęba szybko zawołała: — Ile pan chce?
— Z uwagi na to, że jesteśmy sąsiadami, dwa juany.
Wang Yaowen powoli wyciągnął dwa palce.
— Ile?
Stara Szpiczasta Gęba, Yi Zhonghai i Shazhu zaniemówili.
Wang Yaowen wstał, szykując się do wyjścia, ale powiedział: — Jeśli uważać, że opłata za wizytę jest wysoka, możecie wezwać innego lekarza, ale nie wiadomo, czy będzie mógł postawić prawidłową diagnozę.
Stara Szpiczasta Gęba aż chciała rzucić się i ugryźć Wang Yaowena. Biorąc pod uwagę, że ten Szkielet mógł ją leczyć, była to dla niego wielka łaska, a on jeszcze chciał brać pieniądze, i to dwa juany.
Po chwili Stara Szpiczasta Gęba zacisnęła zęby i powiedziała: — Zhonghai, daj mu pieniądze, za dwa dni ci oddam.
Twarz Yi Zhonghaia poczerwieniała. Odda mu za dwa dni? Prawdopodobnie te pieniądze przepadłyby.
Ale teraz Stara Szpiczasta Gęba była dla niego bardzo ważna, więc musiał z bólem serca dać pieniądze.
Wang Yaowen, po otrzymaniu pieniędzy, wręczył receptę Shazhu. Wychodząc, nie zapomniał przypomnieć Starej Szpiczastej Gębie, żeby jadła, co chce!